|
|
|
ZAMEK KRZYŻTOPÓR JESZCZE BEZ TURYSTÓW
|
|
|
ontemplując z bliska malowniczą ruinę potężnego zamku Krzyżtopór w Ujeździe aż trudno uwierzyć, że obiekt ten, przed Wersalem największy tego typu w Europie, w pełni swej świetności funkcjonował zaledwie przez 11 lat! Stanowił on dzieło życia starosty stopnickiego, podkomorzego sandomierskiego, później wojewody i posła na sejm królewski Krzysztofa Ossolińskiego herbu Topór, który znacznie wzbogaciwszy się na dostawach wojennych postanowił zbudować siedzibę przewyższającą rozmachem wszystkie pozostałe inwestycje ówczesnych magnatów, w tym słynący w całym królestwie ze swej rozległości i bogactwa zamek w Ossolinie, będący własnością jego brata - Jerzego Ossolińskiego. Budowę tej wspaniałej rezydencji, która pochłonęła rzekomo kwotę 30 milionów dawnych złotych, rozpoczęto około 1620 roku i kontynuowano aż do 1644 pod kierownictwem szwajcarskiego architekta Wawrzyńca Senesa. Według niektórych historyków pochodzący z Sent w Alpach Senes odpowiedzialny był również za projekt zamku, jednakże brak w jego biografii innych równie spektakularnych realizacji sugeruje, że powierzono mu jedynie nadzór nad całością prac budowlanych, autorem koncepcji, szkiców i planów był zaś ktoś inny. Być może twórcę lub przynajmniej współautora tak rozbudowanego programu ideowego należy upatrywać w osobie samego fundatora - Ossoliński miał bowiem odpowiednie wykształcenie, cechowały go także rozległe zainteresowania literackie i artystyczne. W definiowaniu właściwej formy odpowiadającej ogromnym ambicjom starosty pomagać mu mogli włoscy architekci: Matea Castello z Melide i królewski scenograf Agostin Locci Starszy.
|
|  |
|
MOST I ZNISZCZONA BRAMA WJAZDOWA NA OBRAZIE Z. VOGLA Z 1794
|
|
KRZYSZTOF OSSOLIŃSKI
|
Urodził się 28 kwietnia 1587 w Bukowsku w ziemi sanockiej jako trzeci syn Zbigniewa i Jadwigi z Sienieńskich. Krzysztof rozpoczął edukację w kolegium jezuickim w Lublinie, by w roku 1604 wyjechać na dalsze studia do Niemiec. Powrócił do Polski trzy lata później, nie na długo jednak, bowiem już wkrótce wyruszył w podróż po Europie, podczas której znalazł czas na studia na uniwersytetach w Bolonii i Padwie. Po powrocie do kraju w 1612 brał udział w kilku wyprawach wojennych przeciwko Tatarom i Turkom, a w 1618 roku rozpoczął karierę polityczną, najpierw jako podstoli, a później podkomorzy sandomierski. W roku 1633 Ossoliński został kasztelanem sądeckim, by pięć lat później spełnić własne ambicje stanowiskiem wojewody sandomierskiego. W międzyczasie odziedziczył po ojcu część majątku mieleckiego, zamienionego wkrótce z bratem Maksymilianem na majątek Iwaniska, gdzie we wsi Ujazd około 1627 roku rozpoczął budowę zamku Krzyżtopór, którego był fundatorem i pierwszym właścicielem.
