STRONA G£ÓWNA

MINIGALERIA

MAPKI

KSIÊGA GO¦CI

DOPISZ SIÊ

KONTAKT
BAGNO

BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ¦L¡SKIE

B¡KOWA GÓRA

BESIEKIERY

BÊDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BISKUPIN

BOBOLICE

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYS£AWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BYDLIN

BYSTRZYCA K£ODZKA

CHÊCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CZARNY BÓR

CZERNINA

CZERSK

CZÊSTOCHOWA

CZOCHA

D¡BRÓWNO

DRZEWICA

DZIA£DOWO

DZIERZGOÑ

GDAÑSK

GI¯YCKO

G£OGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYÑ

GO£AÑCZ

GO£UCHÓW

GORZANÓW

GO¦CISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZI¡DZ

GRZÊDY

GRZMI¡CA z.ROGOWIEC

INOW£ÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC Z¡BKOWICKI

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KÊTRZYN

KÊTRZYN - KO¦CIÓ£

KIELCE

KLICZKÓW

K£ODZKO

KO£O

KONARY

KONIN-GOS£AWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KO¬MIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMÊT

KRÊPCEWO

KRUSZWICA

KRZY¯NA GÓRA

KRZY¯TOPÓR

KSI¡¯ WIELKI

KUROZWÊKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIÑSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

£AGÓW

£ÊCZYCA

£OWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MA£A NIESZAWKA

MIÊDZYLESIE

MIÊDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MSTÓW

MY¦LENICE

NAMYS£ÓW

NIDZICA

NIEPO£OMICE

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLE¦NICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

O£AWA

O£DRZYCHOWICE K£ODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRʯNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKA£A

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ¦WIDNICKIE

P£OCK

P£ONINA

P£OTY

PODZAMCZE GÓRA BIRÓW

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

PO£CZYN-ZDRÓJ

POZNAÑ z.PRZEMYS£AWA

POZNAÑ z.CESARSKI

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PYZDRY

RABSZTYN

RADLIN

RAD£ÓWKA

RADOM

RADZIKI DU¯E

RADZYÑ CHE£MIÑSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

RYBNICA

RYBNICA LE¦NA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZ¡SINY

SANDOMIERZ

SIEDLÊCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIEWIERZ

SMOLEÑ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

SULEJÓW

SZAMOTU£Y

SZCZECIN

SZTUM

SZYD£ÓW

SZYMBARK

¦WIDWIN

¦WIEBODZIN

¦WIECIE n.WIS£¡

¦WIECIE k.LE¦NEJ

¦WINY

TORUÑ

TORUÑ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZY¯TOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WA£BRZYCH z.KSI¡¯

WA£BRZYCH z.STARY KSI¡¯

WA£BRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

W¡BRZE¬NO

WENECJA

WÊGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIE¦

WIERZBNA

WITKÓW

WLEÑ

WOJNOWICE

WOJS£AWICE

WROC£AW

WROC£AW LE¦NICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ¦L¡SKIE

Z¡BKOWICE ¦L¡SKIE

ZB¡SZYÑ

Z£OTORIA k.TORUNIA

¬RÓD£A

¯AGAÑ

¯ARY

¯ELAZNO

¯MIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

RUINA ZAMKU NIESYTNO - W G£ÊBI PO LEWEJ WIE¯A



ierwszym udokumentowanym w³a¶cicielem lub dzier¿awc± Niesytna, którego nazwa pochodziæ mia³a od legendarnego rabusia Niemira, by³ wzmiankowany w roku 1300 kasztelan Albert Bawarczyk z Waltersdorfu. Budowê murowanej warowni przypisuje siê inicjatywie ksi±¿±t ¶widnicko-jaworskich, nazwa zameczku nie pojawia siê jednak w ¿adnych dokumentach lennych ksiêstwa, niejasna by³aby te¿ jej rola w jego systemie obronnym, st±d w¶ród niektórych historyków panuje pogl±d o innej ni¿ ksi±¿êca metryce. Byæ mo¿e w 1307 dzier¿awc± P³oniny by³ Konrad von Tschirn, za¶ w 1345 Georg ¦widnicki. S± to jednak tylko hipotezy, wiadomo natomiast, ¿e dobra te nale¿a³y wówczas do klasztoru w Lubi±¿u i ka¿da operacja prawna wymaga³a zgody oraz asygnaty opata. Dowodnie gospodarzem w Niesytnie by³ w 1432 weteran spod Grunwaldu Hans von Tschirn (w bitwie grunwaldzkiej walczy³ oczywi¶cie po stronie krzy¿ackiej). Hans wspó³pracowa³ z husytami, lecz jego "dzia³alno¶æ" reformatorska ogranicza³a siê do napadów i grabie¿y na okolicznych szlakach, co spotka³o siê ze stanowczym potêpieniem ze strony w³adz ko¶cielnych i zakoñczy³o wypraw± zbrojn± mieszczan ¶widnickich, którzy pobogos³awieni lask± biskupa wroc³awskiego najechali zamek i w znacznym stopniu go zniszczyli. Tschirna zbieg³ do swego brata Opitza na Sokolec, gdzie nied³ugo potem zwabi³ husyckich przywódców rebelii Bedrzicha oraz Micha³ka, a nastêpnie zdradziecko ich pojma³ i przekaza³ do ¦widnicy, pozyskuj±c nie tylko przebaczenie, ale tak¿e wdziêczno¶æ ko¶cio³a. Po powrocie do P³oniny Hans przez nastêpne lata starym zwyczajem toczy³ w³asne prywatne wojenki z kupcami i s±siadami, a¿ do roku 1455, ostatniego w swym ciekawym ¿yciu, gdy¿ wtedy w³a¶nie wed³ug legendy zgin±æ mia³ z rêki Gunczela ze ¦win (nie jest to informacja potwierdzona w ¼ród³ach i nie do koñca wiadomo, czy ofiar± by³ Hans, czy który¶ z jego nastêpców).


