|
|
|  |
|
|
arowny zamek Bolczów wzniósł przypuszczalnie ochmistrz książęcy Clericus Bolz (Bolcze) z Mniszkowa po roku 1371, a przed 1386, na ziemiach kupionych wcześniej od rycerza Heinricha Bawara. Mający stanowić odtąd siedzibę rodu, strzegący biegnących w pobliżu szlaków handlowych gmach został w 1433 roku zniszczony przez reprezentujących interesy biskupa wrocławskiego mieszczan świdnickich, którzy przybyli tu zbrojnie, starając się położyć kres częstym rabunkom na drogach - właściciele Bolczowa nie dość bowiem, że sympatyzowali z husytami, to nie stronili też od raubritterstwa, czyli bandyckich najazdów na tabory kupieckie. Po zakończeniu wojen husyckich, w połowie XV wieku Hans Dippold von Burghaus odbudował warownię, powiększył jej przestrzeń mieszkalną i ufortyfikował z wykorzystaniem naturalnych warunków obronnych. W latach 1537-1543 Bolczów należał do Justusa Decjusza (Jobst Ludwig Dietz) z Krakowa, sekretarza króla Zygmunta Starego. W okresie między 1520 a 1550 zmodernizowano system fortyfikacji, stawiając m.in. basteję i barbakan, w murach wykuto strzelnice, a całość otoczono suchą fosą.
|
|  |
|
RYC. T. BLATTERBAUER, 1883
|
|
latach 1608-1609 warownię nieznacznie przebudował Daniel von Schaffgotsch. Podczas wojny trzydziestoletniej zamek pierwotnie służył za schronienie okolicznej ludności różnego stanu, wkrótce jednak został wzmocniony i obsadzony załogą cesarską, by poddać się pod naporem sił szwedzkich w roku 1641. Cztery lata później, przypuszczalnie na skutek zdrady jednego z obrońców, 5 grudnia 1645 został ponownie zdobyty i spalony przez Szwedów - spłonęła wówczas drewniana konstrukcja wraz z poszyciem i więźbą dachową. Od tamtego czasu Bolczów nie powrócił już do swej dawnej świetności. Będący w stanie mocno zaawansowanej, lecz wciąż pięknej ruiny stał się atrakcją turystyczną okolicy, m.in. w 1824 zwiedzał go król pruski Fryderyk Wilhelm III wraz z małżonką hrabiną Augustą von Harrach i cesarzową rosyjską Aleksandrą, a kilka lat później bawił tu książę, przyszły cesarz Niemiec Wilhelm I. W roku 1848 mieszkający w Janowicach hr. Wilhelm Stolberg-Wernigerode kupił zamek, a następnie przystąpił do zabezpieczania oraz fragmentarycznej rekonstrukcji rozsypujących się murów, uporządkował okoliczny teren i przywrócił do stanu używalności zasypaną studnię. Zbudował też gospodę dla obsługi rozwijającego się ruchu turystycznego. Gospoda i schronisko istniało do drugiej wojny światowej. W latach 60-ych XX wieku relikty warowni starannie zrekonstruowano i zabezpieczono w formie trwałej ruiny.
|
|  |  |
|
ZAMEK BOLCZÓW WIDOK Z FOSY
|
POZOSTAŁOŚCI BUDYNKU MIESZKALNEGO
|
|
RUINY ZAMKU SOŁECKIEGO BOLZENSCHLOSS
W DOLNYM SZLĄZKU
|
|
Ruiny tego dawnego okazałego zamku wznoszą się wśród lasów świerkowych, na górze 1199 stóp wysokiej, o trzy kwadranse drogi od Starego Janowca, stacyi kolei szlązkiej. Przed głównym wejściem do zamku rozpościera się duży zielony plac, wokoło wysokiemi obsadzony drzewami. Południowa brama wchodowa dość dobrze jest zachowaną. Mury składają się w większej części z wyrąbanych kawałków skał granitowych. Wnętrze ruiny przedstawia obraz zupełnego zniszczenia, choć i dziś widoczne, że niegdyś mieściły się tutaj znaczne budowle. Wieża zamkowa w swym stanie ruiny jest dziś jeszcze mniej więcej na 60 stóp wysoką. Wiadomości z ubiegłych czasów skąpo mamy o tym zamku. Jedni, do których Naso w swym dziele "Phoenix redivivus" należy, twierdzą że zamek ten pobudował książę szlązki Bolesław Wysoki, drudzy, że jest dziełem jednego z rodziny Bolców, którzy w czasie rządów księżny Agnieszki w Dolnym Szlązku, około roku 1374, przewoźny wpływ na losy swego kraju wywierali.