Krzysztof Ossoliński był trzykrotnie żonaty. Po raz pierwszy ożenił się w 1615 roku z Zofią Cikowską, po jej śmierci w 1638 roku zaślubił wdowę po Mikołaju Ligęzie Zofię Krasińską, zaś jego trzecią żoną była od 1642 Zofia Elżbieta Firlej, córka wojewody sandomierskiego Mikołaja. Ze związków tych doczekał się jednego syna: Krzysztofa Baldwina. Był też kasztelan zajadłym wrogiem reformacji - z jego inicjatywy wypędzono arian z okolicznych miejscowości: Skrzelowa, Rakowa i Iwanisk. Krzysztof zmarł 24 lutego 1645 schwytany nagłym atakiem febry.
|
|
|  | |  |
|
WIDOK NA ZAMEK OD FRONTU...
|
...I OD STRONY DAWNYCH OGRODÓW FRANCUSKICH
|
|
udowa zamku trwała etapami i rozpoczęła się wyplantowaniem terenu przez zdjęcie warstwy ziemi pokrywającej skalne podłoże, a następnie posadowieniem solidnych fundamentów. Mury wznoszono z zalegającego w okolicy piaskowca, z kamiennego podłoża podczas wyrównywania placu budowy pozyskiwano dolomit, zaś niezbędne do wykończenia cegły wyprodukowano z pobliskich pokładów gliny. Roboty, w których według legendy brali udział również jeńcy wojenni, ukończono prawdopodobnie w 1644 roku, o czym informuje nas inskrypcja umieszczona na ścianie pałacu w dziedzińcu eliptycznym. Wydaje się jednak, iż wyposażenie rezydencji w detale dekoracyjne, urządzanie wnętrz czy zakładanie ogrodów trwało znacznie dłużej, zapewne więc jej fundator nie dożył czasów pełnego rozkwitu swego dzieła - Krzysztof Ossoliński zmarł bowiem w lutym 1645 schwytany nagłym atakiem febry. Wcześniej jednak przekazał formalnie Krzyżtopór synowi Krzysztofowi Baldwinowi jako prezent z okazji ślubu, na którym gościł sam król Władysław IV. Młody Ossoliński nie cieszył się zbyt długo nowym nabytkiem, ponieważ już w 1648 wyruszył z zastępem 100 husarzy na wyprawę wojenną przeciwko Tatarom, gdzie w roku następnym zginął w krwawej bitwie pod Zborowem. Jego ciała nigdy nie odnaleziono; przywiezione do Ujazdu zmasakrowane zwłoki zostały zidentyfikowane przez żonę Teresę Tarłównę jako obce. Niedługo potem zamek przeszedł w ręce krewnych zmarłego Krzysztofa.
|
|  | |  |
|
PRZEJAZD BRAMNY ZE SŁYNNYMI SYMBOLAMI ZAMKU: KRZYŻEM I TOPOREM
|
|
o Ossolińskich gospodarzem w Krzyżtoporze został oboźny koronny Samuel Jerzy Kalinowski, mąż córki Jerzego Ossolińskiego - Urszuli Brygidy. Za jego czasów spotkało Polskę nieszczęście w postaci napaści szwedzkiej, zwanej powszechnie "potopem". Kalinowski jednak ani myślał ze Szwedami walczyć i podobnie jak zdecydowana większość szlachty sandomierskiej czym prędzej złożył wiernopoddańczą deklarację, oddając się pod protekcję Karola Gustawa. 30 października 1655 najeźdźcy pod dowództwem gen. Douglasa weszli do zamku nie oddając ani jednego strzału, po czym zorganizowali sobie tutaj wygodną kwaterę, w której stacjonował gubernator obwodu Jan von Essen z grupą 400 rajtarów. Dwa lata później gościł w Ujeździe i osobiście podziwiał go sam Karol X Gustaw oczekujący na spotkanie z księciem Siedmiogrodu Jerzym II Rakoczym: Tu Jego Królewska Mość, w chwili gdy oglądał piękny i mocny zamek Krzyżtopór, odebrał wiadomość, że książę z Siedmiogrodu, Rakoczy, gotowy jest przybyć, aby ucałować rękę królewską. Budowla wywarła ogromne wrażenie również na Eryku Dahlbergu, generalnym kwatermistrzu oddziałów szwedzkich i genialnym rysowniku, który opracowany zapewne w okresie późniejszym na podstawie wywiezionych z zamku dokumentów szkic Chrzistopory opatrzył wymownym komentarzem Elegantissima iet bene munita arx, co tłumaczy się jako Najpiękniejsza i dobrze obwarowana twierdza.
|
|  |
|
PLAN DAHLBERGA Z OKOŁO 1660 ROKU - WIDAĆ TUTAJ FOSĘ, KTÓRA WYPEŁNIONA JEST WODĄ.
