|
|
|  |
|
|
ierwsze wzmianki o osadzie Golanch pochodzą z 1222 roku, kiedy w dokumentach pisanych pojawiła się ona jako wieś książęca płacąca 10-cinę klasztorowi cystersów w Łeknie. W XIV stuleciu Gołańcz należała do możnego w czasach Łokietka rodu Pałuków i prawdopodobnie jeden z jego przedstawicieli rozpoczął budowę niewielkiego murowanego dworu obronnego, określanego w dokumentach z roku 1383 jako fortalicjum-castrum. Z tamtego okresu znany jest pierwszy poświadczony historycznie właściciel zamku - rycerz Jakub Kusz. W latach 60-ych XV wieku wieś przeszła w ręce rodu Grudzińskich, którzy zmodernizowali warownię, nadając jej formę umocnionej wieży mieszkalnej o zbliżonym do dzisiejszego kształcie. Na początku XVII wieku budowlę wraz z okolicznymi dobrami kupili Smoguleccy. Doświadczyli oni wielkiej rzezi, jaką wojska szwedzkie dokonały na wrogich sobie obrońcach gołanieckiego zamku: 3 maja 1656 roku oddział konny uzbrojony w cztery armaty ostrzelał warownię, wysadził most oraz bramę, a gdy najeźdźcom udało się wedrzeć do środka, wymordowali całą załogę (źródła podają liczbę 200-460 ofiar) nie oszczędzając nikogo. Wprawdzie będący na usługach skandynawów holenderski kronikarz Sam Pufendorf zapisał, że wycięto tylko tych, którzy byli pod bronią, a ukrywające się na zamku kobiety i dzieci ocalały, ale nauczeni doświadczeniem, jak bezczelnie przekupni dziennikarze potrafią fałszować rzeczywistość, nie mamy najmniejszego powodu, aby mu wierzyć.
|
|  |
|
REKONSTRUKCJA ZAMKU Z XV WIEKU WG J.SALMA
|
|
Topielica Hanna
|
Na temat owych tragicznych chwil powstało wiele lokalnych legend. Jedna z nich mówi, że do obrony twierdzy zachęcała rodaków piękna starościanka Hanna. Dowódca szwedzkiego oddziału zdecydował się przerwać oblężenie, ale pod warunkiem, że odważna dziewczyna zostanie jego żoną. Ta - niczym legendarna Wanda, co z Niemcem dzieci mieć nie chciała - odmówiła wybierając śmierć w pobliskim jeziorze. Inna legenda głosi, iż przyczyną zejścia starościanki nie był uparty szwedzki adorator, lecz rozpacz na wieść o zamiarze poddania zamku wobec wielokrotnej przewagi wroga. W obliczu jej samobójstwa obrońcy postanowili walczyć do końca. Nie udało się. Szwedzi przełamali opór, a potem zrobili swoje.
Historie ze starościanką mają różne fabuły, ale zakończenie jedno: Hanka zawsze kończyła w stawie. Mówi się, że odtąd każdego roku w wigilię nocy świętojańskiej z toni wód jeziora wynurza się w pobliżu zameczku niezwykłej urody dziewica. To starościanka Hanna, która we włosy ma wplecione lilie, a prócz tego w jednej z rąk trzyma bukiecik z tych pięknych kwiatów. W ciemnościach nocy smętnie spogląda na gołaniecki zamek, a gdy wybije północ - jej postać ginie w toni jeziora. Dopełnieniem tych legend są opowieści mieszkańców tych okolic, którzy twierdzą (ci bardziej wrażliwi), iż każdej nocy między godziną 24 a 1 spotkać można widmo mężczyzny w czarnym stroju, który spod łuku bramy zamkowej spogląda na miasto. To ponoć zjawa samego starosty gołanieckiego, który opłakuje samobójczą córkę.
|
|
|  |
|
WIDOK ZAMKU OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU W 1. POŁ XIX WIEKU WG E.RACZYŃSKIEGO
|
|
o wycofaniu się Szwedów warownię odbudowano, najpierw zrobili to Smoguleccy, a później - w XVIII wieku - z inicjatywą taką wystąpił generał Jan Jerzy Flemming, który przekształcił ją w niewielką szlachecką rezydencję. Potem obiekt znalazł się w rękach m.in. Przebędowskich, Mielżyńskich i Czarneckich. Za czasów tych ostatnich mocno zaniedbany już zamek po raz kolejny poddano działaniom remontowym, co na pewien czas oddaliło widmo ruiny. Pomimo wysiłków właścicieli był on jednak w coraz gorszej kondycji i jako nie nadający się do dalszej eksploatacji został ostatecznie opuszczony około roku 1830. Przez następne 100 lat zameczkiem nikt się specjalnie nie interesował. Dopiero w 1. połowie ubiegłego wieku skupił on uwagę historyków - najpierw niemieckich, którzy w latach 1941-43 prowadzili na jego terenie prace archeologiczne - a później naszych. Po wojnie w okresie 1951-53 zabezpieczyli oni zabytkową ruinę i poddali ją konserwacji. W roku 1989 warownię kupiła (prawdopodobnie) obywatelka USA.
