STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLESTRASZYCE

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBROWA

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

FREDROPOL (KORMANICE)

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRASICZYN

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIDZICA

NIEDZICA

NIEMCZA

NIEMODLIN

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

ODRZYKOŃ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEMYŚL

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RYTWIANY

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SANOK

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZUBIN

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚCINAWKA GÓRNA

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGIERKA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZ

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZAŁUŻ

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

RUINA ZAMKU KRÓLEWSKIEGO DYBÓW, WIDOK OD PÓŁNOCNEGO WSCHODU



wycięstwo zjednoczonych sił polsko-li­tew­skich w bit­wie pod Grun­wal­dem na trwa­łe za­ha­mo­wa­ło eks­pan­sję te­ry­to­rial­ną Za­ko­nu Krzy­żac­kie­go. Nie osła­bi­ło ono jed­nak a­gre­syw­nej po­li­ty­ki ry­ce­rzy za­kon­nych, któ­rzy czu­jąc się bar­dzo pew­nie w swych zam­kach do­ko­ny­wa­li licz­nych krót­ko­trwa­łych na­jaz­dów, wy­raź­nie u­ni­ka­jąc starć w otwar­tym po­lu. Jed­nym z ta­kich miejsc, sta­no­wią­cych "ba­zę wy­pa­do­wą" Krzy­ża­ków na zie­mię ku­jaw­ską, by­ła po­ło­żo­na na le­wym brze­gu Wi­sły wa­row­nia w Nie­sza­wie. Na mo­cy po­sta­no­wień tzw. po­ko­ju meł­neń­skie­goPokój mełneński – zawarty 27 września 1422 roku w Mełnie, koło Radzynia pomiędzy Królestwem Polski, Wielkim Księstwem Litewskim a zakonem krzyżackim. Zawarcie pokoju było następstwem postawionego wielkiemu mistrzowi przez stany pruskie, przerażone perspektywą wyniszczenia kolejnych obszarów w wojnie golubskiej i groźby głodu, alternatywy: albo podpisze pokój, albo utraci ich lojalne poparcie. Do pokoju mełneńskiego dołączona została klauzula mówiąca o tym, że gwarantami tego pokoju zostają stany obu stron, a stany pruskie uzyskują w ten sposób możliwość wypowiedzenia posłuszeństwa w wypadku złamania traktatu przez Zakon. z wrze­śnia 1422 ro­ku Wła­dy­sław Ja­gieł­ło (zm. 1434 ) od­zys­kał po­da­ro­wa­ne Krzy­ża­kom dwie­ście lat wcze­śniej przez księ­cia Kon­ra­da Ma­zo­wiec­kie­go (zm. 1247) zie­mie po le­wej stro­nie rze­ki, a nie­szaw­ski za­mek zo­stał przez by­łych je­go właś­ci­cie­li ro­ze­bra­ny. W rę­kach za­kon­nych na­dal po­zo­sta­wał jed­nak To­ruń, w po­bli­żu któ­re­go znaj­do­wa­ła się do­god­na prze­pra­wa przez Wis­łę. By na sta­łe za­bez­pie­czyć pol­ski brzeg rze­ki i aby mieć mo­żli­wość ciąg­łej kon­tro­li ru­chu sta­tków po niej pły­wa­ją­cych Ja­gieł­ło na­ka­zał roz­po­cząć bu­do­wę mu­ro­wa­ne­go zam­ku, lo­ku­jąc go do­kład­nie na­prze­ciw­ko To­ru­nia, w po­bli­żu wspo­mnia­nej wcześ­niej prze­pra­wy. Być mo­że po­cząt­ko­wo pol­ski wład­ca pla­no­wał a­dap­to­wać do te­go ce­lu część za­bu­do­wań sie­dzi­by kom­tu­ra krzy­żac­kie­go w Nie­sza­wie, któ­rej roz­biór­ka nie po­stę­po­wa­ła w tem­pie u­zgo­dnio­nym trak­ta­tem, lecz wo­bec de­cy­zji dy­gni­ta­rzy za­kon­nych o przy­spie­sze­niu prac przy wy­bu­rza­niu sta­rej wa­row­ni o­sta­tecz­nie zde­cy­do­wał się na no­wą lo­ka­li­za­cję.


