STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLESTRASZYCE

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

FREDROPOL (KORMANICE)

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRASICZYN

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIEDZICA

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

ODRZYKOŃ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEMYŚL

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RYTWIANY

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SANOK

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZUBIN

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚCINAWKA GÓRNA

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGIERKA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZ

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZAŁUŻ

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W SANDOMIERZU - WIDOK ZE WZGÓRZA KATEDRALNEGO



ród sandomierski założony został już w początkowym etapie ekspansji wielkopolskich Pia­stów na ziemie leżące za Wisłą, osiągając w roku 1000 status centrum polityczno-woj­sko­we­go dużej prowincji i głównego punktu strategicznego władców Państwa Polskiego do bu­do­wy wschodniego pogranicza Małopolski. Od XI wieku pełnił funkcję siedziby kasztelani, by na po­czą­tku XII wieku stać się stolicą księstwa pod panowaniem, początkowo Henryka San­do­mier­skiego, następnie Bolesława IV Kędzierzawego i jego brata Kazimierza II Spra­wie­dli­we­go, który zapisał się w dziejach miasta jako hojny fundator kościołów, a być może także ini­cja­tor rozbudowy istniejącego założenia do rozmiarów i formy odpowiadającej książęcym po­trze­bom. Gród księcia stanął na jednym z trzech wzniesień sandomierskich, na najbardziej wy­su­nię­tym na południe cyplu skarpy wiślanej. Ochronę jego mieszkańców miał zapewniać drewniano-ziemny wał, wysunięte przedwale z zasiekiem utworzonym ze skośnie wbitych pali oraz szeroka na około 5 metrów fosa. Domy mieszkalne i budynki gospodarcze wewnątrz grodu wzniesiono z drewna, najważniejsze gmachy: palatium książęce lub kościół, były jednak murowane, o czym świa­dczą wyniki badań archeologicznych i przekazy źródłowe opisujące najazd hord tatarskich w 1259 roku i zdobycie przez jedną z nich Sandomierza.


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK NOCĄ


ZDOBYCIE SANDOMIERZA PRZEZ TATARÓW W 1259


[...] potem zaś [Tatarzy] poszli ku Sandomierzowi i obstąpili go ze wszystkich stron, i ogrodzili go wokół swoją zagrodą, i porok [machinę oblężniczą] postawili, i bili porokiem bezustannie w dzień i w noc, a strzałami nie dawali wychylać się z osłon na wałach. I bili przez trzy dni, a na czwarty dzień zbili [Ta­ta­rzy] osłony z wałów. I poczęli Tatarzy przystawiać drabiny do wałów i poleźli na wały; pierwsi poleźli dwaj Tatarzy na wały z chorągwią. I poszli po wałach, siekąc i bodąc. Jeden zaś poszedł po jednej stronie wałów, a drugi po drugiej stronie.

Ktoś zaś z Lachów, nie bojarzyn ni z wysokiego rodu, lecz prosty człowiek w opuńczy i z rohatyną, uzbro­jo­ny rozpaczą niczym twardą tarczą, dokonał dzieła pamięci dostojnego; skoczył naprzeciwko Ta­ta­rzy­no­wi i potykając się z nim, zabił Tatarzyna. Lecz inny Tatarzyn z tyłu skoczył i porąbał Lacha. I tu został Lach zabity. Ludzie zaś, widząc Tatarów na wałach, skierowali się do ucieczki ku twierdzy, lecz nie mogli się zmieścić w bramie, ponieważ most był wąski do bramy, i podusili się sami, a inni spadali z mostka do rowu, jako snopy. Rowy zaś były głębokie bardzo i napełniły się martwymi, i było można chodzić po trupach jak po moście. Były zaś szałasy w grodzie słomą pokryte i zapaliły się same od ognia, a potem i gród począł gorzeć. Cerkiew [kościół] zaś w grodzie tym była murowana, wielka i przedziwna, błyszcząca pięknem, była bowiem zbudowana z białych kamieni. I ta była pełna ludzi. Dach zaś w niej pokryty drzewem. Ten zapalił się i zgorzało w niej bez liku mnóstwo ludzi [...]


