STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIEDZICA

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PACZKÓW

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W GOŁUCHOWIE



o­cząt­ki ar­chi­tek­tu­ry ob­ron­nej w Go­łu­cho­wie się­ga­ją praw­do­po­dob­nie ro­ku 1560, kie­dy to wo­je­wo­da ku­jaw­sko-brzes­ki, a tak­że sta­ros­ta ra­dzie­jow­ski, kasz­te­lan śrem­ski i re­li­gi­jny re­for­ma­tor Ra­fał IV Lesz­czyń­ski wzniósł mu­ro­wa­ny dwór ob­ron­ny. Dwór ten pre­zen­to­wał for­mę czte­ro­kon­dyg­na­cyj­nej wie­ży, pos­ta­wio­nej na pla­nie pros­to­ką­ta o bo­kach 12,5x19 me­trów i o­pa­sa­nej na na­ro­żach oś­mio­bocz­ny­mi basz­ta­mi, przy czym basz­ta po­łud­nio­wo-wschod­nia gó­ro­wa­ła nad resz­tą o co naj­mniej jed­ną kon­dyg­na­cję. Zwień­cze­nie bu­do­wli nie jest zna­ne, wia­do­mo na­to­miast, że pod sa­mym da­chem po­sia­da­ła o­na mu­ro­wa­ne gan­ki strzel­ni­cze, a wej­ście mieś­ci­ło się w e­le­wa­cji wschod­niej. Za­ło­że­nie ob­ron­ne u­bez­pie­cza­ła fo­sa za­si­la­na wo­da­mi po­to­ku Trzem­na o­raz na­tu­ral­ne bag­na i roz­le­wis­ka. W la­tach 1600-28 ro­dzin­ną sie­dzi­bę prze­bu­do­wał Wac­ław I Lesz­czyń­ski, któ­ry po stu­diach na u­ni­wer­sy­te­tach włos­kich i nie­miec­kich o­raz pa­ro­let­niej po­dró­ży po Eu­ro­pie o­siadł w Go­łu­cho­wie, roz­po­czy­na­jąc ka­rie­rę po­li­tycz­ną na sta­no­wis­ku kan­cle­rza wiel­kie­go ko­ron­ne­go, a nas­tęp­nie sta­ros­ty ge­ne­ral­ne­go Wiel­ko­pol­ski. W nie­wiel­kiej od­leg­łoś­ci od sta­re­go dwo­ru wys­ta­wił on skrom­ny, jed­no­trak­to­wy, pięt­ro­wy pa­łac na pla­nie tra­pe­zu, wspar­ty w po­łu­dnio­wo-za­chod­nim na­roż­ni­ku pię­cio­bocz­ną basz­tą. Do wież na­roż­nych zam­ku dos­ta­wił dwa wąs­kie skrzyd­ła i w ten spo­sób pow­stał dzie­dzi­niec z gan­kiem. Mod­ną in­no­wa­cję sta­no­wi­ła ar­ka­do­wa log­gia, któ­rą wy­bu­do­wa­no w e­le­wa­cji wej­ścio­wej, na pierw­szym i dru­gim pięt­rze nad por­ta­lem głów­ne­go wej­ścia, mię­dzy o­bu flan­ku­ją­cy­mi je basz­ta­mi. Gos­po­darz zad­bał też o e­fek­tow­ne i bo­ga­te wy­po­sa­że­nie wnętrz; w kom­na­ta­ch po­ja­wi­ły się rzeź­bio­ne w ka­mie­niu ko­min­ki i por­ta­le, a tak­że mis­ter­nie uk­ształ­to­wa­ne stro­py, zdo­bio­ne odrz­wia o­raz licz­ne ma­lo­wid­ła.


PRZEKRÓJ WZDŁUŻ KRÓTSZEJ OSI RENESANSOWEGO DWORU LESZCZYŃSKICH


1695 ro­ku Lesz­czyń­scy sprze­da­li ma­ją­tek go­łu­chow­ski ro­dzi­nie Słusz­ków i wy­da­rze­nie to sta­no­wi­ło po­czą­tek trwa­ją­ce­go po­nad pół­to­ra wie­ku o­kre­su pos­tę­pu­ją­cej mar­gi­na­li­za­cji zna­cze­nia re­zy­den­cji i suk­ce­syw­nej de­gra­da­cji sub­stan­cji zam­ko­wej. Przy­czy­ni­ła się do te­go woj­na pół­noc­na, któ­ra o­grom­nie wy­nisz­czy­ła po­siad­łoś­ci wiej­skie w Wiel­ko­pol­sce, ale rów­nież fakt u­tra­ty przez do­me­nę go­łu­chow­ską funk­cji sta­łej sie­dzi­by ro­du. Częs­to ro­tu­ją­cy właś­ci­cie­le zam­ku o­gra­ni­cza­li się je­dy­nie do niez­będ­nych re­mon­tów, któ­re nie by­ły w sta­nie pow­strzy­mać u­pad­ku nad­gry­zio­nej zę­bem cza­su bu­dow­li. W la­tach 30-ych XIX stu­le­cia o­biekt był już tyl­ko ma­low­ni­czą ru­i­ną, bu­dzą­cą za­in­te­re­so­wa­nie i en­tuz­jazm je­dy­nie u ro­man­tycz­nych po­szu­ki­wa­czy pa­mią­tek od­leg­łej przesz­łoś­ci. Sam Go­łu­chów za­sły­nął wkrót­ce ja­ko gniaz­do sław­nej fa­mi­lii Lesz­czyń­skich, zaś za­mek ko­ja­rzo­no - bez­pod­staw­nie zresz­tą - z o­so­bą kró­la pol­skie­go Sta­nis­ła­wa Au­gus­ta. W 1853 ro­ku klu­cz go­łu­chow­ski ku­pił właś­ci­ciel Kór­ni­ka Ty­tus Dzia­łyń­ski z myś­lą o przysz­łej re­zy­den­cji dla swe­go je­dy­ne­go sy­na Ja­na. Czte­ry la­ta póź­niej Jan Dzia­łyń­ski po­nie­kąd z o­bo­wiąz­ku po­ślub­ił El­żbie­tę Czar­to­rys­ką, zwa­ną w ro­dzi­nie Iza­bell­ą - cór­kę księ­cia A­da­ma Je­rze­go Czar­to­rys­kie­go, li­de­ra e­mi­gra­cji pol­skiej sku­pio­nej w pa­rys­kim ho­te­lu Lam­bert. Po wy­bu­chu pow­sta­nia stycz­nio­we­go Jan Dzia­łyń­ski zos­tał jed­nym z je­go przy­wód­ców na te­re­nie Wiel­ko­pol­ski, poś­wię­ca­jąc tej spra­wie włas­ny ma­ją­tek i kro­cio­we su­my, któ­re po­ży­czył na ten cel od żo­ny. U­pa­dek pow­sta­nia i wy­da­ny na nie­go przez prus­kie wła­dze wy­rok śmier­ci zmu­sił go jed­nak do e­mi­gra­cji. Do 1871 miesz­kał głów­nie w Pa­ry­żu roz­wi­ja­jąc tam swo­ją pa­sję ko­lek­cjo­ner­ską - ra­zem z Iza­bel­lą sku­po­wał w an­ty­kwar­ia­tach sta­re, głów­nie an­tycz­ne przed­mio­ty, któ­re z suk­ce­sem pre­zen­to­wa­li póź­niej na wie­lu wys­ta­wach i eks­po­zyc­jach.