W XVI i XVII wieku widzimy ten zamek w rękach możnej rodziny Schaffgotschów. W czasie 30-letniej wojny służył on nieraz okolicznym mieszkańcom za miejsce bezpiecznego schronienia. Szwedzi, pod dowództwem generała Koenigsmarcka, zdobyli go w roku 1641. Cesarscy kusili się kilkakrotnie o odebranie go, lecz bezskutecznie. Będąc zmuszeni, ze względów strategicznych, pozycye zmienić, wyszli Szwedzi roku 1643 z zamku a generał Torstenson kazał go wtedy zburzyć i wewnątrz wypalić. Na zachodniej stronie zamku pokazują okno, przez które ksiądz katolicki z piętra wyskoczył i o skały się rozbił, nie chcąc żywo Szwedom, roku 1641 zamek dobywającym, do niewoli się dostać. Chodzi podanie, że w sklepach (piwnicach) zamkowych wielkie mieszczą się skarby, których Torstenson przy pośpiesznym opuszczaniu zamku miał zapomnieć zabrać ze sobą. Dziś ruiny zamkowe są własnością hrabiego Stolberga.
|
|
Tygodnik Ilustrowany, 1882
|
|
RUINY NA POCZTÓWKACH Z POCZĄTKU XX WIEKU
|
|
uiny położone są na skalistym granitowym wzniesieniu (561 m n.p.m) nad potokiem Janówka. Najstarszą częścią założenia pozostaje zamek górny, który zajmuje obszar między dwiema formacjami skalnymi częściowo włączonymi w obwód obronny. Na wzgórzu północno-zachodnim, zwanym Kapelanią, stanął kamienny gmach mieszkalny o wymiarach ok. 7,8x20 metrów, podpiwniczony, w przyziemiu dwuizbowy, którego mury przetrwały do dziś. Po przeciwnej stronie wybudowano narożną czworoboczną basztę obronną, w kurtynie południowej zlokalizowano bramę, wiodącą na nieregularne podzamcze. W centralnej części dziedzińca znajdowała się wykuta w skale cysterna na wodę. Nowożytną fazę rozwoju zamku przedstawia dobrze zachowany system bramny z wieżą, basteją i barbakanem prowadzącym do mostu nad fosą.
|
|
PLAN RUIN ZAMKU:
KOLOREM CZARNYM ZAZNACZYŁEM ZAMEK ŚREDNIOWIECZNY
CIEMNOBRĄZOWYM - MURY ZAMKU NISKIEGO Z XV STULECIA
JASNOBRĄZOWYM - PRZEJAZD BRAMNY Z POŁOWY XVI WIEKU
|
|
|
SREBRNY KUSZNIK |
Dawno temu w pobliżu Janowic Wielkich odkryto niezwykle bogate złoża miedzi. Zaczęli więc przybywać w te strony gwarkowie, którzy z czasem założyli osadę, nazwając ją Miedzianką. Już w XIV stuleciu Miedzianka tętniła górniczym życiem, przynosząc jej mieszkańcom spore dochody i poczucie życiowego spełnienia. Tę spokojną oraz dostatnią egzystencję zakłóciły krwawe wydarzenia, o których z ponurą trwogą opowiadano w całej okolicy. W niewielkich odstępach czasu zaczęli znikać gwarkowie. Początkowo nikt nie zwracał na to jakieś szczególnej uwagi, ot czasami zdarzało się, że jeden czy drugi opuszczał osadę i już do niej nie wracał. Gdy jednak w pobliskim lesie znaleziono ciała kilku z nich, nikt nie miał wątpliwości, że w pobliżu pojawił się maniakalny zabójca. Życie we wsi zamarło. Narzędziem zbrodni była kusza, a morderca używał do niej strzał zakończonych srebrnym grotem. Mówiono o nim Mściciel z Miedzianej Góry.
Mijały kolejne miesiące. Sprawa przycichła, a życie w osadzie wróciło do normy. I pewnie wszystko poszłoby w głuche zapomnienie, gdyby nie pewien przypadek. Otóż, książę Bolko urządził na zamku świdnickim turniej rycerski. Przyjechało nań wielu znakomitych gości, w tym jeden nikomu nieznany kusznik w szykownej zbroi (tak, tak, to ten!). Podczas popisów strzeleckich okazało się, że nieznajomy zebrał najwięcej pochwał i zyskał wielkie uznanie publiczności jako najlepszy strzelec turnieju. Rychło jednak został rozpoznany jako srebrny kusznik z Miedzianej Góry, wszystkie wypuszczone przez niego strzały posiadały bowiem srebrne groty. Podszedł do niego książę i zapytał:
- Czy to ty jesteś tym tajemniczym kusznikiem?
