STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

DĄBRÓWNO

DOBKÓW

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

GDAŃSK

GIŻYCKO

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIDZICA

NIEPOŁOMICE

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADLIN

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W BOLKOWIE



redniowieczna warownia w Bolkowie wybudowana została w 1. połowie XIII stulecia prawdopodobnie z inicjatywy księcia legnickiego Bolesława Łysego, ze względu na porywczy charakter zwanego Rogatką, a później rozbudowana w latach 1277-93 przez jego drugiego syna Bolka I Surowego. Początkowo zamek określany był terminem Hain (Gaj), zmienionym prawdopodobnie na cześć swego ojca przez Bernarda Świdnickiego w roku 1312. W okresie między 1301 a 1368 za rządów Bernarda i jego syna Bolka II Małego miała miejsce kolejna rozbudowa, podczas której zwiększono przestrzeń mieszkalną i rozbudowano umocnienia bramy. W tym czasie w imieniu władcy zamkiem zarządzali burgrabiowie, wśród nich m.in. Hans von Logau i Gotsche II Schoff z Chojnika. W 1353 roku Bolko II zapisał wszystkie posiadłości swej bratanicy Annie, świeżo poślubionej cesarzowi i królowi Czech Karolowi IV, ostatecznie przejście twierdzy Bolkenhein wraz z księstwem jaworskim pod panowanie czeskie nastąpiło jednak dopiero po śmierci jego żony Agnieszki w roku 1392.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WIDOK NA ZAMEK OD POŁUDNIOWEGO ZACHODU



Nazwa miasta pochodzi od imienia Bolko, które jest staropolskim derywatem słowiańskiego imienia męskiego Bolesław będące imieniem dynastycznym w polskiej dynastii Piastów i czeskiej Przemyślidów. Wywodzi się ona prawdopodobnie od imienia piastowskiego władcy Księstwa jaworskiego - Bolka I Surowego, który rozbudował istniejący tu zamek w Bolkowie. W średniowieczu miejscowość zapisywano pod różnymi nazwami: Hain (1195), Bolesłaus in Hayn (1276) oraz Bolkenhain (1295). W 1750 nazwę 'Bolkenhain' wymienia Fryderyk II pośród innych miast śląskich w zarządzeniu urzędowym wydanym w języku polskim dla mieszkańców Śląska, a w roku 1896 Bolków i Bolkenhain pojawiły się w utworach pisarza Konstantego Damrota. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego wydany na przełomie XIX i XX wieku notuje nazwę miasta pod polskimi nazwami Bolkowice podając też wariant zapisany przez Józefa Łepkowskiego Bolesławice oraz niemiecką Bolkenhain.

ŹRÓDŁO WIKIPEDIA WIKIPEDIA, LICENCJA: [GNU FDL]



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

BOLKÓW, KURTYNA WSCHODNIA ZAMKU WYSOKIEGO


omimo wielu podejmowanych prób w czasach piastowskich zamek nigdy nie został zdobyty. Dwukrotnie odparł ataki króla Jana Luksemburczyka: w roku 1331 - kiedy ten spieszył na pomoc krzyżakom w wojnie z królem Władysławem Łokietkiem, i w roku 1345 - gdy starał się zbrojnie podporządkować sobie księstwo świdnicko-jaworskie. W 1444 miasto splądrowali, a następnie spalili husyci i ich sprzymierzeńcy, jednak podjęta przez nich próba przejęcia zamku ponownie zakończyła się niepowodzeniem. Wydarzenia te opisał naoczny ich świadek - Marcin z Bolkowa (opis w ramce poniżej). Dopiero w roku 1463 sztuka ta udała się wojskom króla czeskiego Jerzego z Podiebradu, który osadził w Bolkowie burgrabiego Hansa von Tschirn, ten zaś korzystając z okazji rychło zasłynął z zuchwałych rozbojów i grabieży. W 1468 ów 'przedsiębiorczy' rycerz został pojmany przez uzbrojonych mieszczan Wrocławia i Świdnicy. W roku następnym Hansa publicznie powieszono, o czym wzmiankują dokumenty wymieniające Ernsta Czedelitcz de Bulkenhayn jako świadka tego makabrycznego widowiska, a warownia przeszła pod panowanie władcy węgierskiego Macieja Korwina. W roku 1493, po sześciotygodniowym oblężeniu zamek szturmem wziął książę cieszyński Kazimierz i oddał swemu zwierzchnikowi królowi Czech Władysławowi Jagiellończykowi, ten zaś przekazał go w zastaw Fabianowi von Tschirna w zamian za pokaźną sumę 3,100 praskich groszy.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WIDOK NA ZAMEK OD PÓŁNOCY: ZEWNĘTRZNY MUR PAŁACU KSIĄŻĘCEGO ORAZ DZIEDZINIEC WEWNĘTRZNY Z WOLNO STOJĄCĄ WIEŻĄ



