STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLESTRASZYCE

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBROWA

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

FREDROPOL (KORMANICE)

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRASICZYN

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIDZICA

NIEDZICA

NIEMCZA

NIEMODLIN

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

ODRZYKOŃ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEMYŚL

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RYTWIANY

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SANOK

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZUBIN

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚCINAWKA GÓRNA

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGIERKA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZ

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZAŁUŻ

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

RUINA ZAMKU KAPITUŁY POMEZAŃSKIEJ, WIDOK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU



udowę za­mku roz­po­czął przy­pusz­czal­nie w la­tach sie­dem­dzie­sią­tych XIV wie­ku pro­boszcz ka­pi­tu­ły po­me­zań­skiejKapituła katedralna – kolegium kanoników przy kościele biskupim (katedrze), rada przyboczna biskupa, która od XII w. wybierała biskupów. Hen­ryk ze Skar­li­na. O fun­da­to­rze tej pię­knej ce­gla­nej wa­row­ni o­raz da­cie zam­knię­cia bra­mą in­for­mo­wa­ła nieg­dyś u­miesz­czo­na po­nad wjaz­dem na dzie­dzi­niec in­skryp­cja w for­mie gla­zu­ro­wa­nych ce­ra­mi­cznych pły­tek: HEC POR­TA CON­STRUC­TA EST AN­NO DO­MI­NI MCCCLXXXVI TEM­PO­RE FRAT­RIS HEN­RI­CI DE SKAR­LIN PRE­PO­ZI­TI, co mo­żna prze­tłu­ma­czyć ja­ko: Bra­ma wznie­sio­na zo­sta­ła ro­ku pań­skie­go 1386 za cza­sów bra­ta Hen­ry­ka ze Skar­li­na - pre­po­zy­ta. Nie­któ­rzy his­to­ry­cy pre­zen­tu­ją jed­nak nie­co od­mien­ny po­gląd, zgod­nie z któ­rym pro­ces kształ­to­wa­nia się mu­ro­wa­nej sie­dzi­by o­bron­nej roz­po­czę­to znacz­nie wcześ­niej, być mo­że jesz­cze w XIII stu­le­ciu, a przy­wo­ła­ny wy­żej za­pis od­no­si się do koń­co­wej fa­zy re­a­li­za­cji te­go pro­jek­tu. Nie ma na­to­miast roz­bież­noś­ci co do his­to­rii miej­sca, w ja­kim ona pow­sta­ła - przyj­mu­je się, iż w cza­sach przed­krzy­żac­kich ist­niał tu­taj o­to­czo­ny wo­dą u­for­ty­fi­ko­wa­ny o­śro­dek pru­ski. Za­mek szym­bar­ski w za­myś­le fun­da­to­ra miał peł­nić fun­kcję re­zy­den­cji pre­po­zy­taPrepozyt - w Kościele rzymskokatolickim przewodniczący kapituły kanoników, czyli kapituły katedralnej lub kolegiackiej. Najczęściej prepozytem jest proboszcz parafii kolegiackiej. ka­pi­tu­ły po­me­zań­skiej, in­sty­tu­cji koś­ciel­nej bę­dą­cej ra­dą przy bis­ku­pie die­ce­zji po­me­zań­skiej w pań­stwie zakonnym, w któ­rej po­sia­da­niu znaj­do­wał się gra­ni­czą­cy z krzy­żac­ką Iła­wą wscho­dni re­jon bis­kup­stwa po­me­zań­skie­go. I w rze­czy sa­mej, w pier­wszej fa­zie fun­kcjo­no­wa­nia speł­niał ta­kie właś­nie za­da­nie.


