STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

DĄBRÓWNO

DOBKÓW

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

GDAŃSK

GIŻYCKO

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PACZKÓW

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

OTMUCHÓW, NAJSTARSZE I JEDYNE ZACHOWANE SKRZYDŁO ZAMKOWE



a wy­so­kim wzgó­rzu, na któ­rym kró­lu­je dziś po­tęż­ny ma­syw ka­mien­ne­go zam­ku, we wczes­nym śred­nio­wie­czu is­tniał gród słow­iań­ski wzmian­ko­wa­ny w bul­li pa­pie­ża Had­ria­na IV z 1155 ro­ku ja­ko Cas­tel­lum Oto­mu­chov Cum Per­ti­nen­tis, bę­dą­cy włas­noś­cią bis­ku­pów wroc­ław­skich oś­ro­dek zwa­ny kasz­te­la­nią. Pot­wier­dze­nie po­siad­łoś­ci bis­ku­piej Ot­mu­cho­wa mia­ło miej­sce w wy­da­nej przez pa­pie­ża Inno­cen­te­go IV ko­lej­nej bul­li z 9 sier­pnia 1245 ro­ku, czy­li czte­ry la­ta po tra­gicz­nym w skut­kach na­jeź­dzie mon­gol­skim, pod­czas któ­re­go gród ten zos­tał przy­pusz­czal­nie zdo­by­ty i - jak pi­sał Jan Dłu­gosz - wraz z o­ko­licz­ny­mi te­re­na­mi sta­no­wił miej­sce dłuż­sze­go od­po­czyn­ku Az­ja­tów w ich wy­nisz­cza­ją­cym po­cho­dzie na zie­mie śląs­kie. Nie wia­do­mo do­kład­nie, kto roz­po­czął mu­ro­wa­nie pier­wot­nie drew­nia­ne­go oś­rod­ka koś­ciel­nej ad­mi­ni­stracji - nie­któ­rzy hi­sto­ry­cy su­ge­ru­ją o­so­bę bis­ku­pa Waw­rzyń­ca (1207-32), choć bar­dziej praw­do­po­dob­ny wy­da­je się po­gląd, że pierw­sze bu­dyn­ki ka­mien­ne wznie­sio­no tu pod­czas na­praw i re­mon­tów bę­dą­cych e­fek­tem wspom­nia­ne­go na­jaz­du Mon­go­łów, a więc o­ko­ło po­ło­wy XIII wie­ku. O­pie­ra­jąc się na treś­ci do­ku­men­tu bis­ku­pa wroc­ław­skie­go To­ma­sza I z 1263 ro­ku wyz­na­cza­ją­ca gra­ni­cę mię­dzy die­cez­ją wroc­ław­ską i praską kasztelania otmuchowska cieszyła się wysoką rangą polityczną i gospodarczą, co podkreślał też Tomasz II Zaremba w dokumencie z 1287 roku nazywając ją spec­jal­ną po­siad­łoś­cią bis­ku­pią. Mu­sia­ło tak być w i­sto­cie, sko­ro w ro­ku 1285 wład­ca ten schro­nił się tu­taj przed księ­ciem wroc­ław­skim Hen­ry­kiem Pro­bu­sem pod­czas trwa­ją­ce­go mię­dzy nimi kon­flik­tu o o­ko­licz­ne ma­jąt­ki i zi­emie. Za­mek zo­stał wów­czas zdo­by­ty przez woj­ska ksią­żę­ce, na­stęp­nie splą­dro­wa­ny i częś­cio­wo znisz­czo­ny. Nies­peł­na dwa la­ta póź­niej wró­cił jedn­ak w rę­ce bis­ku­pów, któ­rzy zos­ta­li zo­bo­wią­za­ni do jego od­bu­do­wy.


IMG BORDER=1 style=

WIDOK NA ZAMEK OD ZACHODU



Kon­flikt po­mię­dzy bis­ku­pem i księ­ci­em miał pod­ło­że ma­ter­ial­ne, a je­go ge­ne­za się­ga­ła pa­mięt­ne­go na­jaz­du ar­mii mon­gol­skiej na Śląsk w pierw­szej po­ło­wie XIII wie­ku. Trud­ny o­kres, ja­ki na­stą­pił po klęs­ce leg­nic­kiej Koś­ciół wy­ko­rzys­tał do za­ję­cia znacz­nej częś­ci spus­to­szo­nych i zdzie­siąt­ko­wa­nych przez na­jeź­dźcę ma­jąt­ków, co sta­ło o­czy­wiś­cie w o­po­zycji do in­te­re­sów księ­cia, któ­ry wszedł w spór z wła­dzą koś­ciel­ną. Spór ten po­­cząt­ko­wo przy­brał cha­ra­kter ­po­ty­czek praw­nych i zło­śli­wych in­cy­den­tów, jak choć­by ten z 1283 ro­ku, gdy Hen­ryk zor­ga­ni­zo­wał zjazd ksią­żąt w na­le­żą­cej do bis­ku­pa Ny­sie z głów­ną a­trak­cją w po­sta­ci tur­nie­ju ry­cer­skie­go, pod­czas któ­re­go ca­ły za­pas zbo­ża, któ­re bis­kup po­sia­dał na przed­mieś­ciach, zu­żyt­ko­wa­no na pa­szę dla ko­ni. Je­go u­dzia­łem był rów­nież na­jazd na klasz­tor trzeb­nic­ki, skąd wy­wiózł ksią­żę po­kaź­ne i­loś­ci zło­ta i kosz­tow­noś­ci. W re­wan­żu To­masz II, wy­ko­rzys­tu­jąc peł­ne po­par­cie pa­pie­ża Mar­ci­na IV, w mar­cu 1284 ro­ku rzu­cił kląt­wę koś­ciel­ną na Hen­ry­ka IV i je­go do­mi­nium. Brak jed­noś­ci wśród du­cho­wień­stwa spra­wił jed­nak, że część kle­ru nie po­par­ła za­są­dzo­nej ka­ry, tym sa­mym nie o­ka­za­ła się ona wy­star­cza­ją­co sku­tecz­na, aby skło­nić księ­cia do us­tępstw. Po­mi­mo te­go Hen­ryk - ma­jąc w pla­nach sta­ra­nia o ko­ro­nę kra­kow­ską - dą­żył zbroj­nie do zdję­cia kląt­wy, co u­da­ło mu się po zdo­by­ciu zam­ków, w któ­rych chron­ił się jeg­o ad­wer­sarz: ot­mu­chow­skie­go w ro­ku 1285 i ra­ci­bor­skie­go dwa la­ta póź­niej. To­masz nie ma­jąc już moż­li­woś­ci u­ciecz­ki, zde­cy­do­wał się w koń­cu na u­go­dę, dzię­ki któ­rej mógł ksią­żę wroc­ław­ski o­ka­zać 'wspa­nia­ło­myśl­ność', bo­ga­to u­po­sa­ża­jąc bis­kup­stwo o­raz ko­le­gia­tę św. Krzy­ża.



