STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLESTRASZYCE

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

FREDROPOL (KORMANICE)

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRASICZYN

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIEDZICA

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

ODRZYKOŃ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEMYŚL

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RYTWIANY

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SANOK

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZUBIN

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚCINAWKA GÓRNA

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGIERKA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZ

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZAŁUŻ

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W KÓRNIKU, WIDOK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU



otocze­niu za­byt­ko­we­go par­ku wzno­si się ro­man­ty­czna, skro­jo­na na styl ne­ogo­ty­cki re­zy­den­cja, zbu­do­wa­na na ko­rze­niu pó­źno­śre­dnio­wiecz­nej wa­ro­wni ry­cer­skiej. Pierw­szy za­mek o­bron­ny w Kór­ni­ku po­wstał pra­wdo­po­do­bnie w czwa­rtym kwar­ta­le XIV wie­ku z fun­da­cji Wy­szo­ty her­bu Ło­dzia, bra­ta bi­sku­pa poz­nań­skie­go Mi­ko­ła­ja i za­pe­wne przy je­go fi­nan­so­wej po­mo­cy. Po­cząt­ko­wo by­ło to ce­gla­ne za­ło­że­nie po­sta­wio­ne na ka­mien­nych fun­da­men­tach i usy­tu­owa­ne na od­se­pa­ro­wa­nym fo­są zie­mnym ko­pcu. Mia­ło ono for­mę nie­re­gu­lar­ne­go czwo­ro­bo­ku z umiesz­czo­ną w pół­no­cno-wschod­nim je­go na­ro­żni­ku cy­lin­dry­czną wie­żą głów­ną o śred­ni­cy o­ko­ło 8 me­trów o­raz dwu- lub trzy­kon­dyg­na­cyj­nym bu­dyn­kiem miesz­kal­nym o wy­mia­rach o­ko­ło 9x10 me­trów. Wie­ża głów­na kon­tro­lo­wa­ła pół­no­cną bra­mę wjaz­do­wą na dzie­dzi­niec, a za­ra­zem prze­cho­dzą­cą przez Kór­nik dro­gę z Poz­na­nia do Wro­cła­wia. Naj­star­sza po­twier­dzo­na źród­ło­wo in­for­ma­cja o wa­row­ni po­cho­dzi z ro­ku 1426. Jest nią akt u­mo­wy, ja­ką za­warł ów­czes­ny właś­ci­ciel Kur­ni­ka, ka­no­nik gnieź­nień­skiKanonik świecki – kanonik kapituły katedralnej lub kolegiackiej, który nie posiadał święceń wyższych, lecz w sensie prawno-kanonicznym był osobą duchowną, ponieważ posiadał tonsurę. W średniowieczu szczególnie szlachta często korzystała z nominacji na kanonika świeckiego na fundacjach w celu zabezpieczenia ich dla swoich synów, czy też traktując ją jako odskocznię dla kariery kościelnej lub na dworze. Ponieważ kanonicy ci nie byli zobowiązani do wstrzemięźliwości, mogli obficie korzystać z przypadających im uposażeń. Mi­ko­łaj Gór­ka (+1439) z bu­dow­ni­czym poz­nań­skim Mi­ko­ła­jem, skut­ku­ją­cej przek­ształ­ce­niem ist­nie­ją­cej za­bu­do­wy, po­więk­sze­niem jej po­wierz­chni u­żyt­ko­wej i po­le­psze­niem wa­lo­rów o­bron­nych. Wew­nątrz mu­rów ob­wo­do­wych wznie­sio­no wów­czas dwa trzy­kon­dyg­na­cyj­ne do­my mie­szkal­ne, któ­rych pla­ny two­rzy­ły kształt li­te­ry L. Do gma­chów tych do­sta­wio­no dwa al­kie­rzeAlkierz - narożnik, zwykle na rzucie kwadratu lub prostokąta, wyraźnie występujący z bryły budynku, z odrębnym dachem, niekiedy wyższy od korpusu głównego. o for­mach pół­cy­lin­drycz­nych baszt, pod­wyż­szo­no też star­szą za­bu­do­wę miesz­kal­ną i ba­sztę bra­mną. Co naj­mniej od lat 30. XV wie­ku do­stę­pu do za­mku bro­ni­ła dre­wnia­na bro­na i most zwo­dzo­ny, usy­tu­o­wa­ny w tym sa­mym miej­scu co o­bec­ny, mu­ro­wa­ny. Wszy­stkie no­we bu­dyn­ki, a ta­kże prze­zna­czo­ną na spich­lerz nad­bu­do­wę star­sze­go gma­chu wy­ko­na­no w kon­struk­cji sza­chul­co­wejSzachulec – typ ściany szkieletowej drewnianej, której wypełnienie stanowi glina wymieszana i zarobiona z sieczką, z trocinami lub wiórami czy też zarzucona na plecionkę z witek z łozy lub łodyg trzciny. Rezultatem jest specyficzny wizerunek otynkowanego zwykle na biało budynku poprzecinanego ciemnymi od dziegciu belkami, ułożonymi w kratownicę z ukośnymi zastrzałami. z dwu­spa­do­wy­mi, kry­ty­mi gon­tem da­cha­mi.


REKONSTRUKCJA ZAMKU ŚREDNIOWIECZNEGO, ŹRÓDŁO: I.T.KACZYŃSCY ZAMKI W POLSCE PÓŁNOCNEJ I ŚRODKOWEJ


o śmierci Mi­ko­ła­ja do­bra kór­ni­ckie o­trzy­mał je­go bra­ta­nek Łu­kasz Gór­ka (+1475), wo­je­wo­da po­znań­skiWojewoda – organ administracji państwowej w Polsce. W I Rzeczypospolitej wojewodowie należeli do grona urzędów senatorskich, jednak w zależności od terenów, z których pochodzili, mieli różne kompetencje. Urząd wojewody zaczął funkcjonować w czasach nowożytnych w Koronie, a częściowo na Litwie, jako zwierzchnik województwa i jego administracji, ale z iluzoryczną władzą. Wojewodowie: krakowski, poznański, wileński, trocki, sandomierski i kaliski (oraz kasztelan krakowski) byli specjalnie wyróżnieni posiadaniem powierzonych im kluczy do skarbca koronnego na Wawelu., a gdy ten zmarł w 1475 ro­ku, mia­sto wraz z zam­kiem prze­szło na włas­ność je­go sy­na Urie­la (+1498), któ­re­go ze wzglę­du na wą­tłe zdro­wie oj­ciec prze­zn­aczył do ka­rie­ry du­chow­nej, zwień­czo­nej w 1479 ro­ku u­zys­ka­niem god­noś­ci bis­ku­pa poz­nań­skie­go. W tym cza­sie ol­brzy­mich do­cho­dów do­star­cza­ły Gór­ce o­prócz dóbr ro­do­wych i ko­rzyś­ci ze spra­wo­wa­nia ty­tu­łów ko­ściel­nych, upo­sa­że­nia pły­ną­ce z ra­cji peł­nie­nia fun­kcji ko­le­kto­ra ge­ne­ral­ne­goKolektor generalny - przedstawiciel włądzy papieskiej odpowiedzialny za zbieranie na danym obszarze podatków w postaci świętopietrza na rzecz Stolicy Apostolskiej., zy­ski z ope­ra­cji ban­ko­wych i za­sta­wów za za­cią­ga­ne przez dwór kró­lew­ski po­ży­czki. Głó­wnym spad­ko­bier­cą u­czy­nił U­riel swe­go ma­ło­let­nie­go bra­tan­ka Łu­ka­sza Gór­kę (+1542), za­pi­su­jąc mu Kór­nik, Miej­ską Gór­kę, Sie­ra­ków o­raz Czer­nie­jów. Łu­kasz już w wie­ku 17 lat zo­stał kasz­te­la­nem spi­ci­mir­skimKasztelan (łac. comes castellanus, komes grodowy, żupan) – urzędnik lokalny w średniowiecznej Polsce. Zajmował się administracją gospodarczą (ściąganiem danin na rzecz panującego), obroną i sądownictwem na terenie kasztelanii. Podlegali mu chorąży, wojski, sędzia grodowy i włodarz. , a gdy miał lat 26, objął fun­kcję sta­ros­ty ge­ne­ral­ne­go Wiel­ko­pol­skiStarosta - Od XIV wieku do rozbiorów starosta był urzędnikiem królewskim w Królestwie Polskim i Wielkim Księstwie Litewskim. Starosta generalny był namiestnikiem prowincji lub ziemi, na przykład ruski, podolski, wielkopolski. . Z cza­sem wy­rósł on na pierw­szo­pla­no­wą po­stać na ów­czes­nej sce­nie po­li­tycz­nej ja­ko bli­ski współ­pra­cow­nik Zy­gmun­ta Sta­re­go, szcze­gól­nie ak­tyw­nie u­dzie­la­jąc się w po­li­ty­ce mię­dzy­na­ro­do­wej i obro­nie gra­nic za­chod­nich przed za­gro­że­niem krzy­żac­kim. Uko­ro­no­wa­niem god­nej po­dzi­wu ka­rie­ry by­ło ob­ję­cie przez Łu­ka­sza Gór­kę w 1538 ro­ku fun­kcji bis­ku­pa ku­jaw­skie­go (te­go sa­me­go dnia o­trzy­maw­szy świę­ce­nia ka­płań­skie i sa­krę bis­ku­pią), dla któ­re­go zre­zy­gno­wał z ob­sa­dzo­ne­go trzy la­ta wcześ­niej u­rzę­du wo­je­wo­dy. Po oj­cu i stry­ju bis­ku­pie o­dzie­dzi­czył Gór­ka wiel­ki ma­ją­tek, ja­ki pom­no­żył jesz­cze o na­da­nia kró­lew­skie w Wie­le­niu i Wron­kach, oraz wnie­sio­ne przez żo­nę Sza­mo­tu­ły i Tu­ro­bin w zie­mi cheł­miń­skiej. Po je­go śmier­ci ma­ją­tek ten tra­fił do je­dy­ne­go sy­na An­drze­ja (+1551), ka­szte­la­na po­znań­skie­go i sta­ros­ty ge­ne­ral­ne­go Wiel­ko­pol­ski, naj­bo­gat­sze­go Wiel­ko­po­la­ni­na swo­ich cza­sów, do któ­re­go na­le­ża­ło kil­ka­naś­cie miast i po­nad sto wsi roz­cią­ga­ją­cych się od Wiel­ko­pol­ski aż po Ruś, a ta­kże ka­mie­ni­ce, pla­ce i dwo­ry w Poz­na­niu, Kra­ko­wie o­raz Lwo­wie. Z oso­bą An­drze­ja Gór­ki łą­czy­my też od­bu­do­wę spa­lo­ne­go zam­ku poz­nań­skie­go i prze­bu­do­wę ka­mie­ni­cy przy Ryn­ku poz­nań­skim w re­ne­san­so­wy pa­łac, zwa­ny dziś pa­ła­cem Gór­ków.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