ROMANTYCZNA WIZJA ZAMKU GOŁUCHOWSKIEGO, PRZYJACIEL LUDU 1838



Jan Kan­ty Dzia­łyń­ski u­ro­dził się 28 wrześ­nia 1829 ro­ku w Kór­ni­ku ja­ko je­dy­ny syn zna­ne­go dzia­ła­cza spo­łecz­ne­go, pow­stań­ca Ty­tu­sa Dzia­łyń­skie­go i Gry­zel­dy Ce­les­ty­ny z Za­moy­skich. W 1849 po u­koń­cze­niu poz­nań­skie­go gim­naz­jum św Ma­rii Mag­da­le­ny roz­po­czął przy­go­dę ze szkol­nict­wem wyż­szym stu­diu­jąc na wy­dzia­­le fi­lo­zo­ficz­nym U­ni­wer­sy­te­tu, w A­ka­de­mii Bu­dow­nict­wa w Ber­li­nie o­raz wy­dzia­łach ma­te­ma­tycz­nych w Pa­ry­żu. Po śmier­ci Ty­tu­sa w 1861 ro­ku ob­jął w po­sia­da­nie do­bra kór­nic­kie wraz z miej­sco­wym zam­kiem i pa­ła­cem w Poz­na­niu. W tym sa­mym ro­ku za­siadł w sej­mie prus­kim ja­ko przed­sta­wi­ciel tzw. Ko­ła Pol­skie­go. Nie­dłu­go po­tem wy­je­chał w po­dróż na Blis­ki Wschód, skąd po­wró­cił po wy­bu­chu pow­sta­nia stycz­nio­we­go, sta­jąc na cze­le pat­rio­tycz­ne­go ko­mi­te­tu po­mo­cy pow­stań­com. Po re­wi­zji w pa­ła­cu poz­nań­skim, za­gro­żo­ny a­resz­to­wa­niem, przy­łą­czył się do ba­ta­lii zbroj­nej i wal­czył w od­dzia­le Ed­mun­da Ta­cza­now­skie­go. Dzia­łal­ność Ja­na przys­po­rzy­ła mu nie­ma­ło kło­po­tów, je­go ma­ją­tek ob­ło­żo­no sek­wes­trem, zbio­ry bib­lio­tecz­ne i mu­ze­al­ne w Kór­ni­ku i Go­łu­cho­wie o­pie­czę­to­wa­no, a nie­dłu­go po­tem w pro­ce­sie ber­liń­skim ska­za­no go za­ocz­nie na ka­rę śmier­ci. Na e­mi­gra­cji spę­dził pięć lat; by po dłu­giej ba­ta­lii praw­nej u­zys­kać am­nes­tię i zwol­nie­nie od za­rzu­tów. W ro­ku 1869 po­wró­cił do Wiel­ko­pol­ski, po czym kon­ty­nu­o­wał dzia­łal­ność kul­tu­ral­ną i wy­daw­ni­czą. Prze­bu­do­wał za­mek kór­nic­ki, w któ­rym na sta­łe za­miesz­kał.

Po­mi­mo pew­nych przy­war cha­ra­kte­ru Jan Kan­ty u­wa­ża­ny jest za pos­tać wy­bit­ną, me­ce­na­sa na­u­ki pol­skiej i pat­rio­tę w naj­lep­szym zna­cze­niu. Nie na­le­żał do żad­nej par­tii i trzy­mał się z da­la od walk po­li­tycz­nych. Zna­ne na­to­miast jest je­go za­an­ga­żo­wa­nie w spra­wy lo­kal­ne: dą­żył do gos­po­dar­cze­go i kul­tu­ral­ne­go pod­nie­sie­nia po­zio­mu ży­cia chło­pów, fun­do­wał sty­pen­dia dla stu­den­­tów, trosz­czył się o szkol­nic­two wiej­skie. Był os­tat­nim z ro­du, zmarł w mar­cu 1880 ro­ku w Kór­ni­ku i tam zos­tał po­cho­wa­ny. Tes­ta­men­tem ca­ły ma­ją­tek za­pi­sał swe­mu sios­trzeń­co­wi Wła­dy­sła­wo­wi Za­moy­skie­mu.



DZIEDZINIEC ZAMKU W GOŁUCHOWIE, 1. POŁOWA XIX WIEKU



GOŁUCHÓW


Za­mek tu­tej­szy przez Lesz­czyń­skich w XVI wie­ku za­ło­żo­ny, nie­tyl­ko, że do naj­pięk­niej­szych w Wiel­ko­pol­sce się li­czy, ale na­wet z o­ka­zal­sze­mi te­go ro­dza­ju bu­dow­la­mi w Niem­czech, Fran­cy­ji lub Ang­lii iść w po­rów­na­nie mo­że. Ob­ron­ne w Go­łu­cho­wie basz­ty, nis­ko­rzeź­by ka­mien­ne na bra­mie zam­ko­wej wy­ra­bia­ne, ko­lum­ny kształ­cą­ce wys­ta­wę, czy­li pe­ry­sty­le nad pod­wój­ne­mi wscho­da­mi w dzie­dziń­cu, po­waż­ne ra­zem i przy­jem­ne na wi­dzach spra­wu­ją wra­że­nie. Gmach ten pięk­nym jest pom­ni­kiem za­moż­noś­ci za­ło­ży­cie­la i sma­ku nie­od­dziel­ne­go od wyż­sze­go oś­wie­ce­nia.

Roz­po­rzą­dze­nie zam­ku w Go­łu­cho­wie od­po­wia­da­ło for­mie daw­ne­go rzą­du pol­skie­go i o­by­cza­jom przod­ków na­szych. Wszę­dzie ob­szer­ne sa­le i sze­ro­kie pod­wo­je licz­nym goś­ciom przys­tęp ot­wie­ra­ły. Nie dost­rzeg­łem nig­dzie o­sob­ne­go miej­sca, nigd­zie za­kąt­ka spo­koj­ne­mu poś­wię­co­ne­go ży­ciu. Pę­dzi­li ów­cześ­ni pa­no­wie pol­scy dni swo­je w ob­li­czu moż­nych są­sia­dów i zaz­dros­nych współ­za­wod­ni­ków, któ­rzy każ­dy ich krok, każ­dy pos­tę­pek, po­dej­rzli­wem śle­dzi­li o­kiem. Spo­sób ta­ki ży­cia pięk­ną był o­by­cza­jów szko­łą; mnie­mał­byś o­we­go Rzy­mia­ni­na, któ­ry w ot­war­tym na wszyst­kie stro­ny miesz­ka­jąc do­mu, czy­nił współ­czes­nych świad­ka­mi pos­tę­po­wa­nia swe­go.