NAJSTARSZY ZACHOWANY - CHOĆ NIEZBYT WIERNIE ODDAJĄCY ÓWCZESNĄ RZECZYWISTOŚĆ - WIDOK ZAMKU W OTMUCHOWIE,
PFALZGRAF OTTHEINRICHS REISEBILDER, 1536


o skry­to­bój­czej śmier­ci Hen­ry­ka Pro­bu­sa i wy­gaś­nię­ciu kon­flik­tu po­mię­dzy bis­ku­pem a wła­dzą świec­ką o­raz pow­ro­cie Ot­mu­cho­wa we wła­da­nie koś­cio­ła o­ko­ło ro­ku 1295 przy­stą­pio­no do na­pra­wy i roz­bu­do­wy zam­ku, przy czym głów­ne dzia­ła­nia bu­do­wla­ne pro­wa­dzo­ne by­ły w o­kre­sie 1341-76 za pa­no­wa­nia bis­ku­pa Prze­cła­wa z Po­go­rze­li. Dos­toj­nik ten na­był księs­two grod­kow­skie i po­łą­czyw­szy je z do­tąd pod­leg­łym do­mi­ni­um u­two­rzył no­wy or­ga­nizm po­li­ty­czny zwa­ny księs­twem grod­kow­sko-nys­kim ró­wny ran­gą in­nym księs­twom ślą­skim. Od te­go cza­su bis­kupi wroc­ław­scy no­si­li o­fi­cjal­nie ty­tuł ksią­żę­cy. Rów­no­leg­le po na­da­niu o­sa­dzi­e praw miej­skich, co nas­tą­pi­ło w ro­ku 1347, roz­po­czę­to jej for­ty­fi­ko­wa­nie, dzię­ki cze­mu pod ko­niec XIV stu­le­cia pow­stał w Ot­mu­cho­wie sprzę­żo­ny u­kład zam­ko­wo-­miej­ski o zna­ko­mi­tych jak na owe cza­sy wa­lo­rach ob­ron­nych. U­kład ten dwu­krot­nie pod­da­ny zos­tał pró­bie pod­czas tak zwa­nych wo­jen hu­syc­kich i w obu przy­pad­kach sku­tecz­nie o­parł się na­jeź­dźcom, któ­rzy jed­nak zna­leź­li in­ny spo­sób na do­sta­nie się do zde­po­no­wa­ne­go w zam­ku skar­bca. Przy dru­giej pró­bie zdo­by­cia wa­row­ni po­słu­ży­li się ar­gu­men­tem e­ko­no­micz­nym o­fe­ru­jąc jej do­wód­cy ko­rzyś­ci ma­jąt­ko­we, a tak­że peł­ną nie­ty­kal­ność dla nie­go i za­ło­gi w za­mian za do­bro­wol­ne pod­da­nie zam­ku. W dniu 19 lis­to­pa­da 1430 ro­ku Nik­las von Zed­litz ot­wo­rzył przed Cze­cha­mi zam­ko­we pod­woje, czym spro­wa­dził na sie­bie gniew bis­ku­pa Kon­ra­da IV Star­sze­go, któ­ry w o­ba­wie... przed hu­sy­ta­mi właś­nie w Ot­mu­cho­wie u­krył więk­szość na­le­żą­cych do nie­go kosz­tow­noś­ci. De­cyz­ja prze­kup­ne­go za­rząd­cy o­ka­za­ła się dla nie­go zgub­ną, po­nie­waż wkrót­ce zo­stał on schwy­ta­ny i w dniu 16 kwiet­nia 1431 ro­ku pu­blicz­nie ścię­ty na wroc­ław­skim ryn­ku. Za­mek tym­cza­sem po­zo­sta­wał pod kon­tro­lą pow­stań­ców czes­kich, pod­da­no go na­wet pew­nym pra­com for­ty­fi­ka­cyj­nym, co oz­na­czać mog­ło, że za­mie­rza­li oni tu­taj zos­tać na dłu­żej. Os­ta­tec­znie dosz­ło do u­go­dy i dro­gą o­ku­pu w kwo­cie 1100 kup gro­szy czes­kich bis­kup od­zys­kał swój za­mek w ro­ku 1432. W lip­cu 1443 w Ot­mu­cho­wie o­siadł Wil­helm Kru­sina z za­ło­gą, a o­puś­cił go do­pie­ro je­sie­nią 1444 po o­trzy­ma­niu za­pła­ty w wy­so­koś­ci 2000 wę­gier­skich gul­den­ów.



