STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

DĄBRÓWNO

DOBKÓW

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

GDAŃSK

GIŻYCKO

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W BĘDZINIE, WIDOK OD PÓŁNOCNEGO WSCHODU



uro­wa­ny za­mek w Bę­dzi­nie zbu­do­wa­ny zo­stał w miej­scu wcze­sno­śre­dnio­wiecz­ne­go gród­ka Ban­de­n, znisz­czo­ne­go przez na­jazd ta­tar­ski w roku 1241 i od­bu­do­wa­ne­go kil­ka­dzie­siąt lat póź­niej w po­sta­ci drew­nia­no­-ziem­nych wa­łów z ka­mien­nym stoł­pem, wie­żą ostat­niej na­dziei, za­ląż­kiem no­wej kró­lew­skiej for­te­cy. Prze­kształ­ce­nie drew­nia­ne­go dwo­ru w mu­ro­wa­ny za­mek na­stą­pi­ło przy­pusz­czal­nie w pierw­szej po­ło­wie XIV stu­le­cia z ini­cja­ty­wy kró­la Kazimierza Wielkiego, za­pew­ne w celu ochro­ny za­chod­niej gra­ni­cy Pol­ski - naj­bar­dziej wy­su­nię­ty na za­chód poza li­nię for­ta­li­cji ka­zi­mie­rzow­skich od­gry­wać miał on klu­czo­wą ro­lę, przyj­mu­jąc na sie­bie cię­żar pierw­sze­go ude­rze­nia, rów­nież pierw­szej obro­ny przed ata­ka­mi ze stro­ny Ślą­ska oraz Pań­stwa Cze­skie­go. Da­tę osta­tecz­ną ukształ­to­wa­nia się ma­syw­nej bry­ły zam­ku wy­zna­cza wi­zy­ta naj­waż­niej­sze­go czło­wie­ka ów­cze­sne­go świa­ta, ce­sa­rza rzym­skie­go i kró­la cze­skie­go Karola IV, któ­ry przy­był z wi­zy­tą do Pol­ski w roku 1364. Wa­row­nia funk­cjo­no­wa­ła jed­nak już co naj­mniej 15 lat wcze­śniej, al­bo­wiem w 1349 wzmian­ko­wa­ny był pierw­szy zna­ny bur­gra­bia Bę­dzi­na Wier­nek. Peł­ni­ła ona od­tąd funk­cję sie­dzi­by ka­pi­ta­na, a od XVI wie­ku - sta­ro­sty, z nada­nia wład­cy za­rzą­dza­ją­cych przy­dzie­lo­nym im kwar­ta­łem i w ra­zie po­trze­by or­ga­ni­zu­ją­cych nie­zbęd­ną obro­nę: [...] wójt nasz ze swy­mi na­stęp­ca­mi bę­dzie zo­bo­wią­za­ny sta­wić się na ko­niu oraz w ozdob­nej zbroi, w pan­ce­rzu i że­la­znym heł­mie na każ­dą na­szą wy­pra­wę [...]. Za­ło­żo­ne u jej pod­nó­ża w roku 1358 mia­sto po­sia­da­ło po­cząt­ko­wo cha­rak­ter wy­raź­nie mi­li­tar­ny i w związ­ku ze swo­ją ro­lą wie­lo­krot­nie ule­ga­ło znisz­cze­niom. O jego obron­nym cha­rak­te­rze de­cy­do­wa­ły nie tyl­ko opa­sa­ją­ce go ki­lo­me­tro­wej dłu­go­ści mury, ale też fakt, że na sta­łe sta­cjo­no­wa­ła tam po­kaź­na część kró­lew­skie­go woj­ska. Ści­sła za­ło­ga zam­ko­wa li­czy­ła le­d­wie kil­ku­na­stu żoł­nie­rzy - w 1456 spis pie­cho­ty wy­ka­zy­wał w zam­ku 2 strzel­ców oraz 2 pie­szych, a z mia­sta 4 pie­szych i 2 pusz­ka­rzy oraz wóz.


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W BĘDZINIE, WIDOK OD POŁUDNIA


