STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIEDZICA

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PACZKÓW

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

BUKOWIEC, WIDOK PAŁACU OD PÓŁNOCNEGO WSCHODU



o­mi­mo, że Bu­ko­wiec na­le­ży do gro­na naj­star­szych wsi w Kot­li­nie Je­le­nio­gór­skiej, to je­go naz­wa ściś­le ko­ja­rzy się prze­de wszyst­kim z o­so­bą hra­bie­go ven Re­den i je­go zna­ko­mi­tą in­wes­ty­cją w ce­nio­ne w ca­ły­ch Pru­sach ro­man­tycz­ne za­ło­że­nie par­ko­we. Tym­cza­sem miej­sco­wość wzmian­ko­wa­na by­ła ja­ko Buch­walth już w ro­ku 1303, a w dru­giej po­ło­wie XIV wie­ku źród­ła pi­sa­ne wska­zu­ją na o­siad­łe­go w Bu­kow­cu Hein­ko von Zed­litz z Ma­cie­jo­wej, łow­cze­go księ­cia Bol­ka II Świd­nic­kie­go. Ro­dzi­na von Zed­litz pa­no­wa­ła na do­brach Bu­ko­wiec­kich do po­ło­wy XVI stu­le­cia, przy czym zgod­nie z przy­ję­tą tra­dy­cją każ­dy z nas­tę­pu­ją­cych po so­bie dzie­dzi­ców miał na imię Hans. Ma­ją­tek po zmar­łym o­ko­ło 1400 ro­ku Hein­ko prze­jął je­go syn Hans (zm. 1413), nas­tęp­nie wnuk Hans (zm. 1465), pra­wnuk Hans (zm. po 1520) i wresz­czcie pra­pra­wnuk Hans, mąż Bar­ba­ry von Nos­titz. Za­rzą­dza­na przez nich włas­ność ziem­ska za­pew­ne nie na­le­ża­ła do ma­łych, sko­ro we wsi stał koś­ciół, a miej­sco­wy fol­wark czer­pał zys­ki mię­dzy in­ny­mi z za­ło­żo­nych w XV wie­ku sta­wów ryb­nych. We wrześ­niu 1573 ro­ku sy­no­wie Han­sa IV, Hein­rich i Kon­rad von Zed­litz, sprze­dali wieś wraz z fol­war­kiem Han­so­wi von Reib­nitz, inau­gu­ru­jąc trwa­ją­cy nie­mal dwa stu­le­cia o­kres pa­no­wa­nia te­go ro­du w Bu­kow­cu. Przy­pusz­czal­nie to właś­nie z je­go ini­cja­ty­wy zbu­do­wa­ny zos­tał we wsi o­to­czo­ny su­chą fo­są mu­ro­wa­ny dwór ob­ron­ny, któ­re­go re­lik­ty od­na­leźć moż­na dziś w dol­nych par­tiach za­cho­wa­ne­go pa­ła­cu.


IMG BORDER=1 style=

PAŁAC W BUKOWCU, FASADA WSCHODNIA ZE SZPETNĄ WSPÓŁCZESNĄ DOBUDÓWKĄ


re­ne­san­so­wym dwo­rze wie­my współ­cześ­nie bar­dzo nie­wie­le, nie za­cho­wa­ły się bo­wiem ani o­pi­sy, ani szki­ce umo­żli­wia­ją­ce od­two­rze­nie je­go wy­glą­du i roz­pla­no­wa­nia po­miesz­czeń. Bar­dzo skrom­ne wzmian­ki poz­wa­la­ją je­dy­nie od­no­to­wać okreś­lo­ne wy­da­rze­nia z je­go his­to­rii, jak na przy­kład fakt udos­tęp­nie­nia jed­ne­go z po­miesz­czeń dwo­ru na sa­lę mod­litw dla pro­tes­tan­tów, co mia­ło miej­sce w ro­ku 1600. Za­pew­ne jesz­cze w pierw­szej po­ło­wie XVIII stu­le­cia za­ło­że­nie zos­ta­ło prze­bu­do­wa­ne, ale nie jest zna­na ska­la i za­kres tych prac, po­za osz­częd­nym w treś­ci prze­ka­zem wska­zu­ją­cym na po­więk­sze­nie ku­ba­tu­ry pa­ła­cu i na­kry­cie go man­sar­do­wym da­chem. Os­tat­nim z ro­du von Reib­nitz na Bu­kow­cu był Jo­hann Ma­xi­mi­lian Le­opold, któ­ry przed śmier­cią w 1758 ro­ku prze­ka­zał wieś Kar­lo­wi ba­ro­no­wi von Kot­twitz, naj­młod­sze­mu sy­no­wi swo­jej sios­try. Póź­niej ma­ją­tek wie­lo­krot­nie zmie­niał właś­ci­cie­li: od 1761 za­rzą­dzał nim Got­tlieb ba­ron von Richt­ho­fen, w la­tach 1762-65 Bar­ba­ra He­le­ne von Fes­ten­berg-Pac­kisch, nas­tęp­nie nie­zna­ny z imie­nia pan von Luck, a od ro­ku 1770 Bar­ba­ra He­le­ne von Luck z do­mu von Lest­witz i Karl Fer­di­nand Sieg­mund ba­ron von Scherr-Thos. Po nim w 1774 do­bra ob­ję­ła wdo­wa Mar­ia Ele­o­no­re z do­mu von Prit­twitz, od któr­ej w 1785 ma­ją­tek za­ku­pił Fried­rich Wil­helm ba­ron von Re­den. Tran­sak­cja ta sta­ła się za­cząt­kiem no­we­go, po­myśl­ne­go roz­dzia­łu w his­to­rii ma­łe­go Bu­kow­ca.