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK DYBÓW, WIDOK OD PÓŁNOCY


udowę zamku przypuszczalnie roz­po­czę­to w 1425 ro­ku, wkró­tce po usta­no­wie­niu lo­ka­cji dla No­wej Nie­sza­wy, ma­ją­cej w za­ło­że­niu stwo­rzyć kon­ku­ren­cję han­dlo­wą dla po­ło­żo­ne­go na dru­gim brze­gu Wis­ły To­ru­nia. Pier­wsze wzmian­ki na je­go te­mat po­cho­dzą z da­to­wa­ne­go na 11 ma­ja 1427 lis­tu kom­tu­ra to­ruń­skie­goKomtur, inaczej komandor – zwierzchnik domu zakonnego w niektórych zakonach rycerskich (np. krzyżacy, joannici, templariusze). Później w państwach tych zakonów – zarządca okręgu, prowincji (komturii), złożonej z 1 lub kilku zamków i przyległego terytorium. W zakonie krzyżackim podlegali mu prokuratorzy. skie­ro­wa­ne­go do wiel­kie­go mis­trza, gdzie ten in­for­mu­je o po­dej­mo­wa­nych przez stro­nę pol­ską pró­bach skło­nie­nia właś­ci­cie­la ło­dzi na prze­pra­wie wod­nej do zwo­że­nia ka­mie­ni prze­zna­czo­nych na bu­do­wę zam­ku, któ­ry pol­ski król miał za­miar wznieść przy No­wej Nie­sza­wie. Z ko­res­pon­den­cji do­wia­du­je­my się rów­nież, że ów prze­woź­nik od­mó­wił wy­ko­na­nia u­słu­gi, co skło­ni­ło sta­ro­stęStarosta - Od XIV wieku do rozbiorów starosta był urzędnikiem królewskim w Królestwie Polskim i Wielkim Księstwie Litewskim. do wy­da­nia za­ka­zu przy­bi­ja­nia pro­mom to­ruń­skim do ku­jaw­skie­go brze­gu. Nie wie­my, jak dłu­go trwa­ły pra­ce przy wzno­sze­niu kró­lew­skiej sie­dzi­by, z pew­no­ścią jed­nak jesz­cze w po­ło­wie 1430 nie by­ła ona u­koń­czo­na. Świad­czy o tym list zre­da­go­w­ny 15 czer­wca 1430 roku przez Wła­dy­sła­wa Ja­gieł­łę do wiel­kie­go księ­cia Wi­tol­da, w któ­rym mo­nar­cha na­wią­zu­je do wy­le­wu Wis­ły i szko­dach, ja­kie ten po­czy­nił po­ry­wa­jąc ba­le drew­nia­ne skła­do­wa­ne na brze­gu, a prze­zna­czo­ne na kon­stru­kcję da­chu. W fa­zie za­sad­ni­czej bu­do­wę zam­knię­to być mo­że już przed koń­cem 1430 ro­ku, co su­ge­ru­je za­cho­wa­ny do­ku­ment mó­wią­cy o wy­na­gro­dze­niu Mi­ko­ła­ja z Tar­na­wy za za­ło­że­nie do­mu zam­ku na­sze­go No­we­go Mia­sta w Nie­sza­wie. Obok kró­lew­skiej wa­row­ni szyb­ko roz­wi­jał się or­ga­nizm miej­ski, sta­jąc się w krót­kim cza­sie re­al­ną kon­ku­ren­cją dla To­ru­nia. Przy­by­wa­ją­cy tu gdań­scy i za­gra­nicz­ni ar­ma­to­rzy o­mi­ja­li bo­wiem w ten spo­sób pra­wo skła­du to­ruń­skie­go, a or­ga­ni­zo­wa­ne w Nie­sza­wie tar­go­wis­ka sku­tecz­nie o­gra­ni­cza­ły do­cho­dy kup­ców o­pe­ru­ją­cych po dru­giej stro­nie rze­ki.


PORÓWNANIE NOWEJ NIESZAWY Z TORUNIEM W 1. POŁOWIE XV WIEKU: 1. STARY TORUŃ, 2. NOWY TORUŃ, 3. NOWA NIESZAWA, 4. ZAMEK DYBÓW, 5. WISŁA
ŹRÓDŁO: A. ANDRZEJEWSKI, P. WRONIECKI: W POSZUKIWANIU ZAGINIONEGO MIASTA: 15 LAT BADAŃ ŚREDNIOWIECZNEJ LOKALIZACJI NIESZAWY


aki stan rzeczy doprowadził do wybuchu nie­za­do­wo­le­nia to­ruń­skich miesz­czan, któ­rzy w 1431 ro­ku, pod­bu­rze­ni przez Krzy­ża­ków o­raz z ich czyn­ną po­mo­cą prze­do­sta­li się na le­wy brzeg Wis­ły, a na­stę­pnie spa­li­li go­dzą­ce w ich in­te­re­sy mia­sto i za­ję­li o­chra­nia­ją­cą je pol­ską twier­dzę. Łat­wość, z ja­ką od­dzia­ły to­ruń­sko-krzy­żac­kie zdo­by­ły za­mek dy­bow­ski wska­zy­wać mo­że na brak wy­bit­nych wa­lo­rów o­bron­nych tej bu­do­wli, skła­nia­jąc do te­zy, że in­we­sty­cja kró­lew­ska mia­ła słu­żyć prze­de wszys­tkim ja­ko wy­god­na re­zy­den­cja wład­cy i sie­dzi­ba sta­ros­ty, nie­zdol­na do dłu­go­trwa­łe­go o­po­ru wo­bec na­cie­ra­ją­cych wojsk wro­ga. W opi­nii Ja­na Dłu­go­sza jed­nak fakt szyb­kie­go pod­da­nia się za­ło­gi zam­ku (jak na­pi­sał u­rzęd­nik krzy­żac­ki, miesz­cza­nie nie mu­sie­li w tym ce­lu do­by­wać ani no­ża, ani mie­cza) ob­cią­ża prze­de wszy­stkim sta­ro­stę ino­wro­cław­skie­go Mi­ko­ła­ja Tu­mi­gra­łę her­bu Wcze­le (zm. po 1435), bę­dąc kon­se­kwen­cją je­go nie­udol­nych rzą­dów, a być mo­że na­wet zdra­dy. Udział miesz­kań­ców To­ru­nia w tej wy­pra­wie miał cha­rak­ter zde­cy­do­wa­nie łu­pież­czy; po za­gra­bie­niu cen­nych za­pa­sów mie­dzi, zbo­ża i so­li To­ru­nia­nie po­zo­sta­wi­li w Nie­sza­wie Krzy­ża­ków, któ­rzy po prze­pro­wa­dze­niu re­mon­tu u­sta­no­wi­li tu­taj kom­tu­rięKomturia (również: komenda, komandoria) – podstawowa jednostka administracyjno-terytorialno-wojskowa zakonów rycerskich, zarządzana przez komtura (komandora), obejmująca najczęściej zamek wraz z przylegającym do niego dobrami ziemskimi. . Zmia­nom ad­mi­ni­stra­cyj­nym to­wa­rzy­szy­ły pra­ce przy wzmoc­nie­niu o­bron­no­ści wa­row­ni, o czym do­wia­du­je­my się z wy­ka­zu o­pra­co­wa­ne­go w lis­to­pa­dzie 1431 ro­ku przy­pusz­czal­nie przez zas­tęp­cę kom­tu­ra to­ruń­skie­go, in­for­mu­ją­ce­go o kosz­tach u­trzy­ma­nia zam­ku, je­go ob­sa­dzie i za­opa­trze­niu. Zgod­nie z treś­cią te­go do­ku­men­tu do Nie­sza­wy spro­wa­dzo­no i umiesz­czo­no w wie­ży do­dat­ko­we ar­ma­ty, a źród­ła wspo­mi­na­ją też o bu­do­wie mu­ru o­bron­ne­go o­raz dru­giej wie­ży. W tym cza­sie na zam­ku re­zy­do­wa­ło 6 bra­ci-ry­ce­rzy, ka­pe­lan, oko­ło 30 die­ne­rówDienerzy - młodzi ludzie z rodzin rycerskich, którzy wstępowali na pewien określony czas do służby u zwierzchnika Zakonu. W trakcie jej trwania nabywali ogłady i doświadczenia politycznego na dworze wielkich mistrzów, pozostawali jednak w stanie świeckim i nie zasilali grona braci zakonnych. Czasami do grona dienerów zalicza się także prawników, lekarzy, budowniczych, malarzy, strażników, kucharzy, pisarzy itd., a tak­że nie­spre­cy­zo­wa­ne gro­no po­zo­sta­łych świec­kich człon­ków za­ło­gi, pi­sarz i dwóch ku­cha­rzy.


