|
|
|
RUINA ZAMKU W BORYSŁAWICACH - WIDOK OD STRONY DROGI
|
|
|
udowę murowanego zameczku w Borysławicach zawdzięczamy osobie Wojciecha Jastrzębca (ok. 1362-1436), dworzanina królowej Jadwigi, biskupa poznańskiego, krakowskiego i arcybiskupa gnieźnieńskiego, a także kanclerza wielkiego koronnego, który jako przedstawiciel strony polskiej podczas rokowań z Zakonem Krzyżackim popełnił szereg poważnych błędów, za które w 1420 roku dopadł go ostracyzm ze strony polskiej szlachty i króla. Zapewne wydarzenie to przyspieszyło decyzję biskupa o budowie własnej fortyfikacji, gdzie w razie konieczności mógłby w miarę bezpiecznie odpierać gniew swych przeciwników politycznych. Prace przy wznoszeniu warowni przypuszczalnie ruszyły jeszcze w latach 20-ych XV wieku, zaś z roku 1426 pochodzi wzmianka o kaplicy zamkowej, co sugerowałoby, że budowa miała się ku końcowi; być może nawet obiekt był już wtedy zamieszkany. Ogromne dochody Jastrzębca płynące z uposażenia arcybiskupstwa pozwoliły mu podczas 40-letniej kariery zawodowej na stworzenie rozległego, jak na omawiane czasy, imperium finansowego szacowanego w samych tylko kosztownościach na ponad 40 tys. grzywien, tj. równowartość 8 ton srebra. Część tego majątku w postaci pieniędzy, złotych ozdób, kamieni szlachetnych, naczyń liturgicznych i kosztownej zbroi ukrył nasz skromny biskup w Borysławicach, skąd skradzione mu one wkrótce zostały przez jego stryjecznego wnuka Dziersława z Rytwian.
|
|  |
|
REKONSTRUKCJA ZAMKU W BORYSŁAWICACH Z DRUGIEJ FAZY BUDOWY
(SPRZED 1500 ROKU)
|
|
przeciągu kolejnych dwustu lat zamek funkcjonował sobie we względnym spokoju, zmieniając z czasem formę, zapewniającą mu pełniejsze cechy obronne oraz większą wygodę dla jego mieszkańców. Od XVI wieku należał on do rodziny Russockich, następnie Gębickich (spośród nich wywodziło się m.in. dwóch kanclerzy wielkich koronnych i trzech biskupów, w tym niesławny Wawrzyniec Gębicki, sekretarz Zygmunta III Wazy, zwolennik pozbawienia praw publicznych wszelkich innowierców i nieposłusznych władzy kościelnej) oraz Szczawińskich herbu Prawdzic, właścicieli Besiekier. W jego murach wychowywał się Jakub Szczawiński, wojewoda brzesko-kujawski, który za panowania Jana Kazimierza na posiedzeniu Sejmu w 1652 roku mocno potępił czyn kresowego warchoła posła Władysława Sicińskiego z Upity, gdy ten po raz pierwszy w dziejach Polski postawił liberum veto. Cztery lata później warownia padła ofiarą zbrodniczej działalności wojsk szwedzkich - te najpierw zajęły ją, a następnie spaliły. Późniejsze próby jej odbudowy spełzły na niczym i ograbiony, zniszczony obiekt szybko obrócił się w ruinę, o czym wzmiankują zachowane XVIII-wieczne inwentarze: zamek pusty, przez nieprzyjaciela zrujnowany.... Jeszcze w XIX wieku zabytek dokumentowany był jako starożytność krajowa, jednak z czasem służące za źródło darmowej cegły mury skurczyły się do stanu, w jakim można je obecnie oglądać.
|
|  |
|
ZAMEK NA RYCINIE Z POCZĄTKU XIX WIEKU
|
|
Legenda o Białej Damie, czyli kolejny dowód,
że nieznajomość węzłów żeglarskich szkodzi
|
Z borysławickim zamczyskiem związane są niezwykłe opowieści o duchach pojawiających się w jego ruinach. Popularną bohaterką owych konfabulacji jest pewna dziewica w bieli, która nocami snuje się bezszelestnie pośród resztek murów, jakby czegoś lub kogoś szukała. Nie pojawia się ona jednak każdej nocy, a jedynie przed ważnymi wydarzeniami. W okolicy łączą ją z sąsiednią warownią w Besiekierach, należącą przed laty do Szczawińskich. Zjawa za życia była ich córką, która nie chciała wyjść za narzuconego jej adoratora i zgodnie ze zwyczajem miała za karę sczeźć w jakieś wieży - za nieposłuszeństwo wywiezioną ją więc do Borysławic Zamkowych i uwięziono na najwyższym piętrze baszty bramnej. Przed zsyłką panienka zdążyła jednak nawiązać cenne kontakty i tak jeden z jej nowych przyjaciół, być może na etacie kochanka, obiecał, że uwolni ją od tej okrutnej i jakże niesprawiedliwej kary. Przez przekupionego strażnika przemycił do jej celi sznur, po którym nasza nieszczęsna bohaterka musiała zsunąć się z okna po murze. Sznur był jednak źle przywiązany i dziewczyna spadła ponosząc śmierć na miejscu. Mówią, że do tej pory czeka na swego wybawcę...