NAJSTARSZY ZACHOWANY WIZERUNEK PAŁACU, RYCINA Z 1710 ROKU


chwi­li ob­ję­cia Bu­kow­ca przez 33-let­nie­go wów­czas von Re­de­na w skład ma­jąt­ku wchod­ził dwór z fol­wark­iem, a w za­miesz­ka­nej przez 600 miesz­kań­ców wsi sta­ły dwa koś­cio­ły, dwa mły­ny o­raz szko­ła. No­wy właś­ci­ciel w nie­dłu­gim cza­sie prze­bu­do­wał sta­ry dwór na­da­jąc mu for­mę neo­kla­sycz­ne­go pa­ła­cu, za­pro­jek­to­wa­ną przez ber­liń­skie­go ar­chi­tek­ta prof. Fried­ri­cha Ra­be. Do­tych­czas u­trzy­ma­ny w sty­lu śląs­kich pa­ła­ców re­ne­san­so­wych dwór u­tra­cił fo­sę o­raz wie­żę, a cał­ko­wi­tej zmia­nie u­le­gła fa­sa­da bu­dyn­ku, któ­ra od­tąd pre­zen­to­wa­ła się bar­dzo osz­częd­nie, wręcz skrom­nie. W la­tach 90. XVIII wie­ku z po­le­ce­nia ba­ro­na, a częś­cio­wo we­dług je­go pla­nów zmo­der­ni­zo­wa­no fol­wark, wzno­sząc sze­reg no­wych bu­dow­li jak brow­ar, Dom Za­rzą­du, staj­nie, ow­czar­nię, sto­do­łę, a tak­że roz­wi­nię­to gos­po­dar­kę ryb­ną po­przez roz­bu­do­wę sie­ci sta­wów ho­dow­la­nych. W 1800 ro­ku ro­ze­bra­no za­bu­do­wa­nia gos­po­dar­cze znaj­du­ją­ce się przed pa­ła­cem, ot­wie­ra­jąc tym sa­mym wi­dok na Kar­ko­no­sze, i wy­bu­do­wa­no no­we we­dług pro­jek­tu Kar­la Got­tfrie­da Geis­sle­ra. Rów­no­le­gle z prze­bu­do­wą pa­ła­cu i je­go naj­bliż­sze­go o­to­cze­nia von Re­den roz­po­czął re­a­li­za­cję roz­leg­łe­go par­ku kra­jo­bra­zo­we­go z in­ten­cją uk­ształ­to­wa­nia ca­łe­go ma­jąt­ku w sty­lu an­giel­skiej far­my oz­dob­nej, dla któ­rej ins­pi­ra­cji dos­tar­czy­ły mu służ­bo­we pod­ró­że do Anglii. Nie­wąt­pli­wą mo­ty­wac­ją by­ła zaś mi­łość do żo­ny Frie­de­ri­ki z do­mu von Mas­sov, dla któ­rej po­le­cił wznieść pa­wi­lon z ot­war­tym ko­lum­no­wym por­ty­kiem, zwa­ny póź­niej Bel­we­de­rem, lub Świą­ty­nią A­ten­y, a tak­że sze­reg in­nych bu­dow­li a­le­go­rycz­nych wzbo­ga­ca­ją­cych przest­rzeń za­ło­że­nia kra­jo­bra­zo­we­go. Na­le­ża­ły do nich m.in: Dom Og­rod­ni­ka, Sie­dzi­ba Te­re­sy, Dom Ry­ba­ka, Dom Łą­ko­wy, Dom Nie­bies­ki, wie­ża wi­do­ko­wa War­the Turm, sztucz­ne ru­iny am­fi­te­at­ru, czy wresz­cie zbu­do­wa­ne na pot­rze­by mau­zo­le­um ro­do­we­go O­pac­two.


BUKOWIEC NA RYCINIE F. STADLERA Z PIERWSZYCH LAT XIX WIEKU
PAŁAC NA PIERWSZYM PLANIE, TUŻ ZA NIM ZABUDOWANIA FOLWARCZNE
PO LEWEJ OPACTWO, NA GÓRZE PO PRAWEJ ŚWIĄTYNIA ATENY CZYLI BELWEDER



Fry­de­ryk Wil­helm von Re­den przy­był na Gór­ny Śląsk w wie­ku 27 lat z po­le­ce­nia kró­la prus­kie­go w ce­lu ra­to­wa­nia tam­tej­sze­go prze­mys­łu, któ­ry po­zo­sta­wał w ty­le za pręż­nie roz­wi­ja­ją­cą się wyt­wór­czoś­cią kon­ku­ren­cyj­nej Aus­trii. O­trzy­mał on sta­no­wis­ko wyż­sze­go dy­re­kto­ra gór­ni­cze­go na Śląs­ku, sta­jąc się pra­cow­ni­kiem po­wo­ła­ne­go przez kró­la Wiel­kie­go Mi­nis­ter­stwa Gór­nic­twa i Hut­nic­twa. Jed­ną z je­go pierw­szych de­cy­zji by­ło spro­wa­dze­nie z An­glii ma­szy­ny pa­ro­wej, zwa­nej wów­czas og­nio­wą, przez­na­czo­nej do od­wa­dnia­nia ko­pal­ni sreb­ra i o­ło­wiu "Fry­de­ryk". Nie­dłu­go po­tem za­ku­pił dru­gą ma­szy­nę i u­sta­wił ją w za­ło­żo­nej przez sie­bie hu­cie w O­zim­ku. Jed­no­cześ­nie no­wy dy­rek­tor sta­rał się jak mógł, aby zwięk­szyć na Śląs­ku wy­do­by­cie węg­la ka­mien­ne­go, któ­re pod ko­niec XVIII wie­ku by­ło tam szcząt­ko­we. Właś­ci­cie­­le wa­pien­ni­ków, ce­giel­ni, bro­wa­rów, go­rzel­ni, nie mó­wiąc o pry­wat­nych u­żyt­kow­ni­kach, wy­bie­ra­li na o­pał drew­no, bo­wiem w pow­szech­nym prze­ko­na­niu pa­le­nie węg­lem u­wa­ża­ne by­ło za niez­dro­we. Wpro­wa­dził więc von Re­den spec­jal­ne pre­mie dla wyt­wór­ców sto­su­ją­cych o­pał węg­lo­wy, a w ra­mach do­dat­ko­wej za­chę­ty pos­ta­no­wił dać przyk­ład ins­ta­lu­jąc w bu­ko­wiec­kim pa­ła­cu pie­ce o­pa­la­ne węg­lem. Sta­ra­nia te, po­par­te pro­tek­cjo­nis­tycz­ną po­li­ty­ką cel­ną, do­pro­wa­dzi­ły do roz­wo­ju prus­kie­go prze­mys­łu hut­ni­cze­go, za co Fry­de­ryk zos­tał u­ho­no­ro­wa­ny o­trzy­ma­niem w 1786 ro­ku ty­tu­łu hra­biow­skie­go.