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W SZYMBARKU, SKRZYDŁO WSCHODNIE Z BRAMĄ WJAZDOWĄ


a miej­sce bu­do­wy wy­bra­no po­ło­że­nie dość nie­ty­po­we, od­le­głe o po­nad 40 ki­lo­met­rów od głów­nej sie­dzi­by ka­pi­tu­ły w Kwi­dzy­nie, w od­da­li od więk­szych oś­rod­ków miej­skich, ce­chu­ją­ce się na­to­miast zna­ko­mi­ty­mi dla je­go o­bron­noś­ci wa­run­ka­mi na­tu­ral­ny­mi. Przyj­mu­je­my, że pie­rwszy e­tap in­wes­ty­cji zo­stał za­koń­czo­ny o­koło 1386 ro­ku i obej­mo­wał zam­knię­cie peł­ne­go ob­wo­du mu­rów o­bron­nych wy­po­sa­żo­nych w dzie­sięć baszt, wie­żę bra­mną o­raz pro­wa­dzą­cy na dzie­dzi­niec dre­wnia­ny most zwo­dzo­ny. Dwie spo­śród pla­no­wa­nych na tym e­ta­pie baszt nig­dy nie zo­sta­ły jed­nak u­koń­czo­ne, ale o za­mia­rze ich bu­do­wy świad­czą po­zo­sta­łoś­ci fun­da­men­tów w mu­rze za­chod­nim. W tej fa­zie fun­kcjo­no­wa­nia wa­row­ni część mie­szkal­na i po­miesz­cze­nia go­spodar­cze sku­pio­ne by­ły w za­chod­niej częś­ci dzie­dziń­ca. Na po­cząt­ku XV wie­ku do­ko­na­no zmian ma­ją­cych na ce­lu zwię­ksze­nie u­ży­tecz­noś­ci bu­do­wli dla pot­rzeb ka­pi­tu­ły, w wy­ni­ku któ­rych za­mek na­brał cha­ra­kte­ru zde­cy­do­wa­nie bar­dziej mie­szkal­ne­go niż w wie­ku XIV, kie­dy to do­mi­no­wa­ła war­tość o­bron­na. Po­więk­szo­no wów­czas układ prze­strzen­ny przez po­sta­wie­nie wschod­nie­go fra­gmen­tu skrzy­dła po­łud­nio­we­go i pod­wyż­sze­nie pół­noc­ne­go od­cin­ka skrzy­dła za­cho­dnie­go, gdzie mie­ścił się re­fek­tarz i kuch­nia zam­ko­wa. W ra­mach go­tyc­kiej prze­bu­do­wy pod­nie­sio­no o 2 do 4 me­trów gór­ną li­nię mu­rów o­bron­nych, basz­ty na­roż­ne na­kry­to wie­lo­bocz­nym lub cy­lin­drycz­nym zwień­cze­niem, roz­bu­do­wa­no też wschod­nie przed­bra­mie. Tak roz­pla­no­wa­ny ze­spół re­zy­den­cjal­no-ob­ron­ny wraz z przy­le­głą o­sa­dą sta­no­wił w pier­wszej po­ło­wie XV stu­le­cia nie ty­lko sie­dzi­bę pre­po­zy­tów, ale rów­nież miej­sce, gdzie za­trzy­my­wa­li się o­sad­ni­cy nie­miec­cy na­pły­wa­ją­cy w ra­mach or­ga­ni­zo­wa­nej przez ka­pi­tu­łę akcji za­sied­la­nia o­ko­licz­nych ziem. Wa­rto wspom­nieć ta­kże o dłuż­szej wi­zy­cie na za­mku bis­ku­pów: po­me­zań­skie­go Ger­har­da Stolp­man­na i cheł­miń­skie­go Ja­na Ma­rie­nau, któ­rzy w 1421 ro­ku prze­by­wa­li tu­taj przez pe­wien czas nad­zo­ru­jąc dzia­ła­nie skry­pto­rium o­pra­co­wu­ją­ce­go do­ku­men­ty na po­trze­by pla­no­wa­ne­go pro­ce­su po­mię­dzy pań­stwem pol­skim a za­ko­nem.


REKONSTRUKCJA ZAMKU Z PRZEŁOMU XIV I XV WIEKU WG A. MACURA


amek w Szym­bar­ku w for­mie na­da­nej mu na po­cząt­ku XV wieku był za­ło­że­niem obszer­nym i wy­god­nym dla mie­szkań­ców, jed­nak je­go ce­chy o­bron­ne nie by­ły wy­bit­ne. W re­zul­ta­cie, pod­czas to­czą­cej się mię­dzy wspie­ra­nym przez Pol­skę Zwią­zkiem Prus­kim a Krzy­ża­ka­mi woj­ny trzy­na­sto­let­niej wa­row­nia kil­ku­krot­nie prze­cho­dzi­ła w po­sia­da­nie to jed­nej to dru­giej stro­ny, by os­ta­tecz­nie u­lec znisz­cze­niu. Po dru­gim po­ko­ju to­ruń­skim po­zo­sta­ła o­na w gra­ni­cach pań­stwa za­kon­ne­go i w cią­gu kil­ku ko­lej­nych lat pod­nie­sio­no ją z ru­in o­raz w nie­wiel­kim sto­pniu zmo­der­ni­zo­wa­no. Szym­bark miał w tamtym cza­sie du­że zna­cze­nie ja­ko głów­na re­zy­den­cja po­me­zań­skich pro­bosz­czów ka­ted­ral­nych, o czym świad­czą po­cho­dzą­ce z 1466 ro­ku wzmian­ki w do­ku­men­tach Wiel­kie­go Mi­strza, w któ­rych o­pi­sy­wa­no go ja­ko pro­bist Kain Schon­berg, oraz w do­ku­men­tach ka­pi­tu­ły, gdzie wid­niał ja­ko nasz dom i nasz za­mek. W cza­sie os­tat­niej woj­ny pol­sko-krzy­żac­kiej o­biekt ten nie u­cier­piał, po­nie­waż nie był ob­le­ga­ny. Pod je­go mu­ry za­wi­tał wpraw­dzie licz­ny od­dział pol­ski pod do­wódz­twem Sta­nis­ła­wa Kos­tki, ale że u­rzę­du­ją­cy pro­boszcz Mi­ko­łaj Schön­born roz­trop­nie o­two­rzył bra­my, do po­waż­niej­szych walk nie do­szło. Kon­sek­wen­cją prze­gra­nej przez za­kon woj­ny by­ła je­go se­ku­la­ry­za­cja i znaczne stra­ty te­ry­to­rial­ne na rzecz Pol­ski. O­stat­ni bis­kup po­me­zań­ski Er­hard von Queiss (+1529) prze­szedł na lu­te­ra­nizm, ma­jąt­ki bis­ku­pie prze­ka­zu­jąc for­mal­nie w rę­ce zhoł­do­wa­ne­go księ­cia prus­kie­go Al­brech­ta Ho­hen­zol­ler­na (+1568), w prak­ty­ce jed­nak na­dal ni­mi za­rzą­dzał, przy czym już nie ja­ko o­so­ba du­chow­na lecz w ra­mach u­two­rzo­ne­go na tych te­re­nach Głów­ne­go U­rzę­du na pra­wie len­nym, zwa­ne­go Haup­tamt. Po je­go bez­po­tom­nej śmier­ci sta­ros­two wraz z zam­kiem o­trzy­mał pier­wszy bi­skup e­wan­ge­lic­ki Ge­org von Po­lenz (+1550), któ­ry na sta­łe nie mie­szkał w Szym­bar­ku, lecz w od­le­głej Bal­dze, co mo­że wska­zy­wać, że stan wa­row­ni nie był już wów­czas naj­le­pszy.