Kronika Wołyńsko-Halicka


IMG BORDER=1 style=

RZEŹ ZAKONNIKÓW Z SANDOMIERSKIEGO KONWENTU DOMINIKANÓW -
- FRESK Z KAPLICY MĘCZENNIKÓW PRZY KOŚCIELE ŚW. JAKUBA


o upływie niemal stu lat od upadku książęcego grodu - hipotetycznie spowodowanego najazdami tatarskimi - król Kazimierz Wielki wzniósł na jego reliktach murowany za­mek warowny pełniący początkowo funkcję stołecznej siedziby starostów sandomierskich. Prace bu­do­wlane rozpoczęto przypuszczalnie między rokiem 1349 a 1351 i ukończono wiele lat po śmie­rci fundatora, o czym świadczyć może zachowany dokument z roku 1395, gdzie istnieje wzmianka na temat kosztów budowy muru zamkowego, opiewających na sumę 20 grzywien. Z zamku ka­zi­mie­rzowskiego do czasów współczesnych pozostało niewiele, nie znamy też zbyt wielu faktów z o­kre­su średniowiecza, które związane są z funkcjonowaniem gmachu za rządów pierwszych sta­ro­stów. Źródła historyczne są tutaj bardzo oszczędne.


IMG BORDER=1 style=

WIDOK OD PÓŁNOCY NA ZACHOWANE SKRZYDŁO ZACHODNIE


MURY MIEJSKIE

Liczące około 1700 metrów długości obronne mury miejskie zbudowane zostały w 2. poł. XIV stulecia za panowania Kazimierza Wielkiego. Zamknęły one teren średniowiecznego Sandomierza i włączyły do wspólnego systemu obronnego zamek, obejmując łącznie obszar o wymiarach 650 na 300 metrów. Li­nia murów została przeprowadzona górną krawędzią wzniesienia, dostosowując się do jego ukształ­to­wa­nia, łącznie z opadającymi wąwozami. W obwarowaniach znalazły się wszystkie kościoły San­do­mie­rza, w tym kolegiata i kościół św. Pawła. Maksymalna grubość zwieńczonych krenelażem murów wy­no­si­ła niewiele ponad 2 metry, ich wysokość zaś przekraczała miejscami 9 metrów.

Linia murów wzmocniona była przez bramy i baszty, których było prawdopodobnie ponad 20, roz­sta­wio­nych w odłegłości 30-60 metrów od siebie. Baszty były prostokątne w planie, otwarte od strony miasta, wysunięte przed mur na zewnątrz. Wszystkie bramy: Opatowska od północy, Krakowska od po­łu­dnia, Lubelska od wschodu oraz wykuta w wieku XVI brama Zawichojska usytuowano w czwo­ro­bocz­nych, zwieńczonych attyką wieżach. Oprócz bram do miasta prowadziły też mniejsze przejścia, tzw. furty. Z dawnego układu fortyfikacyjnego do dzisiaj zachowało się kilka fragmentów muru z furtą Do­mi­ni­kańską i pozostałościami dwóch baszt oraz przede wszystkim okazała brama Opatowska, pełniąca dziś funkcję punktu widokowego na Starówkę.



PLAN MIASTA ŚREDNIOWIECZNEGO:
1. ZAMEK, 2. BRAMA OPATOWSKA, 3. WIEŻA PÓŁNOCNO-WSCHODNIA, 4. BRAMA LUBELSKA, 5. BRAMA KRAKOWSKA,
6. FURTA DOMINIKAŃSKA, 7. KOŚCIÓŁ ŚW. DUCHA, 8. KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA, 9. KOŚCIÓŁ KOLEGIACKI NMP,
10. KOŚCIÓŁ ŚW. MARII MAGDALENY, 11. RYNEK, 12. WISŁA