ZDOBYCIE BOLKOWA 28.08.1444

Jeden Henryk z Czernej przeczuwał, że będą (husyci) szli na Bolków, i kiedy tak się stało, wówczas posłał gońca na koniu do Bolkowa, kazał o tym oznajmić burmistrzowi i prosił, aby ten wystawił umiejętnie silne warty, gdy otrzyma pewną wieść, że Czesi i nieprzyjaciele wtargnęli do kraju w kierunku Bolkowa. Burmistrz posłał ostrzeżenie po wioskach. Ale że czujki miasta nie były dobrze rozstawione i sprawione, a wiadomość od Henryka z Czernej przyszła wieczór, wczas rano opadli nieprzyjaciele mury, o świcie - gdyż przyszli na czas, wieczorem - otoczyli miasto ukrywając się za górami i grzbietami skalnymi. W nocy posłali bez przeszkód drabiny. Drabiny były całkiem krótkie, o czterdziestu szczeblach, [...] ledwie wystarczyły dla murów, ale pierwsza część drabiny miała z przodu kółko albo tarczkę. Gdy się to przyłożyło do muru, to (popychane) jechało po murze bez oporu. Drabiny, a raczej ich części były tak zmyślnie wykonane, że jedna wchodziła w drugą i jedna część była z drugą łączona żelazną okową, co było wysoce podstępne i w najwyższym stopniu złośliwe. Drabiny były tak szerokie, że mogli obok siebie wchodzić dwaj naraz. Gdy weszli na mur, nie znaleźli zejścia do miasta, musieli więc czołgać się po murze lub sunąć się, leźć na czworakach duży kawał, aż dotarli do baszty, gdzie znaleźli schody, i tak niestety dostali się do miasta. A gdy ich już weszło wielu, wówczas zaczęli krzyczeć i hałasować jak diabli oraz trąbić.

Gdy usłyszeliśmy tak straszliwy krzyk, przestraszyliśmy się żałośnie. Kto mógł uciekać i biec, uciekał na wieżę bramną, kościelną i inne wieże. Kto chciał do domu, tego zabijano po drodze. Ludzie z miasta uciekali i kryli się. Wtedy husyci weszli do miasta wielką gromadą, jedni do kościoła, inni do najbogatszych domów. Do mnie przyszło ośmiu. Dwóch stanęło z obnażonymi mieczami przy bramie domu i nie puszczało nikogo do domu tak długo, dopóki wszystkich rzeczy nie rozdzielili i nie zrabowali. W tym czasie leżała moja żona po połogu, niech jej Bóg będzie łaskawy, miała przy sobie dobre rzeczy, jak pościel, odzież w izbie, w której leżała. Ale byli jednak z szacunkiem, żaden z wrogów nie wszedł do izby, tylko tych dwóch, którzy się z nią znali i którym ona wiele dobrego w naszym domu wyrządziła. Ci podeszli do drzwi izby i żalili się, że jest im przykro, a nawet przynieśli jej potajemnie koc i prześcieradło i powiedzieli: "Pani, oni podpalą miasto niebawem, dlatego każcie przenieść do piwnicy wszystko, co chcecie zachować, kiedy my będziemy odchodzić". Gdy już wszystkie domy splądrowali, chieliby odejść, ale nie mogli wyjść, bo załoga miasta, która schroniła się na wieże bramne, rzucała na nich z góry kamienie, tak że nie mogli wyjść przez bramy, a chętnie poszliby sobie precz; dopiero bardzo długo szukając znaleźli starą furtę na długiej ścianie, która była przed wielu laty zamurowana. Tą wyłamali i wykruszyli, wynieśli przez furtę wszystkie rzeczy, załadowali wszystkie wozy i chcieli iść w kierunku Czech. Teraz podpalili miasto i pociągnęli ku Kamiennej Górze [...].