ZAMEK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU NA RYCINIE Z 1. POŁOWY XIX WIEKU


bcią­żo­ne dłu­giem do­bra lenne prze­jął w 1550 ro­ku je­go syn Te­o­fil (+1599), a po nim Szym­bar­kiem za­rzą­dzał wnuk Al­brecht von Po­lenz, Herr auf Schön­berg (+1614), któ­ry po­sia­da­jąc już dzie­dzicz­ne pra­wo włas­noś­ci ma­jąt­ku prze­bu­do­wał za­mek w sty­lu re­ne­san­so­wym. Efek­tem pro­wa­dzo­nych w la­tach 1570-90 prac bu­do­wla­nych by­ła bar­dzo da­le­ko po­su­nię­ta de­gra­da­cja cech obron­nych na ko­rzyść zmian słu­żą­cych po­pra­wie co­dzien­nej funk­cjo­nal­ności i es­te­ty­ki zgod­nej z wy­ma­ga­nia­mi swo­ich cza­sów. Cał­ko­wi­tej prze­mia­nie pod­da­ne zo­sta­ło skrzy­dło za­chod­nie, gdzie u­rzą­dzo­no wy­god­ne kom­na­ty mie­szkal­ne. W czę­ści pół­noc­nej skrzy­dła wschod­nie­go wznie­sio­no jed­no­kon­dyg­na­cyj­ny bu­dy­nek i dru­gi w czę­ści po­łud­nio­wej, za­my­ka­jąc tym sa­mym za­bu­do­wę skrzy­dła bram­ne­go. Ba­szty flan­ku­ją­ce skrzy­dło wschod­nie o­trzy­ma­ły sztu­ka­tor­ską de­ko­ra­cję wnętrz i re­ne­san­so­we ko­min­ki, a bu­dyn­ki mie­szkal­ne oz­do­bio­no de­ko­ra­cyj­ny­mi szczy­ta­mi. Do­ko­na­no też prze­kształ­ceń w ukła­dzie prze­strzen­nym wie­ży ze­ga­ro­wej, ale naj­waż­niej­szą zmia­ną z pun­ktu wi­dze­nia u­tra­ty przez za­mek cech o­bron­nych by­ło za­stą­pie­nie drew­nia­ne­go mo­stu zwo­dzo­ne­go mo­stem mu­ro­wa­nym. Kosz­tow­ną i dłu­go­trwa­łą in­wes­ty­cję za­ak­cen­to­wa­no wmu­ro­wa­niem nad bra­mą wjaz­do­wą her­bu rodu von Po­lentz i umiesz­cze­niem na szczy­tach baszt za­chod­nich me­ta­lo­wych cho­rą­gie­wek z ini­cja­ła­mi TvP.


LITOGRAFIA Z TEKI A. DUNCKERA, POŁOWA XIX WIEKU


ód von Po­lentz wła­dał szym­bar­ski­mi do­bra­mi przez 121 lat. W 1653 ro­ku prze­szły o­ne dro­gą ku­pna w po­sia­da­nie Jo­na­sza zu Eu­len­burg (+1667), a czter­naś­cie lat póź­niej wdo­wa po zma­rłym wła­ści­cie­lu od­da­ła je pod za­staw swo­je­mu zię­cio­wi Te­o­do­ro­wi von Schlie­ben (+1695), sta­roś­cie Gier­da­wy, póź­niej wo­je­wo­dzie in­flan­dzkie­mu, któ­ry stał się peł­no­praw­nym wła­ści­cie­lem ma­jąt­ku w ro­ku 1670. Po śmier­ci Te­o­do­ra je­go syn Er­nest Zyg­munt (+1741) po­sta­no­wił za­mek sprze­dać, co uczy­nił w mar­cu 1699. Szczę­śli­wym na­byw­cą zo­stał szam­be­lan dwo­ru kró­lew­skie­go, dzie­dzicz­ny sta­ros­ta Dą­brów­na Ernst Finck von Finck­en­stein (+1717) zwa­ny przez współ­czes­nych bo­ga­tym ow­cza­rzem, bo­wiem prze­de wszyst­kim ho­do­wli tych zwie­rząt i han­dlo­wi we­łną ro­dzi­na von Finck­en­stein zaw­dzię­cza­ła o­grom­ny ma­ją­tek o­raz wy­so­ką po­zy­cję spo­łecz­ną. Ernst na sta­łe re­zy­do­wał w Dą­brów­nie, w pa­ła­cu do­bu­do­wa­nym do sta­re­go za­mku krzy­ża­ckie­go, i nig­dy nie prze­pro­wa­dził się do Szym­bar­ku. Zro­bił to do­pie­ro je­go syn Al­brecht Chris­toph Finck (+1730), któ­ry na po­trze­by a­dap­ta­cji bu­do­wli do pot­rzeb włas­nych i swo­jej ro­dzi­ny do­ko­nał w la­tach 1700-30 ba­ro­ko­wej prze­bu­do­wy ze­spo­łu zam­ko­we­go. Zmia­ny ob­ję­ły głów­nie skrzy­dło po­łud­nio­we o­raz po­łud­nio­wą część skrzy­dła wschod­nie­go, gdzie po­więk­szo­no o­kna i stwo­rzo­no am­fi­la­do­wy u­kład du­żych sal na­kry­tych bo­ga­to de­ko­ro­wa­ny­mi pla­fo­na­mi, oz­do­bio­nych sztu­ka­te­ria­mi, ko­min­ka­mi i pod­ło­ga­mi zgod­nie z es­te­ty­ką no­we­go sty­lu. W ra­mach re­a­li­zo­wa­nych prac pod­wyż­szo­no pół­noc­ną część skrzy­dła wschod­nie­go wraz z bra­mą wjaz­do­wą, a w pół­noc­no-wschod­niej częś­ci dzie­dziń­ca wznie­sio­no kry­ty da­chem man­sar­do­wym bu­dy­nek u­jeż­dżal­ni. Ba­ro­ko­we za­ło­że­nie wzbo­ga­ca­ła es­te­tycz­nie pięk­na stud­nia Ne­ptu­na zaj­mu­ją­ca cen­tral­ną część dzie­dziń­ca o­raz za­ło­żo­ny w dru­giej po­ło­wie XVIII wie­ku ogród z kla­sy­cys­tycz­ną o­ran­że­rią.