a po­cząt­ku XV stu­le­cia do­wód­cą zam­ku był Piotr z Sie­dle­c. Po nim w la­tach 1415-1433 funk­cję tę spra­wo­wał Mi­ko­łaj Sie­strze­niec Kor­ni­cz, po­li­tycz­ny utra­cjusz, któ­ry za­sły­nął głów­nie z ban­dyc­kich roz­bo­jów i na­jaz­dów na do­bra są­sia­dów. W rok po od­su­nię­ciu sprzy­ja­ją­ce­go hu­sy­tom Sie­strzeń­ca (dzie­sięć lat póź­niej schy­ta­no go i ścię­to) od­by­ło się w Bę­dzi­nie spo­tka­nie pa­nów ma­ło­pol­skich oraz ślą­skich za­koń­czo­ne pod­pi­sa­niem po­ro­zu­mie­nia mię­dzy bi­sku­pem kra­kow­skim Zbigniewem Oleśnickim a księ­cia­mi: opol­skim, ra­ci­bor­skim, cie­szyń­skim i oświę­ciń­skim, do­ty­czą­ce­go za­nie­cha­nia obo­pól­nej nie­na­wi­ści i gwa­ran­tu­ją­ce­go wy­na­gro­dze­nie za wy­rzą­dzo­ne wza­jem­nie szko­dy. Źró­dła z roku 1440 wy­mie­nia­ją Paw­ła Spar­gal­thi i Szy­mo­na jako do­wód­ców bę­dziń­skie­go zam­ku, na­to­miast w do­ku­men­cie Ber­nar­da księ­cia opol­skie­go z 1448 wy­stę­pu­je Piotr Sza­fra­niec z Pies­ko­wej Ska­ły, pod­ko­mo­rzy kra­kow­ski, któ­re­mu w imie­niu swo­im (Ber­nar­da), a tak­że bra­tan­ka swe­go Bo­le­sła­wa za­warł­szy po­kój z kró­lem Ka­zi­mie­rzem daje mia­sto Bę­dzi­n. Sza­fra­niec nie miesz­kał jed­nak na zam­ku, a jego sta­ro­stą uczy­nił Sz­cze­pa­na Po­gór­skie­go­ z Po­gó­rzyc, któ­ry w roku 1450 to­czył za­cię­te wal­ki z na­jeż­dża­ją­cy­mi oko­li­ce ban­da­mi ślą­ski­mi i zbroj­ny­mi od­dzia­ła­mi księ­cia oświę­cim­skie­go Ja­nu­sza, za­koń­czo­ny­mi osta­tecz­nie po­ko­jem w roku 1458 Tego sa­me­go roku dzier­żaw­ca­mi twier­dzy zo­sta­li wspól­nie: Jan Sy­no­wiec de Zan­do­wi­cze­ sta­ro­sta oświę­cim­ski, mar­sza­łek Mi­ko­łaj z Brze­zia­, Bo­le­sław Pie­nią­że­k z Wi­to­wic i Sta­ni­sław Po­gór­ski. Póź­niej tu­tej­sze sta­ro­stwo trzy­mał Ja­nusz Po­gór­ski, a po nim w 1506 funk­cja ta przy­pa­dła mar­szał­ko­wi dwo­ru Sta­ni­sła­wo­wi Ja­roc­kie­mu, któ­re­mu de­cy­zją kró­la Alek­san­dra Ja­giel­loń­czy­ka po­zwo­lo­no wy­ku­pić za­rów­no za­mek jak i ca­łe kró­lew­skie mia­sto Bę­dzin.


NAJSTARSZY ZACHOWANY WIDOK ZAMKU BĘDZIŃSKIEGO
'PFALZGRAF OTTHEINRICHS REISEBILDER' Z ROKU 1536


la­tach 1531-35 za­mek dzier­ża­wił Ma­ciej Mysz­kow­ski. Pół wie­ku póź­niej (1587) przez Śląsk prze­miesz­czał się arcy­ksią­żę aus­triac­ki Ma­xi­mil­ian, któ­ry wy­ko­rzy­stu­jąc bez­kró­le­wie po Ste­fa­nie Ba­to­rym cią­gnął z woj­skiem do sto­łecz­ne­go Kra­ko­wa, by za­siąść na pol­skim tro­nie. W do­wo­dzo­nej przez Woj­cie­cha Mysz­kow­skie­go wa­row­ni skry­li się wów­czas co za­moż­niej­si miesz­cza­nie wraz ze swy­mi kosz­tow­no­ścia­mi, a kie­dy obce od­dzia­ły zbli­ży­ły się do mia­sta, zo­sta­ły ostrze­la­ne z bę­dą­cych na zam­ko­wym sta­nie ha­kow­nic oraz pół­fun­to­wych dział. Czte­ry mie­sią­ce po tym wy­da­rze­niu, w stycz­niu 1588 Ma­xy­mi­lian prze­by­wał przez kil­ka dni na te­re­nie zam­ku, lecz wte­dy już jed­nak w ma­ło dla sie­bie za­szczyt­nej roli jeń­ca wzię­te­go do nie­wo­li przez Ja­na Za­moy­skie­go. Po usta­le­niu wa­run­ków uwol­nie­nia ksią­żę­ce­go za­kład­ni­ka, we wrze­śniu 1588 roku wy­wie­zio­no go na punkt gra­ni­czy a na­stęp­nie w to­wa­rzy­stwie pa­nów nie­miec­kich i pod stra­żą pol­skiej hu­sa­rii zmu­szo­no do zło­że­nia przy­się­gi, że na wie­ki wie­ków zrze­ka się on pra­wa do Rze­czy­po­spo­li­tej i jej ko­ro­ny. Pół roku póź­niej pod­pi­sa­no by­tom­sko­-bę­dziń­ski układ mię­dzy Habs­bur­ga­mi a no­wym kró­lem Zyg­mun­tem III Wa­zą. Na pa­miąt­kę tego hi­sto­rycz­ne­go wy­da­rze­nia wmu­ro­wa­no na zam­ku oko­licz­no­ścio­wy ka­mień.