NIE JEST TO ZGODNE Z PRAWDĄ - W FOSIE NIGDY WODY NIE BYŁO ZE WZGLĘDU NA ZBYT DUŻĄ RÓŻNICĘ POZIOMÓW
|
|
zwedzi opuścili Ujazd pod koniec 1657, wcześniej ogołociwszy go z dekoracyjnego wystroju, wyposażenia i biblioteki; nie uszkodzili jednak murów, co im się nierzadko przypisuje. Pomimo tych dewastacji był on wciąż użytkowany, wpierw przez Kalinowskich, później przez Wiśniowieckich, a w 1720 osiedli tu Morsztynowie. Żaden z następnych właścicieli Krzyżtopora nie miał ani woli ani środków na odbudowę i zagospodarowanie tej wspaniałej rezydencji, która z wolna zaczęła chylić się ku ruinie. Około 1760 nieznacznego remontu dokonał generał wojsk litewskich Jan Michał Pac, kolejny gospodarz na Ujeździe. Zdążył on odrestaurować jego południową część, gdzie mieszkał do wybuchu konfederacji barskiej w roku 1768, skierowanej przeciw królowi i próbie wprowadzenia korzystnych dla Rosji reform. Udostępnił on nawet część zamkowych sal zwolennikom konfederacji, jednak po przegranej stronnictwa pospiesznie wyjechał do Francji, pozostawiając zdewastowany i wypalony wskutek walk obronnych obiekt na pastwę losu. Od 1770 roku Krzyżtopór był już tylko piękną ruiną, w której nikt nie mieszkał. Tak o nim i o pobycie tutaj Stanisława Augusta Poniatowskiego pisał w 1787 Adam Naruszewicz: Przybywszy o dwie mile do Iwanisk drogą wybornie robioną, rozkazał tam zatrzymać wszystkim powozom, sam zaś wsiadłszy na konia z przybocznymi, pojechał o ćwierć mili, dla oglądania zwalisk sławnego niegdyś pałacu w Ujeździe, oglądawszy zaś gmach ten z zewnątrz oraz wewnątrz [...] rozpamiętywał wielkość starożytnych Polaków w gmachu samych nawet przypominający. Po wyjeździe Paca majątek plantowski z pustymi pałacowymi murami kupił od jego rodziny biskup krakowski Kajetan Sołtyk, by następnie przekazać je w spadku swemu krewnemu, podstolemu koronnemu Stanisławowi Sołtykowi. Później zamek stanowił wiano Konstancji z Sołtyków Łempickiej, małżonki posła Ludwika Łempickiego. Łempiccy, choć bardzo zamożni, nie zamierzali prowadzić tu żadnych prac budowlanych, traktując ruiny jako romantyczną atrakcję, którą warto było pochwalić się przed gośćmi.
|
|  |
|
WIDOK RUIN W (PRAWDOPODOBNIE) XIX WIEKU, MAL. BŁOŃSKI
|
|
statnimi właścicielami Krzyżtoporu była rodzina Orsettich, która kupiła go w 1858 i trzymała do 1944, zamieszkując w położonym po sąsiedzku dworze ziemiańskim. W międzyczasie zamek jeszcze kilkakrotnie pełnił funkcje obronne: w 1864 podczas powstania styczniowego przebywał tu 100-osobowy oddział, szukający kryjówki po bitwie z wojskiem carskim pod Szczeglicami, potem w czasie I wojny światowej grube mury dały schronienie mieszkańcom dworu przed walkami toczącymi się w okolicy, i wreszczcie w latach okupacji hitlerowskiej, kiedy słynny oddział partyzancki "Jędrusie" w piwnicach zamku przestrzeliwał broń, a mieszkańcy wsi mogli bezpiecznie przeczekać walki na krwawym froncie sowiecko niemieckim. Pod koniec roku 1944, niedługo po tzw. wyzwoleniu mieściły się tu magazyny żywnościowe Armii Czerwonej, do których zwożono prowiant z całej okolicy na okoliczność planowanej wielkiej ofensywy styczniowej. Po zaprzestaniu działań wojennych Krzyżtopór stał się własnością Skarbu Państwa - w okresie PRL pojawiło się wiele pomysłów i planów na jego zagospodarowanie, od całkowitej rekonstrukcji po koncepcje skromniejsze, skupiające się na zabezpieczeniu istniejących ruin i ich adaptacji dla potrzeb turystyki. Dziś wiemy, że wybrano właśnie takie rozwiązanie, choć przynajmniej częściowa odbudowa tego pięknego zabytku wciąż pozostaje kwestią otwartą.