ZAMEK DYBÓW NAPRZECIWKO TORUNIA NA SZTYCHU E. DAHLBERGA Z DZIEŁA S. PUFENDORFA: DE REBUS A CAROLO GUSTAVO GESTIS, 1656


rzyżacka administracja na zamku funkcjonowała za­led­wie przez czte­ry la­ta, bo­wiem w wy­ni­ku po­sta­no­wień pod­pi­sa­ne­go w Brze­ściu Ku­jaw­skim trak­ta­tu po­ko­jo­we­goPokój w Brześciu Kujawskim – pokój kończący wojnę polsko-krzyżacką zawarty 31 grudnia 1435, którego inspiratorem i współtwórcą był biskup Zbigniew Oleśnicki. Zakończył on konflikt sprzymierzonych ze sobą Świdrygiełły (władcy części Litwy po Witoldzie) i Krzyżaków przeciwko Zygmuntowi Kiejstutowiczowi (prawowitemu następcy Witolda) i Królestwu Polskiemu. Świdrygiełło i Krzyżacy usiłowali oderwać Litwę od Korony. Próba ta zakończyła się klęską wojsk litewskich Świdrygiełły i krzyżackich w Bitwie pod Wiłkomierzem, w której zostali pokonani przez wojska polskie i litewskie Zygmunta Kiejstutowicza. na prze­ło­mie 1435 i 1436 ro­ku te­ry­to­ria ku­jaw­skie wraz z Nie­sza­wą po­wró­ci­ły w gra­ni­ce pań­stwa pol­skie­go. Po odej­ściu pa­nów za­kon­nych za­mek u­sta­no­wio­no sie­dzi­bą bur­gra­biówBurgrabia (łac. burggrabius capitanei, dawniej także murgrabia) – urząd grodzki I Rzeczypospolitej, zastępca starosty grodowego. Jako zarządca zamku (łac. praefectus castrorum) czuwał nad powierzonym sobie zamkiem, dbając o bezpieczeństwo miasta. Jego kompetencje w wielu przypadkach pokrywały się z kompetencjami podstarościego. Burgrabia przeprowadzał egzekucję sądową, aresztował zakłócających sesje sądowe, chwytał przestępców. Od 1507 na mocy specjalnej konstytucji sejmowej do jego kompetencji należało pilnowanie bezpieczeństwa na drogach. za­rzą­dza­ją­cych nim z ra­mie­nia sta­ro­stów ino­wroc­ław­skich. De­cy­zją Wła­dy­sła­wa III (zm. 1444) wkrót­ce przy­stąp­io­no też do je­go roz­bu­do­wy i mo­der­ni­za­cji u­rzą­dzeń o­bron­nych, przy­sto­so­wu­jąc je m.in. do wy­ko­rzy­sta­nia bro­ni pal­nej. W póź­niej­szym cza­sie aż do wy­bu­chu woj­ny trzy­na­sto­let­niej (1454) po­li­tycz­ne sto­sun­ki pol­sko-krzy­żac­kie by­ły w mia­rę po­praw­ne, stąd też gra­ni­ce by­ły względ­nie bez­piecz­ne. Po­mi­mo te­go pod ko­niec lat 40. XV wie­ku ów­czes­ny sta­ro­sta Jan Kret­kow­ski her­bu Do­łę­ga (zm. 1452) po­więk­szył ob­sa­dę zam­ku, spro­wa­dził do­dat­ko­we ar­ma­ty, a pod­da­nym na­ka­zał być w go­to­wo­ści do szyb­kie­go sta­wie­nia się pod bro­nią na wy­pa­dek na­głej mo­bi­li­za­cji. Mia­ło to zwią­zek z do­nie­sie­nia­mi o rze­ko­mym pla­no­wa­nym a­ta­ku To­ru­nian na pol­skie mia­sto, do któ­re­go o­sta­tecz­nie nie do­szło. W lu­tym 1454 ro­ku, wkrót­ce po wy­bu­chu kra­jo­we­go po­wsta­nia i wy­pę­dze­niu Krzy­ża­ków z To­ru­nia, je­go o­by­wa­te­le od­da­li się pod o­pie­kę kró­la pol­skie­go Ka­zi­mie­rza Ja­giel­loń­czy­ka (zm. 1492), ofe­ru­jąc mu znacz­ną po­moc fi­nan­so­wą w roz­po­czę­tej wła­śnie woj­nie pol­sko-krzy­żac­kiej. Ja­ko je­den z wa­run­ków do­na­cji przed­sta­wi­li jed­nak żą­da­nie, aby na­ka­zał on prze­sie­dle­nie le­wo­brzeż­nej o­sa­dy w in­ne miej­sce, od­le­głe na ty­le, aby wię­cej nie za­gra­ża­ło ich in­te­re­som ku­piec­kim. Przy­sta­jąc na pro­po­zy­cję miesz­czan Ja­giel­loń­czyk do­ko­nał lo­ka­cji No­wej Nie­sza­wy, po­ło­żo­nej czte­ry mi­le w gó­rę bie­gu rze­ki, prze­no­sząc tam ca­łą do­tych­cza­so­wą za­bu­do­wę miej­ską. W Dy­bo­wie po­zo­stał tyl­ko za­mek z nie­zbęd­nym za­ple­czem go­spo­dar­czym.