Pod­czas licz­nych pod­ró­ży do An­glii von Re­den zaj­mo­wał się nie tyl­ko spra­wa­mi służ­bo­wy­mi, ale rów­nież roz­wi­jał włas­ne za­in­te­re­so­wa­nia, wśród nich za­mi­ło­wa­nie do i­dei pro­jek­to­wa­nia kra­jo­bra­zo­wych par­ków ro­man­tycz­nych. Za­mi­ło­wa­nie to prze­kuł wkrót­ce w czyn wy­ży­wa­jąc się twór­czo na 23 hek­ta­ro­wym te­re­nie po­ło­żo­nym na skra­ju wsi Bu­ko­wiec. Park ro­man­tycz­ny, ja­ki pow­stał na prze­ło­mie XVIII i XIX stu­le­cia, częś­cio­wo we­dług je­go pro­jek­tów, a częś­cio­wo po myś­li uz­na­ne­go pro­jek­tan­ta o­gro­dów Han­sa Car­la Wal­the­ra, re­a­li­zo­wał prog­ram zes­ta­wia­ją­cy czło­wie­ka i przy­ro­dę w zgod­ną z pra­wa­mi na­tu­ry jed­no­li­tą wi­zję świa­ta. W ten spo­sób pow­stał na Śląs­ku pierw­szy park kra­jo­bra­zo­wy zgod­ny ze sfor­mu­ło­wa­nym w An­glii ka­no­nem ro­man­tycz­ne­go za­ło­że­nia og­ro­do­we­go.

Wil­helm von Re­den zmarł w lip­cu 1815 ro­ku na za­pa­le­nie płuc. Zos­tał po­cho­wa­ny, we­dle swe­go ży­cze­nia, w O­pac­twie w Bu­kow­cu, gdzie je­go cia­ło zło­żo­no w kryp­cie, do któ­rej trum­nę nieś­li gór­ni­cy z wał­brzys­kich ko­palń. Wie­le lat póź­niej o­bok mę­ża spo­czę­ła hra­bi­na Jo­han­na Ju­lia­ne Frie­de­ri­ke o­raz jej brat Ge­org ba­ron von Ried­sel zu Ei­sen­bach.



RYCINA F.A TITTELA Z OKOŁO 1820 ROKU, WPRAWNE OKO ZAUWAŻY WIEŻĘ WIDOKOWĄ


o śmier­ci Fry­de­ry­ka do­bra bu­ko­wiec­kie o­dzie­dzi­czy­ła Jo­han­na Ju­lia­ne Frie­de­ri­ke z do­mu von Rie­de­sel zu Ei­sen­bach, któ­ra kon­ty­nu­o­wa­ła dzie­ło mę­ża wzbo­ga­ca­jąc par­ko­wą flo­rę o no­we ga­tun­ki drzew i krze­wów. Prze­de wszyst­kim jed­nak Ju­lia­ne Frie­de­ri­ke sku­pi­ła się na dzia­łal­noś­ci cha­ry­ta­tyw­nej i re­li­gij­nej; po­przez prze­wod­ni­cze­nie E­wan­ge­lic­kie­mu To­wa­rzys­twu Bi­blij­ne­mu, a zwłasz­cza dzię­ki sys­te­ma­tycz­nej po­mo­cy dzie­ciom chłop­skim i wspie­ra­nie lo­kal­nej spo­łecz­noś­ci w o­kre­sach klęsk ży­wio­ło­wych zas­kar­bi­ła so­bie ich sza­cu­nek i pa­mięć na dłu­gie la­ta. W tym cza­sie w peł­ni już uk­ształ­to­wa­ny zes­pół par­ko­wo pa­ła­co­wy za­czy­nał przy­cią­gać u­wa­gę o­pi­nii pub­licz­nej za­chę­co­nej poch­leb­ną o­ce­ną goś­ci ba­wią­cych u hra­bi­ny na dłu­żej lub tyl­ko prze­jaz­dem. Już w 1800 ro­ku prze­by­wa­ją­cy na Dol­nym Śląs­ku John Quin­cy A­dams tak wy­po­wia­dał się o tym, co zo­ba­czył, od­wie­dza­jąc po­siad­łość Re­de­na: O mi­lę an­giel­ską od Ko­war le­ży Bu­ko­wiec [...] jest tu to, co w An­glii na­zy­wa się na or­na­men­tal farm, grun­ty są za­gos­po­da­ro­wa­ne na spo­sób an­giel­ski. Na­tu­ra jest tu tak pięk­na sa­ma w so­bie, że nie wy­ma­ga wie­le za­cho­du, że­by ją oz­do­bić. Są tu traw­ni­ki, gro­ty, kas­ka­dy, stru­mie­nie i ga­je, któ­rym bra­ku­je tyl­ko og­ro­dzeń, że­by wy­glą­da­ły jak an­giel­skie o­gro­dy . Dzię­ki o­so­bis­tym kon­tak­tom Fry­de­ry­ka von Re­de­na, a po­tem je­go żo­ny, z dwo­rem prus­kim i wy­bit­ny­mi ludź­mi tam­tej e­po­ki, m.in. z po­e­tą Jo­han­nem Wolf­gan­giem Go­et­hem, Bu­ko­wiec stał się waż­nym oś­rod­kiem ży­cia kul­tu­ral­ne­go i to­wa­rzys­kie­go. Przy­jeż­dża­li tu­taj goś­cie z ca­łej Eu­ro­py, a­by po­dzi­wiać park Re­de­na. Ma­ją­tek od­wie­dzi­li m.in. wy­bit­ni ma­la­rze i ilus­tra­to­rzy: Cas­par Da­vid Fried­rich, Carl Gus­tav Ca­rus, Cas­par Scheu­ren i Sa­mu­el Ro­sel, po­eta The­odor Ko­er­ner, ba­ron rze­szy Hein­rich von Stein, a prze­de wszys­tkim - ce­sa­rzo­wa ro­syj­ska o­raz za­przy­jaź­nio­ny z hra­bią przysz­ły król Prus Fry­de­ryk Wil­helm IV. W swo­im Dzien­ni­ku z pod­ró­ży w 1816 ro­ku księż­na Iza­be­la Czar­to­rys­ka tak o­pi­sy­wa­ła to miej­sce: Na­tu­ra u­czy­ni­ła wszys­tko jak wszę­dzie w tym za­kąt­ku Śląs­ka, by u­pięk­szyć Bu­ko­wiec. Naj­róż­no­rod­niej­sze wi­do­ki, zie­leń naj­śwież­sza, kraj po­la­mi po­cię­ty, da­lej gó­ry i wspa­nia­łe drze­wa. Moż­na to za­u­wa­żyć wszę­dzie, lecz prze­de wszys­tkim świad­czą o tym szcze­gó­ły: wspa­nia­łe, żyz­ne po­la, wie­le ga­tun­ków drzew i z naj­więk­szym sma­kiem po­sa­dzo­ne wzdłuż a­le­jek i ście­żek krze­wy i roś­li­ny. [...] Kwia­tów ta­ka moc, że oko oś­le­pia róż­no­rod­ność barw zes­ta­wio­nych przy­pad­ko­wo, ja­rzą­cy­ch się w blas­kach słoń­ca. Na tle wspa­nia­łe­go za­ło­że­nia par­ko­we­go osz­częd­na w for­mie bry­ła pa­ła­cu nie ro­bi­ła już na goś­ciach więk­sze­go wra­że­nia: Oko po pra­wej stro­nie spo­glą­da na pań­ski pa­łac, któ­ry nie wy­glą­da wspa­nia­le, a­le speł­nia swój cel ja­ko dom miesz­kal­ny.