ZAMEK W POŁOWIE XVIII WIEKU NA RYCINACH F.B. WERNHERA,
PIERWSZY PLAN NA GÓRZE PRZEDSTAWIA NIEISTNIEJĄCE JUŻ SKRZYDŁA: PÓŁNOCNE I ZACHODNIE


o wy­ga­sze­niu kon­flik­tów re­li­gij­nych na Dol­nym Śląs­ku mia­sto za­czę­ło tra­cić na zna­cze­niu na rzecz po­blis­kiej Ny­sy do­kąd prze­nie­sio­no ko­le­gia­tę, jed­nak za­mek sta­ra­nia­mi ko­lej­nych bis­ku­pów miał się cał­kiem nieź­le a na­wet rósł w si­łę. W la­tach 1484-85 nie­chęt­ny pol­skim miesz­kań­com księs­twa bis­kup Jan IV Roth do­ko­nał os­tat­niej śred­nio­wiecz­nej prze­bu­do­wy re­zy­den­cji w sty­lu póź­no­go­tyc­kim przy­sto­so­wu­jąc ją do ob­ro­ny ar­ty­le­ryj­skiej i łą­cząc wie­żę z bu­dyn­ka­mi miesz­kal­ny­mi. W tym cza­sie od­bu­do­wano rów­nież miej­skie mu­ry, dzię­ki cze­mu mias­to od­zys­ka­ło wa­lo­ry ob­ron­ne. Ko­lej­na prze­bu­do­wa, tym ra­zem w sty­lu re­ne­san­so­wym, mia­ła miej­sce w la­tach 1586-96, gdy z i­ni­cja­ty­wy An­drze­ja Je­ri­na wznie­sio­no skrzy­dło pół­noc­no-za­chod­nie, a po­zo­sta­łe pod­nie­sio­no o jed­ną kon­dy­gnac­ję wzbo­ga­ca­jąc o e­le­men­ty sztu­ki re­ne­san­su. W tym cza­sie po­li­tycz­ne zna­cze­nie mias­ta by­ło już tyl­ko mar­gi­nal­ne - bę­dą­cy w cie­niu Ny­sy, a na­wet Pacz­ko­wa Ot­mu­chów stał się nie­wie­le zna­czą­cym oś­rod­kiem o cha­ra­kte­rze rol­nic­zym i han­dlo­wym z przy­wi­le­jem wa­rze­nia miej­skie­go pi­wa o­raz pra­wem do włas­ne­go wo­do­cią­gu. Po wy­bu­chu woj­ny trzy­dzies­to­let­niej za­mek - o któ­rym mó­wi­ło się, że był hoj­nie u­po­sa­żo­ny przez gosz­czą­cych tam bis­ku­pów - kil­ku­krot­nie zaj­mo­wa­ły i plą­dro­wa­ły woj­ska szwedz­kie i ce­sar­skie. O­kres ten do­pro­wa­dził do u­pad­ku re­zy­den­cji, na szczęś­cie krót­ko­trwa­łe­go, bo­wiem nie­ba­wem po za­koń­cze­niu dzia­łań wo­jen­nych pod­ję­to sta­ra­nia w kie­run­ku peł­nej od­bu­do­wy gma­chu i je­go o­to­cze­nia. Sta­ło się tak z i­ni­cja­ty­wy bi­sku­pów Ka­ro­la Fer­dy­nan­da Wa­zy, Fran­cisz­ka von Pfalz­-Neu­burg o­raz Fi­li­pa von Sin­zen­dorf, któ­rzy w dru­giej po­ło­wie XVII wie­ku wpro­wa­dzi­li no­we roz­wią­za­nia ar­chi­tek­to­nicz­ne i roz­bu­do­wa­li przes­trzeń wo­kół zam­ku na­da­jąc mu for­mę ba­ro­ko­wą. Roz­wi­nęło się rów­nież mias­to wzbo­ga­co­ne o no­we bu­dyn­ki u­ży­tecz­noś­ci pu­blicz­nej i po­tęż­ny koś­ciół p.w. św Fran­cisz­ka i Ksa­we­re­go wznie­sio­ny rę­ko­ma więźn­iów w cią­gu za­led­wie trzech lat. War­to też do­dać, że rzą­dy Fran­cisz­ka von Pfalz­-Neu­burg cha­rak­te­ry­zo­wa­ło wiel­kie za­mi­ło­wa­nie do sztu­ki po­par­te szczod­rym me­ce­na­tem, stąd o­becn­ość w tym cza­sie wie­lu ar­tys­tów, któ­rzy na­da­li mias­tu ko­lo­ry­tu i wzbo­ga­ci­li je­go spuś­ciz­nę.