ługotrwałą, trwającą około stu lat rozbudowę zamku rozpoczął w 1513 roku Zygmunt Sta­ry pod kierunkiem niemieckiego architekta Benedykta Sandomierzanina, autora prze­bu­do­wy zamku na Wawelu. W pierwszym jej etapie zburzono nadwątlone gotyckie budynki, za­stę­pu­jąc je renesansowymi skrzydłami mieszkalnymi stawianymi kolejno wokół dziedzińca. Za pa­no­wa­nia tegoż władcy powstało - częściowo z wykorzystaniem starych murów - skrzydło po­łu­dnio­we, wzniesiono skrzydło wschodnie i rozpoczęto budowę skrzydła zachodniego, które ukończono już za panowania jego następcy Zygmunta Augusta. Prace przy wykończeniu skrzydeł mie­szkal­nych trwały jeszcze pod koniec XVI i na początku XVII wieku, a doglądał ich słynny włoski ar­chi­tekt Santi Gucci. Okres przebudowy warowni nastąpił w czasach wielkiej świetności Sandomierza jako silnego ośrodka władzy regionalnej - starostwa sandomierskiego, które przyciągało naj­za­moż­niej­szych i najbardziej wpływowych ludzi z najbliższego otoczenia polskich królów. Na po­czą­tku XVI wieku był tu starostą Jakub z Szydłowca, podskarbi królewski, a po nim - Stanisław Szafraniec z Pieskowej Skały. Później Sandomierz należał do ulubionych ośrodków hetmana Ja­na Tarnowskiego, pełniącego funkcję starosty w latach 1525-53, kiedy podejmował na zamku wielu wpływowych gości z Zygmuntem Augustem na czele. W 1553 hetman przekazał starostwo sy­no­wi Janowi Krzysztofowi, który nie był postacią na miarę swego ojca, a jego dwór nie przy­ciągał już tak jak niegdyś wpływowych osobistości królestwa.


IMG BORDER=1 style=

SANDOMIERZ NA RYCINIE G. BRAUNA Z 1617 ROKU, ZAMEK PO LEWEJ


res świetności zamku, a właściwie jego zagładę przyniosła wojna ze Szwecją i okupacja miasta przez najeźdźców, którzy wkroczyli do Sandomierza 13 października 1655. Na terenie twierdzy usadowiła się załoga pod dowództwem gen. Roberta Douglasa, zgromadzono tam też armaty oraz inny sprzęt wojskowy pozostawiony przez wojska polskie, a także zapasy żywności i skradzione w okolicy mienie, w tym precjoza zrabowane z okolicznych kościołów. Niemniej pier­wsze pół roku okupacji, pomimo destrukcyjnej i rabunkowej polityki Szwedów, nie zapowiadało nadchodzącego nieszczęścia. Nastąpiło ono wiosną roku 1656, gdy na miasto ruszyła ofensywa Je­rze­go Lubomirskiego. Polacy wprawdzie bez większych kłopotów dostali się w obszar miejskich mu­rów obronnych, jednak zamek - będący wówczas pod komendą płk. Sinklera - pozostawał w rę­kach nieprzyjaciela, a pierwsze próby jego zdobycia zakończyły się pożarem, który zniszczył wie­le domów i uszkodził dach kolegiaty. 2 kwietnia pod Sandomierz przybyły z pomocą oddziały Ste­fa­na Czarneckiego zajmując lewy brzeg Wisły. Przygniatająca odtąd przewaga wojsk polskich u­twier­dzi­ła króla Szwedów Karola Gustawa w przekonaniu co do konieczności ewakuacji oddziału płk. Sinklera, co nastąpiło rankiem dnia następnego. Przy użyciu trzech wielkich łodzi Szwedzi o­puś­ci­li warownię i przepłynęli rzekę, gdzie połączyli się z rodzimym wojskiem Karola. Polacy zdo­ła­li przeszkodzić w ucieczce jedynie ostatniej grupie trzydziestu żołnierzy, zabijając ich na brzegu Wisły. W grupie tej był niejaki Gabriel Anastazy, który tuż przed ewakuacją podłożył minę o wa­dze 300 cetnarów prochu złożonego wraz z zapasem amunicji artyleryjskiej w zamkowych piw­ni­cach. Opuszczając zamek, podpalił lonty, które tląc się powoli, spowodowały straszliwy w sku­tkach wybuch. Uprzedzony o zagrożeniu Czarnecki nie był w stanie powstrzymać przed wdarciem się do opuszczonej warowni hordy żołnierzy, głównie szukającej łupów czeladzi obozowej i miej­sco­we­go pospólstwa, którzy swą zachłanność przypłacili życiem. Według polskich źródeł zginęło wówczas pięćset osób, choć historiograf Samuel Puffendorf wspomina o dwóch ty­sią­cach za­bi­tych. Zniszczeniu uległa większość zamkowych pomieszczeń wraz ze znajdującym się w nich wyposażeniem, w tym księgami sądowymi województwa sandomierskiego.


