|
|
|
RUINA ZAMKU W URAZIE - WIDOK OD ZACHODU
|
|
|
ierwsze wzmianki o należącej do książąt wrocławskich miejscowości Uraz pochodzą z początku XIII wieku, wzmianki o grodzie kasztelańskim strzegącym przeprawy na Odrze - sprzed połowy tego stulecia. W roku 1291 na mocy testamentu Henryka Probusa gród ten przeszedł wraz z ziemiami na prawym brzegu Odry na własność księcia Henryka głogowskiego, by w 1312 trafić w ręce synów głogowczyka: Konrada i Bolesława. Przy sporządzaniu aktów dziedzicznych potwierdzono wówczas miasto i zamek, określając je w dokumentach jako civitatem et castrum. Jednak już kilka lat później Uraz ponownie stał się własnością książąt wrocławskich i około 1319 przekazany został w lenno trzem braciom Radakom. Jeden z owych braci, Andreas Radak, rozbudował dotychczasowe założenie, którego pierwszego fundatora ani czasu powstania nie można dzisiaj jednoznacznie określić - wśród historyków występują na ten temat poważne rozbieżności i skrajne opinie, łącznie z tezą, iż zamek wybudował Zakon Templariuszy jeszcze przed rokiem 1250. W 1336 miasto Uraz nabył Konrad von Borschnitz, starosta Wrocławia, posiadacz wielu dóbr ziemskich. W roku 1344 wzmiankowany jest burgrabia Hancho von Auras, zaś w 1363 - Herman von Borschnitz, przyszły asesor sądu starościańskiego i wierzyciel książąt brzeskich.
|
|  |
|
ZAMEK W POŁOWIE XVIII WIEKU WG F.B.WERNEHRA
|
|
latach 1428-43 w Urazie wzmiankowani są przedstawiciele rodu von Tschirna. W 1466 czeski król Jan z Podiebradu nadał lokalne dobra rycerzowi Christophowi von Skopp, któremu przypisuje się rozbudowę średniowiecznej warowni o kolejne piętra i nowe umocnienia. Po nim w źródłach pojawia się książę oleśnicki Konrad Biały, a od 1492 Christoph von Joerger, rozpoczynając tym samym blisko 150-letni okres panowania tej rodziny w Urazie. W międzyczasie, tj. w połowie XVI stulecia i około 1630r. nastąpiły dalsze przekształcenia zameczku - dobudowano wówczas trakt w jego północnej części z narożnymi wieżyczkami, wprowadzono murowane podziały wnętrz, a całości nadano formy barokowe. W 1640r. od von Joergerów budowlę odkupiła rodzina von Saurma-Jeltsch, następnie w latach 1690-95 posiadłość ta należała do barona Balthazara von Logau i odtąd już często wędrowała z rąk do rąk. Około 1810, gdy Uraz stanowił własność barona von Koschuzky, rozebrano przylegające do zamku południowo-wschodnie mury obronne i most zwodzony, a fosy częściowo zasypano. Samą rezydencję przebudowano w stylu neogotyckim w drugiej połowie XIX wieku, niemal zupełnie likwidując elementy starszego wystroju. Z początkiem XX stulecia zaniedbywany gmach podupadł i ostatecznie uległ zniszczeniu w roku 1945, gdy podpalili go żołnierze radzieccy. Po wojnie rozszabrowany, pozbawiony niezbędnej opieki szybko przemienił się w ruinę - w 1952 zawaliły się sklepienia i strop parteru, a rok później runął narożnik południowy. Resztki murów zabezpieczono w 1956.
|
|  |
|
LITOGRAFIA A.DUCKNERA Z 1870 ROKU
|
|
|
amek usytuowano w zakolu Odry i otoczono wałem ziemnym oraz fosą. Składał się on z poligonalnego narysu murów obronnych, z budynkiem mieszkalnym w formie wieży wpisanej w zachodni narożnik obwodu, i baszty bramnej po stronie północnej. Wieża mieszkalna, początkowo trzykondygnacyjna, zbudowana została z rudy bagiennej i cegły na planie trójkąta równobocznego, o ostrych narożach wymierzonych w stronę miasta i Odry, powodujących "ślizganie" się pocisków po murze, a tym samym łagodzących przykre skutki ewentualnego ostrzału nieprzyjaciela - przy czym długość jednego boku wynosiła około 23 metry, a grubość ścian w dolnych partiach - około 2,5 metra. Była to konstrukcja niezwykle rzadka - prawdopodobnie na świecie istnieją tylko trzy zamki oparte na podobnym planie. Przyziemie i dwa piętra wieży przykryte były sklepieniami krzyżowo-żebrowymi, wspartymi na centralnie umieszczonych słupach, i przedzielone ściankami działowymi na trzy zbliżone kształtem i wielkością pomieszczenia na każdej z tych kondygnacji. W okresie późniejszych przekształceń budynek podwyższono o dwa kolejne piętra, wprowadzono nową kamieniarkę okien, a całość nakryto stromym trójpołaciowym dachem. Od północy przy dobudowanym trakcie umieszczono dwie wysmukłe, wieloboczne wieże, zwieńczone barokowymi hełmami. Wygląd rezydencji zmieniła całkowicie przebudowa neogotycka z XIX wieku.