PANORAMA MIASTA Z ZAMKIEM W POŁOWIE XVIII WIEKU NA RYCINACH F.B. WERNHERA



Ka­rol Fer­dy­nand Wa­za u­ro­dził się 13 paź­dzier­ni­ka 1613 ro­ku ja­ko syn kró­la Zyg­mun­ta III i je­go dru­giej żo­ny Kon­stan­cji Hab­sbur­żan­ki. Po­sia­dał je­de­nas­to­ro ro­dzeń­stwa, z któ­re­go więk­szość zmar­ła w wie­ku dzie­cię­cym. Od mł­odoś­ci wy­cho­wy­wa­ny był przez je­zu­i­tów w dość su­ro­wej at­mos­fe­rze, wraz trz­ema bra­ćmi sy­piał w jed­nej kom­na­cie, nie po­sia­dał sług, nie wol­no mu rów­nież by­ło pro­wa­dzić roz­mów z o­so­ba­mi pos­tron­ny­mi bez o­bec­noś­ci świad­ków. Ze wzglę­du na nie­pew­ny sta­tus dzie­ci kró­lew­skich w pań­stwie, gdzie wład­cę wy­bie­ra­no w w dro­dze e­lek­cji, Ka­ro­lo­wi prze­zna­czo­no stan du­chow­ny i w tym kie­run­ku pro­wa­dzo­na by­ła je­go e­du­kac­ja. Chło­piec ten w wie­ku lat sześ­ciu zo­stał przy­bra­ny na ko­ad­iu­tora, a w wie­ku lat je­de­nas­tu o­trzy­mał bierz­mo­wa­nie, któ­re­mu to­wa­rzy­szy­ło wy­strzy­że­nie cha­ra­kte­ry­stycz­nej dla za­kon­ni­ków ton­su­ry, sy­no­ni­mu ko­ro­ny cier­nio­wej. W ro­ku 1625, czy­li w wie­ku za­led­wie dwu­nas­tu lat Ka­rol Fer­dy­nand Wa­za zo­stał no­mi­no­wa­ny na bis­ku­pa die­ce­zji wro­cław­skiej. Był dziec­kiem jak na tam­te cza­sy dość wy­so­kim i szczu­płym. Od wczes­ne­go dzie­cińs­twa mie­wał kło­po­ty ze zdro­wiem.

Po o­sią­gnię­ciu peł­no­let­noś­ci, co oz­na­cza­ło u­koń­cze­nie 24 lat, ob­jął sa­mod­ziel­ne zwierz­chnic­two na bis­kup­stwem wroc­ław­skim. Po­mi­mo te­go nie przy­jął świę­ceń kap­łań­skich. Ten dos­toj­nik koś­ciel­ny nig­dy nie przy­kła­dał zbyt du­żej u­wa­gi do po­słu­gi ka­płań­skiej sku­pia­jąc się prze­de wszys­tkim na spra­wach ad­mi­ni­stra­cyj­nych i gro­ma­dze­niu be­ne­fic­jów: Kró­le­wicz Ka­rol Fer­dy­nand, jak­kol­wiek w bis­kup­stwach rzą­dził przez swo­ich o­fi­cja­łów i su­fra­ga­nów ka­pi­tu­ły, wszys­tkie­go sam do­glą­dał i wszys­tko dziać się mu­sia­ło przez nie­go, z je­go u­po­waż­nie­nia i tak jak on u­wa­żał za mą­dre i wła­ści­we. Na swo­ich po­moc­ni­ków u­miał do­bie­rać lu­dzi pra­co­wi­tych, ucz­ci­wych i trzeź­wych. To­też do­cho­dy z bis­kupstw i te­nut koś­ciel­nych pod­niósł znacz­nie, a ma­ją­tek dzie­dzic­zny po­tro­ił. Ze­brał w ten spo­sób dość du­że za­so­by, któ­ry­mi szczod­rze, bez ha­ła­su, dla praw­dzi­wie po­trze­bu­jąc­ych sza­fo­wał . W o­kre­sie rzą­dów swe­go bra­ta Wła­dy­sła­wa IV Wa­zy re­zy­do­wał głów­nie w War­sza­wie, po­cząt­ko­wo nie in­te­re­so­wał się jed­nak po­li­ty­ką i nie miał am­bi­cji do zdo­by­wa­nia u­rzę­dów świec­kich. Ak­tyw­nie dzia­łał na rzecz zes­po­le­nia się Śląs­ka z Pol­ską.

Po śmier­ci Wła­dy­sła­wa IV Wa­zy w 1648 nie­o­cze­ki­wa­nie zgło­sił swo­ją kan­dy­da­tu­rę do tro­nu pol­skie­go. Po­sia­da­jąc sil­ne po­par­cie dwóch trze­cich se­na­to­rów i wię­kszoś­ci bis­ku­pów, a tak­że szlach­ty rus­kiej z Je­re­mim Wiś­nio­wiec­kim na cze­le miał o­grom­ne szan­se na tron Pol­ski. Prze­kre­śli­ła je jed­nak o­po­zyc­ja li­tew­ska wspie­ra­na przez Ra­dzi­wi­łów i Os­so­liń­skich o­raz prze­de wszys­tkim Boh­dan Chmiel­nic­ki, któ­ry u­za­leż­nił za­koń­cze­nie bun­tu ko­za­ków za­po­ros­kich od wy­bra­nia na kró­la kontr­kan­dy­da­ta w o­so­bie sła­be­go Ja­na Ka­zi­mie­rza. Po tej po­raż­ce Ka­rol Fer­dy­nand wy­co­wał się z ży­cia pu­blicz­ne­go i o­siadł w Wysz­ko­wie w ma­zo­wiec­kiem. Zmarł w wie­ku 42 lat po­zo­sta­wia­jac po so­bie o­grom­ny ma­ją­tek, któ­ry wy­ko­rzy­sta­no na spła­tę wy­dat­ków wo­jen­nych, licz­ne fun­da­cje koś­ciel­ne o­raz e­du­ka­cję przysz­łe­go kró­la Mi­cha­ła Ko­ry­bu­ta Wiś­niow­iec­kie­go.