IMG BORDER=1 style=

WYBUCH NA ZAMKU SANDOMIERSKIM - FRAGMENT MIEDZIORYTU E. J. DAHLBERGA,
NAOCZNEGO ŚWIADKA UCIECZKI SZWEDÓW Z SANDOMIERZA


Ten tragiczny epizod stał się kanwą opowieści o cudownym ocaleniu z masakry na zamku. Pa­mię­tni­karz Jan Chryzostom Pasek, opisując walki w Dani w 1658 roku, w których uczestniczył ja­ko żoł­nierz Czar­nie­ckiego, przytoczył skierowane do Szwedów słowa jednego ze swoich współtowarzyszy:

Pamiętacie, coście w sandomierskim zamku zadradziecko prochy na Polaków podsadzili, a przecie i tam Pan Bóg obronił od śmierci, kogo miał obronić; wyrzuciły prochy pana Bobolę, szlachcica tamecznego, i z koniem aż za Wisłę na drugą stronę, a przecie zdrowy został.

Motyw ten upamiętnił też Henryk Sienkiewicz w "Potopie", wkładając w usta pana Zagłoby wypowiedź:

A nas będzie Najświętsza Panna sekundowała, jako pana Bobolę w Sandomierzu, którego prochy na drugą stronę Wisły razem z koniem przerzuciły, a dlatego mu nic. Obejrzał się, gdzie jest, i zaraz na obiad do księdza trafił.

J. Ptak Potop w Sandomierzu


IMG BORDER=1 style=

MIASTO W XVII WIEKU NA SZTYCHU J.P. ABELINA


ziałania wojsk siedmiogrodzkich Jerzego Rakoczego zimą 1657 dopełniły dewastacji, jakich miasto i zamek doznały w okresie potopu. Sandomierz popadł w ruinę, z której dźwigał się przez dziesięciolecia. Ratusz i mury miejskie odbudowano dopiero za panowania Jana III Sobieskiego, za tego władcy też podjęto częściową odbudowę zamku królewskiego, w którym odtworzono jedynie skrzydło zachodnie, nadając mu formę obszernego, surowego w formie pa­ła­cu. Tym samym ukształtowany został układ założenia pozbawionego klarownych cech mi­li­tar­nych na rzecz reprezentacyjnego wystroju odpowiadającego gustom końca XVII stulecia. W zamku po­no­wnie umieszczono mieszkania starościńskie, sale sądowe, kancelarię, archiwum i skarbiec. Od południa, w miejscu dawnego budynku, wzniesiono stajnie.