PANORAMA BOLKOWA Z 1742 ROKU


1506 doszło do zatargu pomiędzy miastem, a ciemiężącym jego mieszkańców rządcą królewskim Michałem von Tschirn. Rozruchy w zarodku szybko stłumił sam król, który pod groźbą srogich kar finansowych i cielesnych przykazał zbuntowanej społeczności Bolkowa posłuszeństwo wobec swego namiestnika. Niedługo po tych wydarzeniach za cenę 3,200 guldenów zamek w dożywotnie posiadanie objął biskup wrocławski Jakob von Salza, zobowiązując się wobec panującego wówczas króla Ferdynanda I do rozbudowy zamkowych fortyfikacji. Von Salza zlecił związane z tym zobowiązaniem prace pochodzącemu z lombardii budowniczemu Jakobowi Parr, który dzięki temu rozpoczął w Bolkowie swą architektoniczną działalność na Śląsku. W efekcie warownię przystosowano do wymogów obrony artyleryjskiej otaczając pierścieniem niższych murów obronnych z otworami na strzelnice, wzmocnionych przez wchodzące w skład umocnień miejskich okrągłe basteje. Rozbudowano i przekształcono również budynki mieszkalne nadając im modne renesansowe akcenty w postaci arkadowych krużganków i zwieńczeń w formie jaskółczych ogonów i półkoli. Prace na zamku trwały aż do roku 1596 - w ich efekcie powstał zespół o powierzchni 7 tysięcy metrów kwadratowych, co czyniło go jednym z największych założeń obronnych na Śląsku. Wcześniej jednak, po śmierci biskupa w 1543 roku dobra przeszły na jego rodzinę jako posiadłość lenna. W 1570 zamek z jej rąk wykupił Matthias von Logau, a w roku 1599 wraz z majątkiem znalazł się w rękach Jakoba von Zedlitza z niedalekiej Płoniny.


AKWARELA LUTTEROTIEGO Z 1830 ROKU


ZAMEK NA RYCINIE A. RICHTERA Z POŁOWY XIX STULECIA


czasie wyniszczającej wojny trzydziestoletniej zamek dwukrotnie odpierał zbrojne natarcia wojsk szwedzkich. 23 sierpnia 1640 roku rozpoczęło się pierwsze oblężenie miasta. Załoga twierdzy, która liczyła początkowo tylko 80 mężczyzn zdolnych do noszenia broni, została wzmocniona kompanią wojska ze Świdnicy oraz kompanią milicji krajowej. W takim składzie stawiła zacięty opór najeźdźcom, którzy bezskutecznie atakowali fortyfikacje. Wreszcie po jednym z kolejnych nieudanych szturmów dowodzeni przez gen. Stahlhanscha Szwedzi chcąc nie chcąc zdjęli oblężenie i udali się w kierunku Świdnicy. Wrócili w maju 1642, stawiając magistratowi ultimatum: otwarcie bram lub ostrzał tak długi, celny i skuteczny, że z miasteczka nie pozostanie kamień na kamieniu. Morale obrońców było jednak dostatecznie wysokie, o czym świadczą słowa ich dowódcy, który oznajmił Szwedom, że wojska cesarskie utrzymujące górę zamkową są odpowiednio przygotowane na ewentualne odwiedziny i jeżeli zajdzie taka potrzeba, mogą przywitać nieprzyjaciela skutecznym ogniem. Jego siła musiała być w tym czasie odpowiednio duża, bowiem wrogie oddziały ustąpiły, lecz wkrótce pojawił się na okolicznych łąkach luźny oddział żołnierzy szwedzkich, by zarekwirować pasące się na nich bydło. Na przybyłych na ratunek krowom właścicielach dokonano wtedy przejmującej grozą masakry.