LITOGRAFIA J. FLECKA Z ROKU 1850


ożar z 1616 oraz znisz­cze­nia do­ko­na­ne przez od­dzia­ły szwedz­kie w ro­ku 1655 wy­zna­cza­ją kres do­tych­czas spraw­nie roz­wi­ja­ją­ce­mu się go­spo­dar­czo ośrod­ko­wi bę­dziń­skie­mu i jego wcze­śniej­szej świet­no­ści. I choć sam za­mek zgod­nie z de­cy­zją sej­mu z roku 1616 zo­stał od­bu­do­wa­ny: Za­mek bę­dziń­ski, iż jest przez ogień znisz­czo­ny, a na nim jako na po­gra­nicz­nym wie­le za­le­ży, na któ­re­go re­stau­ra­cję [...] Dę­biń­ski kra­kow­ski pod­sto­li, sta­ro­sta nasz nie­ma­ły uczy­nił; tedy na­zna­cza­my owych re­wi­zo­rów do osza­co­wa­nia ta­ko­we­go na­kła­du [...], to wy­da­je się, że re­stau­ra­cja ta ogra­ni­czy­ła się za­le­d­wie do wy­bi­cia więk­szych otwo­rów okien­nych i nie­kom­plet­nej na­pra­wy ist­nie­ją­cej za­bu­do­wy. Zruj­no­wa­ną i spa­lo­ną przez Szwe­dów twier­dzę tak w 1657 opi­su­ją lu­stra­to­rzy kró­lew­scy: Za­mek w Bę­dzi­nie na wy­dat­nym miej­scu trze­ma mu­ra­mi opa­sa­ny. W pierw­szym am­bi­cie drew­nia­ne bu­dyn­ki, po­ko­jów trzy, tak­że sto­ło­wa izba po­rząd­nie na­praw­ne, pod nimi iz­deb­ki du­że [...] i te na­praw­ne. Gór­ny za­mek we dwu mu­rach [...] ma kry­te po­ko­je i izby, ale te per in­iu­ram bel­li mo­der­ni zgru­po­wa­ne. Przy zam­ku wie­ża ad or­tum so­lis fos­sy in men­sae al­ti­tu­di­nis i wa­ły po­tęż­ne­. Czę­ścio­wo od­re­mon­to­wa­ną wa­row­nię od­wie­dził w dniu 20 sierp­nia 1683 Jan III So­bies­ki. Sta­ło się to przy o­kaz­ji je­go spot­ka­nia z ge­ne­ra­łem Ca­raf­fą, po­słem au­striac­kim ce­sa­rza Le­opol­da, bła­ga­ją­cym kró­la, by ten ru­szył z od­sie­czą na ra­tu­nek Wied­nia prze­ciw­ko na­jaz­do­wi tu­rec­kie­mu. Ostat­ni­mi pol­ski­mi wład­ca­mi, któ­rzy za­trzy­ma­li się w Bę­dzi­nie byli: Au­gust II Moc­ny w dn. 15 września 1696 oraz Sta­nis­ław Au­gust w II po­łow­ie XVIII wie­ku.