IMG BORDER=1 style=

PANORAMA MIASTA I ZAMKU NA OBRAZIE J. SZERMIENTOWSKIEGO Z ROKU 1855


ŻYDZI DZIECI CHRZEŚCIJAŃSKIE MORDUJĄ I KRWI ICH POTRZEBUJĄ

Sandomierz należał do najważniejszych skupisk ludności żydowskiej w Polsce. Konkurencja eko­no­micz­na pomiędzy kupcami polskimi i żydowskimi była źródłem wielu konfliktów, czego efektem stały się jedne z najgłośniejszych w kraju procesy Żydów oskarżanych o rzekome mordy rytualne chrze­ści­jań­skich dzieci. Pierwsze takie oskarżenie padło tutaj w 1628 i dotyczyło "zamordowania syna aptekarza, wytoczenia z niego krwi, rozczłonkowania i rzucenia szczątków psom". Wówczas jeszcze udało się Ży­dom wykazać bezzasadność tego zarzutu i do procesu nie doszło. Lawina oszczerstw ruszyła jednak na dobre, co doprowadziło do dwóch słyynych procesów: w roku 1698 i w latach 1710-13, podczas których oskarżano znanych z imienia mieszczan żydowskich o zabicie polskich dzieci, a dowodami w sprawach były między innymi dwie krople krwi przy wejściu, a nieco dalej 22 krople krwi, z których jedna była większa jakby powstała w wyniku dotknięcia zakrwawionym palcem ściany. Podsądnym nie pomógł też fakt nagłej śmierci przesłuchującego ich kata, co potraktowane zostało jako praktyki magiczne, po­dej­rze­wano ich także, że na mękach śpią albo lada co prawiają, albo przeciwnie zeznawają. W pro­ce­sach prowadzonych z pogwałceniem elementarnych praw człowieka i opartych na niewiarygodnych z punktu widzenia współczesnego sądownictwa dowodach (na mękach powinno się przypalać nie tylko ciało, lecz także cień oskarżonego, gdyż diabeł na tym miejscu, gdzie cień, ciało prawdziwe stawi, a co innego na ogień podłoży) orzeczono winę oskarżonych i wszystkich skazano na śmierć. O sprawie w ówczesnej Rzeczypospolitej zrobiło się na tyle głośno, że pod wpływem wydarzeń sandomierskich król Au­gust II wydał akt nakazujący wypędzenie Żydów z miasta.

Dziś pamiątką po procesach są dokumenty sądowe oraz malowidła w sandomierskiej kolegiacie wy­ko­na­ne na początku XVII stulecia przez Karola de Prevot z inicjatywy księdza Żuchowskiego - głównego inkwizytora tamtych wydarzeń.




IMG BORDER=1 style=

RYCINA M. BULIŃSKIEGO Z 2. POŁ. XIX WIEKU


olejne zniszczenia przyniosły lata konfederacji barskiej. Usunięto je po III rozbiorze z ini­cja­tywy nowo nastałej władzy austriackiej, która ponownie wyremontowała gmach zam­ko­wy, lokując w nim następnie siedzibę sądu kryminalnego i więzienie, funkcjonujące tutaj przez cały XIX wiek i pierwszą połowę wieku XX. Około roku 1894 przeprowadzono jego rozbudowę polegającą głównie na dostawieniu do muru południowego i od wschodu nowych skrzydeł miesz­czą­cych cele, oraz budowy charakterystycznego - nie zachowanego do czasów współczesnych - bu­dyn­ku dla służby więziennej, tzw. "rogala". Po zakończeniu 2. wojny światowej aż do 1959 działał tu ró­wno­legle z więzieniem dysponujący własnym aresztem oddział Wojewódzkiego Urzędu Bez­pie­czeń­stwa. W 1959 więzienie i areszt zlikwidowano, a w zamku rozpoczęto remont połączony z adaptacją obiektu dla potrzeb muzealnych. Trwające ponad ćwierć wieku prace zakończono w po­ło­wie lat 80., by w 1987 otworzyć tu Oddział Muzeum Okręgowego, przenosząc większość zbiorów z pełniącej wcześniej tą funkcję Kamienicy Oleśnickich.