LITOGRAFIA A. DUNCKERA Z OKOŁO 1860 ROKU



O hra­bi­nie von Re­den war­to wspom­nieć jesz­cze choć­by z jed­ne­go po­wo­du. O­tóż każ­dy, kto był w Kar­pa­czu, wi­dział za­pew­ne, a być mo­że rów­nież zwie­dził nor­wes­ki koś­ciół Wang sto­ją­cy w pół­noc­nej częś­ci mias­ta, przy żół­to-nie­bies­kim szla­ku pro­wa­dzą­cym na Śnież­kę. Nie każ­dy jedn­ak wie, że pla­no­wa­nym miej­scem do­ce­lo­wym za­ku­pio­nej przez kró­la Prus Fry­de­ry­ka Wil­hel­ma świą­ty­ni by­ła wys­pa mu­zeów w Ber­li­nie, i tam też po­cząt­ko­wo ją prze­wie­zio­no. Jed­nak w 1841 ro­ku hra­bi­na, któ­ra kró­la zna­ła dob­rze jesz­cze z cza­sów, gdy od­wie­dzał ją i jej mę­ża w Bu­kow­cu, prze­ko­na­ła go, aby koś­ciół prze­nieść na Śląsk, a kon­kret­nie do Kar­pa­cza. Ar­gu­men­to­wa­ła przy tym, że roz­wią­za­nie ta­kie u­moż­li­wi za­ło­że­nie pa­ra­fii e­wan­ge­lic­kiej na te­re­nie tej o­sa­dy, któ­ra jak do­tąd mu­sia­ła być ob­słu­gi­wa­na przez du­chow­nych z Ko­war lub Mił­ko­wa.

Król zgo­dził się i ro­ze­bra­ny koś­ciół prze­tran­spor­to­wa­no dro­gą wod­ną do Mal­czyc ko­ło Leg­ni­cy, a da­lej lą­do­wą do Kar­pa­cza Gór­ne­go. Po­now­ne zło­że­nie w ca­łość o­ka­za­ło się trud­niej­sze, niż po­cząt­ko­wo prze­wi­dy­wa­no. Prze­de wszys­tkim te­ren, gdzie pla­no­wa­no pos­ta­wić koś­ciół, był zbyt po­fał­do­wa­ny i na­le­ża­ło u­przed­nio roz­sa­dzić ska­ły. Po­nad­to znacz­na część e­le­men­tów kon­struk­cyj­nych i de­ko­ra­cyj­nych bu­dow­li by­ła znisz­czo­na i nie na­da­wa­ła się do wy­ko­rzys­ta­nia, co wy­mu­sza­ło ko­niecz­ność wy­ko­na­nia i­den­tycz­nych, we­dług ry­sun­ków nasz­ki­co­wa­nych jesz­cze przed roz­biór­ką. O ska­li prac, ja­kie na­le­ża­ło wy­ko­nać, świad­czy fakt, że po zło­że­niu świą­ty­ni w ca­łość tyl­ko co pięt­nas­ty (!) frag­ment bu­dow­li miał skan­dy­naw­skie po­cho­dze­nie. Od no­wa wy­bu­do­wa­no kruż­gan­ki, wie­żę o­raz wy­ko­na­no ok­na w kruż­gan­kach i w ścia­nach wew­nętrz­nych, któ­rych pier­wot­ny koś­ciół nie po­sia­dał. O­ry­gi­nal­ne są na­to­miast u­miesz­czo­ne poś­rod­ku koś­cio­ła czte­ry drew­nia­ne ko­lum­ny o­raz bo­ga­to rzeź­bio­ne por­ta­le, a tak­że rzeź­bio­ne lwy nor­dyc­kie.

Koś­ciół Wang u­ro­czyś­cie poś­wię­co­no 28 lip­ca 1844 ro­ku w o­bec­noś­ci kró­la Fry­de­ry­ka Wil­hel­ma i o­czy­wiś­cie - hra­bi­ny von Re­den. W ro­ku 1910 na koś­ciel­nym dzie­dzi­cu wznie­sio­no epi­ta­fium ku czci Jo­han­ny Ju­lia­ne Frie­de­ri­ke von Re­den ja­ko po­dzię­ko­wa­nie za wy­si­łek wło­żo­ny w spro­wa­dze­nie koś­cio­ła do Kar­pa­cza.



PAŁAC NA FOTOGRAFII Z POCZĄTKU XX WIEKU

ra­bi­na von Re­den zmar­ła w ma­ju 1854 prze­żyw­szy 80 lat. Po jej śmier­ci ma­ją­tek na mo­cy tes­ta­men­tu o­bję­ła chrześ­ni­ca Ma­rie Ka­ro­li­ne ba­ro­no­wa von Ro­ten­han, zaś po niej właś­ci­cie­lem dóbr zos­tał naj­młod­szy syn, wów­czas już e­me­ry­to­wa­ny rot­mistrz kró­lew­sko-prus­ki Her­mann von Ro­ten­han, któ­ry po­djął pró­bę re­no­wa­cji pa­ła­cu i bu­do­wli par­ko­wych pod nad­zo­rem kon­ser­wa­to­ra za­byt­ków pro­win­cji dol­no­śląs­kiej, Gün­the­ra Grun­dman­na. Je­go syn ba­ron Fried­rich Karl Ge­org za­rzą­dzał Bu­kow­cem od 1893 do 1945, a miesz­kał w nim do roku 1946, kie­dy zos­tał stąd wy­sied­lo­ny i wy­je­chał do Nie­miec, do sta­rej ro­do­wej po­siad­łoś­ci Sen­del­bach we Fran­ko­nii. O­de­bra­ny mu ma­ją­tek u­pań­stwo­wio­no i prze­ka­za­no pod ku­ra­te­lę Mi­nis­ter­stwa E­du­ka­cji na pot­rze­by re­a­li­za­cji roz­wo­ju gos­po­dar­ki ryb­nej o­raz w ce­lach rek­re­a­cyj­nych, w pa­ła­cu bo­wiem u­rzą­dzo­no dom wy­po­czyn­ko­wy pra­cow­ni­ków wroc­ław­skich u­czel­ni: U­ni­wer­sy­te­tu i Po­li­tech­ni­ki. W la­tach 70. XX wie­ku o­biekt przek­ształ­co­no w Szko­łę Rol­ni­czą, póź­niej mieś­cił się w nim oś­ro­dek do­radz­twa rol­ni­cze­go i Kar­ko­nos­ki U­ni­wer­sy­tet Lu­do­wy. W tym cza­sie, w po­ło­wie lat 80. bu­dy­nek pa­ła­co­wy był re­mon­to­wa­ny, mię­dzy in­ny­mi u­zu­peł­nio­no i wy­mie­nio­no usz­ko­dzo­ne e­le­men­ty więź­by da­cho­wej. Po u­pad­ku PRL ca­łość prze­ję­ła A­gen­cja Nie­ru­cho­moś­ci Rol­nych.