ZAMEK NA RYCINIE A. DUNCKERA Z 2. POŁOWY XIX WIEKU


ro­ku 1741 w ra­mach tak zwa­nej woj­ny śląs­kiej woj­ska prus­kie pod do­wódz­twem mar­szał­ka Kur­ta Chris­top­ha hra­bie­go von Schwe­rin przez sześć dni os­trze­li­wa­ły z dział wa­row­nię do­pro­wa­dza­jąc do ru­iny jej część pół­noc­ną i za­chod­nią. Znisz­czo­ne skrzyd­ła zam­ko­we wkrót­ce od­bu­do­wa­no, ale tyl­ko w dol­nych kon­dyg­nac­jach przy­ziem­nych. W tym cza­sie gmach nie słu­żył już ja­ko sie­dzi­ba bis­ku­pów, któ­rzy po przej­ściu Śląs­ka pod wła­da­nie prus­kie re­zy­do­wa­li w Ja­vor­ni­ku, i peł­nił od­tąd je­dy­nie po­moc­ni­czą ro­lę ad­mi­nis­tra­cyj­ną. 30 paź­dzier­ni­ka 1810 ro­ku król prus­ki Fry­de­ryk Wil­helm pod­pi­sał de­kret na­ka­zu­ją­cy u­pań­stwo­wie­nie wszys­tkich ma­jąt­ków koś­ciel­nych, rów­nież księs­twa nys­ko-grod­kow­skie­go, wsku­tek cze­go na­le­żą­cy wcześ­niej przez stu­le­cia do bis­kup­stwa wroc­ław­skie­go Ot­mu­chów zo­stał mias­tem pod­leg­łym prus­kiej wła­dzy. Ho­hen­zol­ler­no­wie, bę­dący no­mi­nal­nie właś­ci­cie­la­mi zse­ku­la­ry­zo­wa­nych dóbr koś­ciel­nych, po­da­ro­wa­li go w do­wód uz­na­nia ba­ro­no­wi Wil­hel­mo­wi von Hum­boldt, fi­lo­zo­fo­wi, re­for­ma­to­ro­wi szkol­nic­twa prus­kie­go i fun­da­to­ro­wi U­ni­wer­sy­te­tu Ber­liń­skie­go, któ­ry łą­czył pra­cę na­u­ko­wą z fun­kcją mi­nis­tra sta­nu. Po­nie­waż za­mek z po­wo­du znisz­czeń i za­nied­bań nie na­da­wał się wów­czas do za­miesz­ka­nia, Hum­boldt o­siadł w wy­bu­do­wa­nym u je­go pod­nó­ża w la­tach 1706-07 ba­ro­ko­wym pa­ła­cu, zwa­nym rów­nież Zam­kiem Dol­nym. W ro­ku 1828 z po­le­ce­nia właś­ci­cie­la przys­tą­pio­no do roz­biór­ki zruj­no­wa­nych skrzy­deł zam­ko­wych: po­łud­nio­we­go o­raz za­chod­nie­go, a tak­że daw­nej ka­pli­cy i częś­ci ob­wa­ro­wań. U­zys­ka­ną w jej wy­ni­ku sub­stan­cję przez­na­czo­no na na­pra­wę o­ca­la­łej częś­ci pół­noc­nej, od­kry­tą przes­trzeń zaś przez­na­czo­no pod ro­man­tycz­ne za­ło­że­nie par­ko­we, dla któ­re­go roś­lin­ność spro­wa­dził brat Wil­hel­ma A­le­ksan­der, słyn­ny nie­miec­ki pod­róż­nik i ge­og­raf. W ro­ku 1929 praw­nuk ba­ro­na Bern­hard von Hum­boldt-Dach­roe­doen sprze­dał gmi­nie po­siad­łość wraz z zam­kiem, co wią­za­ło się z bu­do­wą zbior­ni­ka re­ten­cyj­ne­go na Ny­sie Kłodz­kiej i ko­niecz­no­ści za­to­pie­nia dóbr Hum­bol­dtów pod je­zio­ro Ot­mu­chow­skie, naj­wię­kszy jak na o­we cza­sy zbior­nik śród­lą­do­wy Nie­miec, zwa­ny wów­czas po­tocz­nie śląs­kim mo­rzem. Po zmia­nie gos­po­da­rza gmach a­dap­to­wa­no na ho­tel i fun­kcję ta­ką peł­ni on do dziś.


DZIEDZINIEC ZAMKOWY, POCZĄTEK XX STULECIA



Młod­szym bra­tem właś­ci­cie­la zam­ku w Ot­mu­chow­ie Wl­hel­ma był A­lek­san­der von Hum­boldt, je­den z naj­wy­bit­niej­szych pod­róż­ni­ków, ge­o­gra­fów i przy­rod­ni­ków ery no­wo­żyt­nej. Po u­koń­cze­niu stu­diów przy­rod­ni­czych i krót­kiej ka­rie­rze u­rzęd­ni­czej zwie­dził kra­je Eu­ro­py Za­chod­niej, a na­stęp­nie wy­ru­szył do A­me­ry­ki Po­łud­nio­wej. Ma­jąc lat 30 ba­dał już do­rze­cze O­ri­no­ko i Ku­bę, a trzy la­ta póź­niej wspiął się do wy­so­koś­ci 5800 m n.p.m. na wy­gas­ły wul­kan Chim­bo­ra­zo. W 1803 wy­je­chał do Mek­sy­ku i Sta­nów Zjed­no­czo­nych, skąd prze­dos­tał się na ro­syj­ski U­ral, a nas­tęp­nie do Chin. Po pow­ro­cie do Eu­ro­py poś­wię­cił się pra­cy na­u­ko­wej, któ­rej szczy­to­wym o­sią­gnię­ciem by­ło dzie­ło p.t. Kos­mos za­wie­ra­ją­ce szcze­gó­ło­we ma­py Mek­sy­ku i ca­łej A­me­ry­ki Po­łud­nio­wej wraz z na no­wo zde­fi­nio­wa­ny­mi po­ję­cia­mi do­ty­czą­c­ymi kli­ma­to­lo­gii, hyd­ro­gra­fii o­raz ge­o­gra­fii roś­lin i zwie­rząt. Hum­boldt był po­nad­to twór­cą 34-to­mo­we­go dzie­ła na te­mat A­me­ry­ki za­wie­ra­ją­ce­go o­ko­ło 2000 ta­blic na­u­ko­wych o­raz wie­lu in­nych ob­szer­nych o­pra­co­wań po­ru­sza­ją­cych te­ma­ty współ­czes­nej mu ge­o­lo­gii, ge­o­gra­fii, mi­ne­ra­lo­gii, bo­ta­ni­ki, o­ce­a­no­gra­fii i as­tro­lo­gii. Je­mu zaw­dzię­cza­my o­kre­śle­nie pom­nik przy­ro­dy, a tak­że po­ję­cie pięt­ro­woś­ci i stre­fo­woś­ci kli­ma­tycz­nej. A­lex­an­der von Hum­boldt jest uz­na­wa­ny za os­tat­nie­go czło­wie­ka, któ­ry o­gar­niał u­mys­łem ca­ły stan ów­czes­nej wie­dzy przy­rod­ni­czej. Od je­go im­ie­nia po­cho­dzi naz­wa jed­nej z pla­ne­to­id - (54) A­lex­an­dra.