PIĘKNY WIDOK RUIN ZAMKU OD POŁUDNIOWEGO ZACHODU NA RYCINIE SPRZED 1882 ROKU


mutny dla miasteczka przełom nastąpił cztery lata później. Wykorzystując chwilowe osłabienie liczebności zamkowej załogi dowodzone przez gen. Wittenberga oddziały szwedzkie podeszły pod Bolków. Na wieść o niebezpieczeństwie mieszczanie wraz z cennym dobytkiem skryli się w murach twierdzy, paląc wcześniej stojące na przedmieściach domy, aby taktycznie pozbawić najeźdźców osłony. Wkrótce Szwedzi przystąpili do nieskutecznego oblężenia, poprzedzonego krótkotrwałym bombardowaniem. Po zignorowaniu przez miasto propozycji ugody artyleria szwedzka wznowiła bombardowanie, które zniszczyło blanki na murach i trzech zewnętrznych bastejach. Cztery dni później (25 września) Szwedzi założyli minę, jednakże obrońcy nie pozostali bierni i wykorzystując rozluźnienie w szeregach wroga dokonali niespodziewanego wypadu za mury, chwytając 380 jeńców. W rezultacie doszło do zmasowanego szturmu z trzech stron, którego zmęczona załoga nie była w stanie wytrzymać - choć wojsko chciało dalej walczyć, oficerowie zdecydowali się zamek poddać. W 'nagrodę' za uległość życie mieszkańców zostało oszczędzone, ale każdego z nich zobowiązano do zapłaty odszkodowania w wysokości 8 dukatów. Miasteczko zajęte zostało przez oddziały szwedzkie pod dowództwem kapitana von Lucka, które opuściły je po podpisaniu pokoju westfalskiego w roku 1650. Wcześniej jednak naprawiono niektóre elementy obronne zamku wykorzystując materiał budowlany pozyskany z rozbiórki 11 miejskich kamienic oraz murowanego kościoła cmentarnego pw. Bożego Ciała.



BARWNE POCZTÓWKI Z WIZERUNKIEM MIASTA I ZAMKU, OBIEG Z LAT 1912-18


oważne zniszczenia będące efektem podejmowanych w minionych dziesięcioleciach wysiłków wojennych i brakiem opieki ze strony kolejnych właścicieli zamku wzrosły w 1720 roku w wyniku uderzenia pioruna, który podpalił wieżyczkę oraz kilka pomieszczeń budynku mieszkalnego. Na domiar złego w sierpniu 1724 kolejny piorun, niczym znak boży, wpadł do galerii zamkowej zapalając podwieszony pod jej sufitem portret Bolka I na koniu. Twierdza należała już wtedy do zakonu cystersów z Krzeszowa, którzy kupili ją w roku 1703 od sióstr von Zedlitz za sumę 144,000 reńskich talarów. 20 października 1795 roku wybuchł kolejny pożar niszcząc część zamkowych wnętrz, odbudowanych wkrótce wysiłkiem mistrza budowlanego Franza Antona Fliegla z Harpersdorf. Po sekularyzacji zakonu obiekt przeszedł na własność pruskiego skarbu państwa - został wówczas opuszczony i zaczął popadać w ruinę. W XIX stuleciu wykorzystywano go m.in. jako miejsce imprez muzycznych, czego dowodem choćby zjazd męskich towarzystw śpiewaczych, jaki odbył się tutaj w dniu 29 czerwca 1856. Ewentualną nadwyżkę ze sprzedaży kosztujących 3 grosze biletów zamierzano przeznaczyć na dom pomocy w jednej z okolicznych miejscowości. Słynne były też letnie przedstawienia teatralne realizowane na zamku w okresie międzywojennym. Grano tu m.in. sztukę śląskiego pisarza Fedora Sommera p.t. Bolko, a także innych wybitnych dramaturgów: Lessinga, von Eichendorfa, Szekspira i de la Barcę.