IMG BORDER=1 style=

RYC. TH. BLATTERBAUER EINE SCHIDERUNG DES SCHLIESIERLANDES 1884




TRAFI£A KOSA NA KAMIEÑ, CZYLI O ZGUBNYM WP£YWIE
SPO¯YCIA NAPOJÓW WYSKOKOWYCH

Po niefortunnej przygodzie z biskupem wroc³awskim i wydaniem w rêce dostojników w³adzy ko¶cielnej swych kolegów husytów wydawa³o siê, ¿e Hans Czyrn powróci³ nieodwo³alnie na drogê cnoty. Na samym pocz±tku pewnie i tak by³o, jednak przywary charakteru oraz z³e sk³onno¶ci tego cz³owieka w konsekwencji doprowadzi³y go do zguby. Wchodzi³ on czêsto w konflikty ze swoim s±siadem Gunzelem ¦wink± z pobliskich ¦win, nie raz zdarzy³o mu siê obrabowaæ jego go¶ci, nie licz±c pospolitych napadów na jego dobra. Wykroczenia te uchodzi³y mu bezkarnie, gdy¿ dysponowa³ odpowiednio uzbrojon± dru¿yn±, zawsze te¿ móg³ siê zaszyæ w dobrze umocnionej warowni. By³ Czyrna niepospolitej klasy spryciarzem, skoro przez d³ugi czas nikt nie dobra³ mu siê do skóry. Ale nawet najlepszemu mo¿e siê noga podwin±æ i tak te¿ by³o w jego przypadku.

¦winkowie s³ynêli z nieumiarkowanej konsumpcji wina i byli wyj±tkowymi smakoszami tego napitku. Trunkowe tradycje by³y starannie przez stulecia pielêgnowane przez cz³onków tego znakomitego rodu. Postêpuj±c± w szybkim tempie konsumpcjê trzeba by³o uzupe³niaæ, wiêc transporty beczek z p³ynn± zawarto¶ci± pojawia³y siê na drodze do ¦win bardzo czêsto. Na swoje nieszczê¶cie ochoty na cudze winko nabra³ te¿ Hans. Pewnego razu kaza³ zaj±æ ca³y transport, a nastêpnie przewie¼æ go do Niesytna. Tej zniewagi Gunzel ¦winka znie¶æ ju¿ nie móg³. Gdy tylko dowiedzia³ siê o tym zdarzeniu, zebra³ wszystkich ludzi z zamku oraz okolic i ruszy³ do P³oniny. Tymczasem Hans wraz z kompanami opija³ skradzionym winem kolejny sukces i niczego siê nie spodziewa³. Wywi±za³a siê walka, w której pijana za³oga nie by³a w stanie obroniæ warowni. Czirna zosta³ pojmany i wkrótce zgin±³ z rêki Gunzela, a wszyscy wokó³ odetchnêli z ulg±. Zw³oki zbójcerza pochowano pod o³tarzem kaplicy zamkowej.