POKÓJ W WYKUSZU PAŁACU NA PRZEDWOJENNEJ FOTOGRAFII



a­łac jest bu­dow­lą trzy­kon­dy­gna­cyj­ną, wznie­sio­ną na pla­nie zbli­żo­nym do kwad­ra­tu u­zu­peł­nio­nym o dwa dys­kret­ne ry­za­li­ty w częś­ci po­łud­nio­wej i za­chod­niej, gdzie ry­za­lit za­chod­ni sta­no­wi praw­do­po­dob­nie po­zo­sta­łość daw­nej wie­ży. Bar­dzo skrom­na e­le­wa­cja u­ro­zma­i­co­na zos­ta­ła sześ­cio­ma rzę­da­mi o­kien w pros­tych ra­mach o­raz gzym­sem od­dzie­la­ją­cym posz­cze­gól­ne kon­dy­gna­cje, a do­mi­nu­ją­cym za­bie­giem sty­lis­tycz­nym po­zo­sta­je tu­taj flan­ko­wa­ny pi­las­tra­mi łu­ko­wy por­tal wej­ścio­wy, do któ­re­go pro­wa­dzą rów­nie skrom­ne jed­no­bie­go­we scho­dy. Pa­łac po­kry­ty jest w ca­łoś­ci czte­ro­spa­do­wym da­chem man­sar­do­wym. Je­go wnęt­rza ce­cho­wa­ła kon­tras­tu­ją­ca z wy­glą­dem zew­nęt­rznym in­te­re­su­ją­ca de­ko­ra­cja sztu­ka­tor­ska, częś­cio­wo za­cho­wa­na do cza­sów współ­czes­nych, a funk­cję re­pre­zen­ta­cyj­ną peł­ni­ła tu­taj u­sy­tu­o­wa­na na pięt­rze Sa­la Ja­dal­na z nie­wiel­ką wnę­ką od­dzie­lo­ną od resz­ty po­miesz­cze­nia dwie­ma joń­ski­mi ko­lum­na­mi. Są­sia­du­je o­na z Sa­lą Księ­ży­co­wą i Sło­necz­ną, sko­mu­ni­ko­wa­ny­mi z niż­szą kon­dy­gna­cją za poś­red­nic­twem klat­ki scho­do­wej oś­wie­tlo­nej z gó­ry du­żym o­wal­nym świet­li­kiem. Za cza­sów von Re­de­nów e­fek­to­wne ko­min­ki, stiu­ki i sztu­ka­te­rie sal pa­ła­co­wych sta­no­wi­ły tło dla wys­taw­nych ko­lek­cji rzeźb, me­bli i o­bra­zów, wśród nich ot­rzy­man­y w pre­zen­cie od prus­kiej ro­dzi­ny kró­lew­skiej im­po­nu­ją­cy zbiór ar­tys­tycz­nych wy­ro­bów że­liw­nych i ce­ra­mi­ki z Kró­lew­skiej Ma­nu­fak­tu­ry Por­ce­la­ny. W po­cząt­ko­wym o­kre­sie funk­cjo­no­wa­nia dwór o­to­czo­ny był fo­są, któ­rej po­zo­sta­łoś­cią jest dziś ob­ni­że­nie te­re­nu bez­po­śred­nio wo­kół gma­chu.


POCZTÓWKA KRAJOZNAWCA Z POCZĄTKU XX STULECIA Z ATRAKCJAMI BUKOWCA. POCZĄWSZY OD GÓRNEGO PRAWEGO OKNA: PAŁAC, ZABUDOWANIA FOLWARCZNE, OPACTWO, DOM OGRODNIKA, PANORAMA KARKONOSZY, BELWEDER, BUDYNEK POCZTY, KOŚCIÓŁ EWANGELICKI, SZKOŁA


a pół­noc od pa­ła­cu roz­cią­ga się roz­leg­łe za­ło­że­nie kra­jo­bra­zo­we u­trzy­ma­ne w sty­lu an­giel­skim, któ­re na po­cząt­ku XIX stu­le­cia o­bej­mo­wa­ło nie­mal 1500 ga­tun­ków roś­lin, w więk­szoś­ci ob­ce­go po­cho­dze­nia. Po­dzie­lo­ne by­ło ono na trzy kom­po­zy­cje pej­za­żo­we: kwiet­ny o­gród u­rzą­dzo­ny w bez­poś­red­nim o­to­cze­niu pa­ła­cu i przy Do­mu Og­rod­ni­ka, właś­ci­wy park o­bej­mu­ją­cy dal­szą po­siad­łość o­raz typ oz­dob­nej far­my łą­czą­cej fol­wark, sta­wy ryb­ne i o­ta­cza­ją­ce je łą­ki i po­la u­praw­ne. Sys­tem wod­ny po­wią­za­ny był ze so­bą sze­re­giem ro­wów i ka­na­łów, a grob­le peł­ni­ły funk­cję trak­tów ko­mu­ni­ka­cyj­nych wyz­na­cza­ją­cych o­sie wi­do­ko­we na szczy­ty pas­ma Kar­ko­no­szy. Za­si­la­ne wo­dą spię­trzo­ną przez wy­bu­do­wa­ną na ten cel ta­mę sta­wy, dla pod­kre­śle­nia ich ro­man­tycz­ne­go cha­ra­kte­ru o­trzy­ma­ły sto­sow­ne naz­wy, np. Staw Po­nu­rej Ka­plicz­ki. Zes­pół kra­jo­bra­zo­wy w Bu­kow­cu z cza­sów von Re­de­nów sta­no­wił wzór i źród­ło in­spi­ra­cji dla in­nych za­ło­żeń par­ko­wych Do­li­ny Kró­lów, wy­prze­dza­jąc ich re­a­li­za­cje o blis­ko ćwierć wie­ku.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