IMG BORDER=1 style=

TO SAMO UJĘCIE NA FOTOGRAFII Z POCZĄTKU XX WIEKU,
W MIEJSCU PÓŁKOLISTEGO MURU TZW. ROGAL - POMIESZCZENIA BIUROWE DLA SŁUŻBY WIĘZIENNEJ


Szczątki gmachu tego, który tyle doznał przemian i ciosów, który mało zachował śladów dawnej swej wiel­kości, dziś przerobione zostały na więzienie publiczne, bardzo porządne i niezmiernie obszerne. Nie­sposób i uchowaj Boże, aby je zapełnić mogli mieszkańcy województwa Sandomierskiego; zebrani z kliku pomieściliby się tutaj łatwo i wygodnie. Pierwsze w życiu mojem zwiedzając więzienie, nie mogłam uczy­nić tego bez wstrętu; występek i kajdany są w moich oczach najwyższym szczytem upodlenia i niedoli ludzkiej: za niemi już nic okropniejszego nie ma. Z radością, może niechrześcijańską ale niewieścią, do­wie­działam się że na 107 więźniach, siedm tylko było kobiet. Wyszedłszy stamtąd miałam ochotę wrócić do pobliskiej Katedry, modlić się za tych nieszczęśników, upokorzyć się przed Bogiem. Kiedy kto sam szczę­śliwy a przypatrzy się z bliska nędzy bliźniego, zamiast radości i dumy, czuje w sobie jakieś upokorzenie i wdzięczność, trudne do wyrażenia.

Klementyna z Tańskich Hofmanowa
"Przejażdżka w Sandomierskie"


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK NA POCZTÓWCE Z 1911 ROKU, W TLE KATEDRA



rawdopodobnie jedyną pozostałością z czasów Kazimierza Wielkiego są relikty wolno sto­ją­cej, oktogonalnej wieży (1), odsłonięte w latach 80-ych XX stulecia w północnej części dziedzińca. Najstarszych, choć wciąż szczątkowych infomacji na temat wyposażenia i wyglądu za­mku dostarcza nam spis inwentarzowy pochodzący z roku 1510, który wymienia bramę ze zbro­jo­wnią, dom stojący naprzeciw Wisły, podpiwniczony dom kamienny z kaplicą i izbę pod­sta­ro­ście­go. Do zabudowań zamkowych zaliczono również kuchnię, browar, a także stojące nad rzeką młyn koronny i spichlerz. W latach 1513-14 zburzono większość budynków, w ich miejsce wznosząc no­we renesansowe skrzydła mieszkalne, przy czym reprezentacyjne funkcje sprawował gmach po­łu­dnio­wy oparty częściowo na murach średniowiecznego domu, określanego jako "stojący na­prze­ciw Wisły". Do niego dostawiono od wschodu jednotraktowe skrzydło o dwóch kondygnacjach, oraz skrzydło zachodnie (2) z narożną wieżą (3) zdobioną cegłą zendrówką. Od strony północnej całość zamykał mur kurtynowy z bramą wjazdową na dziedziniec. Po spustoszeniach dokonanych przez Szwedów w XVII stuleciu reprezentacyjną funkcję przejęło skrzydło zachodnie ukształ­to­wa­ne za panowania Jana III Sobieskiego w stylu pałacowym. Pozostałe budynki sukcesywnie wy­bu­rza­no, wznosząc w ich miejsce parterowe cele więzienne (4) i budynek dla straży.


WSPÓŁCZESNY PLAN ZAMKU:
1. FUNDAMENTY GOTYCKIEJ WIEŻY, 2. SKRZYDŁO ZACHODNIE, 3. WIEŻA POŁUNDIOWA,
4. ROGAL Z CELAMI DLA WIĘŹNIÓW (BUDYNEK DZIŚ JUŻ NIE ISTNIEJE), 5. WIEŻA PÓŁNOCNA



