|
bidos to maleńkie, otoczone wysokimi murami średniowieczne miasteczko, które swymi brukowanymi ulicami i pobielanymi domami z koniecznie czerwoną dachówką robi fantastyczne, bajkowe wrażenie. Tę szczególną atmosferę tworzą dodatkowo kręte schody prowadzące na mury obronne, skąd roztacza się efektowny widok na okoliczne wioski, wiatraki i winnice.
Główną atrakcją miasteczka jest Castelo dos Dinis (zamek króla Dinisa), który przekształcono w luksusowy hotel typu pousada (ok. 700zł za dobę). Budowla wyróżnia się na tle innych portugalskich warowni wyjątkowo spójną sylwetką oraz okrągłymi masywnymi wieżyczkami. Niestety, jakiś przypadkowy architekt postanowił poprawić funkcjonalność zamku przez wbudowanie w jego frontową część wielkiego plastikowego okna, które w połączeniu z czymś na kształt klimatyzatora (straszącego z dachu twierdzy) nadaje zamkowi "niepowtarzalny", jedyny w swoim rodzaju styl. Ale nawet takie potworki nie są w stanie zaszkodzić urokowi tego wyjątkowo pięknego zamczyska.
| |