na podstawie ksi±¿ki M. ¦wie¿ego
Zamki, twierdze, warownie




IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

U PODSTAWY GOTYCKIEJ WIE¯Y

BUDYNEK MIESZKALNY - WIDOK OD PÓ£NOCY


d roku 1468 "z Niesytna" pisa³ siê Georg von Zedlitz zwany brzydko Ma³p± (zm. 1482), pan na Maciejowej oraz we Wleniu, nastêpnie zamek posiada³ jego syn Georg (wzm. w 1484 i 1492), wnuk Jacob (1494-1525), pan na £omnicy, wnuk Just i bratankowie tych ostatnich, a po¶ród nich Georg, za³o¿yciel linii rodowej Nimmersath-Niesytno, w kórej rêkach P³onina pozosta³a do 1661. W po³owie XVI wieku Jacob von Zedlitz wzniós³ przylegaj±c± do starej budowli wspania³± renesansow± rezydencjê - odt±d ¶redniowieczny zamek s³u¿y³ jedynie celom gospodarczym oraz dekoracyjnym: sali rycerskiej u¿ywano jako magazynu do przechowywania ziarna, na murach za¶ ustawiono cztery hakownice odpalane przy okazji wa¿nych ¶wi±t lub uroczysto¶ci. W roku 1661 dobra przesz³y na w³asno¶æ panów von Glaubitz oraz von Redern. Potem maj±tek, w tym ruiny zamkowe, by³ w posiadaniu rodzin von Maltzan i von Neidschutz. W okresie od 1688 do 1715 nale¿a³ do ochmistrza dworu elektorki Sophie Charlotte - Johanna F. von Dobrzensky-Doberzenitz, w latach 1715-1777 do baronów von Czettritz, w latach 1794-1798 w³a¶cicielem P³oniny by³ von Mannstein, a po 1798 kwatermistrz i prokurator wojskowy David Konrad von Graeve, który odnowi³ mocno ju¿ zaniedbany pa³ac i dostawi³ do niego nowe skrzyd³o wraz z wie¿± zegarow±.


IMG BORDER=1 style=

RYCINA Z XIX WIEKU




NIESYTNO

Nazwa zamku, odnosz±ca siê tak¿e do wsi, wed³ug legendy nawi±zuje do Hansa von Tschirn, zwi±zanego z ruchem husyckim. Ów cz³owiek z lubo¶ci± pomna¿a³ swoje dobra, by³ bowiem wyj±tkowo chciwy, nigdy nie syty z³ota i wszelkich bogactw, st±d nazwa maj±tku, zarówno w wersji polskiej jak i niemieckiej. Z roku 1472 pochodzi forma Nymmarsat, zmieniona na krótko w 1873 na podstawie rozkazu niemieckiego monarchy na Wilhelmsburg. Tu¿ przed II wojn± ¶wiatow± wie¶ nazywano Nimmersatt.




IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

XIX-WIECZNY BUDYNEK BRAMNY

WIDOK Z WZGÓRZA ZAMKOWEGO
NA ZRUJNOWANY PA£AC


o 1810 gospodarzem na P³oninie by³ von Bunier, a po nim kupiec z Jeleniej Góry Linkh. W roku 1843 dobra naby³ od niego za kwotê 80 tys. reñskich talarów hrabia Julius von Bulow, który ozdobi³ elewacjê po³udniow± pa³acu, wzniós³ budynek bramny, a dolny dziedziniec otoczy³ murem. Zabezpieczy³ tak¿e i poprowadzi³ nale¿yt± konserwacjê ¶redniowiecznych ruin. Jego syn Hans Werner von Bulow w 1871 roku sprzeda³ maj±tek królewskiemu marsza³kowi dworu w Berlinie hrabiemu Friedrichowi Wilhelmowi von Perponcher-Sedlnitzky, ten za¶ zaledwie piêæ lat pó¼niej odst±pi³ go ksiêciu Antonemu von Hohenzollern-Sigmarinen, który z kolei ju¿ po roku, czyli w 1877 pozby³ siê go na rzecz bli¿ej nieznanego jeleniogórskiego konsorcjum. W 1880 w³a¶cicielem Niesytna zosta³ rotmistrz w stanie spoczynku von Motz, za¶ w 1888 - konsul Eduard Weber z Hamburga. Na pocz±tku XX wieku spadkobiercy Eduarda sprzedali ca³y maj±tek ziemski Eberhardowi hrabiemu von Saurma baronowi von Jeltsch. Hrabia przeprowadzi³ konserwacjê zamku górnego i udostêpni³ go do zwiedzania. Ostatnim przedwojennym gospodarzem pa³acu by³ Eduard Neuschaffer, zaufany plenipotent Ernsta Ludwiga ksiêcia von Hessen u.b. Rhein, mieszkaj±cy na co dzieñ w nale¿±cym do ksiêcia zamku w Karpnikach.