|
|  |
|
PLAN ZAMKU - KOLOREM CZARNYM ZAZNACZYŁEM MURY Z XIV WIEKU, KOLOREM BRĄZOWYM - MURY XVI-WIECZNE:
1. ŚREDNIOWIECZNA WIEŻA MIESZKALNA, 2. TRAKT PÓŁNOCNY (PO NEOGOTYCKIEJ PRZEBUDOWIE), 3. ŚREDNIOWIECZNE MURY OBWODOWE I BASZTA
|
|
|
o czasów współczesnych zachowała się malownicza skorupa murów zewnętrznych wieży mieszkalnej do wysokości trzech kondygnacji od strony północnej i zaledwie do parteru od południa; przetrwały też sklepione piwnice, resztki kolistego filaru, fragmenty ścianek działowych, a także fundamenty murów obwodowych oraz średniowiecznej baszty. Od niedawna ruina ma nowego właściciela, który z godną podziwu konsekwencją stara się ją wskrzesić i częściowo odbudować, o czym traktuje dramatyczny tekst w ramce poniżej. Dla osób postronnych zamek jest niestety niedostępny - ogrodzony szczelnie wysokim płotem z drutu skutecznie zniechęca do odwiedzin na własną rękę. Można go jednak obejrzeć z drogi gruntowej, otaczającej posiadłość, skąd jest bardzo dobry widok - szczególnie w miesiącach bezlistnych. Jeśli komuś bardzo zależy na dokładniejszych oględzinach, powinien wcześniej zapytać gospodarza, p. Andrzeja Lipińskiego, który zamieszkuje tutaj na stałe.
|
|
RUINA W LATACH 50-YCH XX WIEKU
|
|
RATUJMY ZAMEK W URAZIE!
|
Drodzy Państwo.
Jesteśmy grupą przyjaciół, których od dawna połączyła jedna wspólna pasja: kochamy zamki, poznajemy legendy i uwielbiamy wszystkie te niesamowite historie, od których włos się jeży na głowie i mrówki chodzą po plecach.
Jakiś czas temu, dzięki artykułowi p. Anety Augustyn zamieszczonym w gazecie wyborczej (pt. 10 czerwca 2005 "O królu co wiadra nosił") poznaliśmy bohatera owego artykułu, pana Andrzeja Lipińskiego - człowieka, który w pojedynkę ratuje średniowieczny zamek w Urazie pod Wrocławiem. Jesteśmy z Wrocławia i wszyscy zgodnym chórem postanowilismy pomóc panu Andrzejowi w jego nierównej walce. Gdy odnaleźliśmy właściciela i ujrzeliśmy zamek nasz zapał "lekko" ostygł...
Ten wyjątkowy zamek powstał w XIII w. i jest jedynym tego typu zabytkiem zbudowanym na planie trójkąta w Polsce. Prawdopodobnie w Europie istnieje jeszcze jeden taki obiekt - we Francji. Zamek usytuowany jest w zakolu rzeki Odry, otoczony fosą i wałem ziemnym w miejscu tak urokliwym, że trudno przejść obok obojętnym. Niestety - ten unikat na skalę światową - zamek, który niegdyś miał ponad dwa tysiące metrów kwadratowych i nawet wojnę (niejedną) przeżył bez większych zniszczeń dziś jest obrazem nędzy i rozpaczy. W porównaniu z 1945 r., kiedy stał cały, pozostało z niego niewiele. Okoliczni mieszkańcy od końca wojny do niedawna traktowali zabytek jak swój własny wynosząc z niego co się dało - pozostałości po ostatnich właścicielach, cegły, deski, zbrojenia i wszelkiego typu materiał budowlany. Poza nimi pojawili się tzw. "poszukiwacze skarbów", którzy również skutecznie przyczynili się do ruinacji zamku. Po nich - jak to zwykle bywa - w zamku zagościły dzieci, menele, przygodni turyści i sporadyczni kopacze. Dzięki nim zamek zarastał śmieciami, straszył dziurami i odstraszał wszystkich pozostałych. Resztą zajął się deszcz, wiatr, mróz...