ZAMEK W KÓRNIKU: W GÓRNYM RZĘDZIE WIDOK CZĘŚCI PÓŁNOCNEJ, W DOLNYM - FASADA POŁUDNIOWA


1552 ro­ku ma­ją­tek kór­nic­ki o­trzy­mał w spad­ku Sta­nis­ław Gór­ka (+1592), upoś­le­dzo­ny fi­zycz­nie, lecz z cha­ra­kte­ru du­mny, zaw­zię­ty i gwał­tow­ny syn An­drze­ja, w przy­szłoś­ci wo­je­wo­da poz­nań­ski. Za ży­cia swe­go naj­star­sze­go bra­ta Łu­ka­sza trzy­mał się on z da­la od wiel­kiej po­li­ty­ki i kon­cen­tru­jąc wy­sił­ki na prze­bu­do­wie zam­ku, uczy­nił z nie­go re­zy­den­cję go­dną ma­gna­ta Pol­ski Ja­giel­lo­nów. W wy­ni­ku pro­wa­dzo­nych w 2. po­ło­wie XVI wie­ku prac mie­jsce ist­nie­ją­cych bu­dyn­ków za­ję­ła u­kształ­to­wa­na przez ich po­łą­cze­nie trzy­kon­dy­gna­cyj­na sie­dzi­ba, w któ­rej przy­zie­miu znaj­do­wa­ły się po­miesz­cze­nia go­spo­dar­cze, na pierw­szym pię­trze po­ko­je miesz­kal­ne o re­pre­zen­ta­cyj­nym cha­rak­te­rze, na dru­gim zaś - kom­na­ty go­ścin­ne i po­ko­je dla dwo­rzan. Z daw­nych o­pi­sów wy­ni­ka, że po­kój pań­ski - azyl właś­ci­cie­la, ulo­ko­wa­ny był w miej­scu póź­niej­sze­go Po­ko­ju Ge­ne­ra­ło­wej, a iz­ba sto­ło­wa mieś­ci­ła się na pla­nie XIV-wiecz­ne­go bu­dyn­ku miesz­kal­ne­go, tam gdzie o­bec­nie jest Sa­la Ja­dal­na. Sień zaj­mo­wa­ła po­wierz­chnię współ­czes­nej kla­tki scho­do­wej, ko­ry­ta­rza oraz Czar­nej Sa­li; w go­tyc­kiej wie­ży na­to­miast u­miesz­czo­no pry­wat­ny skar­biec właś­ci­cie­la i ar­se­nał. Pra­ce bu­dow­la­ne za­koń­czo­no w ro­ku 1574 i od­tąd za­mek ów rów­nie wy­twor­noś­cią bu­do­wy, jak ob­wa­ro­wa­niem miej­sca sły­nął. Wkrót­ce po­tem Sta­nis­ław Gór­ka z cha­rak­te­rys­tycz­nym dla sie­bie roz­ma­chem goś­cił w Kór­ni­ku Hen­ry­ka Wa­le­ze­go, po­dą­ża­ją­ce­go z Pa­ry­ża do Kra­ko­wa na o­cze­ku­ją­cą go ko­ro­na­cję: By­łoć tam nie­zmier­nie mnós­two po­traw wszel­kie­go ro­dza­ju, ob­fi­tość wi­na i na­po­jów, o­two­rem sta­ły peł­ne spich­rze i piw­ni­ce, a każ­den dniem i no­cą brał z nich co i ile się po­do­ba­ło. Król sam goś­cił na zam­ku [...] Otrzy­mał w da­rze ślicz­ne ra­so­we ko­nie, fu­tra z bar­dzo cen­nych li­sów mos­kiew­skich i in­ne rze­czy. Pa­no­wie fran­cus­cy i dwór ca­ły po­dej­mo­wa­ni też by­li wspa­nia­le na dol­nym zam­ku i otrzy­ma­li tak­że po­da­run­ki. Strze­la­no z dział gęs­to i da­wa­no in­ne róż­ne wi­do­wis­ka.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

MOTYW DZIKA I PSA STRZEGĄCYCH GŁÓWNEGO WJAZDU ŚWIADCZĄ O MYŚLIWSKICH ZAMIŁOWANAICH DAWNYCH WŁAŚCICIELI


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

PRZED ZAMKIEM POMNIK TYTUSA DZIAŁYŃSKIEGO; NA FOTOGRAFII PO PRAWEJ MOST ZAMKOWY


1592 ro­ku Sta­nis­ław Gór­ka o­puś­cił ten świat bez­po­tom­nie i na nim wy­marł ród Gór­ków. Ogrom­ny ma­ją­tek wraz z Kór­ni­kiem stał się włas­noś­cią je­go sio­strzeń­ca Ja­na Czarn­kow­skie­go (+1618/19), któ­ry w ro­ku 1604 prze­ka­zał za­mek bra­tu An­drze­jo­wi (+ przed 1619) w za­mian za mia­sto Wron­ki i osiem wsi. Ten jed­nak w 1610 za su­mę 155,000 zło­tych sprze­dał do­bra kór­nic­kie Zy­gmun­to­wi Gru­dziń­skie­mu (+1653), orę­dow­ni­ko­wi re­li­gii pro­tes­tan­ckiej, ak­tyw­nie wspie­ra­ją­ce­mu nie­miec­kie i ży­dow­skie o­sad­nic­two na zie­miach wiel­ko­pol­skich o­raz blis­kie­mu współ­pra­cow­ni­ko­wi Zy­gmun­ta III Wa­zy. W ro­ku 1623, już ja­ko wo­je­wo­da ino­wroc­ław­ski, Gru­dziń­ski goś­cił na zam­ku kró­la Zy­gmun­ta wraz z żo­ną i sy­nem Wła­dy­sła­wem, mo­żna więc z du­żym praw­do­po­do­bień­stwem przy­jąć, że daw­na re­zy­den­cja Gór­ków znaj­do­wa­ła się wciąż w bar­dzo do­brym sta­nie. Z cza­sem jed­nak jej pres­tiż i kon­dy­cja pod­u­pad­ły, bo­wiem dwaj sy­no­wie Zy­gmun­ta, Alek­san­der (+1661) o­raz An­drzej Ka­rol (+1678) po­sia­da­li włas­ne do­bra ro­do­we i sie­dzi­ba w Kór­ni­ku mia­ła dla nich war­tość dru­go­rzęd­ną. Wiek XVII nie był ła­ska­wy ani dla Pol­ski, ani dla zam­ku, któ­ry u­cier­piał szcze­gól­nie po­waż­nie pod­czas Po­to­pu 1655-60, kie­dy sta­cjo­no­wa­ły w nim so­jusz­ni­cze Szwe­dom woj­ska e­lek­to­ra bran­den­bur­skie­go, wia­ro­łom­ne­go len­ni­ka Rze­czy­pos­po­li­tej. Sy­tu­acja u­leg­ła po­pra­wie do­pie­ro po prze­ję­ciu dóbr przez Dzia­łyń­skich w 1676 ro­ku, a zwłasz­cza po ob­ję­ciu ma­jąt­ku przez Te­o­fi­lę z Dzia­łyń­skich Szołd­rską-Po­tu­lic­ką (+1790). Zad­ba­ła ona o klucz kór­nic­ki, gdzie spro­wa­dzi­ła nie­miec­kich o­sad­ni­ków, za­mek zaś u­czy­ni­ła praw­dzi­wie pań­ską re­zy­den­cją. W tym ce­lu zle­ci­ła prze­bu­do­wę je­go zew­nętrz­nej e­le­wa­cji, do któ­rej do­bu­do­wa­no od fron­tu dwa ry­za­li­ty z oz­dob­ny­mi, ko­pu­las­ty­mi da­cha­mi o­raz flan­ko­wa­ny fi­gu­ra­mi de­ko­ra­cyj­ny szczyt. Po bo­kach dzie­dziń­ca wznie­sio­no dwie o­fi­cy­ny, pod­kreś­la­ją­ce no­wy, ba­ro­ko­wy styl za­ło­że­nia. Prze­kształ­co­no rów­nież u­sy­tu­o­wa­ny na po­łud­nie od pa­ła­cu XVI-wiecz­ny og­ród wło­ski - je­go miej­sce za­jął te­raz mo­dny park w sty­lu fran­cus­kim: Og­ród był na­peł­nio­ny pta­szar­nia­mi o­raz wo­do­trys­ka­mi roz­ma­ite­go kształ­tu. Tu­taj są­czy­ła się wo­da z pasz­czy lwa o­pie­ra­ją­ce­go ła­py przed­nie na her­bach fa­mi­lii Dzia­łyń­skich; na in­nym zaś miej­scu try­ska­ły stru­mie­nie z gło­wy wie­lo­ry­ba, in­dziej jesz­cze z pasz­czy kro­ko­dy­la. Na ka­na­le za­mek oble­wa­ją­cym pły­wa­ły śnież­ne ła­bę­dz­ie; po ob­szer­nym zam­ko­wym dzie­dziń­cu prze­cha­dza­ły się żu­ra­wie, pa­wie i ba­żan­ty. Dwie ogrom­ne cie­plar­nie za­wie­ra­ły naj­rzad­sze ro­śli­ny za­gra­nicz­ne.