IMG BORDER=1 style=

POCZTÓWKA Z 1910 ROKU



HILDEGARDA

W¶ród chat na podgrodziu zamku w P³oninie sta³a niewielka, pochylona ze staro¶ci cha³upa, pokryta strzech± poro¶niêt± mchem. ¯y³a w niej garbata kobieta o imieniu Czêstocha z m³odziutk± córk±. Zajmowa³a siê leczeniem i nie by³o w okolicy nikogo, kto tak jak ona potrafi³by pomóc w rozmaitych dolegliwo¶ciach. Czasami udawa³o jej siê wyleczyæ nawet umieraj±cych. Zdarza³o siê jednak, ¿e Czêstocha odmawia³a leczenia mówi±c, ¿e widzi, i¿ na chorym po³o¿y³a ju¿ swoj± rêkê ¶mieræ i w takim przypadku ona chorego nie da rady ocaliæ. Tak sta³o siê równie¿, kiedy pan zamku spad³ z konia i Czêstochê zawo³ano na pomoc do umieraj±cego. Rozgniewa³a siê wówczas na ni± straszliwie ma³¿onka pana, wywodz±ca siê z saskich grafów Hildegarda. Nakaza³a wyrzuciæ staruszkê z zamku, a po pogrzebie mê¿a zaczê³a mówiæ, ¿e kobieta jest czarownic±. Szybko roznios³a siê ta wie¶æ po podgrodziu i jak to zazwyczaj bywa, rozprzestrzenia³a siê coraz dalej, ubarwiana przez kolejnych opowiadaj±cych. Dosz³o do tego, ¿e zaczêto mówiæ, i¿ Czêstocha spotyka siê z diab³em, który przybywa do jej chaty pod postaci± wê¿a, ¿e chodzi te¿ do lasu na spotkania z nim pod pozorem zbierania zió³.

Pewnego roku do P³oniny przywêdrowa³a zaraza. Ludzie zaczêli umieraæ jeden po drugim. Przera¿enie ogarnê³o zarówno mieszkañców zamku i ch³opów na podgrodziu. Kiedy do wsi dotarli uciekinierzy z du¿ych miast, w których szala³ mór, Hildegarda spakowa³a najdro¿sze rzeczy i ukry³a siê ze s³u¿±cymi w grotach Po³omu. Tu¿ potem uciekli równie¿ ci mieszkañcy podgrodzia, którzy jeszcze nie zaczêli chorowaæ. Czêstocha z córk± zosta³y w swojej chacie. Razem z córk± gotowa³y wywar z zió³ i pi³y go, k±pa³y siê i moczy³y ubrania w tym naparze. Przez wiele dni zbiera³y le¿±ce w chatach podgrodzia i na dworze trupy zmar³ych i grzeba³y je w wykopanych przy drodze grobach. Zaraza wygas³a jesieni±, po przymrozkach i nied³ugo ci, którzy ocaleli, zaczêli powracaæ do domów. Wróci³a równie¿ Hildegarda z kilkoma jedynie s³ugami. Kaza³a wykadziæ komnaty zamkowe i spaliæ wszystkie chaty na podgrodziu, aby oddaliæ ¶lady zarazy. Pacho³kowie nie wykonali jednak rozkazu, Czêstocha powiedzia³a im bowiem, ¿e wszystkie zw³oki zosta³y ju¿ dawno pochowane i pokaza³a nawet miejsca, gdzie znajdowa³y siê jeszcze nieporos³e traw± groby.

Na wie¶æ o s³owach wie¶niaczki Hildegardê ogarnê³a w¶ciek³o¶æ. Nakaza³a pacho³kom wróciæ na podgrodzie i spaliæ je doszczêtnie razem z kobietami. Ci podparli wiêc drzwi do chatynki Czêstochy ko³kiem i podpalili strzechê a potem i pozosta³e chaty. Kobieta patrzy³a z okna na po¿ar, dziwi±c siê, czemu pacho³kowie nie wracaj±. Zdecydowa³a siê wyj¶æ przed zamek. Nagle d¼wierze za jej plecami zamknê³y siê z g³uchym stukotem. Obejrza³a siê i zobaczy³a, ¿e z nieporos³ych jeszcze traw± grobów przy drodze wychodz± ko¶ciotrupy i zaczynaj± pod±¿aæ w jej stronê. Zbli¿a³y siê z trzech kierunków, pozostawiaj±c jej woln± drogê jedynie w stronê p³on±cego podgrodzia. Przera¿ona rzuci³a siê przed siebie w panice, nie my¶l±c ju¿ o niczym oprócz tego, aby uciec straszliwym szkieletom. Dobieg³a do rzeczki ¦widna, przesz³a na drug± stronê i zaczê³a uciekaæ w kierunku biegu rzeki. Próbowa³a skrêciæ, ale gdy tylko stara³a siê zmieniæ kierunek, uderza³y przed ni± b³yskawice. Zorientowa³a siê, ¿e b³yskawice bij± ko³o niej w ziemiê pozostawiaj±c jej woln± drogê jedynie w stronê wzgórza, które czêsto widywa³a z okien zamku.