DZIEDZINIEC NA ZAMKU WYSOKIM, STAN NA POCZTÓWKACH Z POCZĄTKU XX WIEKU


cześniej jednak, bo w roku 1860 wichura uszkodziła odcinek korony murów, a w 1885 część miejskiego obwodu obronnego była już na tyle zniszczona, że zagrażała życiu publicznemu i konieczne stało się jej zburzenie. Rada miasta zgodziła się na rozbiórkę części murów miejskich przekazując pozyskany materiał Towarzystwu Krajoznawczemu na naprawę drogi. Wiosną 1891 roku cesarz Wilhelm podarował 650 marek z przeznaczenem na remont zamku. Prace zabezpieczające i badawcze kontynuowano w XX stuleciu, m.in. jeszcze przed I wojną światową pruski minister oświaty przeznaczył 550 marek na naprawę murów, z czego część wydatkowana miała być na odrestaurowanie kaplicy Matki Boskiej. Mniej więcej w tym czasie powołano do życia Bolkowskie Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, od 1900 w ruinach funkcjonowało też niewielkie heimatmuseum z wystawą o tematyce historycznej. Zgodnie z panującą w tym czasie tendencją na wewnętrznym dziedzińcu wzniesiono granitowy pomnik kanclerza Otto Bismarcka wystawiony z inicjatywy Towarzystwa Karkonoskiego. Po II wojnie światowej zamek wraz z zachowaną ekspozycją muzealną w postaci pamiątek historycznych, starych map, mebli, obrazów i fragmentów uzbrojenia stał się Oddziałem Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, a od 1977 - Oddziałem Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze. Wcześniej, bo w latach 50. i 60. przeprowadzono remont klatki schodowej i wieży, wymieniono też zniszczone pokrycie dachowe. W latach 90. staraniem Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej na teren zamkowy doprowadzona została woda i gaz, w salach wystawowych zainstalowano centralne ogrzewanie, wyremontowano również krużganki, attykę oraz wejście na wieżę. W roku 1995 na zamku w Bolkowie odbył się pierwszy nowożytny turniej rycerski.


WIDOK NA ZAMEK OD STRONY MIASTA, FOTOGRAFIA SPRZED 1925 ROKU



kład przestrzenny zamku podyktowany jest wrzecionowatym kształtem wierzchołka wzgórza, na którym go zbudowano. Wzgórze to kończy się gwałtownym urwiskiem od strony Nysy Szalonej i łagodnie opada w kierunku miasteczka, a centralną jego część zajmuje najstarszy fragment zespołu obronnego o długości 80 metrów i całkowitej powierzchni 2500 metrów2. W pd.zach. narożu dziedzińca stoi doskonale zachowana charakterystyczna wieża ostatniej obrony, tzw. bergfried, pochodząca z czasów pierwszej dużej rozbudowy zamku, tj. z przełomu XIII/XIV stulecia. Licząca 28 metrów wysokości i 12 do 15 metrów średnicy (przy grubości murów w przyziemiu przekraczających 4 metry) budowla ta wzniesiona została na planie kropli wody z ostrzem skierowanym w kierunku południowo-zachodnim, z którego - ze względu na łagodnie ukształtowane zbocze - dostęp do zamku był najłatwiejszy. Rozwiązanie takie, mające sprzyjać ślizganiu się pocisków po murach, podpatrzone zostało na zachodzie Europy, gdzie w średniowieczu było często spotykane - głównie we Francji oraz w Czechach. Wnętrze wieży mieści cztery kondygnacje naziemne: sklepiony parter, pierwotnie przykryte stropem pierwsze piętro, piętro drugie ze sklepieniem krzyżowo-żebrowym i odkryty szczyt. Piwnica pełniła tradycyjnie funkcję lochu głodowego. Otwór wejściowy do wieży przebito na wysokości 9 metrów, skąd trakt prowadzi bezpośrednio na poziom pierwszego piętra, gdzie przypuszczalnie mieściła się latryna. Komunikację zewnętrzną zapewniały drewniane schody, dalej na szczyt wchodzi się już 98 kamiennymi schodami, wewnątrz otworu wydrążonego w murze. Z wieży rozciąga się malowniczy widok na okolicę, m.in. na ruiny zamku w Świnach.