War­to wspom­nieć związ­ki Hum­bold­ta z Pol­ską, gdzie w ro­ku 1828 zos­tał u­ro­czyś­cie przy­ję­ty w po­czet War­szaw­skie­go To­wa­rzys­twa Przy­ja­ciół Nauk. Pow­szech­ny sza­cu­nek w na­szym kraju zdo­był jed­nak nie tyl­ko wo­bec og­rom­nych zas­ług dla świa­ta na­uki, ale rów­nież ze wzglę­du na ak­tyw­ną dzia­łal­ność w za­kre­sie och­ro­ny praw czło­wie­ka rów­nież w kon­tekś­cie Za­bo­rów. Sto­sun­ko­wo nie­wiel­ki wkład w his­tor­ię zam­ku w Ot­mu­cho­wie A­lex­an­der u­czy­nił pop­rzez przy­go­to­wa­nie dla bra­ta pro­jek­tu par­ku ro­man­tycz­ne­go, do któ­r­ego spro­wa­dził rzad­kie i cen­ne o­ka­zy drzew.




SKRZYDŁO WSCHODNIE W LATACH 30. XX WIEKU



a­ro­wny za­mek pos­ta­wio­no na wy­so­kim gra­ni­to­wym wznie­sie­niu (225 m n.p.m.) na po­łud­nio­wy za­chód od o­sa­dy, a póź­niej zes­po­łu miej­skie­go, z któ­rym kom­po­no­wał on wspól­ny i sprzę­żo­ny uk­ład ob­ron­ny sta­no­wiąc je­go do­mi­nu­ją­cy, gó­ru­ją­cy nad o­ko­li­cą e­le­ment. W skład XIV-wiecz­nej sie­dzi­by bis­ku­piej wcho­dził na­kry­ty da­chem siod­ło­wym trój­dziel­ny ka­mien­no-ceg­la­ny bu­dy­nek na pla­nie pros­to­ką­ta o wy­mia­rach 11,5x22 m, u­sy­tu­o­wa­ny w po­łud­nio­wej częś­ci o­bec­ne­go skrzyd­ła wchod­nie­go, o­raz czwo­ro­bocz­na ma­syw­na wi­eża w na­roż­ni­ku pół­noc­no-za­chod­nim. Wie­ża ta zwień­czo­na jest re­ne­san­so­wą ga­ler­ią z ma­chi­ku­ła­mi i prze­kry­ta płas­kim, ta­ra­so­wym da­chem. Pier­wot­nie jej dwie naj­niż­sze kon­dyg­na­cje ze sklep­io­ny­mi po­miesz­cze­nia­mi wy­ko­rzys­ty­wa­ne by­ły ja­ko ce­le wię­zien­ne. Ca­łość o­to­czo­no nie­re­gu­lar­nym za­ry­sem mu­rów ob­wo­do­wych wznie­sio­nych przy­pusz­czal­nie w miej­scu star­sze­go wa­łu, i głę­bo­ką fo­są za­si­la­ną wo­da­mi Ny­sy. Pod­czas pierw­szej wiel­kiej prze­bu­do­wy o­ko­ło 1485 ro­ku zam­ek ot­rzy­mał no­wo­czes­ne roz­wią­za­nia ar­chi­tek­to­nicz­ne w pos­ta­ci przys­to­so­wa­nych do ob­ro­ny ar­ty­le­ryj­skiej strzel­nic klu­czo­wych, bas­tej i no­wo u­for­mo­wa­nej szyi bram­nej. Roz­bu­do­wa­no tak­że skrzyd­ło wschod­nie przed­łu­ża­jąc je do wie­ży, co zwięk­szy­ło po­nad dwuk­rot­nie do­tych­cza­so­wą przes­trzeń miesz­kal­ną. Nie­wie­le dziś wia­do­mo na te­mat roz­pla­no­wa­nia śred­nio­wiecz­nych po­miesz­czeń, po­nie­waż o­bec­ny, jed­no­trak­to­wy uk­ład sta­no­wi re­zul­tat przek­ształ­ceń cza­sów no­wo­żyt­nych. Wej­ście do głów­ne­go gma­chu wiod­ło przez skrom­ny por­tal i sień, o­bok któ­rej u­lo­ko­wa­no sa­lę ry­cer­ską z ko­min­kiem na­kry­tą drew­nia­nym stro­pem bel­ko­wym o bo­ga­tej roś­lin­nej or­na­men­ty­ce. Ko­mi­nek ten po­sia­dał uk­ry­tą wnę­kę pro­wa­dzą­cą do nie­wiel­kiej zam­knię­tej ko­mór­ki słu­żą­cej za­pew­ne do pod­słu­chi­wa­nia przy­by­łych goś­ci. Z in­nych cie­ka­wych roz­wią­zań na­le­ży wspom­nieć o po­ło­żo­nej na naj­wyż­szych kon­dyg­na­cjach bu­dyn­ku wie­żo­we­go ce­li gło­do­wej o­raz za­pad­ni, pod któ­rą rze­ko­mo znaj­do­wać się mia­ła 20-met­ro­wa cze­luść za­koń­czo­na os­try­mi żer­dzia­mi. No cóż, ot ta­kie so­bie bo­że na­rzę­dzia do wal­ki z wro­ga­mi chrześ­ci­jań­stwa.