|
|  |
|
DIE BURG IN GOLLANTSCH IM WARTHEGAU UM 1400 - REKONSTRUKTION DES LANDESAMTS FUR DENKMALPFELGE
REKONSTRUKCJA ZAMKU Z OK. 1400 WG NIEMIECKICH HISTORYKÓW
|
|
|
łównym elementem XIV wiecznej siedziby rodowej Pałuków był murowany gmach o podstawie prostokątnej (17x11), zbudowany z cegły na kamiennych fundamentach. Jego wnętrze na każdej kondygnacji podzielone było na trzy pomieszczenia, dwie ogrzewane kominkami izby i wąski trakt komunikacyjny (później) w postaci schodów. Pomieszczenia te powiększono optycznie poprzez wycięcie w ścianach ostrołukowych wnęk. Dostęp świeżego powietrza i światła zapewniały porozmieszczane w prosto rozglifionych wnękach niewielkie otwory okienne. Konstrukcję główną otaczały zapewne inne drewniane budynki i urządzenia obronne (prawdopodobnie wówczas jeszcze wał z palisadą). W drugiej połowie XV stulecia założenie zostało zmodernizowane: gmach podwyższono o dwa poziomy, przekształcając w wieżę mieszkalno-obronną z salą reprezentacyjną na piętrze górnym. Dziedziniec otoczono czworobokiem murów wzmocnionych cylindryczną wieżą położoną w narożniku północno-zachodnim oraz budynkiem bramnym w kurtynie zachodniej. Być może wtedy powstał też trzyizbowy dom w części południowej dziedzińca i ew. wieża wschodnia. Obronność zamku wzmacniała otaczająca go fosa zasilana wodą z leżącego tuż obok jeziorka Smolary.
|
|  |
|
REKONSTRUKCJA GŁÓWNEJ ELEWACJI WIEŻY MIESZKALNEJ WG J.SKURATOWICZA
|
|
PLAN ZAMKU W GOŁAŃCZY:
1. WIEŻA, 2. BUDYNEK POŁUDNIOWY, 3. BUDYNEK BRAMNY, 4. BASZTA, 5. WIEŻA WSCHODNIA
|
|
zisiaj gołaniecki zamek to zabezpieczona betonowymi stropami, zadaszona ceglana wieża z częściowo otaczającymi ją 4-metrowej wysokości murami, zachowanymi od strony północnej i od zachodu. W narożu murów wznosi się cylindryczna baszta z otworem strzelniczym; fragmentarycznie przetrwała też barokowa brama wjazdowa z drugiej połowy XVIII wieku, zbudowana na fundamentach bramy gotyckiej. Stojąca nad samym brzegiem jeziora ruina jest ogólnie dostępna z zewnątrz, natomiast wstępu w zakres międzymurza i do samej wieży broni prowizoryczny i niedbale ustawiony płot z drutu, który łatwo sforsować (na własną odpowiedzialność).
|
|
RUINA NA POCZTÓWCE Z 1941 ROKU
|
|
ołańcz położona jest około 70 kilometrów na północny wschód od Poznania (mapa). (Jeszcze) dociera tutaj komunikacja PKP i autobusy kursujące z kierunku Wągrowca, Poznania oraz Bydgoszczy. Ruinka stoi w południowo-wschodniej części miasta, na wschód od Rynku i około 300 metrów na południe od dworca PKP. (2004)
|
|
1. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
2. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
3. L. Kajzer: Małe czy duże, czyli o tzw. zamkach rycerskich na Niżu Polskim
4. J. Skuratowicz: O najstarszych prywatnych zamkach w Wielkopolsce
|
|
WIDOK OD ZACHODU - PO PRAWEJ RELIKTY BAROKOWEJ BRAMY
|
|
Grocholin - dwór obronny XVIw., ok. 10 km
Szubin - ruina zamku rycerskiego, ok. 33 km
|
Więcej archiwalnych ilustracji zamku w Gołańczy, a ponadto kilka tysięcy grafik, fotografii i pocztówek obrazujących inne polskie warownie znajdziesz na płytach CD w wydawnictwie Zamki na historycznej ilustracji. Szczegóły tutaj.
|
|
|