|
|
|  |
|
STAN RUIN W POŁOWIE XIX WIEKU Z TZW. "ALBUMÓW STRONCZYŃSKIEGO"
|
|
a podstawie obserwacji architektonicznych historycy doszli do wniosku, że zamek został ukształtowany w trakcie czterech etapów budowlanych. W pierwszym okresie powstało regularne założenie na planie prostokąta o bokach 21x25 metrów, skarpowane na narożach i składające się z obwodu murów obronnych, dwóch 3-kondygnacyjnych domów ulokowanych przy krótszych kurtynach, niewielkiego dziedzińca oraz otworu bramnego od zachodu. Naroże jednego z domów wzmocniono ponadto wieloboczną wieżyczką. Warownię zbudowano z cegły w wątku gotyckim (jedna cegła wzdłuż i jedna w poprzek, znowu wzdłuż i znów w poprzek itd.), a o zamożności i znaczeniu właściciela świadczyły ozdobne dekoracje, wykonane przy użyciu zendrówki (ciemnej cegły) oraz arkadowe fryzy. Obronność twierdzy podkreślały ziemne wały, być może również częstokół, a także zasilana z pobliskiej rzeczki fosa.
|
|
PLAN RUIN ZAMKU W BORYSŁAWICACH:
1. DZIEDZINIEC, 2. BUDYNKI MIESZKALNE, 3. ZESPÓŁ BRAMNY, 4. MIĘDZYMURZE
|
|
drugiej, jeszcze XV-wiecznej fazie zameczek został otoczony zewnętrznym murem obwodowym z krenelażem (ząbkami) o wymiarach ok. 38x41 metrów, dzięki czemu powstało 7-metrowej szerokości międzymurze; w części zachodniej wzniesiono też budynek albo wieżę bramną. W wyniku tej przebudowy borysławicka warownia biskupa prezentowała typ charakterystycznego dla Czech niewielkiego i wygodnego zamku dwudomowego, który w zbliżonym czasie zrealizowano też w rycerskim Sierakowie, Łowiczu czy w podkonińskich Gosławicach. W trzecim okresie, przypadającym na przełom XV i XVI stulecia rozbudowano bramę, dodając do niej niskie, oskarpowane przedbramie, zaś nad dawną bramą wzniesiono trójkondygnacyjną, czworoboczną wieżę, również zwieńczoną krenelażem i wzmocnioną w narożnikach skarpami. Wieża, w przeciwieństwie do starszych elementów zespołu powstała z cegły kładzionej w wątku wendyjskim (dwa razy wzdłuż i raz w poprzek), a cała rozbudowa systemu bramnego miała zapewne na celu przystosowanie zamku do aktywnej obrony przy użyciu broni palnej. I wreszcie w ostatniej fazie (XVII wiek) połączono dwa dotychczasowe budynki trzecim, jednoizbowym domem usytuowanym naprzeciw bramy i prawdopodobnie zlikwidowano drewniane ganki, zastępując je arkadami.
|
|
|
|
|
|
REKONSTRUKCJA WIDOKU FASADY WSCHODNIEJ (NA GÓRZE) I POŁUDNIOWEJ
DOMÓW MIESZKALNYCH WG J.SKURATOWICZ
|
|
o czasów nam współczesnych zachowały się usytuowane na niewielkiej kępie i wciąż otoczone fosą pozostałości ceglanych murów obwodowych, budynku mieszkalnego ze śladami sklepień i stosunkowo najlepiej zachowana ruina wieży bramnej z przedbramiem. Całość skrywa się za wianuszkiem kasztanowców, przez co latem może być mało widoczna z dalszej odległości. Relikt znajduje się obecnie w rękach prywatnych, o czym informuje nas stosowna tabliczka i...elektryczny pastuch dla bydła ku przestrodze niezdyscyplinowanych. Podobno za opłatą (w pobliskim gospodarstwie) można wejść na wyspę i go zwiedzić, ale jest to informacja niepotwierdzona.
|
|
POCZTÓWKA Z POCZĄTKU XX WIEKU
|
|
ieś Borysławice leży przy drodze Warszawa-Poznań, kilka kilometrów na zachód od słonej Kłodawy. Kierując się trasą warszawską od strony wspomnianej Kłodawy na wysokości stojącego po lewej stronie drewnianego kościółka należy skręcić w jego kierunku (tam rozpoczynają się Borysławice Kościelne), a następnie kilkaset metrów dalej skręcić w odbijającą tym razem w prawo drogę gruntową, która zaprowadzi nas prosto do ruin. Zimą są one widoczne już z daleka i wtedy z trafieniem nie powinno być żadnych problemów. Nie wiem, czy do Borysławic Zamkowych dociera komunikacja PKS, natomiast najbliższa stacja kolejowa znajduje się kilka kilometrów na południe, w miejscowości Barłogi. (mapa) (2004)
|
|
|
1. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
2. I. T. Kaczyńscy: Zamki w Polsce północnej i środkowej, Muza SA 1999
3. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
4. L. Kajzer: Zamki i dwory obronne w Polsce Centralnej, DiG 2004
5. J. Skuratowicz: O najstarszych prywatnych zamkach w Wielkopolsce
|
|
DOSTĘPU DO RUIN BRONI WYPEŁNIONA WODĄ FOSA
|
|
Besiekiery - ruina zamku rycerskiego XV/XVIw., ok. 14 km
Przedecz - pozostałości zamku królewskiego XIVw., ok. 14 km
Koło - ruina zamku królewskiego XIVw., ok. 16 km
Uniejów - zamek biskupi XIVw., przebudowany, ok. 36 km
Wyszyna - pozostałości zamku szlacheckiego XVIw., ok. 37 km
|
|