WZGÓRZE ZAMKOWE, FOTOGRAFIA Z OKRESU 20-LECIA MIĘDZYWOJENNEGO


od­czas fi­nan­so­wa­nej przez bis­ku­pa An­drze­ja Je­ri­na w la­tach 1585-95 prze­bu­do­wy ot­mu­chow­skie­go zam­ku wznie­sio­no skrzyd­ło za­chod­nie, a skrzyd­ło pół­noc­no-wschod­nie pod­nie­sio­no o jed­ną kon­dyg­nac­ję, któ­rą wy­po­sa­żo­no w strzel­ni­cze ot­wo­ry ar­ty­le­ryj­skie. Fa­sa­dy zew­nętrz­ne oz­do­bio­no mod­nym sgraf­fi­to w pos­ta­ci o­ko­ło­o­kien­nych mo­ty­wów roś­lin­nych i zwie­rzę­cych, a tak­że roz­leg­łej ścien­nej de­ko­ra­cji przed­sta­wia­ją­cej oz­dob­ny kar­tusz her­bo­wy Je­ri­na o­pat­rzo­ny wi­ze­run­ka­mi św. An­drze­ja i Ja­na Chrzci­cie­la. Przek­ształ­ce­niom u­leg­ły zam­ko­we wnęt­rza, gdzie wpro­wa­dzo­no re­ne­san­so­we por­ta­le, ka­mie­ne oś­cie­ża o­kien i ka­se­to­no­we de­ko­ro­wa­ne stro­py. Ko­lej­ne ba­ro­ko­we roz­bu­do­wy z XVII i XVIII wie­ku trwa­le zmie­ni­ły cha­ra­kter sie­dzi­by bis­ku­pów wroc­ław­skich. Pod­wyż­szo­no wów­czas część o­kien, zre­or­ga­ni­zo­wa­no i prze­sty­li­zo­wan­o u­kład wnętrz, a na dzie­dziń­cu wy­mu­ro­wa­no o­wal­ną, na­kry­tą da­chem na­mio­to­wym z czte­re­ma ar­ka­da­mi ro­tun­dę sta­no­wią­cą wej­ście do głów­ne­go bu­dyn­ku zam­ko­we­go. Na wyż­sze kon­dyg­nac­je pro­wa­dzi­ło o­no oś­wiet­lo­ną z zew­nątrz o­wal­ny­mi ok­ien­ka­mi sze­ro­ką klat­ką scho­do­wą zwa­ną koń­ski­mi lub oś­li­mi scho­da­mi. Owe scho­dy nie mia­ły nic wspól­ne­go z ty­mi zwie­rzę­ta­mi i nie słu­ży­ły jeźdź­com, lecz pa­nu­ją­ce­mu w Ot­mu­cho­wie w la­tach 1732-47 bis­ku­po­wi Fi­li­po­wi von Sit­zen­dorf, któ­re­go z po­wo­du cho­ro­by no­szo­no w lek­ty­ce. Za cza­sów Fran­za Lud­wi­ga von Pfalz-Neu­burg we wschod­niej częś­ci za­ło­że­nia zam­ko­we­go wznie­sio­no tak zwa­ny za­mek dol­ny, bę­dą­cy o­bec­nie sie­dzi­bą u­rzę­dów miej­skich.




PLAN ZAMKU W OTMUCHOWIE: 1. SKRZYDŁO PÓŁNOCNE, 2. WIEŻA, 3. WOZOWNIA, 4. PAWILON WEJŚCIOWY, 5. SKRZYDŁO PÓŁNOCNE,
6. SKRZYDŁO ZACHODNIE, 7. FURTA BRAMNA, 9. NAJSTARSZA CZĘŚĆ SKRZYDŁA WSCHODNIEGO Z WYKUSZEM LATRYNOWYM
OBSZAR W KRATĘ: WIEK XIV-XV, OBSZAR ZAKRESKOWANY: WIEK XVII-XVIII, OBSZAR TRANSPARENTNY: ZABUDOWA NIE ZACHOWAŁA SIĘ