|
|  | |  |
|
FASADA POŁUDNIOWA PAŁACU NA POCZTÓWCE Z 1912
|
POCZTÓWKA Z 1935: BASTION RONDEL
|
|
LEGENDA O BABIE, KTÓREJ NIKT NIE KOCHAŁ,
BO BYŁA WREDNA I MIAŁA CHORE POMYSŁY
|
Kiedy jeszcze potężny zamek Krzyżtopór olśniewał swoim blaskiem i dostatkiem, mieszkała w nim krewna wojewody i podkomendna słynnego księcia toruńskiego, obłudna i wyjątkowo wredna baba. Przeżyty niegdyś zawód miłosny zmienił piękną pannę w bogatą i okrutną jędzę. Poddani cierpieli z tej przyczyny, gdyż chora z nienawiści do ludzi kobieta nie szczędziła im razów, chłost i awantur. Obok wspomninego już księcia jedynym jej ulubieńcem był kudłaty piesek, który nie odstępował swej pani na krok. Ona zaś wymyśliła sobie, że piesek rozpoznaje złych ludzi. Kogo tylko obwącha - ten jest uratowany. Ale jeżeli zaszczeka, oznacza to, że człowiek taki jest nieżyczliwy, a wtedy biada takiemu nieszczęśnikowi. Na jej rozkaz siepacze wtrącali go do lochu, gdzie konał bez jedzenia i wody.
Długie lata trwały te okrutne zabawy. Pewnego dnia do zamku zawitał dworzanin z dalekich stron. Ujrzawszy go w progu komnaty, piesek skoczył doń i głośno zaszczekał. Pani zadzwoniła na swych siepaczy, ale dworzanin, który zdążył poznać jej zwyczaje, dobył miecza, zgładził babę, kundla i przybyłych dwóch oprawców. Ciała całej czwórki zepchnął do lochu - tego samego, w którym z kaprysu chorej kobiety zginęło wielu niewinnych ludzi. W ten oto sposób zamek został uwolniony od katów.
|
|
|  |
|
WIDOK NA ZAMEK OD ZACHODU, POCZTÓWKA Z 1959
|
|
|
zniesiony na planie regularnego pięcioboku zamek przedstawia rzadki w Polsce typ palazzo in fortezza, tj. rezydencji łączącej wygodę mieszkańców z funkcją obronną. Jego forma przypuszczalnie czerpała inspiracje z siedziby kardynała Farnese zbudowanej w miejscowości Caprarola we Włoszech i - jak już wspominałem - stanowił on największy tego typu obiekt przed powstaniem Wersalu. Zwarta bryła pałacu, gmachów gospodarczych oraz bastionowych pięciobocznych fortyfikacji nowowłoskich zajmowała powierzchnię ok. 1,3 ha o łącznej długości murów ponad 600 metrów, a jej kubatura wynosiła 70 tysięcy metrów3. Zamiłowania Krzysztofa Ossolińskiego do symboliki i astrologii wpłynęły zapewne na układ przestrzenny budynku pałacowego, który symbolizując trwanie w czasie rodu Ossolińskich posiadał ponoć 4 baszty, 12 sal, 52 komnaty i 365 okien - analogicznie z układem pór roku, miesięcy, tygodni oraz dni w roku kalendarzowym. Do tego nurtu nawiązuje także hieroglif przypominający stylizowaną literę W umieszczony z lewej strony portalu wjazdowego wieży bramnej, prawdopodobnie stanowiący detal ornamentyki aramejskiej, oznaczający wieczne trwanie. Główną jednak dekorację bramy zamkowej stanowiły dwie masywne płaskorzeźby, od których wywodzi się nazwa tego miejsca: symbolizujący kontrreformacyjne przekonania Ossolińskiego Krzyż oraz herb rodu Topór. Dawniej nad wjazdem wisiała również tablica z napisem: Krzyż obrona/krzyż podpora/dziadków naszego Topora - dziś po tablicy nie ma już śladu.