spółczesny zamek niewiele ma już niestety wspólnego z gotycką warownią Kazimierza Wielkiego, choć stojące w jego obrębie budynki niewątpliwie zasługują na uwagę. W skład zespołu wchodzi zaledwie jedno skrzydło mieszkalne: wzniesiony na murach z XV wieku da­wny budynek zachodni, od strony rzeki opięty szkarpami i częściowo pozbawiony tynków przy­po­mi­na o pierwotnym przeznaczeniu tego miejsca. Zupełnie inaczej prezentuje się on od strony mia­sta; odbijający promienie słońca bieloną klasycystyczną fasadą sprawia wrażenie dużego pałacu pozbawionego znaczących cech obronnych, na co wpływ ma też usytuowanie zamku - od tej stro­ny patrzymy na niego "z góry". Skrzydło zamkowe flankowane jest dwiema wieżami, z których po­łu­dnio­wa, zwana "kurzą nogą", pochodzi z XV stulecia i wykonana jest z cegły zendrówki. Spa­ce­ru­jąc wokoło warowni można przyjrzeć się jej potężnym kamiennym fundamentom i odtwo­rzo­ne­mu w niewielkim fragmencie gankowi dla straży, jaki dawniej otaczał zapewne cały obwód murów obronnych. Po wejściu na zadbany dziedziniec widzimy nadbudowane współcześnie fundamenty ośmiobocznej baszty - jest to najstarsza zachowana część zespołu, pochodząca jeszcze z czasów pia­stowskich.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WIEŻA POŁUDNIOWA - NAJSTARSZA CZĘŚĆ ZAMKU W SANDOMIERZU


e wnętrzach zamkowych znalazło swoją siedzibę Muzeum Okręgowe. Łącznie w dwóch lokalizacjach - drugą jest ratusz miejski - gromadzi ono 11 tysięcy eksponatów z epoki ka­mie­nia, brązu, żelaza, średniowiecza po czasy współczesne z terenu miasta i regionu. Całość zo­sta­ła podzielona tematycznie i udostępniona zwiedzającym w ramach związanych ze sobą te­ma­ty­cznie działów: archeologicznego, etnograficznego, historii, literatury oraz sztuki. Do naj­cen­niej­szych eksponatów należą tutaj wykonane z rogu jelenia XII-wieczne szachy tzw. sandomierskie oraz zespół darów grobowych jednego z lokalnych przywódców plemiennych z II wieku n.e., w skład którego wchodzi kilkadziesiąt przedmiotów, m.in. ozdoby, fragmenty okucia tarczy, miecz, przybory toaletowe itp.


IMG BORDER=1 style=

WIDOK NA ZAMEK OD STRONY WISŁY



amek stoi w południowej części Starego Miasta, w połowie drogi pomiędzy katedrą a ko­ry­tem Wisły. Dojście z Rynku ul. Mariacką zajmuje około 10 minut. Pod zamkiem par­king. (2011)





1. T. Giergiel: Tatarzy w Sandomierzu, Mówią Wieki 6/2009
2. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
3. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
4. J. Ptak: Potop w Sandomierzu, Mówią Wieki 6/2009
5. A. S. Sypek: Zamki i warownie ziemi sandomierskiej, Trio 2003
6. Sandomierz - Informator Miejski


IMG BORDER=1 style=

MALOWNICZY WIDOK Z DROGI PROWADZĄCEJ ZE STARÓWKI


W pobliżu:
Tarnobrzeg Dzików - wieżowy dwór rycerski XVw., obecnie pałac, 15 km
Międzygórz - relikty zamku królewskiego XIVw., 18 km
Tudorów - relikty zamku rycerskiego XIVw., 27 km
Ossolin - relikty zamku magnackiego XVIIw., 22 km
Baranów Sandomierski - zamek magnacki XV-XVIIw., 32 km
Konary - relikty zamku rycerskiego XIVw., 35 km
Ćmelów - ruina zamku szlacheckiego Szydłowieckich XVIw., 38 km
Podgrodzie - relikty zamku gotyckiego XIVw., 38 km
Ujazd - ruina zamku Krzyżtopór, 42 km




Warto zobaczyć również:

IMG

Na wschód od zamku przy ul. Staromiejskiej kościół pw. św. Jakuba, naj­star­szy zabytek Sandomierza, wzniesiony w latach 1226-50. Jest to jeden z pierwszych w dawnej Polsce kościołów ceglanych, zaliczany do wąskiej grupy zabytków najwyższej klasy. Do kościoła przylegają zachowane w czę­ści skrzydła klasztoru, dzwonnica z 1314 roku oraz kaplica poświęcona mę­czen­nikom sandomierskim z połowy XVIIw.