WIDOK ZAMKU NA ZDJĘCIACH Z POCZĄTKU XX. WIEKU
NA PIERWSZYM PLANIE DOLNEJ FOTOGRAFII SYNAGOGA


o roku 1775, po znie­sie­niu sta­rostw, ma­ją­tek bę­dziń­ski na pod­sta­wie li­cy­ta­cji wziął w dzier­ża­wę Sta­ni­sław Mie­ro­szew­ski­ her­bu Śle­pow­ron. Po­wie­rzo­ne jego pie­czy do­bra nie­mi­ło­sier­nie eks­plo­ato­wał, łu­piąc chło­pów, miesz­czan i Ży­dów, nie dba­jąc przy tym ani o mia­sto, ani o za­mek. Opusz­czo­na bu­dow­la z cza­sem co­raz bar­dziej nisz­cza­ła i kie­dy w 1825 roku wa­lą­cy się nie­spo­dzie­wa­nie frag­ment muru przy­gniótł ze skut­kiem śmier­tel­nym przy­pad­ko­we­go prze­chod­nia, ko­mi­sarz ob­wo­do­wy ol­ku­ski nie­ja­ki La­zań­ski na­ka­zał ro­ze­brać ru­iny do fun­da­men­tów. Na szczę­ście za­bra­no się do tego bar­dzo opie­sza­le i za­nim po­le­ce­nie wy­ko­na­no, wła­dze w War­sza­wie roz­po­rzą­dzi­ły prze­pro­wa­dze­nie re­je­stra­cji wszyst­kich za­byt­ków na ob­sza­rze Kró­le­stwa Pol­skie­go, na­ka­zu­jąc jed­no­cze­śnie ich pil­ną ochro­nę. Ten­że więc sam urzęd­nik, któ­ry wprzód po­le­cił wy­bu­rzyć wa­row­nię, przy­słał do bur­mi­strza mia­sta Bę­dzi­na nowe pi­sem­ko przy­ka­zu­jąc jemu [...] pod oso­bi­stą naj­su­row­szą od­po­wie­dzial­no­ścią do­pil­no­wać oraz czu­wać, aby ten sta­ro­żyt­ność w ni­czym by­naj­mniej nie był uszko­dzo­ny [...]. W 1833 ro­ku ko­mi­sarz Ban­ku Pol­skie­go Ed­ward hra­bia Ra­czyń­ski pod­czas swo­je­go po­by­tu w mie­ście za­chwy­cił się ma­low­ni­czym po­ło­że­niem zam­ku i po­sta­no­wił go od­bu­do­wać, a po­tem prze­zna­czyć na sie­dzi­bę sta­szi­cow­skiej szko­ły gór­ni­czej. Spo­rzą­dze­nie od­po­wied­nich pla­nów i nad­zór nad re­stau­ra­cją za­byt­ko­we­go gma­chu Ra­czyń­ski po­wie­rzył osia­dłe­mu w Kra­ko­wie wło­skie­mu ar­chi­tek­to­wi Fran­cisz­ko­wi Ma­rii Lan­cie­mu. Ten wy­ko­nał trzy pro­jek­ty re­kon­struk­cji: we­dle pierw­szej kon­cep­cji za­mek przy­po­mi­nać miał fran­cu­ski śre­dnio­wiecz­ny kasz­tel z licz­ny­mi fan­ta­zyj­ny­mi wie­życz­ka­mi i stro­my­mi da­cha­mi, a we­dług dwóch po­zos­ta­łych (zbli­żo­nych) na­wią­zy­wał for­mą do re­ne­san­so­wej ar­chi­tek­tu­ry wło­skiej. Ze wzglę­du na du­żą licz­bę ob­cych na­le­cia­ło­ści żad­na z po­wyż­szych pro­po­zy­cji nie uzy­ska­ła ak­cep­ta­cji, w związ­ku z czym Lan­ci spo­rzą­dził pro­jekt czwar­ty, oszczęd­niej­szy, po­zba­wio­ny ozdób, pro­sty w kon­struk­cji i su­row­szy w swym wy­ra­zie - i we­dług nie­go wa­row­nia zo­sta­ła od­bu­do­wa­na. Na jego pod­sta­wie wy­bi­to w go­tyc­kich mu­rach śle­pe strzel­ni­ce, ce­lem uzy­ska­nia więk­szych po­wierzch­ni zre­du­ko­wa­no gru­bość ścian wie­ży czwo­ro­bocz­nej, wpro­wa­dzo­no tak­że du­że, ob­ra­mo­wa­ne ce­gla­ny­mi opa­ska­mi okna i wy­bit­nie ob­ni­żo­no wie­żę cy­lin­drycz­ną, któ­rej szczy­to­wą par­tię ozdo­bio­no ma­chi­ku­ła­mi.