Po­mię­dzy ob­szer­ne­mi te­go zam­ku iz­ba­mi znaj­du­je się jed­na znacz­nie dziś nad­psu­ta, sa­lą kró­lew­ską zwa­na. U­ży­cie te­go wy­ra­zu nie by­ło za­ro­zu­mia­łoś­cią na dwo­rze fa­mi­lii, któ­ra Pol­sce dwa ra­zy kró­la, a Bur­bo­nom mat­kę wy­da­ła. [...] W kra­ju, gdzie każ­de waż­niej­sze zda­rze­nie, każ­de bez­kró­le­wie, szlach­tę do u­ję­cia o­rę­ża po­wo­ły­wa­ło, pot­rzeb­ne by­ło bez­piecz­ne od na­paś­ci schro­nie­nie, a za­tem pot­rzeb­ne wa­row­nie i skła­dy żyw­noś­ci. W tym wzglę­dzie Go­łu­chów do­god­nem był sie­dlis­kiem dos­toj­nej ro­dzi­ny. Sze­ro­kie wko­ło zam­ku ro­wy, wy­so­kie bas­zty, ob­szer­ne ka­za­ma­ty, miej­sce to łat­wem do o­bro­ny czy­ni­ły.

Wśród o­grom­nych te­go gma­chu mu­rów, od­kry­to przy­padkiem w ro­ku 1792 szczu­płe pod­ziem­ne skle­pie­nie, a w niem szkie­let męż­czyz­ny i ro­zma­i­te do men­nic­twa słu­żą­ce na­rzę­dzia, ja­ko to: stę­ple, ko­wad­ła i tym po­dob­ne, tu­dzież fa­jer­ki, węg­le i kil­ka sztuk mo­net z XVI wie­ku. Na próż­no ob­jaś­nie­nia szu­ka­liś­my, kto był ten nie­szczęś­li­wy, któ­re­go tu ży­wo, jak się zda­je za­mu­ro­wa­no; po­dob­na jest do praw­dy, iż był fał­sze­rzem pię­nię­dzy, na śmierć ska­za­nym przez Ra­fa­ła Lesz­czyń­skie­go, właś­ci­cie­la Go­łu­cho­wa i na­czel­ne­go do­zor­cę men­ni­cy za pa­no­wa­nia Ste­fa­na Ba­to­re­go. Je­że­li dom­nie­ma­nie ta­ko­we miesz­kań­ców miej­sco­wych jest praw­dzi­wem, smut­na ta o­fia­ra su­ro­woś­ci praw, tem wię­cej na li­tość za­słu­gu­je, iż ów­czes­ny do­zor­ca men­ni­cy był o­raz dzier­żaw­cą jej, a tym sa­mym w włas­nej spra­wie stro­ną i sę­dzią. [...]

Przyjaciel Ludu, 1843



STAN ZAMKU PRZED 1843 ROKIEM, PRZYJACIEL LUDU


ZAMEK PRZED ODBUDOWĄ, SZKIC I. DZIAŁYŃSKIEJ


o a­nu­lo­wa­niu wy­ro­ku ska­zu­ją­ce­go i u­zys­ka­niu pra­wa do pow­ro­tu w gra­ni­ce Księst­wa Poz­nań­skie­go Dzia­łyń­ski roz­po­czął sta­ra­nia ma­ją­ce na ce­lu od­bu­do­wę zam­ku. W tej spra­wie skie­ro­wał się do eu­ro­pej­skiej sła­wy ar­chi­tek­ta Eu­ge­ne Em­ma­nu­e­la Viol­let Le Du­ca o przy­go­to­wa­nie szki­ców no­wej re­zy­den­cji. Zle­ce­nie przy­ję­to i wy­ko­na­no, lecz pla­ny te nig­dy nie zos­ta­ły wpro­wa­dzo­ne w ży­cie i z cza­sem za­gi­nę­ły. Nie zre­a­li­zo­wa­no rów­nież pro­jek­tu pol­skie­go ar­chi­tek­ta Jó­ze­fa Ka­je­ta­na Ja­now­skie­go, we­dług któ­re­go no­wa sie­dzi­ba mia­ła zys­kać for­mę re­ne­san­so­wą z e­le­men­ta­mi go­tyc­ki­mi. W mię­dzy­cza­sie Go­łu­chów zmie­nił właś­ci­cie­la: Jan prze­ka­zał go swej żo­nie ja­ko spła­tę dłu­gu za­ciąg­nię­te­go u Czar­to­rys­kich na ce­le pow­stań­cze. I­za­bel­la poz­wo­li­ła mu kon­ty­nu­o­wać przy­go­to­wa­nia do res­tau­ra­cji za­byt­ku i ko­lej­nym ar­chi­tek­tem, któ­re­go w tym ce­lu za­trud­nił Dzia­łyń­ski, był Zyg­munt Gor­go­lew­ski. Su­ro­wa for­ma bu­dow­li, ja­ka wy­szła spod je­go rę­ki, nie u­sa­tys­fak­cjo­no­wa­ła dos­ta­tecz­nie właś­ci­ciel­ki, nie­mniej sta­ła się o­na pod­sta­wą do dal­szych po­szu­ki­wań. Czar­to­rys­ka pla­no­wa­ła przek­ształ­cić daw­ny za­mek w mu­ze­um, na­to­miast funk­cję sta­łej re­zy­den­cji miał peł­nić pa­ła­cyk prze­bu­do­wa­ny ze sto­ją­cej nie­o­po­dal sta­rej go­rzel­ni. Do o­pra­co­wa­nia szcze­gó­łów de­ko­ra­cji ar­chi­tek­to­nicz­nej zam­ku spro­wa­dzi­ła o­na ar­tys­tę Au­gus­ta Mau­ry­ce­go Ou­ra­dou, któ­re­go kon­cep­cja od­bu­do­wy gma­chu w sty­lu fran­cus­kie­go neo­re­ne­sa­nsu u­zys­ka­ła jej peł­ną ak­cep­ta­cję. Nad wy­ko­na­niem pro­jek­tu mist­rza czu­wa­li ma­larz i de­ko­ra­tor Jean Louis Breu­gnot o­raz rzeź­biarz i ry­sow­nik Char­les Bi­be­ron. Pod­czas prac bu­dow­la­nych ro­ze­bra­no wie­żę pół­noc­no-za­chod­nią, a ca­łość ob­ni­żo­no w ta­ki spo­sób, że po wa­rowni XVI-wiecz­nej po­zo­sta­ły je­dy­nie trzy wie­że o trzech pięt­rach miesz­kal­nych. W de­ko­ra­cję bu­dyn­ku wto­pio­no o­ry­gi­nal­ne, za­byt­ko­we frag­men­ty, ku­po­wa­ne przez I­za­bel­lę w eu­ro­pej­skich an­tyk­war­ia­tach - póź­no­go­tyc­kie czy re­ne­san­so­we ko­min­ki, o­kien­ni­ce i in­ne za­byt­ko­we e­le­men­ty ka­mie­niar­ki. W wy­po­sa­że­niu i u­rzą­dze­niu wnętrz zam­ko­wych I­za­bel­la ak­cen­to­wa­ła związ­ki Go­łu­cho­wa z ro­dem Lesz­czyń­skich przez u­miesz­cza­nie her­bu ro­do­we­go Lesz­czyń­skich - Wie­nia­wy, częs­to z ko­ro­ną - w wie­lu wi­docz­nych miej­scach, m.in. nad ko­min­ka­mi. Pa­ra­dok­sal­nie, król Sta­nis­ław Lesz­czyń­ski nig­dy w Go­łu­cho­wie nie goś­cił.