RYSUNEK Z ALBUMU STEINERA PRZEDSTAWIAJĄCY OBLĘŻENIE TORUNIA PRZEZ WOJSKA SZWEDZKIE WE WRZEŚNIU 1703 ROKU,
ZAMEK NA DOLE PO LEWEJ STRONIE


OSTRZAŁ TORUNIA Z ZAMKU DYBOWSKIEGO W 1703 ROKU, OBRAZ PRAWDOPODOBNIE POCHODZI Z PÓŹNIEJSZEGO OKRESU


raz z wybuchem wojny trzynastoletniej zamek dybowski stał się częs­tym miej­scem po­by­tu kró­la o­raz pol­skich dyg­ni­ta­rzy i do­wód­ców woj­sko­wych. Już w lis­to­pa­dzie 1454 ro­ku Ja­giel­loń­czyk wy­dał tu­taj znacz­ną część ak­tów praw­nych, zwa­nych sta­tu­ta­mi ce­rek­wic­ko-nie­szaw­ski­mi, roz­sze­rza­jąc u­pra­wnie­nia szla­chty przez na­da­nie jej no­wych przy­wi­le­jów, wśród nich pra­wo do współ­de­cy­do­wa­nia o zwo­ła­niu po­spo­li­te­go ru­sze­nia. By­ła to ce­na, ja­ką za­pła­cił za u­trzy­ma­nie war­to­ści bo­jo­wej woj­ska, któ­re nie­chęt­ne wo­jacz­ce co­raz częś­ciej pu­blicz­nie wy­ra­ża­ło swo­je nie­za­do­wo­le­nie. Dwa la­ta póź­niej u­sta­no­wio­no w Dy­bo­wie ko­mo­rę cel­ną i sta­ros­two przyj­mu­jąc na to sta­no­wis­ko pod­ko­mo­rze­goPodkomorzy (łac. subcamerarius, lit. Pakamaris) – urząd w przedrozbiorowej Polsce. Jego zachodnimi odpowiednikami są: szambelan, kamerling itp. Komorą nazywano w dawnej polszczyźnie dwór książęcy, mieszkanie panującego z jego skarbcem, wreszcie komnatę sypialną. Komorzym zwano zarządzającego tą komorą urzędnika dworskiego. Zastępca i pomocnik komorzego zwał się podkomorzym – subcamerarius. do­brzyń­skie­go Ja­na Ko­ście­lec­kie­go her­bu Ogoń­czyk (zm. 1479), co by­ło for­mą za­bez­pie­cze­nia po­życz­ki w wy­so­ko­ści 350 flo­re­nów wę­gier­skichFloren – złota moneta o masie ok. 3,5 grama, bita przez Florencję od 1252. Szybko stał się standardem i przez stulecia był naśladowany w wielu krajach europejskich. Najważniejszą ich wschodnioeuropejską odmianą są floreny bite od XIV wieku przez władców królestwa Węgier, gdzie wówczas odkryto największe w Europie złoża złota. Ze zniekształcenia oryginalnej nazwy pochodzi określenie forinta. u­dzie­lo­nej przez pod­ko­mo­rze­go kró­lo­wi. 26 wrze­śnia 1456 ro­ku Jan Ko­ście­lec­ki u­czest­ni­czył wraz z Mi­ko­ła­jem Szar­lej­skim i Sta­ni­sła­wem O­stro­ro­giem w tłu­mie­niu bun­tu po­spól­stwa w To­ru­niu, zaś w mar­cu ro­ku na­stęp­ne­go prze­jął od blis­kie­go już śmier­ci Szar­lej­skie­go dzier­ża­wio­ne przez nie­go o­środ­ki, w tym. m.in. Tu­cho­lę, obej­mu­jąc fun­kcję het­ma­na zie­mi po­mor­skiej. Za­ło­że­nie ko­mo­ry cel­nej i pro­wa­dze­nie przez ko­lej­nych sta­ros­tów han­dlu zbo­żem spo­wo­do­wa­ło po­trze­bę prze­bu­do­wy wa­row­ni, któ­rej część po­miesz­czeń za­ado­pto­wa­no na spich­rze, ma­ga­zy­ny sol­ne i go­rzel­nię. Ta­ki spo­sób za­go­spo­da­ro­wa­nia zam­ku nie spo­do­bał się kup­com to­ruń­skim - w obro­nie włas­nych in­te­re­sów zło­ży­li oni skar­gę do Zyg­mun­ta Sta­re­go (zm. 1548) otrzy­mu­jąc w za­mian za­pew­nie­nie o wstrzy­ma­niu bu­do­wy no­wych spich­rzów w od­ra­dza­ją­cej się o­sa­dzie. Ule­głość pol­skie­go kró­la w tej spra­wie przy­pusz­czal­nie wy­ni­ka­ła z dłu­gów u to­ruń­skich pa­try­cju­szy, za­ciąg­nię­tych przez Ko­ro­nę jesz­cze pod­czas woj­ny trzy­na­sto­let­niej. Na­le­żno­ści te by­ły po­wo­dem prze­ję­cia na pe­wien czas Dy­bo­wa i za­rzą­dza­nia nim przez Ra­dę Miej­ską w po­cząt­ko­wych la­tach XVI wie­ku. Za­nim do te­go do­szło, war­to wspom­nieć o dwóch waż­nych o­ko­licz­no­ściach zwią­za­nych z zam­kiem kró­lew­skim w Dy­bo­wie. Pier­wszym by­ły ne­go­cja­cje pol­sko-krzy­żac­kie w spra­wie wa­run­ków dru­gie­go po­ko­ju to­ruń­skie­go, roz­po­czę­te we wrze­śniu 1466 ro­ku wła­śnie tu­taj, a za­koń­czo­ne i pod­pi­sa­ne przez o­byd­wie stro­ny na Dwo­rze Ar­tu­sa w To­ru­niu. Wy­jąt­ko­wym wy­da­rze­niem w dzie­jach wa­row­ni by­ły rów­nież na­ro­dzi­ny An­ny Ja­giel­lon­ki (zm. 1503), cór­ki Ka­zi­mie­rza Ja­giel­loń­czy­ka i El­żbie­ty Ra­ku­szan­ki, któ­ra w dniu 12 mar­ca 1476 ro­ku przy­szła na świat w mu­rach zam­ku dy­bow­skie­go.