|
|  | |  |
|
ZACHODNIE (GOSPODARCZE) SKRZYDŁO ZAMKU
|
WIDOK NA FOSĘ I KURTYNĘ PD. BASTIONU "SMOK"
|
|
łówną oś zamku wyznacza brama wjazdowa, eliptyczny dziedziniec wewnętrzny oraz środkowy bastion z ustawioną na nim ośmioboczną wieżą, a jego centralny element stanowi nawiązujący do antycznej architektury rzymskiej reprezentacyjny pałac wzniesiony na planie prostokąta, którego dominantę tworzy trójprzęsłowy korpus z niższymi po bokach skrzydłami. Fasadę budynku zdobią powtarzające się motywy łuku tryumfalnego z oknami i wnękami - we wnękach tych rozmieszczono podobizny przodków Krzysztofa Ossolińskiego i przedstawicieli rodów z nim spokrewnionych wraz z wyrytymi w tynku inskrypcjami (patrz ramka poniżej). Przepych całości potęgowała dekoracyjna attyka wieńcząca wysoki ryzalit przypuszczalnie wyłożony płytkami. Część reprezentacyjna znajdowała się w prostokątnym skrzydle usytuowanym na głównej osi zamku, zakończonym pięcioboczną wieżą, wzniesioną w miejscu, gdzie wypływa lokalne źródło. Z dziedzińca eliptycznego prowadził do niej tunel, nad którym mieściły się dwie reprezentacyjne sale: na pierwszym piętrze sala jadalna, a na drugim - dwukondygnacyjna sala balowa. Do części pałacowej z obydwu stron przylegały 1 piętrowe skrzydła boczne, tworzące pięcioboczne założenie zamykające duży trapezoidalny dziedziniec. Na ich narożach postawiono wyższe o jedną kondygnację czworoboczne baszty akcentujące regularność założenia. W części nadziemnej skrzydeł ulokowano pomieszczenia gospodarcze i pokoje dla służby, w przyziemiach zaś znajdowały się piwnice, a także słynne stajnie z marmurowymi żłobami oraz systemem wielkich luster rozświetlających mroczne wnętrza.