ROMANTYCZNA REKONSTRUKCJA ZAMKU Z 2. POŁOWY XIX WIEKU



Von Finckenstein to wy­wo­dzą­cy się z West­fa­lii i Ale­ma­nii ród hra­bio­wski po­wsta­ły w Pru­sach Wschod­nich, zgo­dnie z le­gen­dą jed­nak je­go pro­to­plaś­ci mie­szka­li w Szwaj­ca­rii o­raz daw­nej Aus­trii, gdzie w IX stu­le­ciu o­trzy­ma­li zie­mie z rąk Ka­ro­la Wiel­kie­go. Ich do­bra skon­cen­tro­wa­ne by­ły głów­nie w Pru­sach Gór­nych, w sta­ros­twach iław­skim, os­tródz­kim i dą­brów­ień­skim. Tu­taj od 2. po­ło­wy XVI wie­ku gro­ma­dzi­li u­rzę­dy, a wraz z ni­mi ma­jąt­ki, któ­re w wie­ku XIX o­bej­mo­wa­ły po­wierz­chnię 14 ty­się­cy he­kta­rów. Wzros­to­wi po­tę­gi fi­nan­so­wej to­wa­rzy­szył czyn­ny u­dział w zwią­zku han­ze­a­tyc­kim miast han­dlo­wych Eu­ro­py Pół­noc­nej z cza­sów śred­nio­wie­cza i po­cząt­ku e­ry no­wo­żyt­nej, a w póź­niej­szym o­kre­sie ka­rie­ra u­rzęd­ni­cza i woj­sko­wa. W XVIII wie­ku wy­dzie­li­ły się li­nie Fin­cken­stei­nów: star­sza na Szym­bar­ku i Dą­brów­nie o­raz młod­sza za­mie­szku­ją­ca na sta­łe w pa­ła­cu w Ka­mień­cu.



FOTOGRAFIA RODZINNA WŁAŚCICIELI ZAMKU, 1910


pier­wszej po­ło­wie XIX wie­ku wraz z na­ro­dzi­na­mi idei ro­man­tycz­nych w ar­chi­tek­tu­rze na­sta­ła mo­da na go­tyk. Uległ jej rów­nież Lud­wik Finck von Finck­en­stein (+1863), któ­ry w la­tach 1857-58 prze­bu­do­wał po­łud­nio­we skrzy­dło zam­ko­we i po­łą­czył fun­kcjo­nal­nie z bu­dyn­kiem znaj­du­ją­cym się na­ro­żu po­łu­dnio­wo-wscho­dnim. Ich wnę­trza na no­wo za­a­ran­żo­wa­no i ude­ko­ro­wa­no, urzą­dza­jąc w nich po­mie­szcze­nia re­pre­zen­ta­cyj­ne, po­ko­je goś­cin­ne, dwie bi­blio­te­ki o­raz sa­lę te­a­tral­ną zwa­ną Gre­cką Kom­na­tą. Roz­cią­ga­ją­cy się wo­kół zam­ku i je­zio­ra ro­zle­gły ogród prze­kształ­co­no w park kra­jo­bra­zo­wy, wzbo­ga­ca­jąc o zwie­rzy­niec. Do­stęp do nie­go u­łat­wia­ła do­bu­do­wa­na do jed­nej z baszt w mu­rze po­łud­nio­wym cy­lin­drycz­na kla­tka scho­do­wa, któ­rej sko­ru­pa ze­wnętrz­na do­sko­na­le za­cho­wa­ła się do na­szych cza­sów. W ra­mach tej in­wes­ty­cji roz­bu­do­wa­no tak­że fol­wark wzno­sząc sze­reg bu­dyn­ków w sty­lu ne­o­go­tyc­kim, a w po­bli­żu za­chod­nich mu­rów re­zy­den­cji za­ło­żo­no kor­ty te­ni­so­we. Ko­lej­na i os­tat­nia jak do­tąd mo­der­ni­za­cja zam­ku mia­ła na ce­lu do­sto­so­wa­nie go do ko­rzys­ta­nia ze współ­czes­nych zdo­by­czy te­chni­ki: ele­ktry­fi­ka­cji i te­le­fo­nów, ale rów­nież o­bej­mo­wa­ła zmia­nę wy­stro­ju i częś­cio­wą na­pra­wę mu­ru kur­ty­ny pół­noc­nej o­raz mo­stu. Tym ra­zem jed­nak pro­wa­dzo­ne w la­tach 1904-34 pra­ce wy­ko­ny­wa­no ści­śle we­dług wska­zó­wek i pod nad­zo­rem kon­ser­wa­to­ra zam­ku w Mal­bor­ku Ber­nar­da Schmi­da. Jak pod­kre­ślał au­tor re­kon­struk­cji, my­ślą prze­wod­nią jej to­wa­rzy­szą­cą by­ło za­cho­wa­nie sub­stan­cji zam­ko­wej w do­tych­cza­so­wym sta­nie i zła­go­dze­nie nie­co prze­ry­so­wa­nej for­my, bę­dą­cej e­fek­tem ro­man­tycz­nej prze­bu­do­wy z XIX stu­le­cia.