o cza­sów współ­czes­nych we względ­nie dob­rym sta­nie za­cho­wa­ło się po­sia­da­ją­ce XIV-wiecz­ną met­ry­kę wschod­nie skrzyd­ło zam­ko­we, a tak­że śred­nio­wiecz­na wie­ża z cha­rak­te­rys­ty­czny­mi za­o­krąg­lo­ny­mi na­ro­ża­mi, wpro­wa­dzo­ny­mi sztucz­nie ma­chi­ku­ła­mi i dwie­ma tak zwa­ny­mi ce­la­mi śmier­ci, w któ­rych na ścia­nach za­cho­wa­ły się zna­ki wy­dra­pa­ne przez daw­nych ska­zań­ców. Nie za­cho­wa­ło się skrzyd­ło pół­noc­no-za­chod­nie, bo­wiem w la­tach 1923-35 na je­go miej­scu zbu­do­wa­no pa­wi­lon tu­rys­tycz­ny z ta­ra­sem od stro­ny dzie­dziń­ca. Nie ma rów­nież śla­du po skrzyd­le po­łud­nio­wym miesz­czą­cym przed la­ty kap­li­cę, dru­gą wie­żę i bu­dyn­ki gos­po­dar­cze. Po­mi­mo znacz­nej de­ka­pi­ta­li­zacji wa­row­nia pre­zen­tu­je się o­ka­za­le, zwłasz­cza z dal­szej per­spek­ty­wy, co zaw­dzię­cza zwar­tej su­ro­wej bry­le o­raz wy­so­koś­ci wzgó­rza, na któ­rym ją po­sa­do­wio­no. Od stro­ny pół­noc­nej i za­cho­du wzgó­rze zam­ko­we o­ta­cza sta­ry park.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

SKRZYDŁO WSCHODNIE ZAMKU, JEDYNE ZACHOWANE DO CZASÓW WSPÓŁCZESNYCH


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

DZIEDZINIEC ZAMKOWY, PO LEWEJ RESTAURACJA POSTAWIONA NA FUNDAMENTACH SKRZYDŁA PÓŁNOCNEGO


a­mek w Ot­mu­cho­wie jest włas­noś­cią ko­mu­nal­ną i o­bec­nie peł­ni fun­kcje o cha­rak­te­rze ho­te­lo­wo-gas­tro­no­micz­nym. Obiekt nie po­sia­da eks­po­zycji mu­ze­al­nej i nie jest u­dos­tęp­nio­ny do zwie­dza­nia dla tu­rys­tów in­dy­wi­du­al­nych. Dla nich ot­war­to wie­żę, skąd roz­ta­cza się in­te­re­su­ją­cy wi­dok na po­ło­żo­ne u stóp wzgó­rza zam­ko­wego Sta­re Mias­to, a od za­cho­du na je­zio­ro Ot­mu­chow­skie i wy­ła­ni­ają­ce się zza je­go brze­gów pas­mo Gór Zło­tych.


Centrum Usług Hotelowo-Turystycznych ZAMEK sp. z o.o.
ul. Zamkowa4, 48-385 Otmuchów
tel./fax: (0 77) 431 51 48, 602 711 173
e-mail: recepcja (at) zamek.otmuchow.pl



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

POZOSTAŁOŚCI RENESANSOWYCH DEKORACJI FASADOWYCH:
Z LEWEJ KARTUSZ HERBOWY JERINA NA ŚCIANIE PÓŁNOCNEJ, PO PRAWEJ POŁUDNIOWE SGRAFFITO OKIENNE


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

DROGA NA WIEŻĘ PROWADZI MIĘDZY INNYMI SŁYNNYMI KOŃSKIMI SCHODAMI (Z LEWEJ)



t­mu­chów le­ży po­mię­dzy dwo­ma wiel­ki­mi zbior­ni­ka­mi wod­ny­mi: jez. Nys­kim od wscho­du i jez. Ot­mu­chow­skim od za­cho­du, oko­ło 13 km na za­chód od Ny­sy. Do mias­ta do­je­chać moż­na ko­le­ją z kie­run­ków Ny­sy i Ka­mień­ca Ząb­ko­wic­kie­go o­raz au­to­bu­sa­mi PKS, któ­re kur­su­ją bar­dzo częs­to. Przys­ta­nek PKS znaj­du­je się tuż pod zam­ko­wym wzgó­rzem, stac­ja ko­le­jo­wa od­da­lo­na jest o 20 mi­nut mar­szu. Sa­mo­chód po­rzu­cić moż­na gdzie­kol­wiek na mieś­cie - par­ki­ng na zam­ko­wym dzie­dziń­cu przez­na­czo­ny jest wy­łącz­nie dla goś­ci ho­te­lo­wych.




A. Będkowska-Karmelita: Przewodnik po Ziemi Opolskiej, Alkazal 2008
J. Brzezińska-Laszczkowa: Karol Ferdynand królewicz polski i biskup wrocławski, Księgarnia Akademicka 2001
L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
J. Lamparska: Zamkowe tajemnice, Asia Press 2009
R. M. Łuczyński: Zamki, dwory i pałace w Sudetach, Wspólnota Akademicka 2008
M. Perzyński: Zamki, twierdze i pałace Dolnego Śląska i Opolszczyzny, WDW 2006
M. Sikorski, M. Grudzień: Otmuchów - Szkice do portretu miasta, 1995


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

PANORAMA Z WIEŻY ZAMKOWEJ NA JEZIORO OTMUCHOWSKIE, W ODDALI GÓRY ZŁOTE



Kałków - gotycki kościół obronny XIIIw., 8 km
Nysa - relikty zamku biskupiego XIIIw., 13 km
Paczków - zespół obwarowań miejskich XV-XVIw., 13 km
Biała Nyska - ruina zamku renesansowego XVIw., 15 km
Kamieniec Ząbkowicki - zamek neogotycki XIXw., 27 km
Piorunkowice - pałac/zamek XVII/XVIIIw. w ruinie, 28 km
Przeworno - zamek renesansowy XVIw., 32 km
Ząbkowice Śląskie - ruina zamku książęcego XVIw., 37 km
Witostowice - zamek rycerski XIVw, przebudowany, 39 km



STRONA GŁÓWNA

tekst: listopad 2015
fotografie: maj 2005, sierpień 2012