JEDEN Z XIX WIECZNYCH PROJEKTÓW PRZEBUDOWY ZAMKU



Iza­bel­la El­żbie­ta z Czar­to­rys­kich Dzia­łyń­ska u­ro­dzi­ła się 14 grud­nia 1830 ro­ku w War­sza­wie. By­ła cór­ką An­ny Sa­pie­żan­ki i przy­wód­cy pol­skiej e­mi­gra­cji we Fran­cji księ­cia A­da­ma Je­rze­go. Kie­dy mia­ła trzy la­ta, wy­je­cha­ła z ro­dzi­ca­mi do Pa­ry­ża, gdzie o­trzy­ma­ła sta­ran­ne wyk­ształ­ce­nie, tak­że ar­tys­tycz­ne, któ­re poz­wo­li­ło roz­wi­nąć jej spo­ry ta­le­nt ma­lar­ski. Szyb­ko jed­nak po­rzu­ci­ła two­rze­nie sztu­ki na rzecz jej gro­ma­dze­nia - kon­ty­nu­ując pas­ję swo­jej bab­ki I­za­be­li z Fle­min­gów Czar­to­rys­kiej stwo­rzy­ła im­po­nu­ją­cą ko­lek­cję, u­miesz­cza­jąc ją w od­bu­do­wa­nym zam­ku w Go­łu­cho­wie, gdzie za­miesz­ka­ła po ślu­bie z Ja­nem Dzia­łyń­skim. O­prócz cen­ne­go zbio­ru waz grec­kich, me­bli o­raz tka­nin, sku­pi­ła tam sze­reg war­to­ścio­wych gra­fik, ry­cin i o­bra­zów, zwią­za­nych lub ak­cen­tu­ją­cych związ­ki z Pol­ską, m.in. Ma­ły Po­lak Rem­bran­dta, Ma­don­na z gra­na­tem Stwo­sza, por­tret Koś­ciusz­ki Gras­sie­go, czy ko­ro­na­cyj­ny kon­ter­fekt Au­gus­ta Sta­nis­ła­wa Po­nia­tow­skie­go. Pol­ski cha­rak­ter re­zy­den­cji pod­kreś­la­ły rów­nież licz­ne i pięk­ne por­tre­ty sar­mac­kie. Z za­nied­ba­ne­go gma­chu zam­ku, któ­ry we­dług jej o­pi­nii wy­glą­dał jak sie­dzi­ba nie­wiel­kiej kasz­te­la­nii po a­ta­ku i złu­pie­niu stwo­rzy­ła I­za­bel­la wspa­nia­ły zes­pół ar­chi­tek­to­nicz­no-par­ko­wy - dzie­ło XIX-wiecz­nych kon­cep­cji ar­tys­tycz­nych, czy­niąc z nie­go jed­no z naj­bar­dziej zna­ny­ch mu­ze­ów na ów­czes­nych zie­miach pol­skich.

Pry­wat­nie I­za­bel­la nie na­le­ża­ła do o­sób to­wa­rzys­kich, wy­cho­wa­na we Fran­cji trak­to­wa­ła spe­cy­ficz­ne zwy­cza­je pa­nu­ją­ce wśród pol­skiej szlach­ty ja­ko gru­biań­skie, wy­raź­nie sta­ra­ła dys­tan­so­wać się od o­to­cze­nia, za co pow­szech­nie nie lu­bia­no jej. U­wiel­bia­ła po­dró­żo­wać, zwie­dzi­ła Afry­kę Pół­noc­ną, by­ła w Zie­mi Świę­tej. W sfe­rze in­tym­nej praw­do­po­dob­nie nad męż­czyzn prze­kła­da­ła ko­bie­ty, co być mo­że tłu­ma­czy o­bie­go­wą o­pi­nię, że jej mał­żeń­stwo z Ja­nem Kan­tym nig­dy nie zos­ta­ło skon­su­mo­wa­ne. Iza­bel­la Dzia­łyń­ska zmar­ła w mar­cu 1899 ro­ku w Men­to­nie i spo­czę­ła w ka­pli­cy znaj­du­ją­cej się na te­re­nie par­ku w Go­łu­cho­wie. Sześć lat przed śmier­cią u­two­rzy­ła Or­dy­na­cję Ksią­żąt Czar­to­rys­kich gwa­ran­tu­jąc w jej sta­tu­cie pow­szech­ną dos­tęp­ność swo­ich zbio­rów o­raz ich nie­po­dziel­ność.