WIDOK OD POŁUDNIA NA FOTOGRAFII Z LAT 30. XX WIEKU


RUINA ZAMKU NA TLE ZGLISZCZ SYNAGOGI SPALONEJ I ZBURZONEJ PRZEZ NIEMCÓW W 1939 ROKU


omi­mo zre­ali­zo­wa­nej od­bu­do­wy kon­cep­cja u­ru­cho­mie­nia szko­ły głów­nej w mu­rach twier­dzy wkrót­ce u­pa­dła, a gmach prze­zna­czo­no na sa­lę do mo­dlitw spro­wa­dzo­nych do Dą­bro­wy sak­soń­skich gór­ni­ków. Po prze­nie­sie­niu ka­pli­cy na te­ren mia­sta w zam­ku umiesz­czo­no szpi­tal, a że śre­dnio­wiecz­ny obiekt zu­peł­nie się do te­go nie na­da­wał, szpi­tal wkrót­ce zli­kwi­do­wa­no i oko­ło roku 1850 za­mek po­now­nie za­czął po­pa­dać w ru­inę: w o­gó­le gmach ten, zbyt po­wierz­chow­nie i nie dość trwa­le wy­re­stau­ro­wa­ny, je­że­li dłu­żej bę­dzie o­pusz­czo­ny, pręd­ko stra­ci śla­dy ostat­nie­go od­no­wie­nia, już te­raz szma­ty cyn­ku z da­chów wa­la­ją się po dzie­dziń­cu, a ru­mo­wi­sko sy­pie się ze­wsząd; mnó­stwo łat, kro­kwi, be­lek pu­ła­pów i pod­łóg ze­rwa­nych za­peł­nia w dziw­nem po­za­mie­sza­niu i spię­trze­niu od do­łu do gó­ry wnę­trze sta­rych Kaź­mi­row­skich mu­rów. Kie­dy czę­ści drew­nia­ne zam­ku zgni­ły lub też zo­sta­ły ro­ze­bra­ne przez miesz­kań­ców mia­sta na opał, pro­ces jego de­struk­cji był po­wol­niej­szy. Wznie­sio­ny z ka­mie­nia i spo­jo­ny sil­ną za­pra­wą stał do­stoj­nie, z da­le­ka przy­cią­ga­jąc wzrok cie­ka­wych jego wie­ko­wej ta­jem­ni­czo­ści tak sil­nie, że z ca­łe­go Za­głę­bia, a na­wet z in­nych stron kra­ju or­ga­ni­zo­wa­ne by­ły wy­ciecz­ki w celu zwie­dza­nia ma­low­ni­czych zwa­lisk. Po od­zy­ska­niu przez Pol­skę nie­pod­le­gło­ści miesz­kań­cy za­wią­za­li w 1928 To­wa­rzy­stwo Opie­ki Nad Gó­rą Zam­ko­wą z za­mia­rem od­bu­do­wy wa­row­ni. Na zle­ce­nie To­wa­rzy­stwa ce­nio­ny re­stau­ra­tor Wa­wel­skie­go Wzgó­rza A­dolf Szysz­ko-Bo­husz sporządził kon­cep­cję jej re­kon­struk­cji, jed­nak ze wzglę­du na zbyt sil­ne w nim na­wią­za­nia do ar­chi­tek­tu­ry nie­miec­kiej i brak fun­du­szy po­mysł upadł. Po II woj­nie świa­to­wej po­now­nie pod­ję­to pró­by na­pra­wy śre­dnio­wiecz­nych umoc­nień i po wie­lu per­tur­ba­cjach uda­ło się je zre­kon­stru­ować w la­tach 1952-56. Zam­ko­wi na­rzu­co­no wów­czas obec­ny wy­gląd i umiesz­czo­no w nim mu­ze­um.



ZAMEK W BĘDZINIE TUŻ PRZED I NIEDŁUGO PO ODBUDOWIE
FOTOGRAFIE Z LAT 40. I 50. XX STULECIA




ZAMEK W BENDZINIE


Do­jeż­dża­jąc ko­le­ją że­la­zną do Dą­bro­wy, z da­le­ka wi­dzieć się da­ją wy­so­kie wzgó­rza, a na nich jak­by w ob­ło­kach za­wi­słe, bie­le­ją­ce się świą­ty­nie i sza­re ru­iny zam­ków sta­ro­żyt­nych. Ta­ką jest nie­mal wszę­dzie uro­cza i peł­na pa­mią­tek hi­sto­rycz­nych oko­li­ca ol­ku­ska, roz­po­czy­na­ją­ca się od tej stro­ny od­wiecz­nym Ben­dzi­nem, co nie­gdyś był mia­stem lud­nem i bo­ga­tem, a dziś brud­ny, z bied­nych cha­tek zło­żo­ny, smut­nie prze­glą­da się w czy­stym krysz­ta­le wód rze­ki Czar­nej Prze­mszy, wę­ży­ko­wa­to pod sto­pa­mi jego pły­ną­cej. Mia­sto za­ło­żył Kaź­mirz Wiel­ki w roku 1358, ob­da­rzył przy­wi­le­ja­mi i na sil­ną wa­row­nię za­mie­nił. Część po­tęż­nych mu­rów opa­su­ją­cych go w oko­ło stoi do­tąd jesz­cze, przy wjeź­dzie do Dą­bro­wy, słu­żąc za pod­po­rę dla mnó­stwa drob­nych le­pia­nek i kli­tek te­raź­niej­szy Ben­dzin skła­da­ją­cych. Je­dy­ną tyl­ko po­zo­sta­ło­ścią z daw­nej wa­row­ni jest gór­na jej część, co ma­low­ni­czo ster­czy na krań­cu dłu­go, jak wal ol­brzy­mi, po­nad Prze­mszą, cią­gną­ce­go się wzgó­rza. Jest to ów za­mek ben­dziń­ski co na ska­li­stej gó­rze od stro­ny za­chod­nio­-pół­noc­nej wzno­si się nad mia­stem, a któ­re­go opis i wi­ze­ru­nek w obec­nym jego sta­nie po­da­je­my [...]

