|
|
|
|
WIDOK Z WIEŻY ŁOKIETKA NA ZAMEK
|
|
|
|
amek w Kazimierzu został wzniesiony, jak podaje Jan Długosz, w latach 40-ych XIV stulecia z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego. Usytuowano go na wzniesieniu nieopodal istniejącej wcześniej samotnej wieży, zbudowanej przypuszczalnie za panowania Władysława Łokietka. Obydwie budowle służyć miały przede wszystkim ochronie miasta i pobliskiej przeprawy na Wiśle przed najazdami hord tatarskich, ale funkcjonowała w nich również komora celna, a także punkt kontroli ruchu statków na rzece. W XV stuleciu zamek rozbudowano. W 1501 roku król Wacław II ustanowił w Kazimierzu starostwo niegrodowe, które dzierżawiono później możnowładczym rodom Rzeczypospolitej. Najdłużej, w okresie 1509-1644 starostwo kazimierskie sprawowali Firlejowie. Jeden z przedstawicieli rodu, kasztelan krakowski, dalej hetman wielki koronny Mikołaj Firlej w XVI wieku sfinansował przebudowę zamku w stylu włoskiego renesansu. Nadzór nad pracami prowadzili wówczas najlepsi królewscy architekci: Santi Gucci i Piotr Likiel. Proces powolnego upadku warowni rozpoczął się po zniszczeniach dokonanych przez Szwedów, Kozaków i wojska Rakoczego w latach 1655-1657 i 1707-1714, nieszczęść dopełniła pożoga z 1663. Ponownie odbudowany gmach za czasów króla Augusta II Sasa planowano przekształcić w stylu pałacowym, jednak wojna domowa prowadzona ze Stanisławem Leszczyńskim sprawiła, że plany te nie zostały zrealizowane, a zaniedbany zamek niedługo potem popadł w ruinę i prawdopodobnie pod koniec XVIII wieku został opuszczony. W 1806 był on już w tak kiepskim stanie, że zaborcze władze austriackie nakazały strącenie grożącej zawaleniem attyki. Dn. 18 kwietnia 1831 roku kazimierzowska warownia po raz ostatni była areną militarnych zmagań. Pod jej wiekowymi murami rozegrała się krwawa potyczka pomiędzy ukrywającymi się w ruinach powstańcami listopadowymi a oddziałami rosyjskimi, w której poległ m.in. dowódca piechoty płk. Juliusz Małachowski. W tym czasie zamek należał jeszcze do rodziny Czartoryskich, wkrótce jednak za udział ks. Adama Czartoryskiego w powstaniu jego posiadłości zostały skonfiskowane i przeszły na własność skarbu Królestwa Polskiego. Po II WŚ podjęto prace mające na celu zabezpieczenie zabytku w formie trwałej ruiny i udostępnienie go dla ruchu turystycznego.
|
|
|
|
|
WIDOK MIASTA I ZAMKU W 1811 ROKU - AKWARELA J.F. PIWARSKIEGO
|
|
O całości i pierwotnym kształcie zamku trudno dziś powziąć wyobrażenie, lubo znacznie z niego sterczą jeszcze zwaliska. Widać tylko, że nie był zbyt obszernym, a miał posadę nieforemną, zastosowaną do kształtu skały, na której go wzniesiono. Częścią mieszkalną obrócony był na południe, to jest ku miastu, od północnej zaś strony miał niewielki dziedziniec. Izb było tylko cztery na dole i tyleż na górze, po większej części nieforemnego kształtu. Mur obwodowy dziedzińca, niższy od muru części mieszkalnej, opatrzony był u góry w strzelnice. Tuż poza murami tego gmachu rozpoczyna się spadzistość skały, co pomimo znaczniejszej otaczających wzgórzów wyniosłości, przed wynalazkiem prochu małą tę warownę trudną do zdobycia czyniło, tem bardziej, że skałę wspomnioną głębokie od innych przedzielały wąwozy. Tak dogodne onej położenie było właśnie powodem, że na niej, a nie gdzie indziej zamek wzniesiono; na najwyższym zaś punkcie, na szeregiem wzgórzów tutejszych panującym, samotną tylko zbudowano strażnicę. [...] Mury tej strażnicy, zapuszczając się głęboko w ziemię, otaczają loch, do którego główniejszych spuszczano złoczyńców. W tym lochu, wedle podania, Maciej Borkowicz wojewoda poznański, za publiczne rozboje i nadużycie królewskiego zaufania, na głodną śmierć za panowania Kaźmirza Wielkiego skazany, z wiązką tylko siana zamknięty, dziesięciodniową męką zbrodnie przypłacił. Wszakże niektórzy historycy utrzymują, że zdarzenie to stać się miało w olsztyńskim zamku. Jest także mniemanie, że wieża ta, u wierzchu oświecona, służyła za latarnię dla statków na Wiśle żeglujących.