FRAGMENT WIDOKU KÓRNIKA I BNINA NA RYCINIE A. SEABISCHA Z 1798 ROKU, ZAMEK OZNACZONY CYFRĄ 5



TEOFILA Z DZIAŁYŃSKICH SZOŁDRSKA-POTULICKA

Uro­dzi­ła się w 1714 ro­ku. Go­spo­dy­nią zam­ku kór­nic­kie­go by­ła w la­tach 1726-90. Cór­ka Zy­gmun­ta Dzia­łyń­skie­go i Te­re­sy Tar­łów­ny już w wie­ku 11 lat zo­sta­ła sie­ro­tą, co zmu­si­ło ją do szyb­kie­go u­sa­mo­dziel­nie­nia się i z pe­wnoś­cią mia­ło is­tot­ny wpływ na jej do­mi­nu­ją­cy cha­rak­ter o­raz sta­now­czość w po­dej­mo­wa­niu de­cy­zji e­ko­no­micz­nych i oso­bis­tych w póź­niej­szym o­kre­sie swo­je­go ży­cia. Po dwóch nie­u­da­nych związ­kach mał­żeń­skich (jej pier­wszy mąż Ste­fan Szoł­drski zmarł pięć lat po ślu­bie, dru­gie mał­żeń­stwo z Ale­ksan­drem Hi­la­rym Po­tu­lic­kim skoń­czy­ło się roz­wo­dem) Te­o­fi­la po­sta­no­wi­ła żyć sa­mot­nie, swe si­ły kon­cen­tru­jąc na za­rzą­dza­niu ma­jąt­kiem i po­mna­ża­niu dóbr. Nie mo­gąc li­czyć na mę­żów i ich ro­dzi­ny, w cza­sach u­pad­ku go­spo­dar­cze­go Pol­ski sa­mo­dziel­nie do­pro­wa­dzi­ła Kór­nik i po­blis­ki Bnin do roz­kwi­tu. Osią­gnę­ła to mię­dzy in­n­ymi spro­wa­dza­jąc do mia­sta pro­tes­tan­ckich ko­lo­nis­tów nie­miec­kich i Ży­dów, co na­ra­zi­ło ją na za­rzut wspie­ra­nia in­no­wier­ców. W ro­ku 1740 pań­szczyz­nę i da­ni­ny w na­tu­rze częś­cio­wo za­stą­pi­ła czyn­sza­mi dzier­żaw­ny­mi. Właś­ci­ciel­kę Kór­ni­ka ce­cho­wał sto­sun­ko­wo ła­god­ny cha­rak­ter, stąd wie­le ro­dzin szla­chec­kich pro­si­ło ją o przy­ję­cie dzie­ci na na­u­kę, a zbie­gli z ob­cych wsi chło­pi szu­ka­li schro­nie­nia w na­le­żą­cych do niej ma­jąt­kach. Te­o­fi­la ży­wo in­te­re­so­wa­ła się rów­nież sztu­ką, co wpły­nę­ło na de­cy­zję o prze­bu­do­wie kór­nic­kiej re­zy­den­cji w ty­pie en­tre cour et jar­din i za­ło­że­niu bo­ta­ni­ków z oka­za­łą ar­chi­tek­tu­rą wzo­ro­wa­ną na przy­kła­dzie o­gro­dów fran­cus­kich.

Teo­fi­la z Dzia­łyń­skich Po­tu­lic­ka zma­rła w wie­ku 76 lat, dnia 26 li­sto­pa­da 1790 ro­ku. Jesz­cze za ży­cia krą­ży­ły o niej plo­tki, że utrzy­my­wa­ła nie­mo­ral­ne sto­sun­ki z męż­czyz­na­mi, w tym z lo­kal­nym pro­bosz­czem ka­to­lic­kim i pa­sto­rem lu­te­rań­skim z Bni­na. Po śmier­ci sta­ła się bo­ha­ter­ką le­gend, być mo­że dzię­ki wi­szą­ce­mu w Sa­li Her­bo­wej zam­ku por­tre­to­wi w bia­łej su­kni pę­dzla za­pew­ne An­toi­ne'a Pe­sne'a. W XIX wie­ku wśród o­ko­licz­nej lud­noś­ci za­cz­to o­po­wia­dać, że krót­ko przed pół­no­cą Te­o­fi­la scho­dzi z obra­zu i prze­cho­dzi na ta­ras zam­ko­wy, skąd do­kład­nie o pół­no­cy za­bie­ra ją na prze­jaż­dżkę po par­ku ry­cerz na ka­rym ko­niu. Obo­je krą­żą po par­ko­wych a­lej­kach, by z pia­niem pierw­sze­go ku­ra roz­stać się. Ry­cerz zni­ka, a da­ma po­wra­ca na płót­no do Sa­li Her­bo­wej. Dziś prze­wod­ni­cy zam­ko­wi chęt­nie wska­zu­ją śla­dy po dam­skich ob­ca­sach na par­kie­cie pod obra­zem bia­łej da­my, któ­re do­wo­dzić ma­ją au­ten­tycz­noś­ci tej przy­po­wieś­ci.




ZAMEK PO BAROKOWEJ PRZEBUDOWIE Z TEOFILII SZOŁDRSKIEJ-POTULICKIEJ: WYŻEJ WIDOK OPUBLIKOWANY W W 1835 ROKU, NIŻEJ LITOGRAFIA ZAMIESZCZONA WE WSPOMNIENIACH WIELKOPOLSKI... E. RACZYŃSKIEGO Z 1842 ROKU


1790 ro­ku Kór­nik wraz z Bni­nem prze­szły w rę­ce je­dy­ne­go sy­na Te­o­fi­lii, Fe­lik­sa Szoł­drskie­go (+1795), a po je­go bez­dziet­nej śmier­ci sta­ły się włas­noś­cią da­le­kie­go kre­wne­go Wi­kto­ra Szoł­drskie­go (+1830), sę­dzie­go try­bu­na­łu, je­dne­go z naj­bo­gat­szych ma­gna­tów w Wiel­ko­pol­sce. Tę le­ga­cję za­kwes­tio­no­wa­li bra­cia Dzia­łyń­scy i po dłu­go­trwa­łym pro­ce­sie Ksa­we­ry hr. Dzia­łyń­ski (+1819) od­zys­kał Kór­nik w 1801 ro­ku. Wcze­śniej je­dnak spo­ry są­do­we do­pro­wa­dzi­ły do o­pusz­cze­nia re­zy­den­cji przez Szoł­drskich i jej za­nied­ba­nia, któ­re w okre­sie póź­niej­szym po­głę­bi­ło się je­szcze za przy­czy­ną wy­dzier­ża­wie­nia za­mku i wy­ko­rzy­sty­wa­nia ja­ko ma­ga­zy­ny woj­sko­we. W ro­ku 1826 spad­ko­bier­cą dóbr kór­nic­kich zo­stał Ty­tus Adam hr. Dzia­łyń­ski (+1861). Ro­zmi­ło­wa­ny w prze­szło­ści oj­czys­tej a­rys­to­kra­ta po­sta­no­wił prze­kształ­cić swą sie­dzi­bę w sty­lu ne­o­go­tyc­kim, miał przy tym ro­man­ty­czną wi­zję u­kształ­to­wa­nia jej na wzór ko­res­pon­du­ją­cy z pó­źnym śre­dnio­wie­czem, wy­po­sa­żo­ną w zbro­jow­nię, po­miesz­cze­nia bi­blio­te­czne, ude­ko­ro­wa­ną her­ba­mi ro­dów pol­skich o­raz li­tew­skich. Pie­rwsze pla­ny prze­bu­do­wy przy­go­to­wa­ne zo­sta­ły przez dwóch włos­kich ar­chi­tek­tów: An­to­nie­go Cor­ra­zie­go i Hen­ry­ka Mar­co­nie­go. Na­wią­zu­ją­ce do for­my XV-wiecz­nych pa­ła­cy­ków we­nec­kich, nad­mier­nie de­ko­ra­cyj­ne po­my­sły Wło­chów nie przy­pa­dły jed­nak Dzia­łyń­skie­mu do gu­stu, w zwią­zku z czym w 1828 ro­ku zwró­cił się on do ber­liń­skie­go ar­chi­tek­ta Ka­ro­la Fry­de­ry­ka Schin­kla, a ten za­pro­po­no­wał roz­wią­za­nie znacz­nie su­row­sze, opar­te na e­ste­ty­ce ne­o­go­tyc­kiej ar­chi­te­ktu­ry an­giel­skiej. Wkrót­ce roz­po­czę­to pra­ce, lecz rów­nie szyb­ko je wstrzy­ma­no ze wzglę­du na wy­buch pow­sta­nia lis­to­pa­do­we­go, w któ­rym Ty­tus wziął czyn­ny u­dział, za co zo­stał ska­za­ny wy­ro­kiem przez wła­dze pru­skie, a je­go ma­ją­tek u­legł kon­fis­ka­cie. Szu­ka­jąc schro­nie­nia przed wię­zie­niem Dzia­łyń­ski prze­by­wał po­cząt­ko­wo w Pa­ry­żu, póź­niej w Kra­ko­wie, a na­stęp­nie w mniej­szych do­brach ro­dzin­nych, gdzie po­świę­cił się w ca­łoś­ci pa­sji ko­lek­cjo­ner­skiej, gro­ma­dząc mi­li­ta­ria pol­skie, sta­re dru­ki, orien­ta­lia i pa­miąt­ki na­ro­do­we. Po usta­bi­li­zo­wa­niu się sy­tu­a­cji po­li­tycz­nej i anu­lo­wa­niu wy­ro­ku ska­zu­ją­ce­go wy­to­czył on pro­ces o zwrot za­gar­nię­te­go mie­nia, któ­ry wy­grał. W 1838 ro­ku po­wró­cił do Kór­ni­ka i pięć lat póź­niej pra­ce bu­do­wla­ne ru­szy­ły peł­ną pa­rą.