IMG BORDER=1 style=

SKRZYDŁO POŁUDNIOWE W 1915 ROKU I W ROKU 2019


rzed­sta­wi­cie­le ro­dzi­ny von Finck­en­stein miesz­ka­li w Szym­bar­ku nie­mal do koń­ca dru­giej woj­ny świa­to­wej, opusz­cza­jąc go w dn. 21 stycz­nia 1945 w oba­wie przed o­fen­sy­wą 2. Fron­tu Bia­ło­rus­kie­go Ar­mii Czer­wo­nej. I choć bez­poś­red­nie star­cia wojsk nie­miec­kich i ra­dziec­kich szczęś­li­wie o­mi­nę­ły za­mek, po o­gra­bie­niu je­go wnętrz w kwiet­niu te­go ro­ku So­wie­ci spa­li­li go, po­dob­nie jak po­blis­ki pa­łac w Ka­mień­cu. We­dług słów świad­ka na­ocz­ne­go tam­tych wy­da­rzeń Mu­sie­li go pod­pa­lać aż dwa ra­zy, bo za pier­wszym ra­zem o­gień nie za bar­dzo imał się mu­rów. Kie­dy za­mek za­jął się og­niem na do­bre, to po­dob­no tem­pe­ra­tu­ra by­ła tu tak wy­so­ka, że strze­la­ją­ce da­chów­ki znaj­do­wa­no aż pod sta­cją ko­le­jo­wą w Zą­bro­wie. Z go­tyc­kiej za­bu­do­wy po­zo­sta­ły je­dy­nie resz­tki baszt o­raz mu­ry zew­nętrz­ne i w ta­kim sta­nie zruj­no­wa­ny gmach na­le­żał po­tem do Za­kła­du Go­spo­dar­stwa Rol­ne­go POHZ Ul­no­wo. W la­tach 60. roz­po­czę­to pier­wsze pra­ce za­bez­pie­cza­ją­ce, mię­dzy in­ny­mi za­da­szo­no wie­żę ze­ga­ro­wą i bu­dy­nek bram­ny, a wnę­trza od­gru­zo­wa­no. Nie­ste­ty, nie­dłu­go po­tem, w ra­mach czy­nu pier­wszo­ma­jo­we­go, nie­od­po­wie­dzial­nie ro­ze­bra­no reszt­ki ścian dzie­dziń­co­wych skrzy­dła po­łud­nio­we­go. Znisz­czo­ny o­biekt prze­ję­ła w 1988 ro­ku fun­da­cja Wi­dzieć Mu­zy­ką z za­mia­rem od­bu­do­wy i uru­cho­mie­nia w nim oś­rod­ka kształ­cą­ce­go nie­wi­do­me dzie­ci z ca­łej Eu­ro­py. Po kil­ku la­tach ak­tyw­noś­ci fun­da­cji, w wy­ni­ku któ­rej czę­ścio­wo zre­kon­stru­o­wa­no mur za­chod­ni i od­two­rzo­no skle­pie­nia w basz­tach na­roż­nych, ale rów­nież do­ko­na­no pew­nych znisz­czeń roz­bie­ra­jąc go­tyc­kie ścia­ny bu­dyn­ków i skle­pień piw­nicz­nych, plan od­bu­do­wy u­padł za­pew­ne ze wzglę­dów fi­nan­so­wych. W 1997 ro­ku ru­i­nę ku­pił pry­wat­ny właś­ci­ciel i od­tąd sta­ła o­na o­pusz­czo­na aż do ro­ku 2018, gdy na li­cy­ta­cji ko­mor­ni­czej na­by­ła go fir­ma, któ­rej przed­sta­wi­ciel o­gło­sił pu­blicz­nie za­miar peł­nej od­bu­do­wy za­byt­ku i ada­pta­cji go na ho­tel.