WIDOK NA DYBÓW Z TORUNIA, 1745


o zakończeniu ostatniej wojny polsko-krzyżackiej (1519-21) i włą­cze­niu Prus Kró­lew­skich w gra­ni­ce Rze­czy­pos­po­li­tej za­mek u­tra­cił stra­te­gicz­ne zna­cze­nie, fun­kcjo­no­wał jed­nak na­dal ja­ko sie­dzi­ba sta­ro­sty i ko­mo­ra cel­na. Jesz­cze w pier­wszej po­ło­wie XVII wie­ku po­zo­sta­wał on w nie­na­gan­nym sta­nie tech­nicz­nym, choć lus­tra­cja z lat 1628-32 wspo­mi­na o pew­nych znisz­cze­niach na dru­gim pięt­rze jed­ne­go ze skrzy­deł, gdzie po­ko­je więź­nio­we po­pa­li­li, pie­ce u­szko­dzi­li i bło­ny w ok­nach po­usz­ka­dza­li. Wiel­kich spu­sto­szeń do­ko­na­li tu­taj do­pie­ro Szwe­dzi, któ­rzy po roz­po­czę­ciu o­ku­pa­cji To­ru­nia u­zna­li, że usy­tu­owa­ne na dru­gim brze­gu rze­ki for­ty­fi­ka­cje kró­lew­skie mo­gą sta­no­wić za­gro­że­nie dla ich bez­pie­czeń­stwa, w związ­ku z tym de­cy­zją ko­men­dan­ta Bar­tol­da Hart­wi­ga von Bü­low w ro­ku 1656 pod­ję­to pró­bę wy­sa­dze­nia ich mu­rów. Wy­buch, choć po­tęż­ny, nie u­czy­nił więk­szych szkód, za­mek więc do­dat­ko­wo spa­lo­no. Ska­lę znisz­czeń po­głę­bi­ła o­bec­ność wojsk pol­sko-aus­tria­ckich, któ­re w po­bli­żu wa­row­ni wznio­sły ba­te­rię, skąd o­strze­li­wa­no o­ku­po­wa­ne przez Szwe­dów mia­sto. Z woj­ny tej Dy­bów wy­szedł moc­no pod­upad­ły, o czym in­for­mu­je lus­tra­cja sta­ros­twa z 1661 ro­ku: za­mek jest zu­peł­nie znisz­czo­ny i tyl­ko mu­ry ster­czą. Wkrót­ce po wyj­ściu wojsk szwedz­kich z To­ru­nia roz­po­czę­to sta­ra­nia nad od­bu­do­wą wa­row­ni, któ­rą kon­ty­nu­owa­no przez kil­ka ko­lej­nych de­kad, przy czym za­kres re­ali­zo­wa­nych prac nie był im­po­nu­ją­cy i ogra­ni­czał się do re­kon­stru­kcji jed­nej ścia­ny bu­dyn­ku pół­noc­ne­go, zmia­ny u­kła­du wnętrz i prze­bu­do­wie strzel­nic. Wza­jem­na wy­mia­na og­nia, ja­ką la­tem 1703 ro­ku pro­wa­dzi­ły za­ło­gi: szwedz­ka na zam­ku w Dy­bo­wie i pol­ska na ru­inach zam­ku krzy­żac­kie­go, do­pro­wa­dzi­ła do zbu­rze­nia wie­ży war­to­wni­czej i po­waż­nych u­szko­dzeń czę­ści miesz­kal­nej, wsku­tek cze­go stro­py gór­nej kon­dy­gna­cji za­pad­ły się do piw­nic. Po­mi­mo fak­tu, że nie pod­ję­to się je­go na­pra­wy, Dy­bów peł­nił fun­kcję ko­mo­ry cel­nej aż do dru­gie­go roz­bio­ru Pol­ski, czy­li do 1793 ro­ku, choć już w po­ło­wie stu­le­cia je­go stan mu­siał być bar­dzo zły, sko­ro prze­pro­wa­dzo­na w 1765 ro­ku lus­tra­cja wy­mie­nia tyl­ko jed­ną w ca­ło­ści za­cho­wa­ną iz­bę.