REKONSTRUKCJA ZAMKU Z PRZEŁOMU XIII/XIV WIEKU WG O. CZERNERA


udynki mieszkalne i gospodarcze wzniesiono wzdłuż murów obronnych. Najstarszym z nich jest dom (pierwotnie wieża) usytuowany przy kurtynie pn.wsch., wyróżniający się ozdobnymi ciosowymi narożnikami z różowego porfiru. Wieża ta liczyła trzy kondygnacje. Jej parter i piętro o wymiarach wnętrza 20x6 metrów nie posiadały podziałów murowanych - nad parterem rozpięty był drewniany strop, drewniane były też ściany działowe. Poziomy te dostępne były bezpośrednio z dziedzińca: na parter jedno wejście centralne, a na piętro dwa wejścia boczne, prawdopodobnie połączone drewnianym gankiem. W późniejszym okresie do wieży mieszkalnej dostawiono dwudzielny dom o identycznej z nią wysokości, co sprawiło, że powstał zwarty ciąg zabudowy, biegnący wzdłuż murów obronnych. Ciąg ten zamykał pałac o wymiarach 24x7 metrów, który na poziomie parteru był jednoprzestrzenny, natomiast na 1. piętrze mieścił dwie sale oddzielone przepierzeniem. Jego dolną i górną kondygnację łączył stromy bieg schodów prowadzących wewnątrz ściany frontowej. Od strony zachodniej całość dopełniał wzniesiony w połowie XVI wieku renesansowy budynek mieszkalny, zwany 'domem niewiast'. Wkomponowano go w mur średniowieczny zamku wysokiego w ten sposób, że część mieszkalna wystawała w całości poza linię muru, podczas gdy klatka schodowa z krużgankami wypełniała przestrzeń dziedzińca. Zamek górny po przebudowie z XVI stulecia otaczały trzy zewnętrzne dziedzińce zamknięte murem obronnym z wieżyczkami w formie bastei. Z czasów nowożytnych pochodzi także załamane pod kątem prostym międzymurze oraz renesansowa attyka, tzw. 'jaskółczy ogon', zdobiąca górne partie domów mieszkalnych i wieży. Dekorację elewacji zamkowej stanowiły renesansowe sgraffita, dawniej zapewne liczne, dziś zachowane w niewielu fragmentach.



PLAN ZAMKU W BOLKOWIE:
1. WIEŻA OSTATNIEJ OBRONY, 2. WIEŻA MIESZKALNA, 3. PAŁAC KSIĄŻĘCY, 4. BASTEJE,
5. DZIEDZIŃCE ZEWNĘTRZNE, 6. SZYJA BRAMNA, 7. RENESANSOWY BUDYNEK MIESZKALNY TZW. DOM KOBIET



IMG BORDER=1 style=

PANORAMA ZAMKU Z KIERUNKU WSCHODNIEGO...


IMG BORDER=1 style=

...ORAZ OD POŁUDNIA



a tle innych dolnośląskich warowni, które po opuszczeniu w XVIII i XIX wieku nie pełniły już żadnej istotnej roli, zamek w Bolkowie zachował się w atrakcyjnej formie, choć efekty dokonanych na przestrzeni wieków zniszczeń kwalifikują go już tylko jako okazałą ruinę. Ocena ta nie uwzględnia dwóch elementów architektury zamku: wolno stojącej wieży, obniżonej o około trzy metry w stosunku do wysokości pierwotnej, i renesansowego budynku mieszkalnego, które nadal są użytkowane. W ogólnym zarysie zachował się też układ murów obronnych - pochodzących z czasów średniowiecza i nowożytnych, tworzących zewnętrzną linię umocnień, a także ciąg budynków mieszkalnych, częściowo o pełnej wysokości murów, ale już bez podziałów wnętrz i stropów. Uważny obserwator dostrzeże zanikające, lecz wciąż jeszcze rozpoznawalne oryginalne detale architektury warowni: zarysy wnęk, negatywy belek stropowych, czy pozostałości urządzeń sanitarnych i ślady dekoracji sgraffito. Nie wszystkie te elementy mogą poszczycić się wieloletnią historią, np. charakterystyczna attyka na wieży w obecnej postaci zbudowana została podczas prac konserwacyjnych w XX wieku jako forma wykonana z cegły pokrytej brzydkim, współczesnym tynkiem.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