- Tak. To ja - odpowiedział nieznajomy.
- Hmm, daruję Ci więc wszystkie winy, ponieważ jesteś najlepszym strzelcem dzisiejszego turnieju (!!!). Będziesz pasowany na rycerza i w swym herbie umieścisz trzy groty na znak, że przy mnie wypuściłeś trzy celne strzały. W zamian jednak wybudujesz zamek warowny w pobliżu Miedzianej Góry i do końca swoich dni będziesz chronił moich gwarków, strzegąc szlaków handlowych.
(Odmieniony wewnętrznie) kusznik wykonał książęce polecenie i wkrótce w okolicy stanął murowany kasztel. Nawiązując do imienia księcia, otrzymał on miano Bolczów, zaś wieś u jego stóp przybrała nazwę lennika Jana - owego Srebrnego Kusznika - Janowice.
|
|
|  |
|
ZAMEK NA PRZEDWOJENNEJ POCZTÓWCE
|
|
olczów jest malowniczą ruiną położoną na Szlaku Zamków Piastowskich. Do czasów współczesnych dobrze zachowały się XVI-wieczne mury barbakanu, basteja, brama wjazdowa, pozostałości murów obwodowych oraz średniowiecznego budynku mieszkalnego z reliktami wejścia i dwoma otworami okiennymi. Całe założenie prezentuje się szczególnie atrakcyjnie późnym popołudniem, kiedy południowe partie murów "złocą" się pod wpływem padających na nie pod ostrym kątem promieni słonecznych. Ruiny warowni są popularnym miejscem wycieczek starych i młodych, co niestety ma przełożenie w ilości walających się wszędzie plastikowych butelek i torebek po chipsach. Miłującym romantyczne klimaty lub poszukującym samotności odradzam wyprawę na zamek w weekend. Wstęp wolny.
|
|
DO BASTEI PROWADZĄ WYKUTE W SKALE SCHODY
|
BARBAKAN
|
|
anowice Wielkie leżą na terenie zwanym Rudawami Janowickimi, na trasie kolejowej z Wałbrzycha do Jeleniej Góry, około 15 km na wschód od tejże. Chociaż jest to wieś, zatrzymują się tutaj pociągi pospieszne. Od stacji należy kierować się żółtym albo zielonym szlakiem w kierunku południowym. Ruina położona jest w lesie i nie widać jej z daleka, droga do niej jest jednak dość prosta, więc nie powinno być większych problemów z nawigacją. Do celu dotrzeć można po ok 30 minutach marszu. Jadąc samochodem od strony Jeleniej Góry należy kierować się na Wrocław i w miejscowości Radomierz skręcić w prawo na Janowice. We wsi po pokonaniu przejazdu kolejowego ponownie skręcić w prawo, a następnie ok. 400 metrów dalej w lewo, na wykładaną kostką brukową alejkę. Potem cały czas prosto na asfalt, aż do końca drogi utwardzonej. Finałowe podejście na piechotę. (mapa) (2001)
|
|
|
1. M. Chorowska: Rezydencje średniowieczne na Śląsku, OFPWW 2003
2. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
3. I. T. Kaczyńscy: Zamki w Polsce południowej, Muza SA 1999
4. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
5. M. Świeży: Zamki, twierdze, warownie, Foto Art 2002
|
|
DZIEDZINIEC ZAMKU NISKIEGO. ZDJĘCIA NIECO PRZEKŁAMUJĄ RZECZYWISTOŚĆ.
WBREW POZOROM W TYM CZASIE NA ZAMKU KRĘCIŁO SIĘ KILKANAŚCIE OSÓB
|
|
Krzyżna Góra - pozostałości zamku Sokolec XIVw., ok. 5 km
Karpniki - zamek XVIw., przebudowany, ok. 7 km
Płonina - ruina zamku książęcego, XIVw., ok. 10 km
Koziniec - pozostałości zamku piastowskiego, ok. 11 km
Kowary - zamek renesansowy XVIw., przebudowany, ok. 13 km
|
Więcej archiwalnych ilustracji ruin zamku Bolczów, ponadto kilka tysięcy grafik, fotografii i pocztówek obrazujących inne polskie warownie znajdziesz na płytach CD w wydawnictwie Zamki na historycznej ilustracji. Szczegóły tutaj.
|
|
|