NIEZREALIZOWANY WŁOSKI PROJEKT PRZEBUDOWY ZAMKU Z 1. POŁOWY XIX WIEKU



TYTUS DZIAŁYŃSKI

Był sy­nem Ksa­we­re­go Dzia­łyń­skie­go oraz Ju­sty­ny z Dzie­du­szyc­kich. Uro­dził się w 1796 ro­ku w pa­ła­cu ro­do­wym przy Sta­rym Ryn­ku w Poz­na­niu, gdzie spę­dził pierw­sze 11 lat swe­go ży­cia. W ro­ku 1807 wy­je­chał do Ber­li­na, póź­niej do Pa­ry­ża i wresz­cie do Pra­gi, kształ­cąc się tam w na­u­kach hu­ma­nis­tycz­nych i tech­nicz­nych. Po po­wro­cie do Wiel­ko­pol­ski za­jął się po­rząd­ko­wa­niem ro­dzin­ne­go księ­go­zbio­ru i ar­chi­wum w Ko­na­rze­wie, co wy­zwo­li­ło w nim za­in­te­re­so­wa­nie źród­ła­mi his­to­rycz­ny­mi. Z te­go o­kre­su da­tu­je się pa­sja ko­le­kcjo­no­wa­nia rę­ko­pi­sów i sta­ro­dru­ków to­wa­rzy­szą­ca mu do ko­ńca ży­cia. Ja­ko je­den z pierw­szych Wiel­ko­po­lan zgło­sił się do wal­ki w pow­sta­niu li­sto­pa­do­wym, gdzie po­cząt­ko­wo słu­żył ja­ko po­rucz­nik w puł­ku strzel­ców kon­nych, a na­stęp­nie tra­fił do szta­bu wo­dza na­czel­ne­go peł­niąc fun­kcję a­diu­tan­ta gen. Zygmunta Skrzy­nec­kie­go. Za czyn­ny u­dział w po­wsta­niu Dzia­łyń­ski u­ka­ra­ny zo­stał przez wła­dze pru­skie kon­fis­ka­tą ma­jąt­ku; sam zaś zbiegł - naj­pierw prze­by­wał w Kra­ko­wie, póź­niej zaś u­kry­wał się w do­brach żo­ny w O­le­szy­cach ko­ło Ja­ro­sła­wia. W 1839 ro­ku wy­grał pro­ces z rzą­dem Prus o zwrot ma­jąt­ku i wró­cił do Wiel­ko­pol­ski. Mie­szkał od­tąd na prze­mian w Kór­ni­ku i Poz­na­niu, ro­zwi­ja­jąc bar­dzo ży­wą dzia­łal­ność spo­łecz­ną i kul­tu­ral­ną. W ży­ciu po­li­tycz­nym Wiel­kie­go Księ­stwa Poz­nań­skie­go brał hr. Dzia­łyń­ski u­dział ja­ko po­seł na sejm pro­win­cjo­nal­ny. Po Wio­śnie Lu­dów, pod­czas któ­rej wspie­rał ruch re­wo­lu­cyj­ny, uwię­zio­ny zo­stał w twier­dzy poz­nań­skiej, lecz wkrót­ce zwol­nio­ny u­moc­nił się w po­sta­no­wie­niu re­zy­gna­cji z in­ten­syw­ne­go ży­cia po­li­tycz­ne­go. Zda­nie zmie­nił w ro­ku 1858, gdy zgo­dził się sta­nąć do wy­bo­rów sej­mo­wych li­cząc na zmia­nę po­li­ty­ki Prus wo­bec Po­la­ków.

Dzia­łyń­ski po­świę­cał wie­le u­wa­gi roz­wo­jo­wi pol­skie­go rze­mio­sła, prze­my­słu, gos­po­dar­ki, tu wi­dział bo­wiem śro­dki ma­ją­ce pod­trzy­mać na­ro­do­wość pol­ską. Szko­lił włas­nym ko­sztem pol­skich rze­mieśl­ni­ków, urzą­dzał wy­sta­wy pol­skich wy­ro­bów o­raz po­ka­zy o­gro­dni­cze. Był jed­nym z za­ło­ży­cie­li i pre­ze­sem To­wa­rzys­twa Prze­my­sło­we­go. Utwo­rzył w Kór­ni­ku park, w któ­rym a­kli­ma­ty­zo­wał róż­ne ga­tun­ki drzew i krze­wów, w na­tu­ral­nym śro­do­wi­sku nie ro­sną­ce na zie­miach pol­skich, a czy­nił to z my­ślą o przy­szłej u­czel­ni rol­ni­czej (te­go po­my­słu nie u­da­ło mu się zre­a­li­zo­wać). Dla o­chro­ny przed znie­mcze­niem na­zwy mia­stecz­ka Kur­nik zmie­nił jego za­pis na Kór­nik. Zmarł na­gle w no­cy z 11 na 12 kwie­tnia 1861. Zo­stał po­cho­wa­ny w kry­pcie ro­do­wej ko­ścio­ła kór­nic­kie­go.




FASADA ZACHODNIA (WYŻEJ) I POŁUDNIOWA ZAMKU NA PROJEKTACH K.F. SCHINKLA


rzebudowa Ty­tu­sa Dzia­łyń­skie­go o­de­bra­ła re­zy­den­cji u­zys­ka­ny w XVIII stu­le­ciu pa­ła­co­wy cha­rak­ter póź­ne­go ba­ro­ku, na­da­ła zaś wy­gląd ro­man­tycz­nej bu­do­wli w sty­lu go­ty­ku an­giel­skie­go z re­mi­nes­cen­cja­mi ar­chi­te­ktu­ry o­rien­tal­nej. Po­sia­da­ją­cy wy­kształ­ce­nie te­chnicz­ne go­spo­darz nie zre­a­li­zo­wał ża­dne­go z wcześ­niej prze­dło­żo­nych mu pla­nów, oparł się jed­nak na pro­jek­cie Schin­kla, re­zy­gnu­jąc z za­mie­rzo­nej prus­kiej re­gu­lar­noś­ci o­raz sy­met­rii, i wpro­wa­dza­jąc w za­mian kil­ka wła­snych e­le­men­tów na­da­ją­cych bu­do­wli po­smak o­bron­ny. Syl­we­tę zam­ku pod­wyż­szo­no o jed­ną kon­dyg­na­cję i zwień­czo­no kre­ne­la­żem. W je­go bry­łę wkom­po­no­wa­no log­gie, wie­życz­ki i wy­ku­sze, a do­mi­nan­tą sta­ła się wy­so­ka ce­gla­na wie­ża z blan­ka­mi i mniej­szą smu­kłą wie­życz­ką, wzno­szą­cą się po­nad jej szczy­ty. Przed fa­sa­dą pół­no­cną wznie­sio­no przy­po­mi­na­ją­cy bar­ba­kan ba­bi­niec (ro­ze­bra­ny ze wzglę­du na pę­ka­ją­ce mu­ry w ro­ku 1937), na­to­miast od stro­ny po­łud­nio­wej u­sta­wio­no w na­roż­ni­kach dwie pro­sto­kąt­ne wie­że i sze­ro­ki ry­za­lit, prze­pru­ty mo­nu­men­tal­ną, ostro­łu­ko­wą ar­ka­dą, na­da­ją­cą tej par­tii bu­dyn­ku nie­co eg­zo­ty­czny cha­rak­ter. O tej czę­ści bu­do­wli pi­sał Ty­tus Dzia­łyń­ski do cór­ki Ja­dwi­gi: Ry­su­nek Cy­bul­skie­go o­par­ty jest na In­dia­nis­mach i Go­ty­cyz­mach, jest to w mo­ich o­czach naj­prześ­licz­niej­szy twór ar­chi­tek­tu­ry, ja­ki tyl­ko so­bie wy­myś­leć mo­żna. Bę­dzie­cie mie­li i bal­kon, i wy­sta­wę, i skle­pio­ne przy­kry­cie naj­wyż­szej e­le­gan­cji. Chcąc się przy­mi­lić Pa­ni Mat­ce bę­dzie za­skle­pio­na wy­sta­wa, ale nie jak we Flo­ren­cji, ale jak w Ar­jun Mur­bud­di w oko­li­cach Be­na­res. W roz­pla­no­wa­niu wnę­trza zam­ku naj­więk­szym zmia­nom u­le­gła sień, dzie­lą­ca bu­dy­nek wzdłuż osi po­przecz­nej. Prze­pie­rzo­no ją ścia­ną, uzy­sku­jąc od stro­ny po­łud­nio­wej no­wą kom­na­tę, na­to­miast po­zo­st­ałą część sie­ni zwę­żo­no, dzię­ki cze­mu po jej bo­kach wy­go­spo­da­ro­wa­no miej­sce na po­dręcz­ne ma­ga­zy­ny, kre­dens o­raz zej­ście do piw­nic. Na pierw­szym pię­trze, po stro­nie po­łud­nio­wej po­łą­czo­no dwie przy­le­głe kom­na­ty, two­rząc jed­ną dwu­pięt­ro­wą sa­lę, ude­ko­ro­wa­ną w sty­lu mau­re­tań­skim i prze­zna­czo­ną na zbio­ry mu­ze­al­ne. Zmie­nio­no ca­ły wy­strój nie tyl­ko e­le­wa­cji zew­nętrz­nej bu­dyn­ku, ale i je­go wnętrz, wy­ko­nu­jąc no­we od­rzwia, pięk­ne in­tars­jo­wa­ne po­sadz­ki, go­tyc­kie skle­pie­nia, sztu­ka­te­rię su­fi­tów o­raz zdo­bne stro­py. War­to nad­mie­nić, że do prac wy­koń­cze­nio­wych za­trud­niał Dzia­łyń­ski tyl­ko pol­skich rze­mieśl­ni­ków i ar­tys­tów. Sam zresz­tą brał bez­po­śred­ni u­dział w ro­bo­tach wnęt­rzar­skich, np. oso­biś­cie wy­rzeź­bił drew­nia­ną ba­lu­stra­dę scho­dów. W opi­nii właś­ci­cie­la prze­bu­do­wa­ny za­mek miał sta­no­wić osto­ję pol­skoś­ci, a je­go go­ty­cki kos­tium pod­kreś­lał daw­ność ro­du Dzia­łyń­skich o­raz miej­sce, ja­kie ro­dzi­na zaj­mo­wała w Wiel­ko­pol­sce i Rze­czy­pos­po­li­tej.