IMG BORDER=1 style=

WIDOK ZAMKU OD STRONY JEZIORA W 1910 ROKU I OBECNIE



W 1995 roku ru­iny za­mku szym­bar­skie­go wy­ko­rzy­stał uz­na­ny nie­miec­ki re­ży­ser Vol­ker Schlön­dorff krę­cąc w nich na po­trze­by fil­mu Król Olch (Der Un­hold) sce­ny zdo­by­wa­nia twie­rdzy Kal­ten­born przez woj­ska ra­dzie­ckie, a ta­kże sce­ny o­bo­zo­wa­nia a­dep­tów or­ga­ni­za­cji Hi­tler­ju­gend, dla któ­rych na ty­łach wa­ro­wni zbu­do­wa­no na ten cel o­grom­ne po­le na­mio­to­we. Głó­wną ro­lę Abe­la Tif­fau­ge­sa, za­fas­cy­no­wa­ne­go po­tę­gą Trze­ciej Rze­szy mę­żczyz­ny o psy­chi­ce dzie­cka, za­grał słyn­ny aktor John Mal­ko­vich. Na czas krę­ce­nia scen w Szym­bar­ku za­miesz­kał on wspól­nie z eki­pą fil­mo­wą w ho­te­lu ‘Kor­mo­ran’ w Iła­wie, gdzie dla sie­bie, swo­jej żo­ny, dwój­ki dzie­ci o­raz nia­ni wy­na­jął ca­łą środ­ko­wą część bu­dyn­ku.

Do dziś ru­iny za­mku kry­ją w so­bie skrom­ne pa­miąt­ki po zdję­ciach do fil­mu, wśród nich mię­dzy in­ny­mi drew­nia­ne ra­my okien w ścia­nie wschod­niej, czy od­no­wio­ny na po­trze­by pro­du­kcji fil­mo­wej herb właś­ci­cie­li Szym­bar­ku u­miesz­czo­ny nad bra­mą wja­zdo­wą. Nie za­cho­wa­ła się sztucz­na ścia­na, rze­źby o­raz …atra­pa czoł­gu, któ­ry – jak twier­dzą świad­ko­wie – po­ru­szał się na ko­łach od ro­we­ru…






ZAMEK NA FOTOGRAFIACH Z LAT 30. XX WIEKU, OD GÓRY: WIDOK OD ZACHODU, SKRZYDŁO ZACHODNIE OD STRONY DZIEDZIŃCA,
WIDOK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU



amek w Szym­bar­ku zbu­do­wa­no na pla­nie zbli­żo­nym do pro­sto­ką­ta o wy­mia­rach 75x92 me­try od pół­no­cy i 97 me­trów od po­łud­nia, za­pew­ne na na­sy­pie wcze­sno­śred­nio­wiecz­ne­go gro­du pru­skie­go, przez co po­ziom dzie­dziń­ca znaj­du­je się o­ko­ło 9 me­trów wy­żej niż po­ziom przed­zam­cza. W ciąg ce­gla­nych mu­rów wkom­po­no­wa­no dzie­sięć baszt: czte­ry na­roż­ne i sześć kur­ty­no­wych, choć pier­wot­nie w pla­nach znaj­do­wa­ły się jesz­cze dwie do­dat­ko­we ba­szty, któ­rych śla­dy w po­sta­ci fun­da­men­tów wi­do­czne są przy mu­rze za­chod­nim. Wszy­stkie stra­żni­ce wy­su­nię­te by­ły nie­zna­cznie przed li­co kur­tyn, co po­zwa­la­ło na os­trzał flan­ku­ją­cy zam­ko­we przed­mu­rze na ca­łym ich ob­wo­dzie. Pier­wot­na wy­so­kość te­go ob­wo­du by­ła niż­sza od obec­ne­go o 2 do 4 me­trów, co do­sko­na­le wi­docz­ne jest na przy­kła­dzie pół­noc­nych baszt na­roż­nych, któ­re w pod­sta­wie są pro­sto­kąt­ne, na­to­miast w gór­nej czę­ści zwień­czo­ne zo­sta­ły cy­lin­dry­czną i wie­lo­bo­czną nad­bu­do­wą. Wjazd na dzie­dzi­niec pro­wa­dził od wscho­du po wzno­szą­cym się ku gó­rze sze­ro­kim na­sy­pie i da­lej prze­rzu­co­nym nad fo­są zam­ko­wą dre­wnia­nym mo­stem zwo­dzo­nym, za­stą­pio­nym w cza­sach no­wo­żyt­nych ist­nie­ją­cym do dziś mu­ro­wa­nym mo­stem ar­ka­do­wym, a nas­tęp­nie przez skle­pio­ny prze­jazd w bu­dyn­ku bram­nym. Z bra­mą są­sia­du­je li­czą­ca 24 me­try wy­so­koś­ci czte­ro­kon­dyg­na­cyj­na wie­ża głów­na, zwa­na ze­ga­ro­wą. Inte­re­su­ją­cy wy­da­je się kon­trast w wy­ko­rzys­ta­niu przes­trze­ni tej­że wie­ży, gdzie skle­pio­na i zdo­bio­na bar­wny­mi po­li­chro­mia­mi pier­wsza kon­dyg­na­cja peł­ni­ła fun­kcję ka­pli­cy, pod nią zaś w przy­zie­miu u­rzą­dzo­no głę­bo­ki na 10 me­trów loch wię­zien­ny. Do mu­ru kur­ty­no­we­go przy­le­ga­ły od wew­nątrz bu­dyn­ki czte­rech skrzy­deł, przy czym od pół­no­cy czwo­ro­bok ten był przer­wa­ny. Układ bu­dyn­ków, ich wy­so­kość, roz­pla­no­wa­nie wnętrz i styl de­ko­ra­cji zew­nętrz­nych u­le­gał zmia­nie wraz z prze­kształ­ce­nia­mi ar­chi­tek­tu­ry zam­ko­wej pro­wa­dzo­nej przez ko­lej­nych wła­ści­cie­li w ra­mach po­stę­pu­ją­cych za wy­ma­ga­nia­mi e­pok mo­der­ni­za­cji sie­dzi­by ro­do­wej. Moż­na jed­nak przy­jąć, że pod­sta­wo­we fun­kcje re­a­li­zo­wa­ne by­ły przez skrzy­dło za­chod­nie, gdzie po­cząt­ko­wo znaj­do­wa­ły się iz­by miesz­kal­ne, ka­pli­ca o­raz re­fek­tarz, o od po­ło­wy XV stu­le­cia rów­nież przez skrzy­dło po­łud­nio­we, gdzie w cza­sach późniejszych sku­pio­no naj­bar­dziej re­pre­zen­ta­cyj­ne po­miesz­cze­nia na zam­ku. Za­bu­do­wę dzie­dziń­ca uzu­peł­nia­ły słu­żą­ce ce­lom go­spo­dar­czym bu­dyn­ki dre­wnia­ne lub kon­stru­kcji sza­chul­co­wej, a tak­że do­sta­wio­ne do pię­tro­wych do­mów mu­ro­wa­nych dre­wnia­ne kruż­gan­ki.