ZABUDOWANIA FOLWARCZNE, BUDYNEK NA FOTOGRAFII PO LEWEJ MIEŚCI SIEDZIBĘ FUNDACJI, PO PRAWEJ - APARTAMENTY WYPOCZYNKOWE


ry­gi­nal­nym i nie­zwyk­le cen­nym kra­jo­bra­zo­wo u­zu­peł­nie­niem par­ko­wej flo­ry by­ła gru­pa bu­dow­li u­miej­sco­wio­nych w ściś­le o­kreś­lo­nych lo­ka­li­za­cjach i peł­nią­cych funk­cje prak­tycz­ne lub tyl­ko sym­bo­licz­ne, wzbo­ga­ca­jąc bez­poś­red­nie o­to­cze­nie pa­ła­cu o wąt­ki an­tycz­ne i ro­man­tycz­ne. Naj­waż­niej­szą z nich by­ła sto­ją­ca na nie­wy­so­kim wzgó­rzu, o­ko­ło 200 me­trów na pół­noc od pa­ła­cu, Świą­ty­nia A­te­ny zwa­na też Bel­we­de­rem, wznie­sio­na w 1804 ro­ku ja­ko hołd hra­bie­go dla u­ko­cha­nej żo­ny zło­żo­ny z o­ka­zji dru­giej rocz­ni­cy ich ślu­bu. Ma ona for­mę czte­ro­ko­lum­no­we­go nie­wiel­kie­go gma­chu z por­ty­kiem do­ryc­kim, o kon­struk­cji sy­met­rycz­nej, gdzie w bocz­nych po­ko­jach u­miesz­czo­no bib­lio­te­kę o­raz sa­lo­nik, w miej­scu tym bo­wiem spo­ty­ka­no się, aby po­dzi­wiać ma­low­ni­czą pa­no­ra­mę Kar­ko­no­szy. W tym­pa­no­nie na e­le­wa­cji fron­to­wej Bel­we­de­ru u­miesz­czo­na by­ła ła­ciń­ska ins­kryp­cja: MDCCCIIII CON­IU­GI DUL­CIS­SI­MAE F. W. COM RE­DEN (Ko­cha­nej mał­żon­ce – Fried­rich Wil­helm von Re­den). Świą­ty­nia gó­ro­wa­ła nad naj­bliż­szym o­to­cze­niem, w któ­rym wy­róż­niał się u­lo­ko­wa­ny w pół­noc­no-wschod­niej częś­ci zes­po­łu par­ko­we­go Dom Og­rod­ni­ka z czte­ro­spa­do­wym da­chem w kształ­cie ko­pu­ły. For­mą przy­po­mi­nał on do­my, ja­kie moż­na by­ło licz­nie spot­kać w pej­za­żu wsi an­giel­skiej, na­to­miast tu­taj przez­na­czo­no dla nie­go funk­cję bu­dyn­ku re­kre­a­cyj­ne­go dla hra­bie­go i hra­bi­ny z u­miesz­czo­ną w nim ko­lek­cją mi­ne­ra­łów, mo­ty­li i żu­ków. W sa­lo­nie her­ba­cia­nym, od stro­ny po­łud­nio­wej, ścia­ny zdo­bi­ło 12 o­bra­zów przed­sta­wia­ją­cych kwi­aty od­po­wia­da­ją­ce każ­de­mu z mie­si­ęcy. Nie­da­le­ko Do­mu Og­rod­ni­ka, na nie­wiel­kim kop­cu po­roś­nię­tym mchem, znaj­do­wał się ka­mien­ny pom­nik wy­bit­ne­go ge­o­gra­fa Jo­han­na Va­len­ti­na Weig­la. Nie­o­po­dal stał rów­nież nie­wiel­ki, drew­nia­ny Dom Ry­ba­ka, w któ­rym miesz­kał po­moc­nik og­rod­ni­ka, ale by­ły rów­nież dwa po­ko­je hra­biow­skie. Dla pod­kreś­le­nia cha­rak­te­ru te­go skrom­ne­go bu­dyn­ku w je­go pob­li­żu spo­czy­wa­ło kil­ka ło­dzi o­raz roz­pię­te by­ły sie­ci ry­bac­kie.


ŚWIĄTYNIA ATENY (HERBACIARNIA, BELWEDER), AKWAFORTA Z 1825 ROKU


dal­szej per­spek­ty­wie, na wzgó­rzu zwa­nym Kes­sel­berg wzno­si się cy­lin­dryc­zna War­the Turm, wie­ża wi­do­ko­wa, o któ­rej wie­my, że we wrześ­niu 1820 ro­ku goś­cie bu­ko­wiec­kie­go pa­ła­cu ob­ser­wo­wa­li tu­taj zać­mie­nie słoń­ca. Moż­li­wość po­dzi­wia­nia z niej pięk­nej pa­no­ra­my Kar­ko­no­szy i Ru­daw Ja­no­wic­kich do­ty­czy­ła tak­że o­sób z zew­nątrz pod wa­run­kiem, że chęć wej­ścia zo­sta­ła wcześ­niej zgło­szo­na we wsi. W po­bli­żu wie­ży zbu­do­wa­no sztuc­zne ru­iny na wzór rzym­skie­go am­fi­te­at­ru, uk­ształ­to­wa­ne przez dwu­kon­dyg­na­cyj­ny mur z ła­ma­ne­go ka­mie­nia na pla­nie pół­ko­la, z ot­wo­ra­mi o­kien­ny­mi sta­no­wią­cy­mi ra­my wi­do­ko­we dla gór­skiej pa­no­ra­my i jej cen­tral­nym punk­tem w pos­ta­ci Śnież­ki. Za­chod­nią część zes­po­łu par­ko­we­go zdo­mi­no­wał bu­dy­nek O­pac­twa wy­jąt­ko­wo nie na­wią­zu­ją­cy es­te­ty­ką do cza­sów an­tycz­nych, lecz zbu­do­wa­ny w sty­lu ne­o­go­tyc­kim. Wznie­sio­no go z myś­lą o funk­cji mau­zo­le­um ro­do­we­go, któ­rą za­czął peł­nić po śmier­ci von Re­de­na w ro­ku 1815: os­tat­niem dzie­łem hra­bie­go by­ła tzw. Ab­tei, ma­ły bu­dy­nek go­tyc­ki z kap­li­cą, w któ­rej nie­ba­wem spo­czę­ła je­go trum­na, os­ło­nię­ta bia­łym ca­łu­nem i co dnia świe­żym pę­kiem kwia­tów przys­tro­jo­na przez zbo­la­łą wdo­wę. Wcześ­niej bu­dy­nek ten zaj­mo­wa­ła ro­dzi­na, któ­ra w za­mian za miesz­ka­nie o­pie­ko­wa­ła się je­go o­to­cze­niem i wy­po­sa­że­niem, u­do­stęp­nia­jąc zwie­dza­ją­cym dwa po­miesz­cze­nia: bo­ga­to u­de­ko­ro­wa­ną trój­przęs­ło­wą na­wę i znacz­nie skrom­niej­szą, nie­wiel­ką kom­na­tę w wie­ży. Tak­że w o­kre­sie póź­niej­szym O­pac­two sta­no­wi­ło cel wy­cie­czek, głów­nie z u­wa­gi na o­bec­ność w nim mau­zo­le­um hra­bie­go von Re­de­na: W gęst­wi­nie la­su o­pac­two w śred­nio­wiecz­nym sty­lu, o­to­czo­ne naj­rzad­szy­mi krze­wa­mi i kwia­ty, wcho­dzi się do nis­kie­go skle­pie­nia, na le­wo przez drzwi że­laz­ne w kra­ty wiel­kie, przy sła­bym oś­wiet­le­niu w od­da­li spos­trze­ga się bia­ło os­ło­nię­ty przed­miot – jest to trum­na mi­nis­tra hra­bie­go Re­de­na, to jest jego grób. Cykl ro­man­tycz­nych bu­do­wli Bu­kow­ca za­my­kał Sa­lon Og­ro­do­wy i prze­nie­sio­na z Karp­nik re­ne­san­so­wa Stud­nia Tem­plar­iu­szy.