WIDOK ZAMKU OD STRONY ZACHODNIEJ, TYGODNIK ILUSTROWANY 1860


ZAMEK NA LITOGRAFII N. ORDY, ALBUM WIDOKÓW 1880


stwo­rzo­nej przez sie­bie re­zy­den­cji kór­nic­kiej Ty­tus Dzia­łyń­ski wi­dział prze­de wszyst­kim gmach dla prze­cho­wy­wa­nia za­byt­ków na­ro­do­wych. Pod­kre­ślał też wie­lo­krot­nie, iż prze­kształ­ca za­mek, wspa­nia­le go wy­po­sa­ża i gro­ma­dzi w nim cen­ne dzie­ła sztu­ki nie dla chwa­ły naz­wis­ka, lecz dla u­chro­nie­nia przed znisz­cze­niem i roz­pro­sze­niem te­go, co w do­bie roz­bio­rów u­pa­mięt­nia his­to­rię i kul­tu­rę Pol­ski. Roz­po­czę­tą przez nie­go prze­bu­do­wę kon­ty­nu­o­wał syn Jan Kan­ty hr. Dzia­łyń­ski (+1880), któ­ry u­do­stęp­niał ko­lek­cję kór­nic­ką naj­bliż­szej ro­dzi­nie, zna­jo­mym i za­pro­szo­nym goś­ciom, ale rów­nież o­so­bom po­stron­nym, o ile te zgło­si­ły się do nie­go z pi­sem­ną pro­śbą o do­stęp do zbio­rów. Wzo­rem oj­ca mło­dy dzie­dzic u­czest­ni­czył w ko­lej­nym zry­wie na­ro­do­wym, ja­kim by­ło po­wsta­nie sty­cznio­we, a w kon­sek­wen­cji zmu­szo­ny zo­stał do emi­gra­cji, co nie uchro­ni­ło go przed za­ocz­nym ska­za­niem na ka­rę śmier­ci. Wy­rok wpraw­dzie u­nie­waż­nio­no dzie­sięć lat póź­niej, lecz po­wra­ca­ją­cy z za­gra­ni­cy właś­ci­ciel nie był już wte­dy w sta­nie fi­nan­so­wo spro­stać wy­dat­kom na kon­ty­nu­a­cję prac, to­też cię­żar ten prze­jął na sie­bie w 1880 ro­ku je­go sios­trze­niec i spad­ko­bier­ca Wła­dys­ław hr. Za­moy­ski (+1924), obie­ży­świat, wiel­ki mi­łoś­nik Tatr i wła­ści­ciel znacz­nej ich częś­ci. Po­świę­cił on dłu­go­trwa­łe wy­sił­ki u­po­rząd­ko­wa­niu spraw ma­jąt­ku, nad­szarp­nię­te­go dzia­łal­noś­cią ko­lek­cjo­ner­ską Dzia­łyń­skich o­raz re­pre­sja­mi prus­ki­mi bę­dą­cy­mi na­stęp­stwem pa­trio­tycz­nej po­sta­wy by­łych właś­ci­cie­li. W ro­ku 1924, tuż przed śmier­cią, Za­moy­ski prze­ka­zał na włas­ność na­ro­do­wi pol­skie­mu wszys­tkie swo­je do­bra, a wraz z ni­mi wy­peł­nio­ny dzie­ła­mi sztu­ki za­mek i wspa­nia­łą bi­blio­te­kę. Re­zy­den­cję ro­do­wą prze­zna­czo­no na sie­dzi­bę mu­ze­um, po­mi­mo że na­dal mie­szka­ła w niej sios­tra Wła­dy­sła­wa Ma­ria Za­moy­ska (+ 1937).



SALA MAURETAŃSKA NA FOTOGRAFIACH Z PIERWSZEJ DEKADY XX WIEKU



ZAKŁADY KÓRNICKIE

Zwa­ne też Fun­da­cją Za­moy­skich, utwo­rzo­ne zo­sta­ły 20 kwie­tnia 1924 ro­ku przez Wła­dy­sła­wa hr Za­moy­skie­go z od­da­ne­go na­ro­do­wi pol­skie­mu ma­jąt­ku w Wiel­ko­pol­sce i Za­ko­pa­nem. Ce­lem tej cen­nej ini­cja­ty­wy by­ło u­trzy­ma­nie za­mku i bi­blio­te­ki w Kór­ni­ku, za­ło­że­nie in­sty­tu­tu den­dro­lo­gicz­ne­go, zwro­tna po­moc fi­nan­so­wa dla zdol­nej mło­dzie­ży o­raz u­pow­szech­nia­nie oś­wia­ty wśród lo­kal­nej spo­łecz­noś­ci. Fun­da­cja nie mia­ła być w swym za­ło­że­niu jed­nos­tką cha­ry­ta­tyw­ną, lecz po­przez wła­ści­we za­rzą­dza­nie po­win­na by­ła przy­no­sić do­chód prze­zna­czo­ny na jej ce­le sta­tu­to­we. Na krót­ko po roz­po­czę­ciu dzia­łal­noś­ci Za­kła­dy zo­sta­ły o­bło­żo­ne wy­so­kim po­dat­kiem pań­stwo­wym, co do­pro­wa­dzi­ło do problemów fi­nan­so­wych, częś­cio­wo za­żeg­na­nych dzię­ki sprze­da­ży la­sów ta­trzań­skich. Ni­gdy też nie roz­wi­nę­ły o­ne dzia­łal­noś­ci w ta­kiej ska­li, w ja­kiej ży­czył­by so­bie fun­da­tor, głów­nie ze wzglę­du na nie­gos­po­dar­ność i licz­ne przy­kła­dy de­frau­da­cji w ich sze­re­gach. For­mal­nie insty­tu­cja prze­trwa­ła dru­gą woj­nę świa­to­wą i dzia­ła­ła do ro­ku 1953, kie­dy zo­sta­ła roz­wią­za­na z po­le­ce­nia Bo­le­sła­wa Bie­ru­ta. Re­ak­ty­wo­wa­no ją w 2001 ro­ku ja­ko or­ga­ni­za­cję po­żyt­ku pu­blicz­ne­go i wtór­nie u­po­sa­żo­no w oko­ło 4000 ha zie­mi, tym ra­zem jed­nak o­gra­ni­czo­nej tyl­ko do ob­sza­ru Wiel­ko­pol­ski. Do pod­sta­wo­wych ce­lów Fun­da­cji Za­moy­skich na­le­żą dziś: roz­wi­ja­nie no­wo­czes­ne­go rol­nic­twa, dzia­ła­nie na rzecz e­du­ka­cji rol­nej, sze­rze­nie idei pra­cy or­ga­nicz­nej, wspie­ra­nie ini­cja­tyw spo­łecz­nych i pla­có­wek Bi­blio­te­ki Kór­nic­kiej o­raz In­sty­tu­tu Den­dro­lo­gii.




POCZTÓWKI Z WIDOKIEM ZAMKU KÓRNICKIEGO, LATA 20. XX WIEKU


cza­sie dru­giej wo­jny świa­to­wej za­mek wpra­wdzie nie do­znał bez­po­śred­nich znisz­czeń w wy­ni­ku dzia­łań zbro­jnych, jed­nak u­rzą­dzo­ne w je­go wnęt­rzach skła­dy zra­bo­wa­nych przez Nie­mców poz­nań­skich zbio­rów mu­ze­al­nych do­pro­wa­dzi­ły do prze­cią­że­nia je­go stro­pów. Na po­gor­sze­nie się sta­nu bu­do­wli wpły­nę­ło rów­nież ob­ni­że­nie się po­zio­mu wód grun­to­wych, któ­re spo­wo­do­wa­ło bu­twie­nie tkwią­cych w fun­da­men­tach drew­nia­nych pa­li, przez co jej mu­ry za­czę­ły o­sia­dać. Pod ko­niec wo­jny u­cie­ka­ją­cy w po­śpie­chu na­ziś­ci część eks­po­na­tów z Kór­ni­ka wy­wieź­li do Rze­szy, część z nich znisz­czy­li, a re­sztę po­zo­sta­wi­li w ogól­nym nie­ła­dzie: [...] Wnęt­rze za­mku po uciecz­ce Nie­mców przed­sta­wia­ło o­braz nie­sa­mo­wi­te­go znisz­cze­nia. Wszę­dzie sto­sy strza­ska­nych me­bli i za­byt­ków, szczą­tki roz­bi­tych skrzyń, szkła i por­ce­la­ny, wa­la­ją­ce się per­ga­mi­no­we do­ku­men­ty, po­roz­rzu­ca­ne ksią­żki, nu­mi­zma­ty i pa­pie­ry, o­ba­lo­ne sprzę­ty i ich czę­ści, wy­ła­ma­ne i znisz­czo­ne drzwi, fo­te­le [...]. Pierw­sze pra­ce za­bez­pie­cza­ją­ce pod­ję­to w ro­ku 1947 - za­ło­żo­no wte­dy ko­twy sta­lo­we i przy po­mo­cy be­to­no­wych pa­li wzmo­cnio­no fun­da­men­ty. W 1952 ro­ku przy­stą­pio­no do dru­gie­go e­ta­pu prac, czy­li ze­ska­la­nia war­stwy grun­to­wej, któ­re os­ta­tecz­nie u­ra­to­wa­ło za­byt­ko­wą bu­do­wlę. Wre­szcie w la­tach 1957-59 wy­re­mon­to­wa­no zam­ko­we wnę­trza, przy­sto­so­wu­jąc je do po­trzeb Bi­blio­te­ki Kór­nic­kiej.