|
|  | |  |
|
WIEŻA OKTOGONALNA: WIDOK NA SKLEPIENIE I PRZYZIEMIE, W KTÓRYM WYPŁYWA ŹRÓDEŁKO KRZYŻOPOŻANKI
|
|
NAPISY
|
Fasadę pałacu na dziedzińcu eliptycznym zdobiły niegdyś motywy łuku tryumfalnego z oknami i wnękami, w których umieszczono podobizny przodków Krzysztofa Ossolińskiego i rodzin z nim spokrewnionych. Każda z tych podobizn uzupełniona była kilkuwierszową inskrypcją, z których większość zachowała się do czasów współczesnych. Oto wybrane:
|
ANDRZEIOWI ZEBRZYDOWSKIEMU
PODCZASZEMU KRAK. PÓŁKOWNIKOWI DZIELNEMU 1590
W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘCI
***
KRZYSZTOFOWI Z BRZEZIA NA
KUROZWĘKACH LANCKOROŃSKIEMU
KASZTEL. MAŁOGOWSKIEMU
DZIADOWI MEMU 1561
W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘCI
***
CONSTANTEMU KSIĄŻĘCIU NA ZAŁOŚCACH
WIŚNIOWIECKIEMU WOIEW. RUSKIEMU
SZWAGROWI ZE KRWI TARŁÓW Y MNISZKÓW
SYNOWEY MEI 1635
W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘCI
****
STEPHANOWI NA PRZECŁAWIU KONIEC-
POLSKIEMU PÓŁKOWNIKOWI DO SKONU
SWEGO BRATU MEMU 1629
W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘCI
(poniżej)
|
|
|
|
KRZYŻTOPÓR SZCZEGÓLNIE PIĘKNIE PREZENTUJE SIĘ Z LOTU PTAKA
FOT. E. KUPIECKI 1960, ŹRÓDŁO: LEKSYKON ZAMKÓW W POLSCE
|
|
ewnętrzny obwód tworzył oskarpowany murem z kamienia i posadowiony na płycie skalnej wał ziemny zbudowany na planie pięcioboku. Spinające go narożne bastiony wypełnione były ziemią, za wyjątkiem bastionu północno-zachodniego, zwanego Rondlem, który skazamatowano. Wierzchem nasypu biegła droga wałowa oraz murowane przedpiersie ze stanowiskami strzeleckimi, skąd obrońcy mogli prowadzić skuteczny ogień we wszystkich kierunkach i pokryć nim całe przedpole. Zespół warowny uzupełniała sucha fosa, częściowo wykuta w skale. Od północy do murów przylegały słynące z piękna ogrody francuskie, które miały połączenie z pałacem - dziś nie pozostał po nich nawet najdrobniejszy ślad.
|
|  |
|
PLAN ZAMKU KRZYŻTOPÓR:
1. WIEŻA ZEGAROWA Z PRZEJAZDEM BRAMNYM, 2. DZIEDZINIEC GŁÓWNY, 3. DZIEDZINIEC OWALNY, 4. PAŁAC,
5. WIEŻA OŚMIOKĄTNA, 6. SKRZYDŁA GOSPODARCZE, 7. DZIEDZIŃCE GOSPODARCZE, 8. BASTION "SMOK", 9. BASTION "OTO
DLA CIEBIE", 10. BASTION "SZARY MNICH", 11. BASTION "KORONA", 12. BASTION "WYSOKI BARBAKAN" (RONDEL)
|
|
Postawił go na skale Krzysztof Wojewoda,
Ossoliński, jak wówczas wymagała moda -
W kształcie orła. Broniły go wały wysokie
Od najścia nieprzyjaciół i fosy głębokie.
Pięciokątną figurę miała ta budowa,
Co się tak przedstawiało: brama jako głowa,
Dwie baszty niby skrzydła, a dalej dwie drugie
Wyglądały jakoby orle nogi długie;
Środek budowli - korpus, a z zachodniej strony
Okrągła sala niby ogon roztoczony.
Baszt cztery przedstawiały cztery pory roku,
Dwie z jednego, a zaś dwie z drugiego znów boku.
Sal ogromnych rozmiarów, ni mniej ani więcej,
Tyle ich było, co w roku miesięcy.
Pokoi rozmaitych i przyjemnych oku
Tyle było w tem zamku, co tygodni w roku.
Okien różnych rozmiarów, taki gmach wspaniały
Tyle ich miał, z ilu dni rok składa się cały.
Do bramy most prowadził przez fosę rzucony,
Lecz tylko do połowy - niby nieskończony;
Na silnych był arkadach, próżny do połowy,
Gdy bramę otworzono, to most był gotowy.