[...] Kil­ka­dzie­siąt ka­mien­nych stop­ni pro­wa­dzi do je­dy­nej bra­my w mu­rze opa­su­ją­cym szczyt gó­ry; wy­so­kość tego muru w nie­któ­rych miej­scach le­d­wie 7 do 8 łok­ci wy­no­si. Prze­byw­szy bra­mę, idzie się zno­wu po ka­mien­nych scho­dach na dzie­dzi­niec zam­ko­wy. Czwo­ro­bocz­ny dwu­pię­tro­wy bu­dy­nek, bla­chą cyn­ko­wą po­kry­ty, ogrom­na okrą­gła wie­ża z blan­ka­mi, ca­łość te­raź­niej­sze­go zam­ku sta­no­wią. W gma­chu na dole i na pię­trze znaj­du­ją się czte­ry ob­szer­ne sale, wie­ża zaś we­wnątrz jest zu­peł­nie pu­sta i nie­wy­koń­czo­na. Ze­wnątrz umiesz­czo­ne scho­dy pro­wa­dzą do pierw­sze­go pię­tra, na dru­gie trze­ba się piąć po dra­bi­nie. Po­most drew­nia­ny wie­dzie z pierw­sze­go pię­tra po­nad głę­bo­ką fo­są na mur zam­ko­wy, skąd zno­wu furt­ką na ze­wnątrz wyjść moż­na. Przy­by­łe­mu na dru­gie pię­tro, z okien prze­ślicz­ne od­sła­nia­ją się oko­li­ce. W ogó­le gmach ten, zbyt po­wierz­chow­nie i nie dość trwa­le wy­re­stau­ro­wa­ny, je­że­li dłu­żej bę­dzie opusz­czo­ny, pręd­ko stra­ci śla­dy ostat­nie­go od­no­wie­nia. Już te­raz szma­ty cyn­ku z da­chów wa­la­ją się po dzie­dziń­cu, a ru­mo­wi­sko sy­pie się ze­wsząd; mnó­sto łat, kro­kwi, be­lek, pu­ła­pów i pod­łóg ze­rwa­nych za­peł­nia w dziw­nem po­za­wie­sza­niu i spię­trze­niu od do­łu do gó­ry wnę­trze sta­rych Kaź­mi­row­skich mu­rów, w po­waż­nej swej nie­na­ru­szo­nej sile. Pod ca­łym zam­kiem ma­ją się znaj­do­wać prze­pysz­ne piw­ni­ce, w któ­rych do­tąd we­dług utrzy­mu­ją­ce­go się po­da­nia miej­sco­we­go ludu, po­ku­tu­ją­ce du­chy za­miesz­ku­ją, stra­sząc w noc­nej po­rze prze­chod­niów. Licz­ne tu o nich krą­żą le­gen­dy, ubar­wio­ne buj­ną, prze­są­dem roz­ko­ły­sa­ną wy­obraź­nią. Gdy­by je kto ze­brał, mógł­by do nie­jed­nej po­wie­ści do­star­czyć zaj­mu­ją­ce­go ma­te­ria­łu.

Tygodnik Ilustrowany, 1876




IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WIDOK NA ZAMEK OD POŁUDNIA I ZACHODU, NA FOTOGRAFII Z PRAWEJ ARKADY ZBUDOWANE PODCZAS XIX-WIECZNEJ REKONSTRUKCJI



aj­star­szą bu­dow­lą mu­ro­wa­ną, wznie­sio­ną w obrę­bie drew­nia­no-ziem­no-kam­ien­nego gro­du, by­ła wie­ża cy­lin­drycz­na zbu­do­wa­na na fun­da­men­cie zbli­żo­nym do kwad­ra­tu. U­sta­wio­na w eks­po­no­wa­nym miej­scu od stro­ny naj­więk­sze­go za­gro­że­nia mia­ła zwień­cze­nie wy­ko­na­ne z zen­drów­ki (prze­pa­lo­na na ciem­ny ko­lor ceg­ła), cha­rak­te­rys­tycz­nej dla bu­dow­li te­go ty­pu w o­kre­sie pa­no­wa­nia Ka­zi­mie­rza Wiel­kie­go (Olsz­tyn, Chę­ci­ny). Wnę­trze wie­ży po­dzie­lo­no na czte­ry głów­ne po­zio­my: w dol­nym, naj­węż­szym mie­ści­ło się wię­zie­nie, do któ­re­go spusz­cza­no więź­niów po sznu­rach, na­to­miast na kon­dy­gna­cji trze­ciej znaj­do­wał się go­tyc­ki otwór wej­ścio­wy po­łą­czo­ny z po­wią­za­ną z mu­rem przy­po­rą. Śred­ni­ca bu­dow­li wy­no­si­ła 10,7 me­tra przy gru­bo­ści mu­rów w przy­zie­miu do­cho­dzą­cej do 4 me­trów — nie­zna­na jed­nak po­zo­sta­je jej pier­wot­na wy­so­kość oraz spo­sób za­da­sze­nia.