IMG BORDER=1 style=

ELEWACJA POŁUDNIOWA ZAMKU KÓRNICKIEGO PRZED RENOWACJĄ Z 2019 ROKU



amek w Kór­ni­ku jest za­byt­kiem kla­sy ze­ro­wej. Bę­dą­cy kom­pi­la­cją róż­nych wzo­rów i sty­lów ar­chi­tek­to­nicz­nych, uwa­ża­ny za je­den z naj­pięk­niej­szych pol­skich przy­kła­dów no­wo­żyt­nej ar­chi­tek­tu­ry ne­o­go­tyc­kiej gmach przy­cią­ga u­wa­gę nie tyl­ko ze wzglę­du na du­że war­toś­ci es­te­ty­czne je­go fo­rmy ze­wnętrz­nej, ale prze­de wszy­stkim z po­wo­du wspa­nia­łych, za­cho­wa­nych nie­mal bez zmian XIX-wiecz­nych wnętrz. Peł­nią one dzi­siaj fun­kcje mu­ze­al­ne i za­o­pat­rzo­ne są w tak wie­lką licz­bę pa­mią­tek his­to­rycz­nych, rzeźb, me­bli, mi­li­ta­riów, obra­zów, tro­fe­ów my­śliw­skich, zbio­rów po­dróż­ni­czych i et­no­gra­ficz­nych, że na szcze­gó­ło­we za­po­zna­nie się z ca­ło­ścią na­le­ży za­re­zer­wo­wać kil­ka go­dzin. Udos­tęp­nio­ne dla ru­chu tu­rys­tycz­ne­go sa­le zam­ko­we miesz­czą się na dwóch kon­dyg­na­cjach wy­po­sa­żo­nych w ory­gi­nal­ne po­dło­gi, w zwią­zku z czym ob­li­ga­to­ryj­ne jest za­kła­da­nie przy wej­ściu do ko­mnat wiel­gach­nych, przy­wo­łu­ją­cych cza­sy PRL-u pa­pu­ci och­ron­nych. Pier­wszym po­mie­szcze­niem na tra­sie zwie­dza­nia jest u­sy­tu­o­wa­ny na za­chód od sie­ni Po­kój Wła­dy­sła­wa Za­moy­skie­go, w któ­rym przed la­ty mie­szka­li: Ty­tus Dzia­łyń­ski, je­go syn Jan o­raz sam Za­moy­ski, z cze­go dwóch os­tat­nich do­ko­na­ło tu­taj ży­wo­ta. Po śmie­rci Za­moy­skie­go w po­ko­ju wy­sta­wio­no go­tyc­ki oł­ta­rzyk dre­wnia­ny i stąd po­mie­szcze­nie to do cza­sów przed­wo­jen­nych na­zy­wa­no ka­pli­cą. Je­dy­nym me­blem po­zo­sta­łym z ory­gi­nal­ne­go wy­po­sa­że­nia ko­mna­ty jest ma­ho­nio­we em­pi­ro­we biu­rko z XIX wie­ku. Na biu­rku tym miał sy­piać os­ta­tni wła­ści­ciel za­mku, co rze­ko­mo zwią­za­ne by­ło z je­go o­biet­ni­cą zło­żo­ną w dzie­ciń­stwie, że bę­dzie sy­piał na twar­dym po­sła­niu, je­że­li za je­go ży­cia Pol­ska od­zys­ka u­pra­gnio­ną nie­po­dle­głość. Cen­nym eks­po­na­tem jest rów­nież o­rze­cho­wa sza­fa gdań­ska z in­tar­sjo­wa­ny­mi we­wnątrz po­sta­cia­mi wo­jow­ni­ków, a tak­że po­cho­dzą­cy z XVIII stu­le­cia glo­bus, XIX-wie­czny sto­jak do map i nie­wiel­ka ko­lek­cja o­bra­zów i rzeź­by. Na osob­ną u­wa­gę za­słu­gu­je wy­ko­na­ny z ko­rze­nia brzo­zy, ma­ho­niu i orze­cha par­kiet, któ­re­go de­ko­ra­cja na­śla­du­je wzo­rzys­ty dy­wan z ro­do­wy­mi her­ba­mi O­goń­czyk i Je­li­ta.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

NA GÓRZE PO LEWEJ POKÓJ WŁADYSŁAWA ZAMOYSKIEGO; PONIŻEJ KLATKA SCHODOWA W WIEŻY
NA FOTOGRAFIACH PO PRAWEJ SCHODY PROWADZĄCE NA 1. PIĘTRO


achod­nią część dol­nej kon­dy­gna­cji zaj­mu­je Po­kój Ge­ne­ra­łow­ej, apar­ta­ment pa­ni domu, a więc naj­pierw Ce­le­sty­ny Dzia­łyń­skiej (+1883), mał­żon­ki Ty­tu­sa, a na­stęp­nie jej cór­ki Jad­wi­gi Za­moy­skiej, któ­ra mie­szka­ła tu­taj w la­tach 1881-86 o­az 1920-23 i tu­taj u­mar­ła. Z pier­wot­ne­go wy­po­sa­że­nia po­ko­ju Ce­le­sty­ny prze­trwa­ły je­dy­nie dwa eks­po­na­ty: he­ba­no­wy ka­bi­net ho­len­der­ski z XVII wie­ku i sześ­cio­skrzy­dło­wy pa­ra­wan z chiń­ską de­ko­ra­cją. Z cza­sów Ja­dwi­gi za­cho­wał się prze­pięk­ny o­rze­cho­wy se­kre­ta­rzyk an­giel­ski, XVIII-wie­czne me­bel­ki dzie­cin­ne, ka­bi­net z koś­ci sło­nio­wej o­raz tu­rec­ki dę­bo­wy fo­tel. Po­zo­sta­łe me­ble, rów­nie o­ry­gi­nal­ne i nie mniej cie­ka­we, po­cho­dzą z in­nych dóbr ro­do­wych Dzia­łyń­skich. Cha­rak­ter po­miesz­cze­nia pod­kre­śla wy­sta­wa pa­mią­tek ro­dzin­nych, głów­nie por­tre­tów i fo­to­gra­fii, w tym jed­ne z naj­cen­niej­szych ry­sun­ków w zbio­rach kór­nic­kich: dzie­ła Ar­tu­ra Grot­tge­ra, Ja­na Nor­bli­na i Mar­cel­le­go Bac­cia­rel­le­go. Po­za wy­po­sa­że­niem u­wa­gę zwie­dza­ją­cych przy­cią­ga wy­ko­na­na z sześ­cio­kąt­nej ta­fli in­tar­sjo­wa­na po­dło­ga, a ta­kże oz­do­bio­ny de­ko­ra­cją sztu­ka­tor­ską su­fit z mo­ty­wa­mi ro­ze­ty i gwia­zdy. W ścia­nie za­chod­niej znaj­du­ją się drzwi bal­ko­no­we pro­wa­dzą­ce do log­gi, z któ­rej daw­niej roz­cią­gał się wi­dok na je­zio­ro Kór­nic­kie (dziś za­sło­nię­ty drze­wa­mi), na­to­miast w ścia­nie pół­noc­nej o­so­by spo­strze­gaw­cze doj­rzą od­kryw­kę XVI-wiecz­ne­go mu­ru, po­zo­sta­wio­ną po po­wo­jen­nym re­mon­cie zam­ku.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

POKÓJ GENERAŁOWEJ, Z LEWEJ STRONY WIDOCZNA ODKRYWKA XVI-WIECZNEGO MURU


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

SALON; PO PRAWEJ CZARNA SALA


nętrze Sa­lo­nu zgod­nie ze swo­ją fun­kcją na­le­ży do naj­bar­dziej re­pre­zen­ta­cyj­nych w zam­ku kór­nic­kim, co pod­kreś­la­ją zło­co­ne sztu­ka­te­rie su­fi­tu, zdo­bio­ne dę­bo­we por­ta­le, po­kaź­ny mar­mu­ro­wy ko­mi­nek i pięk­ny par­kiet. Po­kój za­cho­wał w wię­kszoś­ci au­ten­tycz­ny wy­strój z po­ło­wy XIX wie­ku, wy­ko­na­ny przez sto­la­rzy za­tru­dnio­nych przez Dzia­łyń­skie­go pod­czas prze­bu­do­wy re­zy­den­cji. Do naj­cie­kaw­szych wy­sta­wio­nych tu eks­po­na­tów na­le­żą dwie ka­na­py ma­ho­nio­we, stół z mo­zai­ką kom­po­no­wa­ną z sę­ków szes­nas­tu ga­tun­ków drzew, za­byt­ko­wy ze­gar fran­cus­ki, XVIII-wiecz­na fran­cus­ka har­fa i for­te­pian Klau­dy­ny Po­toc­kiej, na któ­rym we­dług tra­dy­cji gry­wał Fry­de­ryk Cho­pin. Za­moy­ski na­zy­wał to po­miesz­cze­nie po­ko­jem ska­zań­ców, po­nie­waż wię­kszość znaj­du­ją­cych się tu­taj por­tre­tów przed­sta­wia o­so­by ska­za­ne za u­dział w po­wsta­niach na­ro­do­wych. Do Sa­lo­nu przy­le­ga nie­wiel­ki Sa­lo­nik - skro­mny po­ko­ik peł­nią­cy pier­wot­nie fun­kcję sy­pial­ni. Je­go głów­ną oz­do­bą jest czer­wo­ny mar­mu­ro­wy ko­mi­nek, nad któ­rym za­wie­szo­no ba­ro­ko­we lus­tro sa­skie - są to je­dy­ne e­le­men­ty wy­po­sa­że­nia pa­mię­ta­ją­ce cza­sy Ce­le­sty­ny Dzia­łyń­skiej. Naj­cie­kaw­szym me­blem jest tu­taj ka­bi­net wy­kła­da­ny szyl­kre­tem, brą­zem i ma­są per­ło­wą z XVII wie­ku. Po­zo­sta­łe me­ble są kla­sy­cys­tycz­ne i po­cho­dzą z prze­ło­mu XVIII i XIX stu­le­cia. Po­dob­nie jak w in­nych po­miesz­cze­niach, Sa­lo­nik zdo­bi po­kaź­na ko­lek­cja XVI-XIX-wiecz­nych ma­lo­wi­deł, w tym Por­tret chło­pca ar­tys­ty Ga­le­az­zi­no, przez wie­le lat u­cho­dzą­cy fał­szy­wie za obraz pędz­la Ty­cja­na. Kie­ru­jąc się da­lej na wschód wcho­dzi­my do Czar­nej Sa­li, czy­li daw­nej sie­ni zam­ko­wej, po­wsta­łej z wy­dzie­lo­nej czę­ści sie­ni ba­ro­ko­we­go pa­ła­cu. Pra­wdo­po­do­bnie wła­śnie w tym miej­scu, od cza­sów śre­dnio­wiecz­nych aż do XVIII-wiecz­nej prze­bu­do­wy znaj­do­wał się bu­dy­nek bra­mny z wja­zdem na dzie­dzi­niec zam­ko­wy. Na­zwa sa­li po­cho­dzi od pro­wi­zo­ry­cznej, po­ma­lo­wa­nej przez Dzia­łyń­skie­go cza­rną fa­rbą ce­men­to­wej po­sadz­ki, któ­rą w 1961 ro­ku za­stą­pi­ła po­dło­ga z mar­mu­ru. W dru­giej po­ło­wie XIX wie­ku po­mie­szcze­nie to zwa­ne wów­czas sie­nią o że­laz­nych ko­lum­nach peł­ni­ło fun­kcję re­pre­zen­ta­cyj­ne­go sa­lo­nu, gdzie przyj­mo­wa­no go­ści. Dziś u­rzą­dzo­no tu­taj nie­wiel­ką eks­po­zy­cję ma­lo­wi­deł i do­mo­wych sprzę­tów u­żyt­ko­wych, z któ­rych naj­cen­niej­szym jest em­pi­ro­wy sto­lik wy­ło­żo­ny po­cho­dzą­cą z cza­sów chry­stu­so­wych mo­zai­ką z Pom­pe­jów przed­sta­wia­ją­cą psa strze­gą­ce­go do­mos­twa.