Żelazną bramę na noc gdy się zamykało,
To w tym czasie pół mostu zawsze brakowało.
|
|
Franciszek Xawery Bartkowski
"Dożynki" (fragment), 1882
|
|
MAKIETA ZAMKU ZBUDOWANA PRZEZ STOWARZYSZENIE KRZEWIENIA TRADYCJI
I OPIEKI NAD ZAMKIEM KRZYŻTOPÓR. ŹRÓDŁO WIKIPEDIA LICENCJA: [GNU FDL]
|
|
|
rzyżtopór to pełna magii ruina zagubiona wśród pól opatowskich z dala od szlaków turystycznych, a zarazem najbardziej reprezentacyjny gmach ziemi sandomierskiej i najwspanialsza rezydencja magnacka w Polsce. Pomimo zniszczeń, jakie dokonały się tutaj w ciągu dwustu lat po opuszczeniu jej przez ostatnich mieszkańców, budowla wciąż stanowi czytelne założenie: zachowało się około 90 procent pierwotnych murów i niestety tylko 10 procent sklepień. Co niezwykle ważne, nie była ona nigdy przebudowywana w myśl nowych tendencji panujących w architekturze, dzięki czemu możemy ją podziwiać w jej pierwotnej postaci - w wielu miejscach dostrzec można jeszcze resztki dekoracji sgraffitowych lub detali kamiennych, stanowiących oryginalny wystrój otworów okiennych i portali. W 1991 zamek został oficjalnie otwarty dla zwiedzających, których czeka długi spacer pośród labiryntów sal, korytarzy i podziemii, dziś już pustych i pozbawionych jakiegokolwiek wyposażenia, ale przez to jeszcze bardziej tajemniczych, uskrzydlających wyobraźnię każdego, kto tu zajrzy. Dla ruchu turystycznego dostępne są właściwie wszystkie pomieszczenia i sale do wysokości drugiej kondygnacji, podziemne stajnie oraz piwnice połączone ze sobą wąskim, mrocznym tunelem, a także korona bastionów i murów obronnych, którą wytyczono trasę spacerową wokół pięcioboku skrzydeł dawnego pałacu. Krzyżtopór jest wielką atrakcją regionu (w roku 2007 przyjechało tu prawie 80 tysięcy gości), dlatego osoby ceniące sobie spokój powinny zaplanować zwiedzanie w godzinach przedpołudniowych.
|
|  | |  |
|
POŁUDNIOWO-ZACHODNIA BASZTA NAROŻNA
|
REPREZENTACYJNA SALA NA GŁÓWNEJ OSI PAŁACU
|
|
amek stanowi obecnie własność Skarbu Państwa, reprezentowanego przez starostę opatowskiego. Na mocy stosownych umów zarządzanie ruinami powierzone zostało gminie Iwaniska, a bezpośrednią pieczę nad nim sprawuje GOK - Gminny Ośrodek Kultury. Od pewnego czasu trwa jednak zacięty spór pomiędzy gminą a Stowarzyszeniem Krzewienia Tradycji i Opieki nad Zamkiem Krzyżtopór, którego przedmiotem jest prawo do opieki nad zabytkiem (i wpływami z biletów). Tymczasem zaplecze turystyczne zamku nie imponuje: w zasadzie ogranicza się ono do jednej kawiarni oraz kilku kramów z literaturą i pamiątkami stojących okazjonalnie przy bramie wjazdowej. W jednym z takich kiosków sprzedaje baba, gruba i bardzo głośna, która podając się za autorytet klasy profesorskiej stara się naciągnąć naiwnych turystów na kiepskie i drogie czytanki swojego rzekomo autorstwa, a tych którzy mają wątpliwości, zadają niewygodne pytania lub - o zgrozo - rezygnują z zakupu, obraża w niewybredny sposób. Byłem świadkiem dwóch takich sytuacji i aktywnie uczestniczyłem w trzeciej. Wniosek: dla świętego spokoju kram z grubą babą najlepiej omijać szerokim łukiem.
|
Zamek Krzyżtopór
Ujazd 73, 27-570 Iwaniska
tel. (015) 860 11 33
e-mail: zamek@krzyztopor.eu
zamek otwarty jest codziennie
od ok. godz. 8 rano do zmroku
bilet wstępu w 2008 roku kosztuje:
6 zł normalny i 4 zł ulgowy
3 zł dla grup powyżej 20 osób
|
Na zamku Krzyżtopór regularnie organizowany jest turniej rycerski o szablę Krzysztofa Baldwina Ossolińskiego. W roku 2008 odbył się on w dniach 23-25 maja.