IMG

U wylotu ul. Staromiejskiej kościół św. Pawła z XVw., jednonawową bu­do­wlę gotycką, przebudowaną w stylu barokowym w wieku XVII. Wewnątrz barokowe sklepienia i snycerskie wyposażenie - ołtarze, chór organowy, stalle w prezbiterium i ambona, polichromowane i złocone. Kościółek oto­czo­ny jest murem, przy którym stoi barokowa dzwonnica i bramka z pię­kną kutą kratą.


IMG

Tuż obok bierze swój początek Wąwóz Królowej Jadwigi, wyrzeźbiony przez wody deszczowe i ruchy grawitacyjne wąwóz lessowy o długości 500 metrów. Spacer jarem, którego ściany sięgają nawet 10 metrów wysokości, może być wytchnieniem dla każdego miłośnika przyrody, pod warunkiem że zabezpieczy się on przed komarami - największą plagą tego miejsca.


IMG

Na zachód od zamku, stojący na potężnej skarpie wiślanej gmach Col­le­gium Gostomianum, wzniesiony w latach 1602-15 przez zakon jezuicki. Dawniej była to jedna z najstarszych szkół średnich w Polsce i funkcję tę realizuje także współcześnie - mieści się tu bowiem siedziba Liceum Ogól­no­kształcącego.


IMG

W sąsiedztwie Collegium Gostomianum gotycki murowany gmach u­fun­do­wa­ny w 1476 przez kanonika sandomierskiego Jana Długosza dla księży misjonarzy, wikariuszy tutejszej kolegiaty. Współcześnie w budynku mieści się Muzeum Diecezjalne z bogatym zbiorem dawnej rzeźby, malarstwa i tkanin.


IMG

Górującą nad zamkiem Katedrę Narodzenia NMP, wzniesioną w 2. połowie XIV wieku z fundacji Kazimierza Wielkiego. Jest to budowla trójnawowa z pięknym kolebowym sklepieniem barwionym na kolor niebieski, ory­gi­nal­nymi XV-wiecznymi polichromiami i barokowym wyposażeniem. W skar­bcu przechowywany jest relikwiarz z Drzewa Krzyża Świętego podarowany przez Władysława Jagiełłę w uznaniu zasług rycerstwa sandomierskiego w bitwie pod Grunwaldem.


IMG

Stary Rynek z gotyckim ratuszem z charakterystyczną renesansową attyką. Najstarsze kamienice w Rynku pochodzą z XVI i XVII wieku, w jednej z nich znajduje się wejście do długiego na ponad 500 metrów korytarza two­rzą­cego udostępnioną do zwiedzania podziemną trasę. W ratuszu mieści się muzeum i pałac ślubów.


IMG

Stojącą przy ul. Żydowskiej dawną synagogę z charakterystycznym po­dwój­nym dachem, wzniesioną w XVII wieku. Dziś ma tutaj swoją siedzibę Ar­chi­wum Państwowe, w którego zbiorach znajdują się akta miasta San­do­mie­rza od XVI wieku do czasów późniejszych.


IMG

Zamykającą pierścień murów obronnych od północy Bramę Opatowską, jedyną z zachowanych bram miejskich. Wzniesiona w XIV stuleciu - dziś udostępniana do zwiedzania stanowi wspaniały punkt widokowy na miasto i okolice.


IMG

Położony przy ul. Żeromskiego (poza terenem Starówki, na północ od Bra­my Opatowskiej) barokowy kościół św. Michała wraz z zespołem klasztoru benedyktynek, zachowane do dziś w niezmienionej postaci. Od 1903 mieści się tu Wyższe Seminarium Duchowne. W klasztorze zachował się bardzo bogaty zespół tkanin z XVII-XVIII wieku.



STRONA GŁÓWNA