Pan Andrzej zastał zamek w opłakanym stanie. Od dawna zakochany w zamku postanowił go kupić. Właściciel sprzedał luksusową willę pod Wrocławiem i powoli odgruzowywał ruinę. Usunął z zamku przeszło 600 ton gruzu, ponad 160 ton śmieci, oczyścił fosę, wykarczował wyspę. Wtedy to pojawiły się kłopoty. Pan Andrzej stał się "niewygodny" nie tylko dla tych, którzy wylewali do fosy nieczystości, którzy nie mają gdzie bezkarnie wywozić śmieci. Pan Andrzej i jego pasja stała się też niewygodna dla wojewódzkiego konserwatora zabytków, który miast pomagać w ratowaniu wydaje się rzucać kłody pod nogi. Ciekawe gdzie był pan konserwator przez te wszystkie lata kiedy zamek popadał w ruinę?
Właściciel ze swiomi kłopotami mieszka sam w piwnicach zamku, gdzie chłodno, głodno i wilgotno. To fantastyczny facet i twardy człowiek, który zmienił swoje życie dla ratowania zabytku. Nie jest łatwy w rozmowie. Za dużo ludzi chciało mu pomóc interesownie, a zbyt wielu wykorzystało przeciwko niemu jego szczerość i zaufanie. Najważniejszy jest jednak zamek, jego XIII-XVIw. mury, ośmioboczna wieża, średniowieczne piwnice. Bez poważnych prac remontowo-zabezpieczających ruina nie przetrwa zimy. Zimy nie przetrwa także sam właściciel, bo albo szlag go trafi z nerwów w kolejnum urzędzie albo gruz go zasypie w tych lochach, w których mieszka. Nie dopuśćmy do tego...
Dlatego właśnie My - przyjaciele zamku w Urazie - jednocześnie apelujemy i prosimy o pomoc dla zamku. Jeśli macie jakieś pomysły, doświadczenia, znacie pomocnych, mądrych ludzi, którzy pomogliby ratować ten unikatowy zabytek a może ludzi lub instytucje, które mogą zainwestować swój czas i pieniądze prosimy o kontakt: ratujmyzamek@wp.pl
.
Z góry dziękujemy za choćby zainteresowanie.
|
Tasman
|
|
|  | |  |
|
WIDOK ZAMKU ZZA FOSY
|
FRAGMENT ŚCIANY ZACHODNIEJ Z WIEŻĄ
|
|
raz leży ok. 20 km na północny zachód od Wrocławia, przy drodze prowadzącej do Brzegu Dolnego i Lubiąża. Zamek stoi w centrum wsi, jadąc z kierunku Wrocławia po lewej stronie, przy głównym zakręcie, obok kościoła. Bezpośredni dojazd komunikacją PKS z pobliskich miast. Najbliższe stacje PKP: Pęgów (kierunek Leszno, ok. 5 km) oraz Brzeg Dolny (kierunek Głogów, ok. 11 km). Samochód zaparkować można pod bramą. (mapa) (2005)
|
|
1. M. Chorowska: Rezydencje średniowieczne na Śląsku, OFPWW 2003
2. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
3. I. T. Kaczyńscy: Zamki w Polsce południowej, Muza SA 1999
4. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
5. internet
|
|
FRONTOWA, NOWOŻYTNA CZĘŚĆ ZAMKU
|
SKRZYDŁO PÓŁNOCNE ŚREDNIOWIECZNEJ WIEŻY
|
|
Bagno - pałacowy zespół zamkowy XVII-XXw., ok. 12 km
Wołów - zamek książąt oleśnickich XIV-XVIw., przebudowany, ok. 19 km
Piotrkowice - pałac barokowy XVIIw., na murach starego zamku, ok. 21 km
Wrocław - pozostałości zamków wrocławskich, ok. 22 km
Wrocław-Leśnica - zamek możnowładczy XV-XVIIw., ok. 33 km
|
|