DZIEDZINIEC WEWNĘTRZNY Z RENESANSOWYM BUDYNKIEM MIESZKALNYM, TZW. DOMEM NIEWIAST


amek stanowi dziś siedzibę Oddziału Muzeum Karkonoskiego i jest udostępniony do zwiedzania. W dwóch kameralnych pomieszczeniach renesansowego 'domu niewiast' utworzono skromną ekspozycję, w ramach której znalazły się m.in. rekonstrukcje warowni dolnośląskich, stare ryciny i widokówki, a także niewielka kolekcja historycznego uzbrojenia. Warownia jak magnes przyciąga turystów, których gusta i zwyczaje wpłynęły na standard jej oferty - oględnie mówiąc, jest to standard dość niskich lotów. Na podzamczu stoją plastikowe budki z fast foodem podtruwające atmosferę wonią popcornu i zapiekanek, a na dziedzińcu charakter miejsca skutecznie podkreśla muzyka tzw. historyczna, czyli chorały gregoriańskie w wersji dyskotekowo-tanecznej. Pomimo tego - jakże charakterystycznego dla naszego kraju - 'kolorytu' Bolków bezwzględnie wart jest odwiedzin. Warto też podjechać do położonych o 2 km na północ Świn, gdzie stoi wciąż jeszcze mało znana, ale bardzo interesująca ruina zamku z doskonale zachowaną wieżą rycerską. W Bolkowie od kilkunastu lat działa aktywnie Bractwo Rycerskie, regularnie odbywają są pikniki i średniowieczne turnieje, a w lipcu organizowany jest festiwal muzyki gotyckiej "Castle Party".


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

DZIEDZINIEC WEWNĘTRZNY: STUDNIA I ARMATKI PRZY PIERZEI PÓŁNOCNEJ



Zamek udostępniony jest dla zwiedzających codziennie
W poniedziałki sale wystawowe są zamknięte

Godziny otwarcia
Od maja do września: w poniedziałki 9.00-15.30
od wtorku do piątku 9.00-16.30
w soboty i niedziele 9.00-17.30
Od października do kwietnia:
codziennie od 9.00 do 15.30

Bilet wstępu w 2013 roku kosztuje 7 zł normalny i 4 zł ulgowy
Wstęp wolny na dziedziniec

Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze
Muzeum Zamek Bolków
59-420 Bolków
tel. (075) 7413297
e-mail: kustosz(at)zamek-bolkow.info.pl



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WIDOK Z MURÓW WAROWNI NA RUINĘ ZAMKU W ŚWINACH (PO LEWEJ) I POŁOŻONE U JEJ STÓP MIASTECZKO



olków leży przy trasie Jelenia Góra-Wrocław, ok. 30 km na wschód od Jeleniej Góry. Istnieje łatwy dojazd PKS-em lub prywatnymi busami z większych miast: Wrocławia, Wałbrzycha, Jeleniej Góry i Legnicy. Ruiny zajmują szczyt wzgórza leżącego w południowej części miasta. Są doskonale widoczne już z daleka. Pod zamkiem niewielki płatny parking.
(mapa) (2013, fotografie z 2008)





1. M. Chorowska: Rezydencje średniowieczne na Śląsku, OFPWW 2003
2. M. Chorowska: Zamek jako rezydencja książęca na Dolnym Śląsku...
3. O. Czerner, J. Rozpędowski: Bolków i Świny, Ossolineum 1960
4. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
5. I. T. Kaczyńscy: Zamki w Polsce południowej, Muza SA 1999
6. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
7. R. M. Łuczyński: Zamek w Bolkowie, Sudety nr 10/2003
8. R. Łuczyński: Zamki, dwory i pałace w Sudetach, SWA 2008
9. R. Łuczyński: Chronologia dziejów Dolnego Śląska, Atut 2006
10.M. Świeży: Zamki, twierdze, warownie, Foto Art 2002


IMG BORDER=1 style=

WIDOK NA BOLKÓW Z DROGI PROWADZĄCEJ DO PŁONINY, PO LEWEJ WIDOCZNA RUINA ZAMKU W ŚWINACH



Świny - ruina zamku rycerskiego XIVw., 2 km
Kłaczyna - relikty zamku XVw., 7 km
Płonina - ruina zamku rycerskiego, XIVw., 8 km
Lipa - ruina zamku rycerskiego XIVw., 10 km




STRONA GŁÓWNA


PENSJONAT VILLA GRETA
DOLNY ŚLĄSK, SUDETY



CHATA 'ALE LIPA'
NOCLEGI GÓRY SOWIE