Po kilku kilometrach takiej przewieszki by³a ju¿ tak zmêczona, ¿e upad³a i wówczas ziemia rozst±pi³a siê pod ni±, a z³a pani znalaz³a siê w g³êbokim dole, z którego sama nie mog³a siê wydostaæ. I tu dogoni³y j± okropne szkielety. Sta³y nad rowem i przygl±da³y jej siê czarnymi oczodo³ami, ¶miej±c siê z niej upiornie. Naraz przed pozosta³e wyszed³ szkielet z krzywym krêgos³upem, w którym Hildegarda domy¶li³a siê Czêstochy. Szkielet wzi±³ w rêkê kamieñ i rzuci³ w z³± babê. Ból spowodowa³ w Hildegardzie straszliw± z³o¶æ. Podnios³a kamieñ i cisnê³a nim w szkielet. No i siê zaczê³o. Szkielet Czêstochy zdj±³ z ramion czaszkê i rzuci³ ni± trafi±j±c Hildegardê w g³owê. Ból by³ tak straszny, ¿e pani upad³a na dno szczeliny. Kolejne szkielety zdejmowa³y g³owy i równie¿ rzuca³y do do³u. Czaszki przysypywa³y Hildegardê, ta jednak mimo bólu i strachu nie traci³a przytomno¶ci do momentu, gdy w ostatecznej zgrozie zda³a sobie sprawê, ¿e szczelina w której le¿y, zaczyna siê zamykaæ. Wiele lat pó¼niej w miejscu tym odkopano wielk± ilo¶æ czaszek, ¶lad grobu, gdzie zginê³a z³a pani Hildegarda.

na podstawie U. A. Wi±ckowie
Legendy Karkonoszy i okolic




IMG BORDER=1 style=

POCZTÓWKA Z 1919 ROKU


czasie II wojny ¶wiatowej w pa³acyku mie¶ci³ siê wiejski obóz dla rasowych jurnych dziewcz±t niemieckich, a nastêpnie obóz przej¶ciowy dla pochodz±cych z Górnego ¦l±ska wspó³pracowników wywiadu wojskowego oraz Rosjan s³u¿±cych w Wermachcie. Pod koniec wojny stacjonowali tu lotnicy luftwaffe, nabieraj±cy si³ witalnych przed ponownym wys³aniem na front wschodni. Po roku 1945 nieuszkodzony gmach przekszta³cono na dom kolonijny. Nastêpnie jego gospodarzem by³a Lubelska FSC, która próbowa³a przeprowadziæ remont zabytku, jednak¿e okoliczna ludno¶æ rozkrad³a wiêkszo¶æ materia³ów budowlanych i w tej sytuacji FSC od remontu odst±pi³a. W 1984 pa³ac Niesytno przeszed³ w rêce El¿biety Zawadzkiej-Malickiej, a osiem lat pó¼niej sp³on±³ w tajemniczych okoliczno¶ciach (by³o to niemal¿e na pewno umy¶lne podpalenie w celu wy³udzenia znacznego odszkodowania). W roku 2004 w³a¶cicielem ruin zosta³ Rados³aw Dêbski.


IMG BORDER=1 style=

WIDOK Z DROGI KACZORÓW - ¦WIDNIK
FOTOGRAFIA Z LAT 20-YCH XX WIEKU...




IMG BORDER=1 style=

...ORAZ Z ROKU 2008




AFFEGEUS

Samuel Zedlitz, pan na zamku w P³oninie, mia³ w ¿yciu pecha: brakowa³o mu potomka, mimo ¿e ju¿ dwukrotnie zosta³ wdowcem. O¿eni³ siê wiêc po raz trzeci i w nied³ugi czas potem dowiedzia³ siê od ¿ony, ¿e zostanie ojcem. Ta wiadomo¶æ tak go ucieszy³a, ¿e z rado¶ci zacz±³ piæ. Pi³ równie¿ w dzieñ, gdy ma³¿onka urodzi³a mu dziedzica. Niewiele ju¿ do niego dociera³o, wiêc kiedy kapelan przyszed³ zapytaæ, jakie imiê nadaæ dziecku, ten odgoni³ go ze z³o¶ci± s³owami: "Affe! Geh!", czyli "Ma³po id¿!" Niestety kapelan nie zna³ niemieckiego i zrozumia³, ¿e pan zamku ¿yczy sobie, aby dziecko otrzyma³o imiê Affege. Ochrzci³ wiêc malucha nadaj±c mu imiê Affegeus. Zdumia³ siê pan Samuel, gdy po wytrze¼wieniu dowiedzia³ siê o tym fakcie, ale jako¶ pogodzi³ siê z dziwnym imieniem synka, tym bardziej, gdy powiedziano mu, ¿e w Bizancjum dowódc± cesarskiej szko³y wojskowej by³ Grek, Aphegos, cz³owiek wielkiej m±dro¶ci