ROMANTYCZNA ARCHITEKTURA PARKOWA, NA GÓRNEJ LITOGRAFII TZW. WARTHE TURM,
PONIŻEJ OPACTWO, W PRAWYM DOLNYM ROGU STUDNIA TEMPLARIUSZY



o­zo­sta­łoś­ci re­­ne­san­so­we­go dwo­ru kry­ją się w dol­nych par­tiach bu­dyn­ku pa­ła­co­we­go, nie są one jed­nak w ża­den spo­sób wy­eks­po­no­wa­ne, więc ich i­den­ty­fi­ka­cja nie jest łat­wa. Sam pa­łac nie zach­wy­ca u­ro­dą, e­le­wa­cja wy­ma­ga re­mon­tu, po­do­bnie zresz­tą wnę­trza, któ­re w znacz­nym stop­niu u­tra­ci­ły wa­lo­ry es­te­tycz­ne na­da­ne im przez fun­da­to­rów. Wy­ją­tek sta­no­wią tu­taj od­res­tau­ro­wa­na Kan­ce­la­ria z bo­ga­tą sztu­ka­te­ryj­ną de­ko­ra­cją skle­pie­nia o­raz re­pre­zen­ta­cyj­na Sa­la Ja­dal­na z cha­rak­te­rys­tycz­ny­mi ko­lum­na­mi w ty­pie joń­skim. Dziś pa­łac w Bu­kow­cu na­le­ży do Związ­ku Gmin Kar­ko­nos­kich, któ­ry ma tu­taj swo­ją sie­dzi­bę; fol­wark i park zos­ta­ły na­to­miast wy­dzier­ża­wio­ne od A­gen­cji Nie­ru­cho­moś­ci Rol­nych przez Fun­da­cję Do­li­na Pa­ła­ców i O­gro­dów Kot­li­ny Je­le­nio­gór­skiej z za­mia­rem stwo­rze­nia tu cen­trum e­du­ka­cyj­no-szko­le­nio­we­go. Za­ło­że­nie par­ko­we nie od­po­wia­da już daw­nej es­te­ty­ce, ale ob­szar ten po­zo­sta­je zad­ba­ny i wciąż cie­szy oko. Z ro­man­tycz­nych bu­dow­li par­ko­wych do cza­sów współ­czes­nych w do­brym sta­nie za­cho­wa­ły się: Dom Ry­ba­ka, O­pac­two, Wie­ża Wi­do­ko­wa o­raz Bel­we­der zwa­ny rów­nież Świą­ty­nią A­te­ny lub Her­ba­ciar­nią, skąd roz­ta­cza się zna­ko­mi­ty wi­dok na Śnież­kę. W se­zo­nie tu­rys­tycz­nym war­to też zaj­rzeć do Ka­wia­ren­ki Tu­rys­tycz­nej u­miesz­czo­nej w sto­ją­cym tuż przy dro­dze bu­dyn­ku daw­nej Sto­do­ły, gdzie znaj­du­ją się wys­ta­wy poś­wię­co­ne his­to­rii Bu­kow­ca, i w któ­rej moż­na za­o­pat­rzyć się w wy­daw­nic­twa o­raz re­gio­nal­ne pa­miąt­ki.



Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej
ul. Robotnicza 9, Bukowiec
58-533 Mysłakowice
tel/fax: + 48 75 74 28 501
e-mail: biuro(at)dolinapalacow.pl



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

ZESPÓŁ PARKOWO KRAJOBRAZOWY W BUKOWCU, PO LEWEJ NA GÓRZE W ODDALI DOM OGRODNIKA



u­ko­wiec zaj­mu­je cen­tral­ną część tak zwa­nej Do­li­ny Kró­lów, sil­nie zur­ba­ni­zo­wa­ne­go re­gio­nu u pod­nó­ża Kar­ko­no­szy, w któ­rym do­mi­nu­ją miej­sco­woś­ci o bar­dzo bo­ga­tej przesz­łoś­ci his­to­rycz­nej i wie­lu cen­nych za­byt­kach ar­chi­tek­tu­ry, wzno­szo­nych przez przed­sta­wi­cie­li wiel­kich eu­ro­pej­skich dy­nas­tii i a­rys­to­kra­tycz­nych ro­dów: Hab­sbur­gów, Ho­hen­zol­ler­nów, Schaff­gotsch­ów, Ra­dzi­wił­łów i Czar­to­rys­kich. Wieś po­ło­żo­na jest o­ko­ło 15 ki­lo­met­rów na po­łu­dnio­wy wschód od Je­le­niej Gó­ry, w nie­du­żej od­le­głoś­ci od dro­gi do Kar­pa­cza. Pro­wa­dzi przez nią u­li­ca Ro­bot­ni­cza(!), któ­ra prze­ci­na daw­ny zes­pół dwor­ski na dwie częś­ci po­zo­sta­wia­jąc pa­łac w stre­fie po­łud­nio­wej, a bu­dyn­ki fol­war­czne i park - w pół­noc­nej. Przy pa­ła­cu znaj­du­je się miej­sce par­kin­go­we na kil­ka­dzie­siąt sa­mo­cho­dów, co w se­zo­nie nie zaw­sze za­pew­nia wys­tar­cza­ją­cą prze­pus­to­wość i na­le­ży li­czyć się z u­tru­dnie­nia­mi. Choć­by z te­go wzglę­du, ale rów­nież z u­wa­gi na kom­fort zwie­dza­nia par­ku po­le­cam od­wie­dzić to miej­sce w go­dzi­nach przed­po­łud­nio­wych. (ma­pa zam­ków)