PLAN PARTERU ZAMKU KÓRNICKIEGO: 1. SIEŃ, 2. POKÓJ WŁADYSŁAWA ZAMOYSKIEGO, 3. POKÓJ GENERAŁOWEJ. 4. SALON, 5. SALONIK,
6. CZARNA SALA, 7. SALA JADALNA, 8. BUDUAREK, 9. POKÓJ MARII ZAMOYSKIEJ, 10. ZAKĄTEK MYŚLIWSKI


a wschód od Cza­rnej Sa­li mie­ści się Sa­la Ja­dal­na zwa­na też Her­bo­wą. Głó­wną oz­do­bą te­go po­miesz­cze­nia jest ka­se­to­wy strop mie­szczą­cy w 71 skrzyń­cach tar­cze z her­ba­mi XV-wiecz­ne­go ry­cer­stwa pol­skie­go - okreś­la­ny­mi kie­dyś nie­pra­wi­dło­wo her­ba­mi ry­ce­rzy wal­czą­cych pod Grun­wal­dem. Je­den pu­sty ka­se­ton sta­no­wił o­biekt żar­tów Ty­tu­sa, któ­ry lu­bił po­wta­rzać, że uzu­peł­ni go w ra­zie po­trze­by od­po­wied­nim her­bem przy­by­wa­ją­ce­go goś­cia. Z ory­gi­nal­ne­go wy­po­sa­że­nia sa­li za­cho­wa­ły się je­dy­nie ne­o­ba­ro­ko­we wy­pla­ta­ne krzes­ła z wy­so­kim o­par­ciem i ba­ro­ko­wa pra­sa do bie­liz­ny sto­ło­wej z prze­ło­mu XVII i XVIII stu­le­cia. Po­zo­sta­łe me­ble spro­wa­dzo­ne zo­sta­ły póź­niej, choć są rów­nie sta­re i cen­ne. Na ścia­nach - po­dob­nie jak w Sa­lo­nie - roz­wie­­szo­no re­pre­zen­ta­cyj­ne, wiel­kie por­tre­ty przod­ków, któ­rym to­wa­rzy­szy Bia­ła Da­ma, czy­li słyn­ny wi­ze­ru­nek Te­o­fi­li z Dzia­łyń­skich Po­tu­lic­kiej. Przej­ście z Czar­nej Sa­li do Po­ko­ju Ma­rii Za­moy­skiej pro­wa­dzi przez o­stro­łu­ko­wy por­tal ob­wie­dzio­ny go­ty­zu­ją­cą wi­cią ro­ślin­ną i oz­do­bio­ny her­ba­mi ro­du Dzia­łyń­skich. Po­kój Ma­rii pier­wot­nie peł­nił fun­kcję kom­na­ty go­ścin­nej, póź­niej pry­wat­nych a­par­ta­men­tów Iza­be­li Dzia­łyń­skiej i Ma­rii Za­moy­skiej, sio­stry Wła­dy­sła­wa. Cha­rak­te­rys­tycz­nym e­le­men­tem de­ko­ra­cyj­nym jest tu­taj bo­ga­ta sztu­ka­te­ria su­fi­tu w for­mie ge­o­met­rycz­nej ple­cion­ki o­rien­tal­nej, two­rzą­cej po­środ­ku gwia­zdę. W czę­ści przy­o­kien­nej znaj­du­je się na niej na­pis a­rab­ski z pod­sta­wo­wym wy­zna­niem wia­ry is­lam­skiej - był to hołd Dzia­łyń­skie­go dla Tur­cji, któ­ra ja­ko je­dy­ne z ów­czes­nych państw nie uz­na­ła roz­bio­ru Pol­ski. Z pier­wot­ne­go wy­po­sa­że­nia za­cho­wa­ły się w tej sa­li dwie XVII-wiecz­ne zdo­bio­ne ma­ci­cą pe­rło­wą szaf­ki, ka­na­pa i dę­bo­we fo­te­le o­bi­te wiel­ko­pol­ską pa­sias­tą tka­ni­ną lu­do­wą, a tak­­że krze­sła z drew­na grusz­ko­we­go wy­ko­na­ne praw­do­po­dob­nie we­dług pro­jek­tu Ce­les­ty­ny Dzia­łyń­skiej. War­to ta­kże zwró­cić u­wa­gę na ro­ko­ko­we se­kre­ta­rzy­ki, wy­kła­da­ny he­ba­nem i pa­li­san­drem stół ho­len­der­ski o­raz sto­lik to­a­le­to­wy u­ży­wa­ny przez Ma­rię do prze­cho­wy­wa­nia farb i przy­bo­rów ma­lar­skich. Oz­do­bą ścian są por­tre­ty ro­dzin­ne i pra­ce au­tor­skie Za­moy­skiej. Na pół­noc od Po­ko­ju Ma­rii znaj­du­je się na­kry­te skle­pie­niem kry­szta­łow­ym o­śmio­kąt­ne po­miesz­cze­nie, zwa­ne Za­kąt­kiem My­śliw­skim. Je­go cen­tral­ną część wy­peł­nia ko­lis­ta ka­na­pa, wo­kół któ­rej w ga­blo­tach i na ścia­nach wy­sta­wio­no pa­miąt­ki z za­mor­skich po­dró­ży Wła­dy­sła­wa Za­moy­skie­go, wśród nich ma­ski czasz­ko­we, pal­mo­wy ka­pe­lusz - po­da­ru­nek sio­stry kró­la Wysp Ha­waj­skich księż­nicz­ki Li­li’­uo­ka­la­ni, oraz naj­star­szy eks­po­nat mu­ze­um – li­czą­ca po­nad 3000 lat ka­mien­na fi­gur­ka ob­rzę­do­wa z te­re­nów Pa­pui No­wej Gwi­nei.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

NA GÓRZE PO LEWEJ POKÓJ MARII ZAMOYSKIEJ; PONIŻEJ ZAKĄTEK MYŚLIWSKI
NA FOTOGRAFIACH PO PRAWEJ SALA JADALNA


ajwięk­szą i nie­wąt­pli­wie naj­bar­dziej roz­sła­wio­ną kom­na­tą na zam­ku kór­nic­kim jest Sa­la Mau­re­tań­ska, uk­ształ­to­wa­na w cza­sie os­tat­niej je­go roz­bu­do­wy z po­łą­cze­nia dwóch kom­nat i do­bu­do­wa­nia po­miesz­cze­nia w czwo­ro­bocz­nej wie­ży. W za­ło­że­niach Ty­tu­sa Dzia­łyń­skie­go pier­wot­nie mia­ła znaj­do­wać się w niej bi­blio­te­ka, jed­nak już po śmie­rci fun­da­to­ra, de­cy­zją je­go sy­na Ja­na Kan­te­go u­rzą­dzo­no tu­taj sa­lę mu­ze­al­ną, w któ­rej zgro­ma­dzo­no daw­ne uz­bro­je­nie, pa­miąt­ki po przod­kach, przy­ja­cio­łach i sław­nych ro­da­kach, wy­eks­po­no­wa­ne na za­mon­to­wa­nych jesz­cze przez oj­ca re­ga­łach ksią­żko­wych. Kom­na­ta skła­da się z dwóch mniej­szych sal i al­kie­rza, od­dzie­lo­nych od sie­bie por­ty­ka­mi, zbu­do­wa­nym z trzech ar­kad wspar­tych na cien­kich ko­lu­mien­kach. Ka­żda z jej czę­ści wy­ko­na­na zo­sta­ła w in­nym sty­lu - spo­tkać mo­żna tu­taj za­rów­no na­wią­za­nia do śre­dnio­wiecz­nej ar­chi­tek­tu­ry a­rab­skiej jak i fo­rmy in­spi­ro­wa­ne an­giel­ską sztu­ką go­ty­cką. W sa­li wy­sta­wio­no wie­le cen­nych eks­po­na­tów m.in. ory­gi­nal­ne zbro­je pol­skiej ja­zdy z bar­dzo rza­dką peł­ną zbro­ją hu­sar­ską ze skrzy­dłem, pol­ską i wscho­dnią broń bia­łą, ku­sze my­śliw­skie, de­ko­ra­cyj­ne rzę­dy koń­skie, la­ski mar­szał­kow­skie, oz­dob­ne za­sta­wy sto­ło­we, XVIII-wie­czne ko­lek­cje por­ce­la­ny miś­nień­skiej. W cen­tral­nej czę­ści sto­ją ga­blo­ty, w któ­rych u­miesz­czo­no prze­dmio­ty o­dzie­dzi­czo­ne przez Dzia­łyń­skich po przod­kach: pu­cha­ry, wy­ro­by zło­tni­cze i naj­star­szy pre­zen­to­wa­ny tu­taj za­bytek - me­da­lio­nik z wi­ze­run­kiem św. Pio­tra, przy­pusz­czal­nie po­cho­dzą­cy z XI-wie­czne­go łań­cu­cha o­pa­tów be­ne­dyk­tyń­skich z Kru­szwi­cy. Sztu­ce sa­kral­nej po­świ­ęco­no wscho­dnią część Sa­li Mau­re­tań­skiej, gdzie po­dzi­wiać mo­żna wy­ko­na­ny z ko­ści sło­nio­wej dy­ptyk fran­cu­ski ze sce­ną Ko­ro­na­cji Trzech Kró­li, XV-wie­czne księ­gi re­li­gij­ne, ro­mań­skie na­czy­nia na wo­dę o­raz ró­wnie sta­re cio­sy ka­mien­ne z twa­rza­mi po­gań­skich de­mo­nów. Os­tat­nim po­miesz­cze­niem na tra­sie zwie­dza­nia za­mku jest Apar­ta­ment Go­ścin­ny, któ­ry za ży­cia Ty­tu­sa Dzia­łyń­skie­go pe­łnił fun­kcję ma­ga­zy­nu me­bli i obra­zów, i za­gos­po­da­ro­wa­ny zo­stał do­pie­ro w la­tach 60. XIX wie­ku, gdy u­rzą­dzo­no w nim po­kój mie­szkal­ny.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

W SALI MAURETAŃSKIEJ, NA DOLE PO LEWEJ HALL NA PIĘTRZE


za­mku pro­wa­dzi dzia­łal­ność rów­nież bi­blio­te­ka, za­ło­żo­na w 1817 ro­ku przez Ty­tu­sa Dzia­łyń­skie­go w ro­dzin­nym Ko­na­rze­wie i w ro­ku 1826 prze­nie­sio­na do Kór­ni­ka. Na­le­żą­cy do Pol­skiej Aka­de­mii Nauk księ­go­zbiór li­czy o­ko­ło 350 ty­się­cy wo­lu­mi­nów, w tym po­nad 40 ty­się­cy sta­ro­dru­ków, wśród nich rę­ko­pi­sy III czę­ści Dzia­dów i bal­la­dy Pan Twar­dow­ski, czy frag­men­ty Be­niow­skie­go Ju­liu­sza Sło­wac­kie­go. Uni­ka­ta­mi są XVI-wie­czne wy­da­nia dru­kiem po­ezji Ja­na Ko­cha­now­skie­go, naj­star­szym zaś skry­ptem jest tu­taj rę­ko­pis fran­cu­ski po­cho­dzą­cy z prze­ło­mu IX i X stu­le­cia.