REKONSTRUKCJA ZAMKU Z DRUGIEJ POŁOWY XIV WIEKU WG J.SALMA, ŹRÓDŁO: LEKSYKON ZAMKÓW W POLSCE


częś­ci po­łud­nio­wo-wschod­niej wznie­si­ono czwo­ro­bocz­ną pięcio­piętro­wą wie­żę, do któ­rej w dal­szym sta­dium roz­bu­do­wy do­sta­wio­no bu­dy­nek miesz­kal­ny. Mu­ro­wa­na z ła­ma­ne­go ka­mie­nia i po­sa­do­wio­na na skal­nym pod­ło­żu wie­ża czwo­ro­bocz­na peł­ni­ła funk­cję ty­po­wej kon­struk­cji miesz­kal­no­-o­bron­nej. Wznie­sio­no ją na rzu­cie zbli­żo­nym do kwa­dra­tu o wy­mia­rach ze­wnętrz­nych 8,5x9 m i zmniej­sza­ją­cą się ku gó­rze gru­bo­ścią mu­rów. Ścia­ny wie­ży od stro­ny wschod­niej oraz od po­łu­dnia speł­nia­ły rów­no­cze­śnie funk­cję mu­rów ob­wo­do­wych i wcho­dzi­ły w ciąg li­nii umoc­nień. Naj­wyż­sza kon­dy­gna­cja za­koń­czo­na by­ła e­le­men­ta­mi obron­ny­mi w po­sta­ci kre­ne­la­żu, hu­ry­dy­cji albo ma­chi­kuł, któ­re nie do­trwa­ły do na­szych cza­sów ule­ga­jąc prze­kształ­ce­niom pod­czas XIX- wiecz­nej re­kon­struk­cji. Za­bu­do­wę dzie­dziń­ca uzu­peł­niał przy­le­ga­ją­cy do wspo­mnia­nej wie­ży 3–pię­tro­wy bu­dy­nek miesz­kal­ny o wy­so­ko­ści 20 me­trów, nie­za­cho­wa­na do dziś basz­ta bram­na i wznie­sio­ny w XIX wie­ku wzdłuż muru wschod­nie­go mię­dzy wie­żą cy­lin­drycz­ną a czwo­ro­bocz­ną dom miesz­kal­ny - we wcze­śniej­szym okre­sie na prze­strze­ni tej mógł znaj­do­wać się gmach peł­nią­cy fun­kcję ka­pli­cy. Za­mek wy­so­ki oto­czo­ny zo­stał dwo­ma ob­wo­da­mi mu­rów ka­mien­nych roz­dzie­lo­nych su­chą fo­są. Ogra­ni­czo­ne trze­cim ob­wo­dem mu­rów, sprzę­żo­ne z zam­kiem wy­so­kim oraz miej­ski­mi mu­ra­mi pod­zam­cze mia­ło cha­rak­ter go­spo­dar­czo­-mi­li­tar­ny i skła­da­ło się z dwóch wież: czwo­ro­bocz­nej oraz bram­nej z usy­tu­owa­nym od pół­no­cy przed­bra­miem.


PLAN ZAMKU ŚREDNIOWIECZNEGO WG W.BŁASZCZYKA:
1. WIEŻA CYLINDRYCZA, 2. WIEŻA CZWOROBOCZNA, 3. BUDYNEK MIESZKALNY,
4. BRAMA WJAZDOWA NA ZAMEK WYSOKI, 5. MIĘDZYMURZE, 6. BRAMA WJAZDOWA NA PODZAMCZE,
7. MIEJSKI MUR OBRONNY (PRZEBUDOWANY NA OSTROŁUKOWE ARKADY)