PLAN ZAMKU Z 1885 ROKU, DIE BAU- UND KUNSTDENKMALER DER KREISES LOBAU: 1. BRAMA WJAZDOWA, 2. SKRZYDŁO POŁUDNIOWE,
3. SKRZYDŁO ZACHODNIE, 4. STAJNIE, 5. KUCHNIA, 6. UJEŹDŻALNIA, 7. KANCELARIA, 8. WIEŻA GŁÓWNA


ELEWACJA WSCHODNIA, DIE BAU- UND KUNSTDENKMALER DER KREISES LOBAU, 1885



o znisz­cze­niach wo­jen­nych z daw­nej go­tyc­kiej wa­row­ni o­ca­lał czę­ścio­wo od­res­tau­ro­wa­ny zam­knię­ty ob­wód ka­mien­no-ce­gla­nych mu­rów o peł­nej lub pra­wie peł­nej wy­so­koś­ci wraz z ba­szta­mi, bra­mą i ka­mien­nym ar­ka­do­wym mo­stem. Ścia­ny we­wnętrz­ne i dzia­ło­we bu­dyn­ków mie­szkal­nych za­cho­wa­ły się w sta­nie szczą­tko­wym, na co wpływ mia­ły prze­de wszys­tkim nie­od­po­wie­dzial­ne de­cy­zje o suk­ce­syw­nej roz­biór­ce po­dej­mo­wa­ne już w cza­sach PRL-u. Po­zba­wio­ny o­pie­ki park, nie­gdyś kra­jo­bra­zo­wy, to dziś już wła­ści­wie zdzi­cza­ły las, choć z wciąż za­chwy­ca­ją­cym drze­wo­sta­nem po­nad stu­let­nich bu­ków i dę­bów. Nie ma też śla­dów da­wnej świet­noś­ci w po­sta­ci o­ta­cza­ją­cych za­mek a­le­jek i rów­no przy­strzy­żo­nych tra­wni­ków, któ­re za­mie­ni­ły się w łą­kę, czy za­gos­po­da­ro­wa­ne­go brze­gu je­zio­ra, gdzie dziś głów­nie u­wa­gę przy­ku­wa­ją po­zos­ta­wio­ne przez węd­ka­rzy śmie­ci. Od­kąd za­by­tek tra­fił w rę­ce pry­wat­ne w 1997 ro­ku, nie­wie­le się tu­taj zmie­ni­ło, choć być mo­że je­go nie­dos­tęp­ność przez te la­ta po­zwo­li­ła na ura­to­wa­nie wnętrz przed wan­da­la­mi. Po­zo­sta­je mieć na­dzie­ję, że zły czas za­mku szym­bar­skie­go wła­śnie mi­ja, bo­wiem od mar­ca 2018 ro­ku ma on no­we­go wła­ści­cie­la. Jest nim spół­ka IBC In­vest­ments, któ­ra za kwo­tę 1,83 mi­lio­na zło­tych ku­pi­ła ru­i­nę wraz z są­sia­du­ją­cy­mi dział­ka­mi, aby (cyt.) stwo­rzyć tu­taj ho­tel wraz z cen­trum kon­fe­ren­cyj­nym. Zgod­nie z de­kla­ra­cją na­byw­cy od­bu­do­wa za­mku ma zo­stać za­koń­czo­na w 2023 ro­ku.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