ZAMEK NA RYCINIE NAPOLEONA ORDY Z 2. POŁOWY XIX STULECIA


e zmien­nym na­tę­że­niem pra­ce przy prze­bu­do­wie zam­ku trwa­ły do ro­ku 1885, a we wnęt­rzach cią­gnę­ły się nie­mal­że do koń­ca stu­le­cia. W mię­dzy­cza­sie przys­tą­pio­no do u­rzą­dza­nia o­ta­cza­ją­ce­go ca­łe za­ło­że­nie par­ku w sty­lu an­giel­skim. O­grod­nik A. Ku­ba­szew­ski stwo­rzył wów­czas o­ka­za­łe ar­bo­re­tum o po­wierz­chni 160 hek­ta­rów z 1000 ga­tun­ka­mi drzew o­raz krze­wów. Rok 1885 moż­na uz­nać tak­że za po­czą­tek funk­cjo­no­wa­nia mu­ze­um, w któ­rym I­za­bel­la sta­ra­ła się przed­sta­wić dość luź­ną re­kon­struk­cję i­de­al­nej sie­dzi­by Lesz­czyń­skich z prze­ło­mu XVI/XVII wie­ku z o­ry­gi­nal­ny­mi ob­ra­za­mi, rzeź­bą i tka­ni­na­mi. O­sob­ną eks­po­zyc­ję sta­no­wił zbiór waz an­tycz­nych i e­ma­lii li­mo­zyj­skich o­raz daw­ne­go rze­mios­ła ar­tys­tycz­ne­go. Po śmier­ci I­za­bel­li Czar­to­rys­kiej w 1899 or­dy­nac­ję go­łu­chow­ską ob­jął jej bra­ta­nek, rów­nież ko­lek­cjo­ner, ksią­żę Wi­told Czar­to­rys­ki. Wszyst­kie trzy ko­lek­cje: gra­fi­ki, waz an­tycz­nych o­raz śred­nio­wiecz­ne­go rze­mios­ła by­ły już ko­lek­cja­mi zam­knię­ty­mi; wy­ją­tek sta­no­wi­ła dru­ga z wy­mie­nio­nych, do któ­rej mło­dy or­dy­nat do­łą­czył gro­ma­dzo­ne przez sie­bie wa­zy at­tyc­kie. Po­więk­szył też księ­go­zbiór, głów­nie o po­zy­cje z za­kre­su pas­jo­nu­ją­cej go ma­ry­nis­ty­ki. Ma­jąc świa­do­mość og­rom­nej war­toś­ci ar­tys­tycz­nej ca­łoś­ci, a jed­no­cześ­nie zda­ją­c so­bie spra­wę z pro­win­cjo­nal­ne­go po­ło­że­nia Go­łu­cho­wa, Wi­told roz­wa­żał moż­li­wość prze­nie­sie­nia zbio­rów do Poz­na­nia, a­le pla­ny te przer­wa­ła je­go śmierć w ro­ku 1911. Ma­ją­tek go­łu­chow­ski prze­szedł na włas­ność księ­cia A­da­ma Czar­to­rys­kie­go, właś­ci­cie­la Mu­ze­um Ksią­żąt Czar­to­rys­kich w Kra­ko­wie, o­że­nio­ne­go z Ma­rią Lud­wi­ką z hr. Kra­siń­skich. A­dam kon­ty­nu­o­wał dzia­łal­ność swe­go młod­sze­go bra­ta, wy­dał ob­szer­ny prze­wod­nik po zbio­rach, po­wró­cił też do kon­cep­cji prze­sied­le­nia ca­łoś­ci ko­lek­cji do Mu­ze­um Na­ro­do­we­go w Poz­na­niu. Ze wzglę­du na wy­buch II woj­ny świa­to­wej nie u­da­ło się jej jed­nak zre­a­li­zo­wać.


WIDOK OD PÓŁNOCNEGO ZACHODU NA DZIEDZINIEC ZAMKOWY, FOTOGRAFIA Z OKRESU MIĘDZYWOJNIA


ie­dłu­go przed wy­bu­chem woj­ny Mar­ia Lud­wi­ka (ksią­żę A­dam zmarł w 1937 ro­ku), zda­jąc so­bie spra­wę z po­ten­cjal­ne­go za­gro­że­nia, roz­po­czę­ła dzia­ła­nia ma­ją­ce na ce­lu za­bez­pie­cze­nie naj­bar­dziej war­toś­cio­wej częś­ci ko­lek­cji i u­kry­cie jej po­za zam­kiem. W tym ce­lu wy­se­lek­cjo­no­wa­ła naj­cen­niej­sze eks­po­na­ty i w 18 o­bi­tych bla­chą cyn­ko­wą skrzy­niach prze­wioz­ła je do War­sza­wy, gdzie zos­ta­ły se­kret­nie za­ko­pa­ne w piw­ni­cy na­le­żą­ce­go do niej do­mu przy u­li­cy Kre­dy­to­wej. Ta­jem­ni­cy o u­kry­tym skar­bie nie u­da­ło się jed­nak u­trzy­mać i w paź­dzier­ni­ku 1941 skryt­ka zos­ta­ła przez Niem­ców zna­le­zio­na. Po­cząt­ko­wo dzię­ki pro­tes­tom księż­nej i o­pie­sza­łoś­ci pra­cu­ją­cych przy in­wen­ta­ry­za­cji Po­la­ków nie o­pusz­cza­ły o­ne mias­ta i być mo­że zos­ta­ły­by w War­sza­wie na dłu­żej, gdy­by nie wy­buch pow­sta­nia w 1944. Więk­szość dzieł spa­ko­wa­no wów­czas pos­piesz­nie i wy­wie­zio­no na za­mek Fis­chorn w Aus­trii, gdzie sta­ły się o­biek­tem prze­tar­gów mię­dzy naj­więk­szy­mi mu­ze­ami III Rze­szy. Z ko­lei ta część zbio­rów, któ­ra pier­wot­nie o­ca­la­ła w Go­łu­cho­wie, zos­ta­ła przez hit­le­row­ców wy­wie­zio­na do Poz­na­nia i u­miesz­czo­na naj­pierw na te­re­nie Tar­gów Poz­nań­skich, a póź­niej w ka­ted­rze, by pod ko­niec woj­ny rów­nież tra­fić do Nie­miec. Sam za­mek przez­na­czo­no na ma­ga­zyn o­dzie­ży woj­sko­wej, co spo­wo­do­wa­ło znacz­ne je­go znisz­cze­nia i u­moż­li­wia­ło gra­bież te­go, co jesz­cze w nim po­zo­sta­­ło. W 1942 za­mie­rza­no tu­taj u­mieś­cić szko­łę dla leś­ni­ków, szczę­śli­wie pla­ny te nig­dy nie zos­ta­ły zre­a­li­zo­wa­ne. Po za­koń­cze­niu woj­ny do­ko­na­no re­win­dy­ka­cji skra­dzio­nych eks­po­na­tów, ale od­gór­ną de­cyz­ją ad­mi­nis­tra­cyj­ną nie pow­ró­ci­ły o­ne do Go­łu­cho­wa, lecz tra­fi­ły do Mu­ze­um Na­ro­do­we­go w War­sza­wie o­raz do Poz­na­nia. Poz­nań­ska pla­ców­ka prze­ję­ła tak­że i sam za­mek, gdzie w la­tach 1960-61 prze­pro­wa­dzo­no re­mont, a nas­tęp­nie u­ru­cho­mio­no w nim jej fi­lię. Tym­cza­sem w 2008 ro­ku o zwrot per­ły za­byt­ków Wiel­ko­pol­ski wraz z 150 hek­ta­ro­wym par­kiem wys­tą­pi­li po­tom­ko­wie daw­nych właś­ci­cie­li, choć w rze­czy­wis­toś­ci od po­cząt­ku gra to­czy­ła się o od­szko­do­wa­nie i je­go wy­so­kość. Czar­to­rys­cy za­żą­da­li za do­bra go­łu­chow­skie as­tro­no­micz­nej su­my 50 mi­lio­nów eu­ro, os­ta­tec­znie u­da­ło się dojść do po­ro­zu­mie­nia po­mię­dzy ni­mi a skar­bem pań­stwa i w ro­ku 2017 Mu­ze­um Na­ro­do­we w Poz­na­niu po wy­ło­że­niu 20 mi­lio­nów eu­ro zos­ta­ło pra­wo­wi­tym i nie­pod­wa­żal­nym właś­ci­cie­lem nie­ru­cho­moś­ci.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