ta­ran­nie od­res­tau­ro­wa­ny za­by­tek bu­dzi pow­szech­ny zach­wyt pięk­ną su­ro­wą for­mą i du­że zdzi­wie­nie nie­ty­po­wą lo­ka­li­za­cją: przy ru­chli­wej szo­sie, w są­siedz­twie ka­mie­nic i w tle sza­rych blo­ko­wisk stoi za­mek jak z baj­ki, za­dzi­wia­jąco ge­o­met­rycz­ny i w po­dej­rza­nie do­brej kon­dy­cji. O­bec­nie mieś­ci się tu­taj odd­ział Mu­ze­um Za­głę­bia z bo­ga­tą ko­lek­cją daw­nej bro­ni bia­łej, mio­ta­ją­cej, pal­nej i u­zbro­je­nia och­ron­nego. Zo­ba­czyć mo­że­my głów­nie broń zac­hod­nio­eu­ro­pej­ską róż­nych ty­pów z o­kre­su XV-XIX wie­ku, ar­ke­bu­zy, musz­kie­ty, ar­mat­ki, pis­to­le­ty skał­ko­we, luk­su­so­we strzel­by myś­liw­skie i spor­to­we, a tak­że po­kaź­ną eks­po­zy­cję ma­leń­kich, ale au­ten­tycz­nych pi­sto­le­ci­ków. Z bro­ni bia­łej war­to zwró­cić szcze­gól­ną uwa­gę na XVI­-wiecz­ne ma­syw­ne mie­cze dwu­siecz­ne, ra­pie­ry, pa­ła­sze i ta­sa­ki, a prze­de wszys­tkim na naj­star­szy i naj­cen­niej­szy o­biekt dzia­łu mi­li­ta­riów - wczes­no­śred­nio­wiecz­ny miecz pol­ski zna­le­zio­ny w 1949 ro­ku na sta­rym cmen­ta­rzys­ku w Grodź­cu. W skład pre­zen­to­wa­ne­go uz­bro­je­nia och­ron­ne­go wcho­dzą heł­my, tar­cze, zbro­je i kol­czu­gi, w tym m.in. śre­dnio­wiecz­ne szy­sza­ki, przy­łbi­ce i sztur­ma­ki, frag­men­ty wło­skiej zbroi ko­pij­ni­czej z koń­ca XVI wie­ku, kom­plet­ną zbro­ję pi­ki­nier­ską z 1600 roku, jak rów­nież bar­dzo in­te­re­su­ją­cy ak­cent wschod­ni w po­sta­ci ory­gi­nal­ne­go heł­mu sa­mu­raj­skie­go ty­pu Ho­shi­ka­bu­to oraz dekoracyjnej japońskiej strzelby lontowej. O­bok sta­rej bro­ni w od­dziel­nych sa­lach miesz­czą się wy­sta­wy poś­wię­co­ne his­to­rii woj­ska pol­skie­go o­kre­su mię­dzy­wo­jen­ne­go o­raz dzie­jom sa­mej wa­row­ni.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WTÓRNE, BĘDĄCE EFEKTEM XIX-WIECZNEJ PRZEBUDOWY, DETALE ARCHITEKTONICZNE:
SZTUCZNE ARKADY, FURTA BRAMNA I NEOROMAŃSKIE OKNA W SKRZYDLE POŁUDNIOWYM



Zamek w Będzinie, ul. Zamkowa
tel. (032) 267 47 31

Godziny otwarcia zamku:
wtorek, czwartek, piątek: 9.00 - 16.00
środa (w sezonie): 9.00 - 17.00
środa (po sezonie): 8.00-16.00
sobota: 9.00 - 17.00
niedziela: 9.00 - 17.00

Bilety wstępu kosztują:
10 zł dla dorosłych
6 zł dla dzieci i młodzieży
4 zł na basztę
we wtorki zwiedzanie nieodpłatne



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WIDOK Z WIEŻY: NA DZIEDZINIEC ORAZ OKOLICZNE OSIEDLA I ZAKŁADY PRZEMYSŁOWE



arow­nia stoi na ob­sza­rze sil­nie zur­ba­ni­zo­wa­nym i w związ­ku z tym do­jazd jest ła­twy i po­sia­da wie­le al­ter­na­tyw. Za­mek znaj­du­je się kil­ka­set me­trów na wschód od tra­sy E75 Ka­to­wi­ce-War­sza­wa i nie­co na pół­noc od dro­gi E40 pro­wa­dzą­cej do Kra­ko­wa. Moż­na tu­taj do­je­chać tram­wa­jem z So­snow­ca (li­nia 21, 27), Dą­bro­wy Gór­ni­czej (21, 22, 25) albo Cze­la­dzi (25), au­to­bu­sem z Ka­to­wic (40, 800, 807) lub po­cią­giem. W tym przy­pad­ku po wyj­ściu ze sta­cji (jej za­chod­nią stro­ną) na­le­ży skrę­cić w pra­wo w ul. Ma­ła­chow­skie­go, a po­tem do koń­ca, aż do skrzy­żo­wa­nia z al. H. Kął­łą­ta­ja. Na skrzy­żo­wa­niu odro­bi­nę w lewo i już je­ste­śmy na miej­scu. Pod zam­kiem mie­ści się nie­wiel­ki par­king. (mapa zamków)
(2014, fotografie z 2005)





1. W. Błaszczyk: Będzin przez wieki, Poznań 1982
2. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
3. I. T. Kaczyńscy: Zamki w Polsce południowej, Muza SA 1999
4. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
5. B. Szyndler: Ikonografia zamku w Będzinie


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

ZAMEK W BĘDZINIE



Siemianowice Śląskie - zamek-pałac Donnersmarcków XVIIIw., 7 km
Sosnowiec - zamek sielecki XVIIw., 7 km
Siewierz - ruina zamku biskupiego XVw., 20 km



STRONA GŁÓWNA