Mija³y lata. Ma³y Affege z niemowlêcia, dla którego z powodu jego apetytu zatrudniono trzy mamki, wyrós³ na m³odzieñca, dla którego sens ¿ycia sprowadza³ siê do ci±g³ego jedzenia. Gdy w wieku prawie dwudziestu lat Affege przej±³ maj±tek po ¶mierci ojca, zapragn±³ siê o¿eniæ z dziewk± z Maciejowej, Katarzyn±, której ojciec by³ so³tysem wsi. Katarzynie Affege wyda³ siê mi³ym m³odzieñcem, a dodatkowo imponowa³o jej zostanie pani± zamku, zgodzi³a siê wiêc z ochot±. Dopiero po ¶lubie dziewczyna zobaczy³a, jakie ¿ycie j± czeka. Affege wci±¿ my¶la³ tylko o ¿arciu, niewiele zajmowa³ siê m³od± ¿on±, maj±tkiem, polityk±. Na dodatek z powodu ob¿arstwa ci±gle uskar¿a³ siê na problemy z ¿o³±dkiem. Katarzyna uda³a siê po radê do ojca. So³tys d³ugo zastanawia³ siê nad k³opotami córki, a¿ w koñcu wymy¶li³ pewien plan.

Po pewnym czasie do zamku w P³oninie przyby³ pielgrzym z dalekich krajów. Poczêstowano go w kuchni posi³kiem i wówczas opowiedzia³ s³u¿bie, ¿e przybywa z Rzymu, dok±d uda³ siê na pielgrzymkê. W czasie modlitwy w bazylice ¦w. Piotra mia³ widzenie, w czasie którego objawili mu siê ¶w. Piotr i ¶w. Affegeusz, którzy polecili mu udaæ siê do zamku w P³oninie na Dolnym ¦l±sku i przekazaæ przes³anie dla imiennika ¶w. Affegeusza. Podniecona s³u¿ba od razu powiedzia³a pielgrzymowi, ¿e przes³anie od ¶wiêtego jest przeznaczone dla pana zamku. Kto¶ natychmiast pobieg³ powiadomiæ o jego przybyciu Affege i po chwili pielgrzym zosta³ wezwany do komnaty, gdzie siedzieli pan i pani zamku. Tam przybysz opowiedzia³ o swoim widzeniu i s³owach ¶w. Affegeusza, ¿e ów pan zas³uguje na pój¶cie do piek³a, gdy¿ popad³ w grzechy wielkiego ob¿arstwa i lenistwa. Jest jednak jeszcze dla dla niego ratunek, poniewa¿ za wstawiennictwem jego patrona dano mu czas na pokutê i poprawê. Mo¿e unikn±æ ognia piekielnego, je¿eli bêdzie pilnie na¶ladowa³ swego patrona.

Wystraszony Affegeus powiedzia³, ¿e nie zna ¿ywotu ¶w. Affegeusza i nie wie, jak móg³by go na¶ladowaæ, na co pielgrzym rzek³ mu, ¿e g³ówna cech± ¶wiêtego by³o to, ¿e stara³ siê nigdy nie byæ sytym, zawsze wstawa³ od sto³u nienajedzony. D³ugo jeszcze rozmawia³ pan zamku z pielgrzymem, a potem przed snem przera¿ony my¶la³ o tym, co mu grozi, je¿eli nie zmieni postêpowania. W koñcu uda³o mu siê usn±æ, ale i we ¶nie nie zazna³ spokoju. ¦ni³o mu siê ¿e trafi³ do piek³a, gdzie diab³y obciê³y mu brzuch, zanurzy³y go w smole, a potem znowu przyszy³y. Z ulg± obudzi³ siê rano i zobaczy³, ¿e ca³y brzuch ma wysmarowany smo³±... Ogarnê³a go zgroza i zacz±³ krzyczeæ przera¿ony: Nigdy wiecej syty, nigdy syty !!! Od tego dnia wiele zmieni³o siê na zamku w P³oninie. Katarzyna zwolni³a ogromny sztab kucharzy, a w³a¶ciciele zaczêli jadaæ skromnie, czêsto poszcz±c. Go¶cie odt±d omijali zamek twierdz±c, ¿e nigdy siê tam nie mo¿na naje¶æ do syta. I tak do zamku przylgnê³a nazwa Niesytno.