NA DZIEDZIŃCU ZAMKOWYM, FOTOGRAFIE Z 2004 ROKU


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

SKRZYDŁO ZACHODNIE ZAMKU / WSCHODNI PRZEJAZD BRAMNY



W marcu 2017 roku 14-letni mie­szka­niec Iła­wy przy­pad­ko­wo od­na­lazł nie­o­po­dal da­wne­go dwo­ru pru­skie­go w Gu­bław­kach 'skarb' na­le­żą­cy przed woj­ną do ro­dzi­ny von Finck­en­stein z jaś­kow­skiej ga­łę­zi ro­du. Za­war­tość me­ta­lo­wej kan­ki, w któ­rej u­kry­to de­po­zyt, by­ła bar­dzo zró­żni­co­wa­na i mia­ła głó­wnie cha­rak­ter sen­ty­men­tal­ny. Obok sym­bo­licz­nej włó­czki weł­ny, te­ksty­liów, czy przed­mio­tów o­so­bis­tych: fu­trza­nej cza­pki, oku­la­rów i przy­bo­rów to­a­le­to­wych, zna­lazł się w niej rów­nież mu­ndur i ek­wi­pu­nek o­fi­ce­ra Wehr­mach­tu, plik ban­kno­tów, bi­żu­te­ria, kie­szon­ko­wy ze­ga­rek, a ta­kże o­so­bis­te no­tat­ki o­raz al­bu­my ro­dzin­ne. Naj­bar­dziej jed­nak przy­ku­ły u­wa­gę hi­sto­ry­ków do­ku­men­ty w po­sta­ci te­sta­men­tu Han­sa von Finc­ken­stei­na, je­go pa­mięt­nika z cza­sów I woj­ny świa­to­wej i prze­de wszyst­kim lis­tu że­laz­ne­go wy­sta­wio­ne­go właś­ci­cie­lom dwo­ru w Gu­bła­wkach przez ma­jo­ra so­wiec­kie­go, któ­ry na­pi­sał w nim: To­wa­rzy­sze do­wód­cy i żoł­nie­rze. Pro­szę nie wy­rzą­dzać krzy­wdy miesz­kań­com te­go do­mu. Przy­ję­li nas bar­dzo do­brze.

Część zna­le­zis­ka o war­toś­ci hi­sto­rycz­nej prze­szła na włas­ność Skar­bu Pań­stwa i praw­do­po­dob­nie już zo­sta­ła lub bę­dzie wy­sta­wio­na ja­ko eks­po­na­ty w jed­nym z war­miń­skich mu­ze­ów. Przed­mio­ty o­so­bis­te na­to­miast zwró­co­no spad­ko­bier­czy­ni zmar­łe­go w obo­zie je­niec­kim Han­sa Jo­a­chi­ma, li­czą­cej 81 lat cór­ce hra­bie­go Wald­traut von Finck­en­stein, któ­ra po­mi­mo po­desz­łe­go wie­ku o­de­bra­ła je o­so­biś­cie nie kry­jąc wzru­sze­nia.



IMG BORDER=1 style=

WIDOK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU, STAN W 2019 ROKU


A TAK MIEJSCE TO WYGLĄDAŁO 100 LAT WCZEŚNIEJ



uina znaj­du­je się na za­chod­nim krań­cu wsi, tuż nad brze­giem je­zio­ra Szym­bar­skie­go. Ja­dąc sa­mo­cho­dem dro­gą nr 521 z Iła­wy (kie­ru­nek Pra­bu­ty, Susz) po oko­ło 9 ki­lo­me­trach na­le­ży skrę­cić w le­wo i po kil­ku­set me­trach – przy ka­plicz­ce - je­szcze raz w le­wo, a na­stęp­nie je­chać pro­sto aż do skle­pu spo­żyw­cze­go, przy któ­rym po­win­niś­my skrę­cić w pra­wo. Sa­mo­chód za­par­ko­wać mo­żna bez­po­śred­nio pod zam­kiem. Do­god­ny jest do­jazd ko­le­ją. Na­le­ży wów­czas wy­siąść na sta­cji Zą­bro­wo i stąd kie­ro­wać się na pół­noc­ny wschód. Po oko­ło 200 me­trach as­fal­to­wa szo­sa u­cie­ka w le­wo do wsi, a w kie­run­ku wschod­nim pro­wa­dzi ale­ja ze zna­ka­mi szla­ku ro­we­ro­we­go. Konty­nu­ując kurs wy­zna­czo­ny przez ale­ję cel o­sią­gnie­my po 20 mi­nu­tach spa­ce­ru.




1. M. Garniec, M. Jackiewicz-Garniec: Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach, studio Arta 2009
2. M. Haftka: Zamki krzyżackie w Polsce, 1999
3. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
4. M. Prarat, K. Zimna-Kawecka: Konserwatorskie i społeczne aspekty ochrony ruin zamków [...]
5. R. Sypek: Zamki i obiekty warowne Państwa Krzyżackiego, Agencja CB 2000
6. J. Wańkowska-Sobiesiak: Zamek w Szymbarku: budowa, zniszczenie [...], Ochrona zabytków 46/4 1993
7. P. Zaniewski: Szlakami zamków krzyżackich, Sport i Turystyka MUZA SA 2005


IMG BORDER=1 style=

W POBLIŻU ZAMKU PROWADZI ZIELONY SZLAK TURYSTYCZNY, ZWANY 'NAPOLEOŃSKIM'


W pobliżu:
Prabuty - relikty zamku biskupów pomezańskich XIIIw., 24 km
Lubawa - relikty zamku biskupów chełmińskich XIVw., 32 km
Bratian - relikty zamku wójtów krzyżackich XIII/XIVw., obecnie młyn, 38 km
Dzierzgoń - relikty zamku komturów krzyżackich XIIIw., 38 km
Przezmark - ruina zamku komturów krzyżackich XIVw., 44 km



STRONA GŁÓWNA

tekst: 2019
fotografie: 2004, 2019
© Jacek Bednarek