Zamek Kaźmirza przetrwał w całości aż do pierwszej wojny szwedzkiej, pewnie w ciągu tego czasu niejednokrotnie poprawiany, lecz doznawszy razem z miastem w roku 1657 zniszczenia, przy obojętności starostów, coraz bardziej upadać zaczął. Rozpoczął wprawdzie jego naprawę król August II, chcąc z niego przeciw Karolowi XII korzystać, lecz go w tymże samym roku Szwedzi powtórnie zdobyli i zburzyli. Została więc tylko ruina do niczego nieprzydatna, wielce jednak podnosząca malowniczą okolicę. Ściągała ona od dawna mnóstwo ciekawych, czego dowodem są liczne nazwiska wędrowców na kamieniach wyżłobione; niektóre z nich siedemnastego wieku nawet sięgają.
|
|
Tygodnik Ilustrowany, 1865
|
|
|
ZAMEK W 1853 NA OBRAZIE W.GERSONA
|
|
|
WIDOK NA KAZIMIERZ W 1792 WG Z.VOGLA
|
|
|
|
ierwotny zespół obronny składał się z wapiennych murów obwodowych na planie wieloboku zbliżonego swym kształtem do prostokąta o wymiarach 30x65 metrów. Wjazd do zamku prowadził przez kurtynę północno-wschodnią, początkowo nieregularną, która później zastąpiona została zachowanymi do dziś murami z nową bramą wjazdową. Do zwieńczonych krenelażem murów od strony północnej przylegała baszta, lekko wysunięta poza ich lico. Zbudowana na planie kwadratu o boku około 10 metrów, miała cztery lub pięć kondygnacji, zaś jej naroża wzmacniane były gotyckimi skarpami. Na początku XV wieku w południowo-zachodniej części wypełnionego drewnianą zabudową dziedzińca wzniesiono 3-piętrowe skrzydło mieszkalne, w którego bryłę na zewnątrz obwodu wkomponowano mały, parterowy gmach, zaakcentowany ceglaną wieżą. Na dziedzińcu wydrążono studnię, całość otoczono suchą fosą, wykutą w litej skale na szerokość ponad 8 metrów. Renesansowa XVI-wieczna modernizacja warowni ograniczyła się do nadbudowy północno-zachodnich partii zamku, zwieńczenia attyką wieży oraz skrzydeł mieszkalnych, a we wnętrzach wprowadzenia renesansowego wystroju komnat.
|
|
|
|
|
DZIEDZINIEC ZAMKOWY - AKWARELA Z.VOGLA
|
|
|
sytuowana w odległości 180 metrów i stojąca na wyższym o metrów 20 od poziomu zamkowego dziedzińca wzgórzu - wieża - zbudowana została z łamanego kamienia na cylindrycznym planie o średnicy około 10 metrów. Jej wysokość sięga 19, a grubość murów przyziemia przekracza 4 metry. Wąskie wejście usytuowane było na wysokości 6 metrów - prowadziły do niego drewniane schody lub drabina. Budowla miała pięć kondygnacji. Góra zwieńczona była krenelażem, być może dawniej przykrywał ją hełm w kształcie stożka. Mówi się, że na szczycie wieży rozpalano ognisko, które wskazywać miało płynącym Wisłą statkom drogę do miasta. Możliwe, że u jej podnóża stały też inne, wykonane z drewna zabudowania, pełniące funkcje mieszkalne i gospodarcze.
|
|
|
PLAN ZAMKU W KAZIMIERZU:
1. ODKRYTE MURY PIERWOTNEGO ZAŁOŻENIA, 2. DOM MIESZKALNY, 3. WIEŻA
|
|
|
o czasów nam współczesnych zachował się pełen zarys murów obwodowych, ściany domów mieszkalnych oraz fragmenty północnej baszty, w której przyziemiu mieści się obecnie sklepik z pamiątkami. Dobrze zachowała się wieża. Z jej zakończonego blankami (po rekonstrukcji) tarasu podziwiać można panoramę Kazimierza i przepiękną dolinę Wisły. Na zamek oraz wieżę obowiązuje wspólny bilet wstępu w cenie 2 zł normalny (1,50 ulgowy). Podczas deszczu prawdopodobnie wieża jest zamknięta.
|
|
|
WIEŻA ŁOKIETKA W 1903 ROKU I 99 LAT PÓŹNIEJ
|
|
|
dzie Kazimierz Dolny leży, każdy wie, więc chyba nie muszę wyjaśniać. Najlepszym sposobem na dojazd jest własny samochód lub autostop. W miasteczku warto zostać na dłużej, bo miejsce to urocze (komfortowy nocleg w 2002 roku kosztował około 25 zł od osoby), lecz jeśli ktoś nie lubi tłoku i Warszawiaków (bez uprzedzeń - ja lubię), nie powinien zaglądać tu w wakacje. Zamek znajduje się ok. 500 metrów na wschód od rynku i już z daleka jest doskonale widoczny. (2002)
|
|
1. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
2. I. T. Kaczyńscy: Zamki w Polsce południowej, Muza SA 1999
3. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
4. Internet
|
|
|
ZAMEK W KAZIMIERZU OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU
|
|
KURTYNA ZACHODNIA - W TLE SAMOTNA WIEŻA
|
|
|
Bochotnica - ruina zamku rycerskiego XIVw., ok. 3 km
Janowiec - ruina zamku magnackiego XVI-XVIIw., ok. 5 km (promem) lub ok. 25 km
(przez Puławy)
Cena za prom: 8 zł samochód/motocykl, 6 zł za człowieka
Wojciechów - ruina zamku rycerskiego XVw., ok. 26 km
Solec nad Wisłą - pozostałości zamku królewskiego XIVw., ok. 41 km
|
Więcej archiwalnych ilustracji zamku w Kazimierzu, ponadto kilka tysięcy grafik, fotografii i pocztówek obrazujących inne polskie warownie znajdziesz na płytach CD w wydawnictwie Zamki na historycznej ilustracji. Szczegóły tutaj.
|
|
|