na podstawie U. A. Wi±ckowie
Legenda o Affegeusie




IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

¦REDNIOWIECZNA RUINA OBFITUJE W WIELE TAJEMNICZYCH ZAKAMARKÓW



amek wybudowany zosta³ na skalnym cyplu wysokiego wzniesienia (550 m n.p.m.). Obiekt nigdy nie by³ badany i nie jest znane jego szczegó³owe rozplanowanie. Cech± charakterystyczn± zamku by³a wie¿a ze szpicem (dzióbkiem), która wraz z wie¿± w Bolkowie stanowi± jedyne tego typu budowle na ¦l±sku z tak± ró¿nic±, ¿e o ile wie¿a z Bolkowa pe³ni³a funkcjê przyczó³ka ostatecznej obrony, to ta z Niesytna przeznaczona by³a równie¿ do celów mieszkalnych. Plan wie¿y oparto na geometrii o¶mioboku, z którego wyprowadzono ostrze w kierunku wschodnim, od strony zbocza o ³agodniejszym nachyleniu. Jej bry³a sk³ada³a siê z dwóch piêter i dwóch poziomów piwnicznych, czê¶ciowo wykutych w skale. O walorach mieszkalnych budowli ¶wiadczy obecno¶æ na piêtrze tzw. "ciep³ej izby", czyli pomieszczenia wy³o¿onego od ¶rodka drewnianymi belkami. Od strony zachodniej wie¿ê okala³ kamienny obwód z wej¶ciem na ciasne miêdzymurze i do piwnicy, natomiast od wschodu dostawiono do niej trzykondygnacyjne za³o¿enie mieszkalne na planie litery L. W jego sk³ad wchodzi³y dwa skrzyd³a: po³udniowe o wymiarach 4,5-6,5x15 metrów, po³±czone z dwóch sklepionych komór (jedna komora czê¶ciowo wykuta w skale) oraz skrzyd³o pó³nocne (3-5x17 metrów) o stropach belkowych i prostok±tnych oknach, mieszcz±ce dwie du¿e sale, z których jedn± postrzegano jako g³ówne pomieszczenie reprezentacyjne (sala rycerska). Kaplica zamkowa prawdopodobnie znajdowa³a siê w wykuszu, wychodz±cym dawniej ze ¶ciany po³udniowej.


PLAN PIÊTRA WIE¯Y NA TLE RUIN ZAMKU NIESYTNO WG R.MRUCZKA I M.STEFANOWICZA:
KOLOREM SZARYM ZAZNACZY£EM PLAN WIE¯Y,
KOLOREM CZARNYM - ZARYS DOMÓW MIESZKALNYCH I MURU OBRONNEGO


rzytulony do podnó¿a wzgórza zamkowego XVI-wieczny renesansowy pa³acyk von Zedlitzów by³ dwuskrzyd³owy, czterokondygnacyjny z poddaszem u¿ytkowym oraz naro¿n± wieloboczn± wie¿±. Na po³udnie od pa³acu rozci±ga³ siê rozleg³y taras ograniczony narysem bastejowym, ca³o¶æ za¶ otacza³ romantyczny park utrzymany w stylu angielskim. Elementy dekoracyjne stanowi³y portale, wolutowe szczyty, kamienne opaski i obramienia, a tak¿e liczne ozdobne detale z piaskowca, po zniszczeniach wywo³anych po¿arem niemal w ca³o¶ci rozkradzione. Jedn± z takich zaginionych tablic by³a p³yta, umieszczona pierwotnie na ¶cianie wie¿y, po¶wiêcona pamiêci w³a¶cicieli Niesytna - mie¶ci³a ona herby rodzin von Zedlitz i von Runge oraz nastêpuj±cy tekst:

Jorge

Zedlicz Affe ge

Katrina Ru

Nandi

von Meiwalde

ngin von

Ave

Nimersat

Schidlaw

J. Com: a: Bulow

rest 1843



PLAN ZA£O¯ENIA ZAMKOWO-PA£ACOWEGO:
KOLOREM CZARNYM OZNACZY£EM MURY ¦REDNIOWIECZNE
KOLOREM BR¡ZOWYM - PA£AC I MURY NOWO¯YTNE