Polska Akademia Nauk Bilbioteka Kórnicka
ul. Zamkowa 5, 62-035 Kórnik-Zamek
tel.: +48 61 817 00 81 - sekretariat
+48 531 990 142 - rezerwacja biletów
e-mail: sekretariat.zamek(at)bk.pan.pl

Godziny otwarcia zamku
Ceny biletów





ZAMEK W KÓRNIKU, PLAN PIERWSZEGO PIĘTRA: 1. HALL, 2. SALA MAURETAŃSKA, 3. SKARBCZYK, 4. APARTAMENT GOŚCINNY




órnik po­ło­żo­ny jest w od­le­głoś­ci 20 km na po­łud­nio­wy wschód od Poz­na­nia, przy tra­sie S11 Poz­nań-Ka­to­wi­ce. Oso­by, któ­re po­dró­żu­ją ko­le­ją, po­win­ny być przy­go­to­wa­ne na bar­dzo dłu­gi spa­cer, po­nie­waż przy­sta­nek PKP od­da­lo­ny jest od mia­sta aż o 5 km. Do Kór­ni­ka kur­su­je z Poz­na­nia ko­mu­ni­ka­cja pod­miej­ska li­nii 501 i 560 (wy­jazd z Ron­da Ra­ta­je). Za­mek stoi nie­o­po­dal Ry­nku, oko­ło 300 me­trów na po­łud­nie od ra­tu­sza. Sa­mo­chód najwygodniej zaparkować przy Rynku, na prywatnym parkingu przy ul. Zamkowej (jadąc od strony miasta trzeba minąć zamek) lub bezpośrednio przy głównym wejściu do muzeum. Wszystkie opcje są płatne, przy czym ostatnia z wymienionych kosztuje najwięcej. (ma­pa zam­ków wo­je­wódz­twa)




1. A. Chyczewska: Zamek Kórnicki, 1973
2. B. Dolczewska, M. Kosman: Zamek w Kórniku
3. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
4. R. Prinke: Cnota dziwacka - właściciele Kórnika w kręgu poznańskich wolnomularzy, PAN BK 2017
5. K. Stępińska: Pałace i zamki w Polsce dawniej i dziś, KAW 1977
6. B. Wernichowska, M. Kozłowski: Duchy polskie, PTTK Kraj 1985


IMG BORDER=1 style=

WIDOK ZAMKU KÓRNICKIEGO OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK OD STRONY PÓŁNOCNO-ZACHODNIEJ


W pobliżu:
Poznań - zamek królewski XIIIw., przebudowany, 21 km
Jezioro Góreckie - ruina neogotyckiego zameczku XIXw., 22 km



Warto zobaczyć również:


W sto­ją­cym po prze­ciw­nej stro­nie ul. Zam­ko­wej nie­wiel­kim bu­dyn­ku Po­wo­zo­wni skro­mną, lecz bar­dzo cie­ka­wą eks­po­zy­cję XIX-wie­cznych po­jaz­dów za­przę­go­wych, za­ku­pio­nych przez Ja­na Dzia­łyń­skie­go pod­czas po­by­tu w Pa­ry­żu w 1856 ro­ku. Tran­sa­kcja ku­pna o­bej­mo­wa­ła trzy po­wo­zy wy­ko­na­ne przez an­giel­ską fir­mę Bar­ker & Co, ró­żnią­ce się pod wzglę­dem prze­zna­cze­nia, ga­ba­ry­tów i wy­po­sa­że­nia. Naj­droż­szą z ca­łej trój­ki by­ła Dro­me­za, przy­sto­so­wa­na do od­by­wa­nia da­le­kich wy­praw ka­re­ta sy­pial­na. Dla ce­lów ty­po­wo dwor­skich, na po­trze­by re­pre­zen­ta­cyj­nych, ale nie­zbyt od­le­głych po­dró­ży słu­ży­ła wy­po­sa­żo­na w roz­su­wa­ne scho­dy e­le­gan­cka Ber­li­ne de Ga­la, na­to­miast kró­tkie wy­cie­czki po oko­li­cy re­a­li­zo­wa­no z wy­ko­rzy­sta­niem o­twar­te­go po­wo­zu Ca­le­­che. Ko­le­kcję trzech świe­tnie wy­ko­na­nych (fir­ma Bar­ker & Co na prze­ło­mie XIX i XX wie­ku roz­po­czę­ła współ­pra­cę z Rolls-Roy­ce’m) po­jaz­dów u­zu­peł­nia ka­re­ta włoś­ciań­ska bę­dą­ca włas­noś­cią Kór­nic­kie­go To­wa­rzys­twa Kul­tu­ral­ne­go.


IMG

IMG

IMG




Roz­cią­ga­ją­ce się na po­łud­nie od zam­ku Ar­bo­re­tum Kór­nic­kie, za­ło­żo­ne przez Ty­tu­sa Dzia­łyń­skie­go i je­go sy­na Ja­na, któ­rzy w la­tach 1830-80 prze­kształ­ci­li ba­ro­ko­we ge­o­met­rycz­ne o­gro­dy fran­cus­kie w ro­man­tycz­ny park kra­jo­bra­zo­wy w ty­pie an­giel­skim o na­tu­ral­nym u­kła­dzie alei i drzew. W li­czą­cym 30 he­kta­rów po­wierz­chni bo­ta­ni­ku ro­śnie o­ko­ło 3,500 ga­tun­ków drzew i krze­wów, wśród nich wie­le kil­ku­set­let­nich o­ka­zów wy­stę­pu­ją­cych na­tu­ral­nie w umiar­ko­wa­nych stre­fach pół­ku­li pół­no­cnej, prze­de wszys­tkim lip, bu­ków i dę­bów. Po­nad­to mo­żna tu­taj spo­tkać bo­ga­te ko­le­kcje brzóz, jo­deł, cy­pryś­ni­ków, orze­chów, bzów i ró­ża­necz­ni­ków, a ta­kże bę­dą­ce wi­zy­tów­ką o­gro­du kór­nic­kie­go ma­gno­lie z naj­star­szym o­ka­zem 160-let­niej ma­gno­lii drze­wias­tej. Ar­bo­re­tum na­le­ży do In­sty­tu­tu Den­dro­lo­gii PAN i jest udos­tęp­nio­ne do zwie­dza­nia przez o­krą­gły rok.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




W odda­lo­nej o 12 ki­lo­met­rów na za­chód od Kór­ni­ka nie­wiel­kiej wsi Ro­ga­lin prze­pięk­ny ze­spół pa­ła­co­wo par­ko­wy, sie­dzi­ba ro­du hra­bio­wskie­go Ra­czyń­skich. Je­go cen­tral­nym pun­ktem jest wznie­sio­ne w la­tach 1770-76 z ini­cja­ty­wy Ka­zi­mie­rza Ra­czyń­skie­go pó­źno­ba­ro­ko­we za­ło­że­nie w ty­pie en­tre cour et jar­din, skła­da­ją­ce się z mo­nu­men­tal­ne­go gma­chu głów­ne­go i po­łą­czo­nych z nim ćwierć­ko­lis­ty­mi skrzy­dła­mi ga­le­rio­wy­mi dwóch o­fi­cyn bocz­nych, uzu­peł­nio­nych im­po­nu­ją­cą a­le­ją ka­szta­no­wą w czę­ści fron­to­wej i roz­cią­ga­ją­cym się od za­cho­du o­gro­dem fran­cus­kim. W bu­dyn­ku pa­ła­co­wym mie­ści się obec­nie mu­ze­um (od­dział Mu­ze­um Na­ro­do­we­go w Poz­na­niu) z im­po­nu­ją­cą ko­lek­cją o­bra­zów au­tor­stwa ta­kich ar­tys­tów jak Ja­cek Mal­czew­ski, Le­on Wy­czół­kow­ski, Sta­nis­ław Wys­piań­ski czy Jan Ma­tej­ko. Kil­ka­set me­trów na wschód od pa­ła­cu, przy dro­dze do Kór­ni­ka, stoi zbu­do­wa­ny przez Ed­war­da Ra­czyń­skie­go kla­sy­cys­tycz­ny koś­ciół pod wez­wa­niem św. Mar­ce­li­na, wzo­ro­wa­ny na rzym­skiej świą­ty­ni z I w. p.n.e. w Ni­mes. Po­sia­da on dwie kon­dyg­na­cje, z któ­rych część gór­na pe­łni fun­kcję ka­pli­cy pa­ła­co­wej, w dol­nej zaś u­miesz­czo­no mau­zo­le­um ro­du Ra­czyń­skich, gdzie spo­czął m.in. by­ły pre­zy­dent RP na uchodź­ctwie Ber­nard Ed­ward Ra­czyń­ski. Atrak­cji te­go miej­sca do­peł­nia u­sy­tu­o­wa­na po prze­ciw­nej stro­nie ze­spo­łu pa­ła­co­wo-par­ko­we­go tzw. dą­bro­wa ro­ga­liń­ska, czy­li naj­więk­sze w Eu­ro­pie, li­czą­ce o­ko­ło 1500 drzew sku­pis­ko po­mni­ko­wych dę­bów szy­puł­ko­wych. Naj­słyn­niej­sze z nich to o­czy­wiś­cie Lech, Czech i Rus, któ­rych wiek sza­co­wa­ny jest na 700-800 lat.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




STRONA GŁÓWNA

tekst: 2015, 2019
fotografie: 2008, 2013, 2017, 2018, 2019
© Jacek Bednarek