ZAMEK W GOŁUCHOWIE, STAN OBECNY



a­wią­zu­ją­ca for­mą do zam­ków nad Lo­a­rą daw­na sie­dzi­ba Dzia­łyń­skich o­raz two­rzą­cy jej o­tu­li­ę park przy­cią­ga­ją rok­rocz­nie tłu­my zwie­dza­ją­cych - i nic w tym dziw­ne­go, jest to bo­wiem nie­by­wa­le pięk­ny frag­ment Pol­ski. Po­dob­nie jak przed dru­gą woj­ną świa­to­wą gmach głów­ny wraz z o­fi­cy­ną peł­nią funk­cję mu­ze­al­ną, o­fe­ru­jąc tu­rys­tom wra­że­nia es­te­tycz­ne na wy­bor­nym eu­ro­pej­skim po­zio­mie. W ich mrocz­nych kom­na­tach pre­zen­to­wa­ne są ok­re­ślo­ne te­ma­tycz­nie zbio­ry, przy czym zwie­dza­nie sto­ją­cej na u­bo­czu o­fi­cy­ny zam­ko­wej od­by­wa się na pod­sta­wie o­sob­ne­go bi­le­tu i nie jest po­wią­za­ne z wys­ta­wą w zam­ku, w któ­rym po­dą­ża­jąc za prze­wod­ni­kiem poz­na­je­my ni­żej wy­mie­nio­ne ko­lek­cje:
- w sa­li waz an­tycz­nych: 56 eks­po­na­tów z li­czą­ce­go przed woj­ną 259 eg­zem­pla­rzy zbio­ru ce­ra­mi­ki an­tycz­nej z VII-III w. p.n.e., po­pier­sie Iza­bel­li Czar­to­rys­kiej An­to­nie­go Ma­dey­skie­go o­raz jej por­tret na­ma­lo­wa­ny przez Ma­tyl­dę Ma­le­niew­ską, bo­ga­to rzeź­bio­ny stół wy­ko­na­ny w XIX wie­ku z ba­ro­ko­wych rzeźb oł­ta­rzo­wych, a tak­że mo­nu­men­tal­ny re­ne­san­so­wy ko­mi­nek z wi­ze­run­kiem wy­pę­dzo­nych z ra­ju A­da­ma i Ewy, po­cho­dzą­cy praw­do­po­dob­nie z zam­ku Ar­ney le Duc we Fran­cji i za­ku­pio­ny przez Iza­bel­lę w 1878 ro­ku za kwo­tę 4200 fran­ków. Za­gra­bio­na przez Niem­ców w 1939 ro­ku ko­lek­cja waz, wró­ci­ła do kra­ju w ro­ku 1956, lecz zna­ko­mi­tą jej więk­szość u­miesz­czo­no w war­szaw­skim Mu­ze­um Na­ro­do­wym. Za­mek go­łu­chow­ski mu­si za­do­wo­lić się je­dy­nie wspo­mnia­ny­mi 56 na­czy­nia­mi.
- w sa­li sta­ro­żyt­noś­ci, w któ­rej do 1939 ro­ku wys­ta­wia­ne by­ły zbio­ry sztu­ki sta­ro­żyt­nej, w tym głów­nie e­gip­skie rze­mios­ło ar­ty­stycz­ne brą­zy i na­czy­nia szkla­ne: za­byt­ki kul­tur sta­ro­żyt­nych (fi­gur­ki, na­czy­nia), sto­lik o­raz ka­bi­net wy­ko­na­ne przez ar­tys­tów włos­kich w XVII wie­ku, ma­lo­wid­ła włos­kich ma­la­rzy re­ne­san­so­wych, m.in. por­tret Mi­ko­ła­ja Ko­per­ni­ka z XVI stu­le­cia, Ma­don­na z dzie­ciąt­kiem Mi­chel­le Tos­si­nie­go, Św. Se­bas­tian au­tor­stwa Car­la Cig­nia­ni, a tak­że po­cho­dzą­ce z daw­nej ko­lek­cji i nie­daw­no od­zys­ka­ne, zwier­ciad­ło e­trus­kie.
- w sa­li mu­ze­al­nej za­pro­jek­to­wa­nej przez Mau­ry­ce­go Ou­ra­dou na wzór sa­li ja­dal­nej zam­ku w Chau­mont: ko­mi­nek z XVI wie­ku z płas­ko­rzeź­b­ami Ma­don­ny z Dzie­ciąt­kiem i ten­de z her­bem Fran­cji o­raz wy­ko­na­ne w war­szta­cie Hen­ry­ka van Asche w Bruk­se­li XVII-wiecz­ne go­be­li­ny ilu­stru­ją­ce his­to­rię roz­gry­wa­ją­cą się pod­czas dru­giej woj­ny pu­nic­kiej.
- w sa­li pol­skiej: ma­nie­rys­tycz­ny XVI-wiecz­ny ko­mi­nek wy­ko­na­ny z ka­mie­nia z Gub­bio, sta­re ko­pie por­tre­tów kró­lew­skich, por­tre­ty het­ma­nów i wo­je­wo­dów po­cho­dzą­ce ze zbio­rów Czar­to­rys­kich, a tak­że fo­to­gra­fie i do­ku­men­ty zwią­za­ne z przed­wo­jen­nym mu­ze­um.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