o czasów wspó³czesnych zachowa³a siê wie¿a g³ówna do wysoko¶ci 4. kondygnacji z ciep³± izb± i dobrze widocznymi negatywami okrywaj±cych j± niegdy¶ drewnianych belek, spore fragmenty murów skrzyde³ mieszkalnych oraz relikty XVII-wiecznych murów bastejowych. Podczas ostatniej wojny od strony stoku pod wie¿± wykuta zosta³a niewielka grota o g³êboko¶ci 5 metrów. Wej¶cie na teren zamku usytuowane jest od strony podzamcza i prowadzi przez dziedziniec dolny na prostok±tny taras. Powy¿ej wyrasta 3-kondygnacyjna bry³a pa³acu, kiedy¶ jedna z najpiêkniejszych w okolicy, dzisiaj kompletnie zrujnowana grozi zawaleniem. Przy wej¶ciu do budynku wykuto renesansowy, zdobiony portal z umieszczon± w zworniku dat± 1545, ale ju¿ go nie ma, bo ukradli. W sezonie wiosenno-letnim zameczek, a w szczególno¶ci ¶redniowieczna ruina pokryte s± szczelnie zielenin±, skutecznie zacieraj±c± czytelno¶æ dawnych form.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

SPALONA RUINA PA£ACU VON ZEDLITZÓW

FRAGMENT NOWO¯YTNYCH UMOCNIEÑ BASTEJOWYCH


odsumowuj±c. W sk³ad zabytkowego zespo³u pa³acowo-parkowego wchodz±: ruina pa³acu w stanie rozk³adu, spore fragmenty murów zamku ¶redniowiecznego, mury bastejowe z XVII wieku, murek obwodowy wokó³ dziedziñca dolnego wraz z XIX-wiecznym budynkiem bramnym, sztuczna grota pod wie¿± oraz zaniedbany park angielski. Obiekt jest mniej wiêcej prywatny - formalnie ma w³a¶ciciela, ten jednak nie jest chyba jako¶ specjalnie zainteresowany rozsypuj±cym siê zabytkiem. Teren wprawdzie ogrodzono, straszy tablica z niego¶cinnym szyldem Zakaz wstêpu, ale dostêp do ¶rodka jest mo¿liwy albo po krótkiej wspinaczce przez mury, albo szlakiem pod budynkiem bramnym od ty³u (gdzie ogrodzenia nie ma). Nale¿y jednak byæ bardzo ostro¿nym - lu¼ne kamienie, ¶liskie li¶cie i du¿e ró¿nice wysoko¶ci sprawiaj±, ¿e zwiedzanie mo¿e byæ niebezpieczne, szczególnie dla pozbawionych wyobra¼ni dzieci.





WYBRANE WIZUALIZACJE PA£ACU W P£ONINIE
WIÊCEJ ZNAJDZIESZ PO KLIKNIÊCIU NA LINK PONI¯EJ

niesytno.pl




³onina le¿y 8 km na zachód od Bolkowa. Po drodze d³ugi i okrutnie stromy podjazd, ostrze¿enie dla rowerzystów. Ruinka stoi na skraju wsi, po prawej stronie asfaltowej drogi, od której odbija droga gruntowa oznaczona szlakiem ¿ó³tym, prowadz±ca wprost do bramy (drogowskaz na pole namiotowe "Pod Bukami"). Parkujemy pod bram± w s±siedztwie prywatnej posesji, której mieszkañcy wydaj± siê byæ obojêtni na towarzystwo obcych. Dla mi³o¶ników kolei nie mam dobrych wie¶ci: najbli¿sza stacja PKP znajduje siê w oddalonym o pó³torej godziny marszu Marciszowie. (mapa) (2008)



1. M. Chorowska: Rezydencje ¶redniowieczne na ¦l±sku, OFPWW 2003
2. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
3. I. T. Kaczyñscy: Zamki w Polsce po³udniowej, Muza SA 1999
4. L. Kajzer, J. Salm, S. Ko³odziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
5. R. M. £uczyñski: Zamki, dwory i pa³ace w Sudetach, Wspólnota Akademicka 2008
6. M. ¦wie¿y: Zamki, twierdze, warownie, Foto Art 2002


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

AUTOR NA TLE RUIN NIESYTNO

SAMOCHÓD PARKUJEMY POD BRAM¡




Bolków - zamek ksi±¿êcy XIIIw., ok. 8 km
Janowice Wielkie - ruina zamku Bolczów XIII/XIVw., ok. 10 km
¦winy - ruina zamku rycerskiego XIVw., ok. 10 km
Wojcieszów - pozosta³o¶ci zamku XIII/XIVw., ok. 13 km
Krzy¿na Góra - pozosta³o¶ci zamku Sokolec XIVw., ok. 15 km
Lipa - ruina zamku XIVw., ok. 15 km



STRONA G£ÓWNA

AGROTURYSTYKA VILLA GRETA
TWOJE MIEJSCE W SUDETACH


* * * * * * * * * *

AGROTURYSTYKA ALCHEMIK