WIDOK RUIN OD PÓŁNOCNEGO WSCHODU (WYŻEJ) I OD POŁUDNIA NA RYCINACH Z 1842 ROKU


statnim starostą na Dybowie był Stanisław Dąmbski her­bu Go­dziem­ba (zm. 1809). Po dru­gim roz­bio­rze Pol­ski za­bu­do­wa­nia zam­ko­we prze­ję­ły w za­rząd wła­dze prus­kie, otwie­ra­jąc w nich go­rzel­nię. W ro­ku 1813 po­now­nie wy­ko­rzy­sta­no je do ce­lów o­bron­nych, gdy 40-oso­bo­wy od­dział fran­cus­ki pod do­wódz­twem por. Sa­va­ry przez pra­wie trzy mie­sią­ce sta­wiał dziel­ny o­pór ro­syj­skiej o­fen­sy­wie, ka­pi­tu­lu­jąc do­pie­ro po cał­ko­wi­tym pod­da­niu mia­sta. Wed­ług źró­deł pi­sa­nych z te­go o­kre­su, pod­czas o­blę­że­nia przez Ros­jan sta­ła już tyl­ko wie­ża czwo­ro­gra­nia­sta z mu­rem sze­ro­kim, od stro­ny Wis­ły mu­ru nie by­ło. W la­tach 30. XIX wie­ku pow­stał plan prze­kształ­ce­nia zam­ku dy­bow­skie­go w część sys­te­mu for­ty­fi­ka­cji miej­skich, któ­re­go z róż­nych wzglę­dów nig­dy nie zre­ali­zo­wa­no, choć bu­do­wlę zdą­żo­no o­to­czyć wa­ła­mi, a w mu­rach wy­bi­to o­two­ry strze­lec­kie. Przez ko­lej­ne la­ta ru­ina for­mal­nie na­le­ża­ła do woj­ska, po­cząt­ko­wo prus­kie­go, póź­niej pol­skie­go, ale po­zo­sta­wa­ła o­pusz­czo­na. Wła­dze woj­sko­we prze­ka­za­ły ją mia­stu do­pie­ro w 1954 ro­ku, w ten spo­sób za­mek stał się o­biek­tem za­byt­ko­wym o war­to­ści wy­łącz­nie his­to­ry­cznej. Jesz­cze w tej sa­mej de­ka­dzie roz­po­czę­to pra­ce ba­daw­cze po­łą­czo­ne z pre­wen­cyj­ną kon­ser­wa­cją mu­rów, jed­nak do­pie­ro w la­tach 1969-72 za­bez­pie­czo­no je w for­mie trwa­łej ru­iny. Po­mi­mo pod­ję­tej ak­cji ra­tun­ko­wej Dy­bów po­zo­sta­wał nie­za­go­spo­da­ro­wa­ny, słu­żąc prze­de wszys­tkim o­ko­licz­nej mło­dzie­ży, któ­ra po­zo­sta­wi­ła w nim trwa­ły ślad w po­sta­ci ton śmie­ci i nie­wy­bred­nych ma­lun­ków na mu­rach. Od­by­wa­ły się tu­taj rów­nież sa­mo­są­dy ma­fij­ne, cze­mu do­sko­na­le sprzy­ja­ło od­le­głe po­ło­że­nie wa­row­ni od in­nych bu­dyn­ków czy szla­ków ko­mu­ni­ka­cyj­nych. Po­mysł na wy­ko­rzy­sta­nie ruin zna­lazł do­pie­ro właś­ci­ciel Mu­ze­um Mo­to­ry­za­cji i Tech­ni­ki w Otrę­bu­sach, w 2013 ro­ku or­ga­ni­zu­jąc na dzie­dziń­cu zam­ko­wym wy­sta­wę sta­rych sa­mo­cho­dów. Ta ory­gi­nal­na ini­cja­ty­wa o­ka­za­ła się jed­nak fre­kwen­cyj­nym nie­wy­pa­łem i już po kil­ku mie­sią­cach gmach po­now­nie o­pu­sto­szał. Rok póź­niej prze­ję­ła go w dzier­ża­wę Fun­da­cja Za­mek Dy­bów i Gród Nie­sza­wa, dzię­ki sta­ra­niom któ­rej daw­na sie­dzi­ba kró­lew­ska po wie­lu la­­tach ma­raz­mu w koń­cu od­zy­ska­ła swo­je miej­sce na kul­tu­ral­nej ma­pie mia­sta.


WIDOK OD STRONY WISŁY, POCZTÓWKA Z OKOŁO 1900 ROKU


ZAMEK OD PÓŁNOCNEGO WSCHODU, OKOŁO 1910



TUNEL

Choć wielu traktuje tę historię z przymrużeniem oka, nie bra­ku­je osób skła­nia­ją­cych się ku te­zie, że spod zam­ku dy­bow­skie­go po­pro­wa­dzo­no w póź­nym śre­dnio­wie­czu tu­nel pod Wis­łą łą­czą­cy za­mek z po­ło­żo­ną na pra­wym brze­gu rze­ki ba­zy­li­ką ka­te­dral­ną św. Ja­nów. Po­do­bno od wie­ków ist­nie­nie pod­ziem­nej prze­pra­wy skry­wa­ne by­ło w ta­jem­ni­cy, a wia­ry­god­ność jej by­tu po­twier­dzić mie­li do­pie­ro świad­ko­wie z lat mię­dzy­wo­jen­nych. Wśród nich był pe­wien sie­dem­na­sto­la­tek, któ­ry po od­kry­ciu tu­ne­lu po­su­wał się w kie­run­ku Wis­ły, po­cząt­ko­wo u­koś­nie w dół, a nas­tęp­nie po­zio­mo do miej­sca, gdzie przej­ście by­ło za­gru­zo­wa­ne, peł­ne mu­łu i bło­ta. Hi­po­te­zy o ist­nie­niu ta­jem­ni­czej kon­stru­kcji po­twier­dzi­ły się pod­czas bu­do­wy mo­stu to­ruń­skie­go w la­tach 30. XX wie­ku, kie­dy pod­czas od­wier­tów pod je­go fi­la­ry od­kry­to go­tyc­kie skle­pie­nia o nie­wia­do­mym prze­zna­cze­niu. Wed­ług o­pi­nii ba­da­czy wie­rzą­cych w ist­nie­nie tu­ne­lu je­go po­czą­tek u­kry­wa po­ro­śnię­ta i za­kry­ta war­stwą zie­mi naj­star­sza część miesz­kal­na zam­ku przy mu­rze pół­noc­nym, ko­niec zaś znaj­du­je się w ka­pli­cy św. Te­re­sy, usy­tu­owa­nej w głę­bi le­wej na­wy ko­ścio­ła.