1. W. Kapałczyński, P. Napierała: Zamki, pałace i dwory Kotliny Jeleniogórskiej, Fundacja DPiOKJ 2005
2. J. Lamparska: Tajemnice, zamki, podziemia, ASIA Press 1999
3. R. M. Łuczyński: Zamki i pałace Dolnego Śląska, OWPW 1997
4. M. Perzyński: Dolnośląskie zamki, dwory i pałace, WDW 2012


IMG BORDER=1 style=

WIDOK Z BELWEDERU NA PASMO KARKONOSZY



Karpniki - zamek rycerski XIVw., przebudowany, 4 km
Krzyżna Góra - pozostałości zamku Sokolec XIVw., 7 km
Czarne - renesansowy dwór obronny XVIw., 10 km
Janowice Wielkie - ruina książęcego zamku Bolczów XIVw., 12 km
Chojnik - ruina zamku książęcego XIVw., 18 km
Siedlęcin - wieża mieszkalno-obronna XIVw., 20 km
Płonina - ruina zamku rycerskiego, XIVw., 22 km
Rybnica - ruina zamku XIVw., 22 km



Warto zobaczyć również


W po­ło­żo­nych 4 km w kie­run­ku pn.zach. Mys­ła­ko­wi­cach o­ka­za­ły pa­łac, wznie­sio­ny w 1. po­ło­wie XVIII wie­ku przez von Reib­nit­zów, a prze­bu­do­wa­ny w sty­lu ne­o­go­tyc­kim z i­nic­ja­ty­wy kró­la prus­kie­go Fry­de­ry­ka Wil­hel­ma, któ­ry u­mieś­cił w nim let­nią re­zy­den­cję ce­sar­ską. Tym sa­mym u­czy­nił Mys­ła­ko­wi­ce dru­gą sto­li­cą Prus i cen­tral­nym, naj­waż­niej­szym punk­tem his­to­rycz­ne­go ob­sza­ru u pod­nó­ża Kar­ko­no­szy zwa­ne­go Do­li­ną Kró­lów. Pa­łac zos­tał za­ło­żo­ny na pla­nie zbli­żo­nym do pod­ko­wy z dwu­kon­dyg­na­cyj­nym pa­wi­lo­nem wej­ścio­wym w fa­sa­dzie po­łud­nio­wej. Od za­cho­du przy­le­ga do nie­go wie­ża na pla­nie oś­mio­bocz­nym, zwień­czo­na blan­ko­wa­ną plat­for­mą. Ca­łość o­to­czo­na jest roz­leg­łym par­kiem kra­jo­bra­zo­wym. O­bec­nie mieś­ci się tu­taj szko­ła.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




W od­da­lo­nej o 10 km w kie­run­ku pół­noc­nym Łom­ni­cy pięk­nie zre­wi­ta­li­zo­wa­ny zes­pół pa­ła­co­wy, w skład któ­re­go wcho­dzi ba­ro­ko­wy pa­łac Kus­te­rów z XVIII stu­le­cia, XIX-wiecz­ny kla­sy­cys­tycz­ny pa­ła­cyk Men­zlów zwa­ny współ­cześ­nie Do­mem Wdów, o­raz za­bu­do­wa­nia fol­war­czne wraz z nie­wiel­kim par­kiem. W pa­ła­cu ba­ro­ko­wym u­rzą­dzo­no wy­sta­wę wnętrz, w bu­dyn­ku kla­sy­cys­tycz­nym na­to­miast fun­kcjo­nu­je ho­tel o wy­so­kim stan­dar­dzie. Daw­ny fol­wark zaś to miej­sce, gdzie moż­na poz­nać praw­dzi­we co­dzien­ne ży­cie i pra­cę w nie­gdy­siej­szym gos­po­dar­stwie rol­nym. Spich­lerz kry­je Sklep Lniar­ski, a w bu­dyn­ku gos­po­dar­czym zor­ga­ni­zo­wa­no pie­kar­nię, sklep fol­war­czny i kuch­nię zie­miań­ską. Do ma­jąt­ku łom­nic­kie­go przy­le­ga - od­dzie­lo­ny od nie­go za­led­wie wąs­ką stru­gą rze­ki Bóbr - pa­łac w Wo­ja­no­wie, we­dług wie­lu naj­pięk­niej­sza re­zy­den­cja Dol­ne­go Śląs­ka.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




Ja­dąc z Bu­kow­ca w kie­run­ku Kar­pa­cza mi­ja się miej­sco­wość Ko­wa­ry, gdzie na te­re­nie daw­nej fa­bry­ki dy­wa­nów by­ły spe­cja­lis­ta od sys­te­mów za­bez­pie­czeń re­ak­to­rów a­to­mo­wych p. Ma­rian Pia­sec­ki ziś­cił swo­je ma­rze­nie or­ga­ni­zu­jąc mi­ni­park, w któ­rym u­mieś­cił po­nad 60 mi­nia­tur za­byt­ków Dol­ne­go Śląs­ka i czes­kie­go Śląs­ka, w znacz­nej prze­wa­dze re­pre­zen­to­wa­nych przez su­dec­kie zam­ki i pa­ła­ce. Mi­nia­tu­ry w ska­li 1:25 lub 1:50 wy­ko­na­ne zos­ta­ły z ma­te­ria­łu od­por­ne­go na wpływ czyn­ni­ków at­mos­fe­rycz­nych, a po­ziom wy­koń­cze­nia ich szcze­gó­łów ar­chi­tek­to­nicz­nych za­słu­gu­je na naj­wyż­sze uz­na­nie. Trze­ba to ko­niecz­nie zo­ba­czyć!


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




STRONA GŁÓWNA

tekst: 2018
fotografie: 2018



PENSJONAT VILLA GRETA
DOLNY ŚLĄSK, SUDETY