NA ZAMKOWYM DZIEDZIŃCU


- w po­ko­jach go­tyc­kich : dzie­ła sztu­ki go­tyc­kiej o­raz za­byt­ki re­pre­zen­tu­ją­ce po­krew­ny im kie­ru­nek sty­lis­tycz­ny - dzie­ła ar­tys­tów nie­miec­kich i ho­len­der­skich, m.in. po­li­chro­mo­wa­na św. Ur­szu­la z XVI wie­ku.
- w sy­pial­ni księż­nej Mał­go­rza­ty, zaj­mo­wa­nej daw­niej przez Mał­go­rza­tę księż­ną Or­le­an-Ne­mours, dru­gą żo­nę Wła­dy­sła­wa Czar­to­rys­kie­go pod­czas jej po­by­tów w Go­łu­cho­wie: o­bok ło­ża z bal­da­chi­mem o­bra­zy zwią­za­ne z ro­dzi­ną Lesz­czyń­skich - por­tret Ma­rii Lesz­czyń­skiej Hia­cyn­ta Ri­ga­uda o­raz por­tret jej mę­ża, kró­la Fran­cji Lud­wi­ka XV au­tor­stwa Lu­isa Re­ne de Via­ly z o­ko­ło 1718 ro­ku, XVII-wiecz­ny ko­mi­nek z pias­kow­ca oz­do­bio­ny her­ba­mi Roz­dra­żew­skich - Do­li­wa i Lesz­czyń­skich - Wie­nia­wa, da­lej se­kre­ta­rzyk hisz­pań­ski in­krus­to­wa­ny koś­cią sło­nio­wą, por­tret księ­cia Ar­cos Ro­dri­go Pon­ce de Leon w zbroi z XVI wie­ku, a tak­że in­ne cen­ne o­bra­zy ma­la­rzy szko­ły włos­kiej i hisz­pań­skiej z XVI-XVIII stu­le­cia.
- na wy­ko­na­nej w ca­łoś­ci z drew­na dę­bo­we­go klat­ce scho­do­wej na­zy­wa­nej wiel­ki­mi scho­dami zam­ku: naś­la­du­ją­cy skle­pie­nie żeb­ro­we su­fit o­par­ty na smuk­łych ko­lu­mien­kach wraz z mis­ter­nie rzeź­bio­ną ba­lus­tra­dą z mo­ty­wa­mi gro­tes­ki roś­lin­nej. Koszt wy­ko­na­nia klat­ki scho­do­wej jak na owe cza­sy był as­tro­no­micz­ny, a jej re­a­li­za­cja za­jęła au­to­rom nie­mal 30 lat i zos­ta­ła u­koń­czo­na już po śmier­ci Iza­bel­li Dzia­łyń­skiej.
- w zaj­mu­ją­cej pięt­ro basz­ty pół­noc­nej bib­lio­te­ce: XVI-wiecz­ny ko­mi­nek włos­ki z płas­ko­rzeź­bą przed­sta­wia­ją­cą Ma­don­nę z dzie­ciąt­kiem, wy­ko­na­ne przez Kle­men­sa Bo­row­skie­go XIX-wiecz­ne ar­tys­tycz­ne kra­ty za­my­ka­ją­ce u­kry­te we wnęt­rzach sza­fy bi­blio­tecz­ne o­raz znaj­du­ją­cy się w nich cen­ny zbiór rę­ko­pi­sów i sta­ro­dru­ków z XVI-XVIII wie­ku. W po­miesz­cze­niu przed bi­blio­te­ką ko­lek­cja por­tre­tów przed­sta­wi­cie­li pol­skich ro­dów szla­chec­kich: O­pa­liń­skich, Ko­no­pac­kich, Rze­wuc­kich.
- w sa­li por­tre­tu sta­ro­pol­skie­go: por­tre­ty szla­chec­kie z XVI-XVIII stu­le­cia, wśród nich por­tre­ty Czar­to­rys­kich i por­tret An­ny Chle­bow­skiej, jed­nej z XVIII-wiecz­nych właś­ci­cie­lek ma­jąt­ku go­łu­chow­skie­go, ko­mi­nek wy­ko­na­ny we­dług pro­jek­tu Ou­ra­dou z wy­ko­rzys­ta­niem za­byt­ko­wych frag­men­tów XVII-wiecz­nych, a tak­że ma­lo­wa­ny ku­fer z 1657 ro­ku.
- w po­ko­iku w basz­cie wschod­niej: za­byt­ko­wy strop z XVI wie­ku, ko­mi­nek go­łu­chow­ski z 1619 ro­ku o­raz zbiór de­ko­ra­cyj­nych waz chiń­skich i ja­poń­skich z XVIII i XIX stu­le­cia.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

ZABYTKOWE WNĘTRZA ZAMKU, ROZPOCZYNAJĄC OD GÓRNEJ LEWEJ FOTOGRAFII I KIERUJAC SIĘ ZGODNIE Z RUCHEM WSKAZÓWEK ZEGARA:
SALA KRÓLEWSKA, BIBLIOTEKA, SYPIALNIA KSIĘŻNEJ MAŁGORZATY, SALA STAROŻYTNOŚCI


- w sa­li kró­lew­skiej, przed 1939 urzą­dzo­nej ja­ko zdo­bio­na wspa­nia­łą ko­lek­cją go­be­li­nów sy­pial­nia kró­lew­ska: de­ko­ra­cyj­ny strop ka­se­to­no­wy z wi­ze­run­ka­­mi kró­lów Pol­ski, por­tre­ty Ma­rii Lesz­czyń­skiej o­raz Lud­wi­ka XV, re­ne­san­so­we drzwi z 1557 ro­ku, ko­mi­nek z ka­mie­nia is­tryj­skie­go, wy­ko­na­ny w We­ne­cji w XVI wie­ku, a na nim XIX-wiecz­ny ze­gar i świecz­ni­ki, na re­ne­san­so­wej skrzy­ni ma­lo­wa­ny przez Mar­cel­lu­sa Cof­fer­man­sa oł­ta­rzyk zło­żo­ny z je­de­nas­tu scen przed­sta­wia­ją­cych ży­cie Ma­rii i Chrys­tu­sa, go­be­lin z ok. 1700 o­bra­zu­ją­cy Na­ro­dzi­ny Ba­chu­sa i od­da­nie go nim­fom na wy­cho­wa­nie.
- w sa­li sto­ło­wej: por­tret kró­la Sta­nis­ła­wa Po­nia­tow­skie­go na­ma­lo­wa­ny przez Mar­cel­la Bac­cia­rel­le­go, por­tre­ty dam szwedz­kich z XVI i XVII wie­ku, a tak­że se­ria por­tre­tów przed­sta­wia­ją­cych Zyg­mun­ta Sta­re­go i je­go ro­dzi­nę.
- w sa­lo­nie, nieg­dyś zdo­bio­nym dzie­ła­mi ma­lar­stwa fran­cus­kie­go: po­li­chro­mo­wa­ny strop wzo­ro­wa­ny na stro­pie sa­li ja­dal­nej ho­te­lu Lam­bert w Pa­ry­żu, odrz­wia zdo­bio­ne rzeź­bio­ny­mi scen­ka­mi ze Sta­re­go Tes­ta­men­tu, ko­mi­nek z mar­mu­ru chę­ciń­skie­go z 1619 ro­ku, bia­ło-błę­kit­ne XVIII-wiecz­ne ho­len­der­skie wa­zo­ny wzo­ro­wa­ne na por­ce­la­nie chiń­skiej, ob­ra­zy gdań­skie i ni­der­lan­dzkie z XVI-XVII wie­ku.
- w kre­den­sie: wiel­ki re­ne­san­so­wy ko­mi­nek włos­ki z XVI stu­le­cia, na ko­min­ku tryp­tyk Os­tat­nia Wie­cze­rza, Chrys­tus w O­grój­cu, U­my­wa­nie nóg A­po­sto­łom au­tor­stwa Flo­ri­sa de Vriendt, po dru­giej stro­nie ko­min­ka we­sel­na mi­sa drew­nia­na z ok. 1540, a tak­że na­czy­nia cy­no­we, mie­dzia­ne i ma­jo­li­ko­we z XVII i XVIII wie­ku.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

NA ZAMKU W GOŁUCHOWIE...