Widok z lewego brzegu Wisły na Stare Miasto z dominującą bryłą katedry św. Janów




RUINA ZAMKU DYBOWSKIEGO NA FOTOGRAFIACH Z OKRESU MIĘDZYWOJNIA



amek ulokowano na lewym, płaskim brzegu Wisły, na południowy za­chód od pra­wo­brze­żne­go Sta­re­go Mia­sta, w miej­scu gdzie prze­sła­nia­ła go wy­dłu­ża­ją­ca się ku za­cho­do­wi wy­spa – Kę­pa Ba­za­ro­wa. Głów­ną i naj­star­szą je­go część sta­no­wił go­tyc­ki ce­gla­ny dom, wznie­sio­ny od stro­ny pół­noc­nej na pla­nie pro­sto­ką­ta o bo­kach o­ko­ło 45x13,5 met­rów. Na każ­dej z je­go trzech kon­dy­gna­cji znaj­do­wa­ły się kry­te drew­nia­ny­mi stro­pa­mi trzy wiel­kie sa­le o sze­ro­ko­ści 8 i dłu­go­ści od­po­wie­dnio 9, 18 i 9 met­rów, przy czym iz­by re­pre­zen­ta­cyj­ne i miesz­kal­ne mieś­ci­ły się na pier­wszym pię­trze o re­kon­stru­owa­nej wy­so­ko­ści o­ko­ło 5 met­rów. W po­do­bny spo­sób po­dzie­lo­no piw­ni­ce, któ­re by­ły skle­pio­ne i mia­ły drew­nia­ną pod­ło­gę, co su­ge­ru­je, że wy­ko­rzy­sty­wa­no je ja­ko po­miesz­cze­nia ma­ga­zy­no­we lub go­spo­dar­cze. Na te­mat dru­gie­go pię­tra po­zo­sta­je nam snuć tyl­ko przy­pusz­cze­nia, choć przez a­na­lo­gię za­kła­dać tam mo­żna ist­nie­nie kon­dy­gna­cji ma­ga­zy­no­wej, przy­go­to­wa­nej do wy­ko­rzy­sty­wa­nia w ce­lach o­bron­nych. Bu­dy­nek przy­kry­ty zo­stał dwu­spa­do­wym da­chem ze szczy­ta­mi przy krót­szych bo­kach. Je­go e­le­wa­cją fron­to­wą by­ła ścia­na po­łud­nio­wa, zdo­bio­na blen­da­mi, prze­pru­ta go­tyc­ki­mi, nie­re­gu­lar­nie o­sa­dzo­ny­mi ok­na­mi i otwo­ra­mi wen­ty­la­cyj­ny­mi, z umiesz­czo­ny­mi w niej o­stro­łu­ko­wy­mi wej­ścia­mi na par­ter oraz pię­tro. Wnę­trza do­mu go­tyc­kie­go praw­do­po­do­bnie o­tyn­ko­wa­no i wy­koń­czo­no o­zdob­ny­mi ma­lo­wid­ła­mi. Od pół­noc­ne­go za­cho­du wzmac­nia­ła go ukoś­na szkar­pa, któ­ra jak się przy­pusz­cza peł­ni­ła fun­kcje la­try­no­we lub o­bron­ne przy fur­cie pro­wa­dzą­cej ku Wiś­le. Na­roż­ni­ka pół­noc­no-wscho­dnie­go być mo­że strze­gła cy­lin­dry­czna wie­ża, zna­na z no­wo­żyt­nych ry­cin u­ka­zu­ją­cych Dy­bów. W po­cząt­ko­wej fa­zie fun­kcjo­no­wa­nia za­mek nie po­sia­dał mu­ro­wa­ne­go ob­wo­du o­bron­ne­go i był al­bo o­biek­tem wol­no­sto­ją­cym, al­bo chro­ni­ła go je­dy­nie drew­nia­na pa­li­sa­da lub ziem­ne wa­ły.


IMG BORDER=1 style=

UMOCNIONY PRZEJAZD BRAMNY W ŚCIANIE POŁUDNIOWEJ, WIDOK OD PÓŁNOCY (OD STRONY DZIEDZIŃCA)


krótkim okresie panowania krzyżackiego (1431-35) bu­dy­nek go­tyc­ki o­to­czo­no z trzech stron ce­gla­ny­mi mu­ra­mi kur­ty­no­wy­mi wy­zna­cza­ją­cy­mi re­gu­lar­ny dzie­dzi­niec o bo­kach 27x52 me­try. Mu­ry te o gru­bo­ści od 1,7 do 2,3 me­tra i wy­so­ko­ści się­ga­ją­cej 7,5 me­tra zwień­czo­no blan­ka­mi, a po 1450 ro­ku pod­wyż­szo­no i wzmoc­nio­no w trzech na­ro­żach bar­ty­za­na­mi - nad­wie­szo­ny­mi ce­gla­ny­mi wie­życz­ka­mi o śred­ni­cy o­ko­ło 5 me­trów, do­sto­so­wa­ny­mi do uży­cia bro­ni pal­nej. Wjazd na plac głów­ny pro­wa­dził od po­łud­nia, przez trzy­kon­dy­gna­cyj­ną bra­mę wjaz­do­wą z roz­bu­do­wa­nym przed­bra­miem, wznie­sio­ną na pla­nie czwo­ro­ką­ta o bo­kach 8,7x9,7 me­tra. W jej mu­rach o­sa­dzo­no dwie sy­met­ry­cznie po­pro­wa­dzo­ne klat­ki scho­do­we wio­dą­ce na gan­ki o­bron­ne w ko­ro­nie mu­rów. W przy­zie­miu bra­my wy­ku­to dwa o­stro­łu­ko­we o­two­ry wjaz­do­we o sze­ro­ko­ści 3,2 me­tra o­raz dwie bocz­ne fur­ty w ścia­nach wscho­dniej i za­cho­dniej, su­ge­ru­ją­ce ist­nie­nie hi­po­te­tycz­nej dru­giej li­nii ob­wa­ro­wań, być mo­że w po­sta­ci wa­łu lub pa­li­sa­dy. Dru­gie pię­tro zaj­mo­wa­ło po­miesz­cze­nie dla stra­ży z otwo­ra­mi u­mo­żli­wia­ją­cy­mi o­­strzał z bro­ni pal­nej za­rów­no dro­gi wjaz­do­wej jak i przed­po­la za­chod­nie­go od­cin­ka mu­ru. Po­szcze­gól­ne kon­dy­gna­cje wie­ży od­dzie­lo­ne by­ły drew­nia­ny­mi stro­pa­mi, a wień­czył ją dach na­mio­to­wy. Do bra­my pro­wa­dził most drew­nia­ny prze­rzu­co­ny nad fo­są, któ­ra za­si­la­na wo­da­mi Wis­ły sta­no­wi­ła zew­nętrz­ną li­nię u­moc­nień zam­ku.