|
|
STAJNIE
|
PRZYZIEMIE ZACHODNIEGO SKRZYDŁA GOSPODARCZEGO
|
|
CIEKAWOSTKI
|
Sala jadalna na górnej kondygnacji pałacu miała ponoć strop wykonanay ze...szkła w ten sposób, że wydawało się, iż jest to wielkie akwarium z rybkami w środku.
|
W przyziemiu północnej wieży płynie źródełko, z którego zaopatrywano zamek w wodę. Woda ta, o nazwie Krzyżtopożanka, jest bardzo smaczna i uchodzi nawet za leczniczą.
|
W jednym z podziemnych pomieszczeń można podobno zobaczyć drobne stalaktyty i stalagmity narosłe wskutek 300-letniego przecieku wody opadowej przez sklepienie ze skały wapiennej.
|
Stajnie zamkowe posiadają świetne właściwości akustyczne. Warunki tam panujące są tak dobre, że w pomieszczeniach tych można z sukcesem organizować niewielkie koncerty.
|
W miejscu, gdzie dawnej rosły wspaniałe ogrody w stylu francuskim znajduje się skromny krzyż upamiętający więźniów z Ostrowca rozstrzelanych tutaj w 1944 przez żandarmerię niemiecką. Powodem egzekucji był atak polskich partyzantów na samochód niemieckiego starosty Oporowa. W wyniku ostrzału zmarła ciężarna żona starosty.
|
Ponoć za czasów tow. Wiesława (Gomułki) zamek Krzyżtopór stał się obiektem zainteresowań pewnego bogatego Amerykanina, który chciał go kupić, a następnie pociąć na bloki, wywieźć do USA i tam ponownie złożyć na terenie swojej posiadłości w Teksasie.
|
|
|  | |  |
|
BASTION "KORONA", W TLE RONDEL I WIEŻA
|
WSCHODNIE SKRZYDŁO PAŁACU -
PO LEWEJ WIDOCZNY FRAGMENT DZIEDZIŃCA ELIPTYCZNEGO
|
|
amek stoi tuż przy drodze nr 758 łączącej Iwaniska z Klimontowem, około 15 km na południowy-zachód od Opatowa. W razie problemów z dotarciem na miejsce można liczyć na miejscową ludność, bowiem o Ujeździe słyszał każdy okoliczny mieszkaniec. Przy ruinach dwa parkingi: płatny i darmowy. (mapa) (2008)
|
|
1. T. Banaś, R. Garus: Legendy świętokrzyskie - przewodnik rodzinny, Agencja JP
2. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
3. T. Kuls: Krzyżtopór, Zabytki Heritage nr 3/2006
4. J. Myjak: Opatów i okolice. Zamek Krzyżtopór w Ujeździe, PAIR 2008
5. A. R. Sypek: Zamki i warownie ziemi sandomierskiej, TRIO 2003
|
|
OSTATNI RZUT OKA NA ZAMEK I...
|
...KOMU W DROGĘ, TEMU CZAS (TIME TO HIT THE ROAD)
|
|
Konary - relikty zamku rycerskiego XIVw., ok. 8 km
Tudorów - relikty zamku rycerskiego XIVw., ok. 15 km
Ossolin - relikty zamku magnackiego XVIIw., ok. 18 km
Ptkanów - inkastelowany kościół XIV/XV., ok. 18 km
Rembów - relikty zamku rycerskiego XIVw., ok. 20 km
Międzygórz - relikty zamku królewskiego XIVw., ok. 25 km
Rytwiany - relikty zamku rycerskiego XIVw., ok. 31 km
Kurozwęki - zamek rycerski XIVw., przebudowany w stylu barokowym, ok. 33 km
|
|