u­peł­nie in­ną te­ma­ty­kę po­dej­mu­je wys­ta­wa zor­ga­ni­zo­wa­na w po­ło­żo­nej nie­o­po­dal zam­ku daw­nej ofi­cy­nie, zwa­nej tak­że pa­ła­cem Czar­to­rys­kich. Mieś­ci się tam Mu­ze­um Leś­nic­twa, w któ­rym o­bok przy­wo­łu­ją­cych smut­ne sko­ja­rze­nia wyp­cha­nych zwie­rząt o­bej­rzeć moż­na sztu­kę lu­do­wą, szkło ar­tys­tycz­ne, tro­chę gra­fi­ki, ma­lar­stwa i rzeź­by. Są też sa­le z ek­spo­zyc­ją do­ty­czą­cą his­to­rii gos­po­dar­ki leś­nej z o­so­bli­woś­cią w pos­ta­ci ol­brzy­mie­go plas­tra pol­skiej sek­woi, ale rów­nież a­par­ta­men­ty księ­cia Wi­tol­da Czar­to­rys­kie­go wzbo­ga­co­ne o sta­re fo­to­gra­fie, go­be­li­ny i stro­je z e­po­ki. Zam­ko­wi i o­fi­cy­nie to­wa­rzy­szą roz­sia­ne po za­ło­że­niu par­ko­wym: gmach in­ten­den­tu­ry, bu­dy­nek "Pa­sie­ki" z wys­ta­wą fo­to­gra­fii przy­rod­ni­czej o­raz tak zwa­ne mau­zo­le­um, czy­li daw­na ka­pli­ca św. Ja­na Chrzci­cie­la z na­grob­kiem Iza­bel­li.



Muzeum Zamek w Gołuchowie
63-322 Gołuchów
te. 62 76 15 094
e-mail: goluchow.info(at)mnp.art.pl

Godziny otwarcia zamku
Cennik



IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

WIDOK OD STRONY POŁUDNIOWO ZACHODNIEJ I OD PÓŁNOCY (PONIŻEJ)



o­łu­chów po­ło­żo­ny jest 20 km na pół­noc­ny za­chód od Ka­li­sza, przy dro­dze kra­jo­wej 12 pro­wa­dzą­cej do Poz­na­nia. Gmi­nę ob­słu­gu­je ple­szew­ska ko­mu­ni­ka­cja au­to­bu­so­wa kur­su­ją­ca na tra­sie Ple­szew-Ka­lisz. Nie­wiel­kie i wciąż jesz­cze dar­mo­we par­kin­gi dla zmo­to­ry­zo­wa­nych zlo­ka­li­zo­wa­ne są we wschod­niej (ul. Bo­row­skie­go) i za­chod­niej (ul. Ja­na Paw­ła II) częś­ci za­ło­że­nia, bez­poś­red­nio przy bra­mach wjaz­do­wych na te­ren par­ku. (ma­pa zam­ków Wiel­ko­pol­ski)





1. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
2. T.Jakimowicz: Gołuchów, 1984
3. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
4. R. Kąsinowska: Gołuchów. Rezydencja magnacka, Poznań 1993
5. D. Marek: Ordynacja Gołuchowska Izabeli z Czartoryskich..., Poznań 1994


IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

OFICYNA ZAMKOWA I FRAGMENT ZAŁOŻENIA PARKOWEGO



Jarocin - pozostałości zamku rycerskiego XIVw., 36 km
Koźmin Wlkp. - zamek królewski XIVw., przebudowany, 37 km



Warto zobaczyć również


Umiesz­czo­ny w sta­ran­nie od­res­tau­ro­wa­nej daw­nej po­wo­zow­ni zam­ko­wej Oś­ro­dek Kul­tu­ry Leś­nej z mu­ze­um, w któ­rym u­rzą­dzo­no wys­ta­wę z za­kre­su przy­rod­ni­czych pod­staw leś­nic­twa za­ty­tu­ło­wa­ną Spot­ka­nie z la­sem i przed­sta­wia­ją­cą ten e­ko­sys­tem w u­ję­ciu ge­o­gra­ficz­nym, e­ko­lo­gicz­nym o­raz bo­ta­nicz­nym. W skład zes­po­łu bu­dyn­ków mu­ze­al­nych wcho­dzą rów­nież roz­sia­ne na te­re­nie kom­plek­su: ow­czar­nia, dom mły­na­rza i sta­ra leś­ni­czów­ka. W nich ko­lej­ne eks­po­zy­cje, m.in. do­ty­czą­ce eks­plo­a­ta­cji za­so­bów leś­nych, o­chro­ny la­su czy his­to­rii bart­nic­twa.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




Roz­cią­ga­ją­cy się wzdłuż brze­gów do­li­ny Ciem­nej kra­jo­bra­zo­wy park den­dro­lo­gicz­ny o po­wierzch­ni 160 hek­ta­rów, w mo­jej opi­nii naj­pięk­niej­szy w Pol­sce. Za­pro­jek­to­wa­na przez A­da­ma Ku­ba­szew­skie­go kom­po­zyc­ja po­dzie­lo­na jest u­mow­nie na ob­szar w są­siedz­twie zam­ku sta­no­wią­cy część po­łud­nio­wą skła­da­ją­cą się z wkom­po­no­wa­nych w przest­rze­nie wi­do­ko­we róż­no­rod­nych zad­rze­wień i po­lan par­ko­wych, o­raz część pół­noc­ną po­sia­da­ją­cą cha­rak­ter leś­ny. Część cen­tral­ną par­ku zdo­bią dwa sta­wy wi­do­ko­we o łącz­nej po­wierzch­ni 5 hek­ta­rów. Z daw­nej ko­lek­cji spro­wa­dzo­nych z ca­łe­go świa­ta przez Iza­bel­lę Dzia­łyń­ską roś­lin za­cho­wa­ło się tu­taj po­nad 600 ga­tun­ków drzew i krze­wów, wśród nich 300 oka­zów o wy­mia­rach pom­ni­kow­ych z do­mi­nu­ją­cym w kra­jo­bra­zie po­tęż­nym, 250-let­nim dę­bem Jan, przy któ­rym u­miesz­czo­no głaz z wy­ku­tą ins­kryp­cją Na chwa­łę Ja­no­wi hr. Dzia­łyń­skie­mu, właś­ci­cie­lo­wi re­zy­den­cji go­łu­chow­skiej, wiel­kie­mu mi­łoś­ni­ko­wi drzew, dę­bowi tu ros­ną­ce­mu na­da­je­my imię Jan.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




Od­da­lo­na od zam­ku o dwa­dzieś­cia mi­nut przy­jem­ne­go spa­ce­ru po­ka­zo­wa za­gro­da zwie­rząt, gdzie ży­ją dzi­ki, da­nie­le, ko­ni­ki pol­skie oraz oczy­wiś­cie żu­bry. Zwie­rzę­ta te moż­na pod­glą­dać każ­de­go dnia od świ­tu do no­cy. Wstęp wol­ny.


IMG

IMG

IMG





STRONA GŁÓWNA

tekst: 2013, 2018
fotografie: 2005, 2014, 2017