IMG BORDER=1 style=

PLAN RUIN ZAMKU W DYBOWIE: 1. GOTYCKI BUDYNEK MIESZKALNY, 2. BRAMA WJAZDOWA, 3. PRZEDBRAMIE, 4. SZKARPA PN.ZACH., 5. BARTYZANY




okresu dawnej świetności warowni zachował się pełen ob­wód mu­rów o­bron­nych z po­zo­sta­ło­ścia­mi cy­lin­drycz­nych wie­ży­czek na­roż­nych, a tak­że wie­ża bram­na, re­kon­stru­owa­na w la­tach 70. XX wie­ku, w któ­rej do­stęp­ne są scho­dy pro­wa­dzą­ce na za­izo­lo­wa­ną war­stwą pa­py i nad­mu­ro­wa­ną ko­ro­nę mu­rów z wy­dep­ta­ną przez tu­rys­tów ścież­ką. Ko­ro­na ta nie po­sia­da żad­nych za­bez­pie­czeń przed u­pad­kiem, w związ­ku z tym pod­czas spa­ce­ru po niej na­le­ży za­cho­wać naj­wyż­szą o­stroż­ność i naj­le­piej nie wpro­wa­dzać dzie­ci. Z bu­dyn­ku miesz­kal­ne­go do dziś po­zo­sta­ły za­sy­pa­ne piw­ni­ce, znacz­ny frag­ment ścia­ny po­łud­nio­wej o wy­so­koś­ci o­ko­ło 11 met­rów i nie­wiel­ka część ścia­ny pół­noc­no-za­chod­niej do­mu go­tyc­kie­go. Przez kil­ka o­stat­nich lat ru­ina dzier­ża­wio­na by­ła przez fun­da­cję Za­mek Dy­bów i Gród Nie­sza­wa, któ­ra po dłu­gim o­kre­sie za­nied­bań i za­pom­nie­nia o­ży­wi­ła to­ruń­ski za­by­tek or­ga­ni­zu­jąc w je­go mu­rach wie­le wy­da­rzeń kul­tu­ral­nych i edu­ka­cyj­nych. W po­ło­wie 2019 ro­ku dzia­łal­ność fun­da­cji na zam­ku sta­nę­ła jed­nak pod zna­kiem za­py­ta­nia, a po­wo­dem są oczy­wiś­cie pie­nią­dze. Kon­se­kwen­cją tej sy­tu­acji jest wy­łą­cze­nie ruin z pla­no­we­go ru­chu tu­ry­stycz­ne­go i udo­stęp­nia­nie ich tyl­ko w nie­re­gu­lar­nych go­dzi­nach – zgod­nie z bie­żą­cy­mi mo­żli­wo­ścia­mi fun­da­cji (stan na maj 2020).


IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

NA DZIEDZIŃCU ZAMKU DYBOWSKIEGO (2017)




amek stoi na lewym brzegu Wisły, w dużej od­le­gło­ści od in­nych za­bu­do­wań, oko­ło 300 met­rów na za­chód od mo­stu łą­czą­ce­go le­wo- i pra­wo­brzeż­ny To­ruń. Choć ru­ina po­ło­żo­na jest po pra­wej stro­nie (pa­trząc z kie­run­ku sta­re­go To­ru­nia), to po zej­ściu z prze­pra­wy na­le­ży skrę­cić w le­wo na dro­gę grun­to­wą, któ­ra po kil­ku­dzie­się­ciu met­rach za­wra­ca pod os­trym ką­tem i pro­wa­dzi pod fi­la­ra­mi wprost do zam­ku. Oso­by po­dró­żu­ją­ce ko­le­ją po­win­ny wy­siąść na sta­cji To­ruń Głów­ny i od wyj­ścia kie­ro­wać się wprost na pół­noc, by po mi­nię­ciu par­kin­gu i prze­kro­cze­niu ul. Ku­jaw­skiej wejść na wąs­ką asfal­to­wą ul. Dy­bow­ską, gdzie na­le­ży skrę­cić w le­wo (kie­ru­nek cam­ping). Do­jazd sa­mo­cho­dem pod sam za­mek jest tech­nicz­nie mo­żli­wy, ale za­bra­nia­ją te­go prze­pi­sy (za­kaz wjaz­du). W ta­kiej sy­tu­acji naj­wy­god­niej zo­sta­wić au­to na nie­wiel­kim nie­strze­żo­nym par­kin­gu przy ul. Dy­bow­skiej lub na pla­cu strze­żo­nym przy dwor­cu PKP. (ma­pa za­mków wo­je­wódz­twa)




1. A. Andrzejewski, P. Wroniecki: W poszukiwaniu zaginionego miasta..., 2015
2. S. Jóźwiak: Zamek w Nowej Nieszawie w świetle średniowiecznych źródeł..., Rocznik Toruń. tom 42 (2015)
3. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
4. P. Lasek: Prywatne zamki polskich dowódców z czasów wojny trzynastoletniej, Kom. Maz.-Warm. 2/2017
5. T. Olszacki, A. Różański: Zamek w Gołańczy, Gołaniecki Ośrodek Kultury 2015
6. R. Sypek: Zamki i obiekty warowne Państwa Krzyżackiego, Agencja CB 2000
7. B. Szmygin, P. Molski: Ochrona i konserwacja ruin zamkowych, PKN ICOMOS Politech. Lubelska 2013


IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

WIDOK ZAMKU OD STRONY DROGI, NA PIERWSZYM PLANIE RUINA GOTYCKIEGO PAŁACU KRÓLEWSKIEGO


W pobliżu:
Toruń - ruina zamku komturów krzyżackich XIIIw., 2.5 km
Mała Nieszawka - relikty zamku komturów krzyżackich XIVw., 4 km
Złotoria - ruina zamku królewskiego XIVw., 13 km
Bierzgłowo - zamek krzyżacki XIIIw., 22 km
Raciążek - ruina zamku biskupów kujawskich XIVw., 26 km
Kowalewo Pomorskie - relikty zamku komturów krzyżackich XIIIw., 30 km




STRONA GŁÓWNA

tekst: 2020
fotografie: 2005, 2012, 2017, 2019
© Jacek Bednarek